Thanks to the user neo1989 (see the Elendili forum) we found the proper form of the Sindarin dialog between Lindir and Elrond in The Hobbit: The Unexpected Journey (Extended Edition). It is as follows:
Subtitle: ‚The kitchen is under enormous strain, we are almost out of wine. How long do you think they will be with us?’
Subtitle: ‚That has yet to be decided’ (lit. ‚They are not going anywhere’).
*taenen ‚extended’: pp. form of *taen- v. ‚extend’ (?); cf. √TAJ (1) ‚extend, lenghten’ [A Gatway to Sindarin (GtS), p. 313]
*bar-en-abed n. ‚kitchen (lit. house of the cooking)’: *abed ‚cooking’, inf. form of *ab- ‚cook’ (?); compare with Bar-en-Danwedh ‚House of the Ransom (S, UT); cf. √AP (1) ‚food’ (GtS 295)
athar prep. ‚beyond, across’ (GtS 240)
glaind, pl. of gland ‚boundary’ (VT 42:8, GtS 257)
*nevui adj. pref. ‚near’; cf. nef, nev- ‚hither, near, on this side’ (GtS 276)
*penim v. ‚we are lacking’; personal form of *pen- ‚to be lacking’ + -m ‚we’; compare with pen (1) prep. ‚without, lacking, -less’ (GtS 280)
miruvor n. ‚wine’ (in the movies David Salo decided that this Quenya term from Valinor would mean ‚wine’ in Middle-earth)
*manann adv. ‚how long?’; from man ‚how’ + and-, -ann ‚long’
ingadh ‚you guess’, personal form of *ing- ‚guess’; cf. √IŊK ‚guess’ (GtS 299)
namen ‚with us’
i ‚that’
darthathar ‚they will stay’
mennar ?
úno ?
Help us to decipher the rest of the dialog!
Compare it with our guess made more than a week ago (here).
_____________________
G-i-P stands for Gwaith-i-Phethain, âThe Fellowship of the Word-smithsâ or the linguistic website devoted to post-Tolkienian constructions in the âreconstructedâ languages of Middle-earth [link].
[Elendilion, a Polish website about Tolkien and Tolkienists, has about 100 articles in English (Westron). See them here.]
Another Christmas and another honest gift from the Hungarian linguist, Gabor „Cerebrum” Lorinczi (of Parf-en-Ereglas website)! Below you will find his analysis concerning the Sindarin phrases from the movie The Hobbit: The Desolation of Smaug. Cerebrum wrote in his message:
This time, because of a lot of uncertainty, I can provide only a quasi-complete analysis of the Sindarin dialogues from the movie.
I marked in red those words I have no idea about and in blue those I am not sure of. (In both of these cases, there is a chance that the spelling is not correct.) I am really curious about your opinion on these
Jeszcze raz przypominamy o grudniowych i styczniowych datach, które upamiętniają Tolkiena i łączą nas ze Śródziemiem. Dziś bowiem mamy „dzień Earendela”, a zbliża się czas Zimowych Godów i dzień imienin Profesora
Najpierw kilka kalendarzowych ciekawostek (jeżeli nie zaznaczono inaczej, pochodzą one z Władcy Pierścieni, Dodatku D). Doba (sindarińskie aur, quenejskie ré) to czas dnia (sind. calan, quen. aurë) i czas nocy (sind. fuin, quen. lómë)*. Elfy liczą dobę od zachodu słońca do kolejnego zachodu (jak my w kalendarzu liturgicznym). Ludzie od wschodu do kolejnego wschodu. Pora tuż przed wschodem to jutrzenka (hobbickie morrowdim, sind. minuial, quen. tindómë), a po zachodzie zmierzch (hobbickie evendim, sind. aduial, quen. undómë). Zjawisko brzasku (sind. uial) znamy tylko w naszej bardziej północnej części Śródziemia. Obecnie jesteśmy na przełomie jesieni (sind. iavas, quen. yávië) i zimy (sind. rhîw, quen. hrívë). Porę tę nazywamy przedzimiem lub szarugą jesienną (sind. firith, narbeleth, a w quen. quellë, lasse-lanta). W Ponownie Zjednoczonym królestwie Elessara i Eldariona najbliższe trzy miesiące to Girithron (sind. ‚trzęsący z zimna’, w quen. Ringarë), Narwain (sind. ‚nowosłoneczny’, w quen. Narvinyë) i Nínui (sind. ‚mokry’, w quen. Nénimë). Wedle Reformy Naszego Kalendarza mija właśnie rok 69 Czwartej Ery, a zacznie się niedługo rok 70.
