Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

„Słowa radości” J.R.R. Tolkiena

Jeśli jeszcze tego nie czynisz, wyrabiaj w sobie zwyczaj modlitwy dziękczynienia. Sam często tak się modlę (po łacinie). Gloria Patri [‚Chwała Ojcu’], Gloria in Excelsis [‚Chwała na wysokości Bogu’], Laudate Dominum; Laudate Pueri Dominum (tę modlitwę lubię szczególnie), któryś z niedzielnych psalmów, Magnificat. Litania loretańska z modlitwą Sub tuum praesidium [‚Pod Twoją obronę’]. Kiedy nauczysz się ich na pamięć, nie będzie Ci nigdy brakowało słów radości. Dobrą i godną podziwu jest znajomość kanonu mszalnego, możesz go sobie odmawiać w sercu, jeśli okoliczności nie pozwalają Ci uczestniczyć w Mszy. I tak kończę Faeder lár his suna [Ojciec radzi synowi]. Z wielką miłością.

To słowa J.R.R. Tolkiena z jego listu do syna Christophera ze stycznia 1944. Christopher służył wtedy w RAF w Afryce Południowej. Niech będą one dla nas wstępem do krótkiego spotkania z mniej znanym fragmentem „linguopei” (terminem tym określam twórczość na polu lingwistyki artystycznej takiej jak tworzenie własnych języków), który opisany został ponad 10 lat temu w czasopiśmie Vinyar Tengwar (nr 43 i 44). Chodzi o modlitwy katolickie, które Tolkien przełożył na swój przepiękny język quenya: Ojcze nasz, Zdrowaś Mario, Chwała Ojcu, Pod Twoją opiekę oraz fragment Litanii Loretańskiej. W ostatnią niedzielę w Kościele katolickim czytano znany fragment Dobrej Nowiny według Ewangelisty Łukasza (Łk 11,1-13). Jeden z uczniów pyta Mistrza: «Panie, naucz nas się modlić (…)». I Chrystus Jezus odpowiada (Mt 6,8-13): «Wy zatem tak się módlcie:

Ojcze nasz, który jesteś w niebie,
niech się święci Twoje imię!
Niech przyjdzie Twoje królestwo;
niech Twoja wola się spełnia na ziemi, tak jak i w niebie.
Naszego chleba powszechnego daj nam dzisiaj;
i przebacz nam nasze winy, tak jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili;
i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego.»

Modlitwę poznajemy w greckiej wersji, choć możemy domniemywać, że Chrystus uczył swoich uczniów modlitwy w języku aramejskim, który w tych czasach był „Wspólną Mową” całego Bliskiego Wschodu. Tolkien tłumacząc tekst tej (i pozostałych czterech modlitw) na quenya, musiał dokonać swoistej inkulturacji chrześcijańskich treści w język, w kody kultury wymyślonego świata. Dlatego sama quenejska modlitwa Ojcze nasz jest dla nas tak ciekawa. Tłumaczenia na quenya powstały w latach 50., gdy Profesor prowadził prace nad dokończeniem swojego Władcy Pierścieni. Są to więc tłumaczenia na prawie „kanoniczną” wersję języka Elfów Wysokich (tę ostateczną, „kanoniczną” wersję języka poznajemy jednak dopiero przy okazji II wydania Władcy Pierścieni w 1965, gdy Tolkien dokonał kilku zmian gramatycznych, np. zamienił końcówkę zaimka 1 osoby liczby mnogiej wyłączającej ‚my ale bez ciebie’: -mmë na -lmë; po 1965 -mmë stało się końcówką zaimka 1 os. liczby podwójnej). Dzięki uprzejmości The Tolkien Estate oraz czasopisma Vinyar Tengwar cały numer 43 czasopisma z trzema pierwszymi modlitwami przełożonymi na quenya możecie przeczytać w pliku pdf (tutaj). Poniżej przedstawiam Wam tekst Tolkiena, który został przeze mnie lekko „uaktualniony” do wersji quenya znanej z Władcy Pierścieni (nie wiem jak sam Tolkien zmieniłby ten tekst – ja poprzestałem tylko na poprawieniu formy zaimków):

Átarelma i ëa han Ëa
na airë esselya
aranielya na tuluva
na carë indomelya mi Cemen tambë mi Eruman.
Ámen anta síra ilaurëa massalma
ar ámen apsenë úcarelmar sív’ elme apsenet tien i úcarer elmen.
Álamë tulya úsahtíenna mal ámë etelehta ulcullo. Násië.

