Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Fauskanger o projekcie nowoquenejskim!

johnEvangelistTo już świąteczna tradycja. Helge Kåre Fauskanger, lingwista tolkienowski z Norwegii i autor witryny Ardalambion przedstawia swój językowy podarek. Tym razem otrzymujemy zaktualizowany artykuł na temat języka nowoquenejskiego (ang. Practical Neo-Quenya), czyli takiej zrekonstruowanej formy najbardziej rozwiniętego języka stworzonego przez J.R.R. Tolkiena, który może być używany w mowie i piśmie przez miłośników Tolkiena.

Practical Neo-Quenya – komentarze i uwagi na temat największego projektu translatorskiego w nowoquenejskim, czyli tłumaczenia tekstów
św. Jana Ewangelisty

Pierwsza wersja tego tekstu ukazała się w Arda Philology nr 2  Jest to szczegółowy raport na temat praktycznych możliwości stojących przed twórcą rekonstrukcji nowoquenejskiego. Fauskanger na tę formę języka quenya przełożył już Ewangelię według św. Jana, trzy listy Janowe oraz jego Apokalipsę.

A ogłaszamy tę nowinę  w dniu św. Jana Ewangelisty, w imieniny Profesora Tolkiena!

Parma Eldalamberon nr 19 – recenzja

Jaki język elficki wzorowany jest na litewskim? Czy Ælfwine znał łacinę? Jakie języki nazywał ælflæden oraz ælfgeþéode? Przeczytaj tę recenzję! Wszystkiego się dowiesz…

cover

Rok 2010 był niezwykły dla miłośników językowej twórczości Tolkiena, dla wszystkich lambendili i lambengolmor. W jednym roku ukazały się aż dwa numery sławetnego Parma Eldalamberon (numer 18 opisaliśmy tutaj; numer 19 zapowiadaliśmy tutaj), co daje nam około 200 stron nowych lingwistycznych materiałów tolkienowskich do przeczytania i zbadania. Publikacja związanych ze Śródziemiem materiałów lingwistycznych J.R.R. Tolkiena ulega od kilku lat znacznemu przyspieszeniu (zadowolenie z takiego stanu rzeczy wyraził nawet ostatnio na liście dyskusyjnej Elfling Helge K. Fauskanger, od lat krytycznie  ustosunkowany do polityki Tolkien Estate, Christophera Tolkiena i „namaszczonego” do opracowywania lingwistycznego dziedzictwa J.R.R.T. zespołu pod przywództwem Carla Hostettera). Przecież w najbliższych tygodniach spodziewamy się ogłoszenia pięćdziesiątego numeru Vinyar Tengwar pod redakcją Carla Hostettera! A publikowane ostatnio materiały związane są z późnymi, związanymi z Władcą Pierścieni fazami koncepcyjnymi języków quenya i sindarin! Eglerio!

Przeczytaj resztę wpisu »

O rycerzu Tolkienie, Czerwonym Wilku i Pięknym Lesie (IV)

Czy przodek Profesora Tolkiena mógł walczyć pod krzyżacką chorągwią w 1410 roku? Tolkienowie wśród biskupów warmińskich? Gniazdo rodu w Tołkinach, Tolku czy Tolkowcu? Co Tolkienowie robili w Pięknym Lesie? Na te i więcej pytań stara się odpowiedzieć w czwartej części genealogicznego cyklu o rodzie Tolkienów Ryszard Derdziński.

herb_tolkowHerb rodu Marklingerode (należeli do niego również Tolk/Tolkin/Tolkien) przedstawia w polu czerwonym dwie szczęki szczupacze w słup zębami do siebie, nad hełmem dwa sępie skrzydła złożone barkami w lewo, a na nich dwie szczęki jak na tarczy.

„Był rycerz, człowiek godny i prawy (…)” – pisał Geoffrey Chaucer w XIV w., w swojej Opowieści Rycerza.  I ja chcę opowiedzieć wam o pewnym rodzie rycerskim osiadłym w Dobrach Tolkińskich w Natangii (1), który służył swemu seniorowi, komturowi Bałgi pod chorągwią z wizerunkiem czerwonego wilka. Jednym z członków tego rodu był rycerz – a właściwie rycerzyk, bo nosił w dokumentach tytuł tzw. edeler kneht, a kneht ‚giermek’ był kimś mniejszej rangi niż ritter ‚rycerz’ – nazywał się Peter Tolkien von Powarschen i siedział na mająteczku w Kolbienen (2). I choć nie wiemy czy na pewno był „godny i prawy”, a także czy „Odkąd zaczął swe konne wyprawy, / Sztukę kochał rycerską i świetność, Cześć i wierność, toż dworność, szlachetność” – jak bohater chaucerowskich Opowieści kanterberyjskich – na pewno takie wartości były dla niego ideałem. Miał głowę rozpaloną wielkimi czynami, dążeniem do wolności, polityką… W każdym razie jego ojciec, Berthold Tolk von Powerschen (ritter, wasal Komtura Bałgi, zm. 1424; pisał się w XIV w. „Tolck”), pan na Powierszach, służąc pod chorągwią bałgijską mógł spotkać wspomnianego bohatera literackiego (gdyby tamten rzeczywiście żył), bo przecież Rycerz Chaucera bywał na rejzach krzyżackich w Prusach w interesującym nas okresie przełomu XIV i XV w.:

(…) Wielokroć go pierwszego sadzano
Przed innymi nacjami hen w Prusiech;
Wypraw z krzyżem na Litwie i Rusi
Nikt tak częstych nie odbył równy jemu.