Oto ważne daty grudnia i stycznia:
8 grudnia obchodziliśmy 10. rocznicę powstania Forum Elendilich (link). Z tej okazji organizujemy 10 konkursów (pierwszy znajdziecie tutaj)
13 grudnia, premiera Hobbita: Pustkowia Smauga w wielu krajach Europy (przeczytaj recenzję po irlandzkiej premierze! – tutaj).
21 grudnia o godz. 18.11 zachodzi zjawisko przesilenia zimowego, które bez przyrządów astronomicznych obserwuje się dopiero w okolicach 25 grudnia. To dziś obchodzimy „dzień Earendila” (czytaj tutaj).
22-27 grudnia to Zimowe Gody (ang. Yuletide – więcej tutaj) czyli odpowiednik 29-30 Foreyule’a, 1 Yule, 2 Yule, 1-2 Afteryule’a w kalendarzu Shire’u z kulminacją w nocy z 24 na 25 grudnia (Wigilia i Boże Narodzenie) – czyli koniec Starego (1. Yule) i początek Nowego Roku (2. Yule) w Shire oraz wielu innych częściach Śródziemia. W nocy 24/25 grudnia w Anglii do dzieci przychodzi Father Christmas (‚Święty Mikołaj’, ‚Wigiliarz’, ‚Gwiazdor’), a w Śródziemiu Father Yule? Wedle Reformy Naszego Kalendarza 24/25 grudnia mija właśnie rok 69 Czwartej Ery, a zacznie się niedługo rok 70.
26 grudnia, polska premiera filmu Hobbit: Niezwykła podróż (jak to oddać w sindarinie i quenya? Samo słowo ‚hobbit’ to sind. Perian, quen. Periandë).
27 grudnia, dzień św. Jana Ewangelisty, czyli imieniny Profesora Tolkiena.
Yesterday evening I could see The Hobbit: Desolation of Smaug in IMAX (Katowice, Poland). Last year we tried to find out all the linguistic elements of the last movie (the results can be seen here: Complete analysis of the Sindarin dialogs and Hobbit’s Quenya, Orkish and Khuzdûl!). Let us do the same with H:DoS! It will be more complicated. I could hear there great amount of Sindarin (especially in the dialogs between Legolas and Tauriel; some phrases by Thranduil), a lot of Orkish (Azog, Bolg and their Orkish soldiers), some Black Speech (by Sauron – terrible demonic scene!), some Quenya (by Gandalf) and not so many Khuzdûl. I could see a lot of beautiful runes (mainly Angerthas Erebor) – on the back doors of the Lonely Mountain, on Kili’s talisman, inside of Erebor. There were even some Orkish signs! I liked semi-Scottish accent of the inhabitants of Esgaroth. The Lake Town has become one of my most favourite locations in the whole cycle of the Middle-earth movies by Peter Jackson. I would love to know your opinion about these – mentioned above – elements of the new movie. Help me to find out the linguistic secrets of The Hobbit: The Desolation of Smaug!
Some of them are alredy beeing discussed on the TORn Message Board (see here). We can find there a picture of Kili’s talisman, the Sindarin phrases like ú-dangada e orchal ‚I do not understand the king’, Legolas or man os Tauriel? ‚What about Tauriel?’. They discuss the name of the Starlight Feast (Mereth in-Gil?). In my humble opininion the Cirth on Kili’s talisman read something like *ingikh’ di. The interesting research has already began…
Z nami Wszystkich Świętych, a za miesiąc szykować się będziemy do Świąt Bożego Narodzenia. Przypominamy lingwistyczny, bardzo świąteczny (czy wręcz nawet świętobliwy) wpis z 2009 z relacją z lektury jednego z listów Profesora Tolkiena – listu o holy words...
Prawdopodobnie w kwietniu 1958 r. jezuita ks. Robert Murray napisał do Tolkiena z pytaniem o określenia świętości z punktu widzenia językoznawcy. Profesor odpowiedział listem, który znajduje się w wydanym zbiorze jego korespondencji. W opracowaniu Carpentera nosi on numer 209. Pochodzi z 4 maja 1958.