Dosłowny przekład na polski:

O Ojcze nasz, który istniejesz poza granicami Stworzenia (quen. Ëa) niech uświęci się Twoje imię, Twoje królowanie niech nadejdzie, niech czyni się Twoja wola na Ziemi tak jak i w Raju (quen. Eruman). Daj nam dzisiaj chleba naszego codziennego i przebacz nam nasze złe czyny tak jak i my przebaczamy je tym, który źle nam czynią. I nie prowadź nas ku pokusom, ale uwolnij nas od złego. Niech tak się stanie’.

Tekst ten to nie zwykły przekład z jednego języka na drugi (wiele wskazuje, że dla Tolkiena podstawą przekładu był tekst łaciński z Wulgaty). Mamy tu przykład trudności, które napotyka każdy misjonarz i tłumacz Ewangelii, który przybywa do świata innego języka i innej mitologii/religii. Na szczęście świat Elfów to świat naturalnego monoteizmu. Pewne rozwiązania translatorskie w tym przekładzie mogą być wręcz pewną pomocą i inspiracją dla katolików żyjących AD 2013! Przyjrzyjmy się kilku fragmentom tego przekładu, żeby sobie tę kwestię unaocznić.

Átarelma i ëa han Ëa
‚O Ojcze nasz, który istniejesz poza granicami Stworzenia’
Tolkien rozwija tu ideę „Ojca w niebie”, mówiąc o transcendentnym Autorze, który istnieje poza obrębem Swojego dzieła, swojego Stworzenia – i jest Ojcem Wszystkiego, czyli Ilúvatarem. Wiemy, że w świecie Ardy całe stworzenie nazywano Ëa ‚To, co jest’. Nasuwa się tu refleksja, że Elfom przydałby się czasownik, który wyrażałby istnienie Eru jako coś odrębnego od istnienia tego, co Eru stworzył. Słowo han występuje w notatkach Profesora z lat 70., gdzie opisane jest jako ‚beyond’ (‚poza’) i jest derywatem rdzenia han ‚add to, increase, enhance, honour (‚dodawać, powiększać, rozszerzać, honorować’); patrz Eruhantalë ‚Dziękczynienie Eru’). Dla katolika AD 2013 ten przekład jest o tyle ciekawy, że zwraca naszą uwagę na ideę transcendentnego Boga, który mieszka w „niebie” – w niewyobrażalnym dla nas stanie, który wykracza poza wszystko to, co możemy doświadczać w świecie czasoprzestrzeni. Bóg jest Innym. Bóg jest Kimś Spoza. A jednocześnie jest naszym Ojcem. Najbliższym Tatą.

mi Cemen tambë mi Eruman ‚na Ziemi tak jak i w Raju’
U Tolkiena cemen (‚ziemia jako z pozoru płaska powierzchnia pod niebem, czyli pod menel‚) to w tym wypadku ekumena, w której żyją ludzie. Tymczasem tajemniczy Eruman to zapewne ‚Dom Boga [Eru-man‚]; niebo w znaczeniu Raju’. U Tolkiena Eruman występuje we wczesnych fazach koncepcyjnych legendarium jako synonim określeń Habbanan oraz Arvalin. W Księdze Zaginionych Opowieści Eruman to rodzaj purgatorium, stanu czyśćca, gdzie ludzkie dusze wędrują w mroku oczekując Wielkiego Końca (HoMe I, str. 92). W quenejskiej modlitwie Ojcze nasz idea Erumanu wyewoluowała w kierunku ‚domu Boga, gdzie zmartwychwstali ludzie osiągną pełną komunię ze swoim Stwórcą i Zbawicielem’. W HoMe X, str. 340 czytamy, że umarli ludzie oczekują „aż zostaną zabrani w górę do Eru”.

 

Kategorie wpisu: Biografia Tolkiena, G-i-P Report, Lingwistyka, Pliki do ściągnięcia, Utwory Tolkiena

1 komentarz do wpisu "„Słowa radości” J.R.R. Tolkiena"

Elendilion – Tolkienowski Serwis Informacyjny » Blog Archive » Tolkien o Maryi, dnia 15.08.2013 o godzinie 9:32

[…] modlitwa Zdrowaś Maryjo w quenya. Z tego samego źródła, które omawialiśmy tutaj (“Słowa radości” J.R.R. Tolkiena), i w ten sam sposób “dostosowana” do quenya z czasów II wydania Władcy […]

Zostaw komentarz