Profesor zwraca przede wszystkim uwagę na to, że poszukiwanie pierwotnego znaczenia słów napotyka na niebezpieczeństwo dwojakiego rodzaju – istnieją bowiem dwie zmienne: znaczenia/skojarzenia oraz formy. Zmiany semantyczne i zmiany morfologiczne są od siebie niezależne. I nigdy nie wiemy czy dane słowo w dawniejszej formie miało dokładnie takie, a nie inne znaczenie i skojarzenia. Tolkien zgodnie z faktami zauważa, że
Nie znamy „pierwotnego” znaczenia żadnego wyrazu, a tym bardziej znaczenia jego podstawowego elementu (…); zawsze bowiem istnieje zaginiona przeszłość.
Potem, na rozgrzewkę, Tolkien analizuje greckie θεός, łacińskie deus i angielskie god (wszystkie te słowa oznaczają dziś ‚Boga’) i zamyka ten fragment listu stwierdzeniem:
Czyż pojęcie „Boga” nie jest w ostatecznym rozrachunku całkowicie niezależne od sposobu, w jaki zrodziło się słowo na jego oznaczenie?
Gdy nadchodzi listopadowa nostalgia, a w sercu budzi się nieodgadniona tęsknota, przypominamy neoquenejski wiersz sprzed lat. Ma to być (niezręczna, bo napisana przez śmiertelnika w VII Erze Śródziemia) kontynuacja Lamentu Galadrieli. Tym razem Galadriel, obecna już w Szarej Przystani, na chwilę przed swoją ostatnią podróżą na Najdalszy Zachód, śpiewa swój smutek, śpiewa swój ostatni lament… Wiersz z analizą leksykalną umieszczony we właściwym kontekście apokryficznego sindarińskiego listu, który został wysłany z Shire przez Sama Gamgee do króla Aragorna, znajdziecie na stronie Gwaith-i-Phethdain (tutaj), w Bractwie Kowali Słowa. Zapraszamy!
Ai! telpie pendar nier rossenen,
Yéni únótime ve míri Earon!
Yéni ve linte nahtar avánier
nu halle aldar lisse-coimassava
i malinorni Lóriendesse
nu laurie, yassen lilínir i filici
ar vilya lilta entas lirinen.
Man erca órenyo ettuncuva?
An sí mapuva Ulmo ciryalma
ve sindi-falma; Varda mentuva
i Elen-estel i en tulya me
Andúne pella, ninqui hrestannar
or menel cúna, menel rácina.
Nan merin minya lóte elanar
an sire cenin Endor teldave.
‚Och! Niczym srebro spływają łzy w deszczu,
długie lata niczym niezliczone klejnoty Morza!
Długie lata przeminęły jak pospieszne kęsy
słodkiego lembasa pod wysokimi drzewami Lórien,
wśród których śpiewają ptaki,
a powietrze tańczy do ich śpiewu.
Kto wyciągnie cierń z mojego serca?
Bo teraz Ulmo sięgnie po nasz okręt
niczym szara spieniona fala; Varda pośle
Gwiazdę Nadziei, która poprowadzi nas
ponad skłonionymi i przełamanymi niebiosami
poza Zachód ku białym brzegom.
Ale ja pragnę kwiatu elanora,
bo dziś widzę Śródziemie po raz ostatni.
Żegnaj! Odchodzimy do Valinoru.
Opuszczamy Śródziemie! Żegnaj!
Narqelion (‚Jesień’) to pierwszy znany wiersz J.R.R. Tolkiena w jego artystycznym języku Elfów (we wczesnej formie języka quenya). Najstarszy rękopis z tym wierszem opatrzony jest dwiema datami: listopad 1915 oraz marzec 1916. Najprawdopodobniej powstał on właśnie wtedy. Cztery wersy z tego wiersza opublikował po raz pierwszy (źle przepisane) Humphrey Carpenter w swojej J.R.R. Tolkien: A Biography. Cały wiersz znalazł się wpierw w piśmie Tolkien Society, Mythlore nr 56 z 1988 r. Dołączono do niego analizę, której dokonał Paul Nolan Hyde. Następny reprint Narqelionu ukazał się w amerykańskim Vinyar Tengwar nr 6 i potem w Vinyar Tengwar nr 12 z tłumaczeniem Paula Nolana Hyde’a i opisem Jorge Quiñoneza. Potem doszło do kolejnej publikacji, tym razem w piśmie Parma Eldalamberon z 1990 r. (pod redakcją Patricka H. Wynne’a oraz Christophera Gilsona), zaś najpełniejsza analiza wiersza (Ch. Gilsona), oparta na pełnej naszej wiedzy o tej wczesnej formie języka quenya (nazywanego wtedy eldarissa lub qenya) znalazła się w Vinyar Tengwar nr 40.
Poniżej przedstawiamy sam wiersz oraz jego tłumaczenie autorstwa Joanny „Adaneth” Drzewowskiej (z Simbelmynë nr 22).
TED to skrót od Technology, Entertainment and Design. To konferencja naukowa organizowana przez Sampling Foundation, amerykańską fundację non-profit. Tematem konferencji są (cytując motto imprezy) idee warte rozpowszechnienia. Czyli można tam spotkać się z tematami najróżniejszymi. Rozszerzeniem TED-a jest TED-Ed, darmowy portal edukacyjny na którym możecie się nauczyć tego, co jest warte nauczenia. Jednym z takich tematów są conlangi, skonstruowane języki, dokładnie takie jak quenya czy sindarin. Gdzie kończy się kod językowy, a zaczyna właściwy język? Czy wystarczy nam pięćset wymyślonych słów, by mówić o języku? I czy można mówić o conlangach nie wspominając Tolkiena? Poniższa krótka lekcja z pewnością pomoże lepiej zgłębić temat.
Nieczęsto się zdarza, żeby badacze języka quenya spotkali się na wspólnym nabożeństwie w kościele. Ale oto nadarzyła się taka okazja podczas piątej już konferencji Omentielva (o poprzedniej edycji pisaliśmy tutaj). Na jej zakończenie, 11 sierpnia b.r. w niedzielę w zborze luterańskim Temppeliaukio (słynnym Kościele Skalnym) odbyło się nabożeństwo pod przewodnictwem pastora Petri Tikki – po fińsku, angielsku i quenejsku. Petri jest znanym lingwistą tolkienowskim – przewodniczącym tegorocznej konferencji.
Konferencja odbywała się w dniach 8-11 sierpnia. Jej główna lokalizacja to Arkadia International Bookshop w stolicy Finlandii – Helsinkach. W tym roku przewodniczył jej Petri Tikka (fiński lingwista tolkienowski i pastor luterański), a sekretarzem był Anders „Beregond” Stenström. Pojawili się głównie europejscy miłośnicy i badacze języków Profesora Tolkiena, w tym Roman Rausch, Julian Bradfield, Johan Winge i Måns Björkman. Wykłady wygłoszone podczas konferencji znajdą się piątym numerze czasopisma Arda Philology – ukaże się ono w 2014. Same wykłady obejmowały takie zagadnienia jak ortografia sindarińska, quenya jako język praktyczny, ewolucja alfabetów elfickich, nowe odkrycia inskrypcji tengwarowych J.R.R. Tolkiena, lingwistyka Elfów Zielonych, słownictwo elfickie, wyjaśnienie słowa Hobbit, książki o językach Tolkiena, ewolucję wiersza Nieninque. Całość wzbogaciły zajęcia z elfickiego haiku, spotkanie poetyckie, sesja gier oraz wspomniane wyżej nabożeństwo luterańskie (szczegółowy program konferencji znajduje się tutaj). Poniżej prezentujemy quenejskie tłumaczenie Psalmu 100, który był odśpiewany przez Petrego Tikkę w czasie nabożeństwa.
Najpierw modlitwa Zdrowaś Maryjo w quenya. Z tego samego źródła, które omawialiśmy tutaj („Słowa radości” J.R.R. Tolkiena), i w ten sam sposób „dostosowana” do quenya z czasów II wydania Władcy Pierścieni:
Aiya María quanta Eruanno, i Héru aselyë! Aistana elyë imíca nísi ar aistana i yávë mónalyo Yésus.
Airë María Eruo ontaril á hyamë rámen úcarindor sí ar lúmessë ya firuvalme.
Násië.
‚Zdrowaś Maryjo łaskiś pełna, Pan z Tobą. Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc Twojego łona, Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen’
David Colbert, Magiczny świat Władcy Pierścieni, str. 48-49:
Tolkien, pobożny katolik, nadał Galadrieli cechy pewnej szczególnej, ważnej dla niego Matki – Najświętszej Dziewicy Maryi, matki Jezusa Chrystusa. Maryja uosabiała dla Tolkiena to, co Galadriela zapewnia Frodowi i jego towarzyszom: boskie współczucie i mądrość. Na ich oddanie odpowiada takim samym uczuciem. „Pani Galadriela [jest] klejnotem, cenniejszym niż wszystkie skarby podziemi”, mówi Gimli, którego wzruszyła do łez jej łaskawość (Drużyna Pierścienia, s. 467).