(„Opowieść Rycerza”,
tłum. i przypisami opatrzył Przemysław Mroczkowski).

balga_1Kto śledzi tę badawczą historię od samego początku (od artykułu Tadeusza A. Olszańskiego pt. „Co wiemy o przodkach J.R.R. Tolkiena (przyczynek)” i od moich artykułów „Czy Tolkienowie pochodzili z Warmii?”, „Tołkiny na Warmii gniazdem rodu Tolkienów?” i „Od Tołkinów do Tolkienów”), wie że impulsem do naszych badań były informacje z niemieckich źródeł onomastycznych o wschodniopruskim pochodzeniu nazwiska Tolkien. Najpewniej wszyscy Tolkienowie – i ci angielscy, i mniej znani amerykańscy, ale przede wszystkim niemieccy – pochodzą z jednego nadbałtyckiego obszaru dawnych Prus – wpierw z Natangii, a potem z okolic Królewca. Nazwisko to od XVI w. występuje w licznych formach. Oprócz pierwotnej, najdawniej występującej w źródłach formy Tolkien – pochodzącej najpewniej od XV-wiecznej formy Tolkin/Tolkyn – mamy też podejrzewane o tzw. wtórne etymologizowanie (czyli objaśnianie obcego nazwiska na gruncie innego języka; tutaj chodzi o etymologię tzw. ludową od niem. przymiotnika tollkühn ‚szaleńczo odważny, brawurowy’, od XV-wiecznej formy średniodolnoniemieckiej dol-kone i średniowysokoniemieckiej tolküene – ‚temerarius’) formy Tollkiehn, Tollkühn i liczne wartianty tych form.

Przeczytaj resztę wpisu »

Charakter pisma Tolkiena a charakter Tolkiena

Źródło: „My Strength And My Song” blog

tl_1t_letter_2Allie z bardzo ciekawego blogu grafoloficznego „My Strength And My Song”, miłośniczka Tolkiena i znawczyni języków klasycznych, do których nauki zachęciła ją fonoestetyka języka… quenya, dzieli się z nami swoimi uwagami na temat charakteru pisma Profesora Tolkiena. Oto jej analiza:

Przeczytaj resztę wpisu »

Nadchodzi czas języka taliska!
Parma Eldalamberon nr 19

Źródło: Lingwë – Musings of a Fish (Jason Fisher)

parmaJako pierwsi niesiemy tę fantastyczną wiadomość polskim tolkienistom. Informacja pochodzi prosto od Christophera Gilsona, redaktora naczelnego Parmy i pojawiła się jeszcze tej nocy. Najnowszy numer Parma Eldalamberon (‚Księgi Elfich Języków’) został właśnie wysłany do drukarni! Zainteresowani zakupem niechaj zajrzą pod ten link (w Polsce może nie działać). Numer 19 ma 108 stron i zawiera tekst “Comparative Tables” (‚Tablice porównawcze’), który ukazuje związki fonologiczne między językami valarin, quenya, lindarin, telerin, noldorin, ilkorin, danian i lemberin – do tego dochodzi jeden język ludzki – uwaga! uwaga! – legendarny taliska (ludzki język wzorowany na pragermańskim, który został przez Tolkiena opracowany w latach 30.). Drugi tekst to “Outline of Phonetic Development” (‚Zarys rozwoju fonetycznego’), napisany pod koniec lat 30 albo już w latach 40., który ukazuje związek między głoskami języka quenya i praeldarińskiego (ang. Primitive Eldarin) etc. oraz “Outline of Phonology” (‚Zarys fonologii), czyli  z rewizję tamtego tekstu, której Tolkien dokonał w latach 50.

Wszystkie te wiadomości brzmią bardzo apetycznie! Czas zamówić nową Parmę.

O barwach… – nie tylko jesiennych

Gdy Quendi przebudzili się nad wodami Cuiviénen i miłością obdarzali wszystko, co ich oczy oglądały w nowo odkrywanej Ardzie, w umysłach Pierworodnych narodziły się nowe słowa na określenie barw, ujawnionych w blasku gwiazd i świetle słońca. Najpierw nazwali sklepienie nocnego nieba czarnym, a niezliczone iskry gwiazd białymi. Potem czerwoną nazwali krew, która wraz z życiem płynie w ich ciałach. A że wzrastająca zieleń i słońce lata radowały ich ogromnie, stworzyli też słowa zielony i żółty. W końcu błękitnym nazwali Jezioro Przebudzenia, bo szczególnie ukochali wodę, jeden z najdoskonalszych darów Eru, echo Wielkiej Muzyki.

Alyanorno
Apokryficzna nota do „Cuivienyarny” (patrz tutaj)

lorienZobacz, że gdy w taki dzień jak dziś, nasz jesienny świat pokrywa szczelnie pochmurne stalowe, chłodne niebo, październikowe złoto liści jest niczym odblask jasnego słońca i wspomnienie minionego lata. Jeszcze tydzień, dwa i jeżeli nastaną większe mrozy i zawieje chłodniejszy wiatr z północy, ta złocisto-ognista okrasa naszych drzew ustąpi miejsca nagości i szarości. Gdy jeszcze tyle wokół nas barw, gdy przyroda przed zimowym uśnięciem raczy nas tą feerią kolorów na tle szarego nieba, gdy zdaje się, że malejące słońce zechciało jeszcze podzielić się swym ogniem i blaskiem z miriadami liści, warto zastanowić się przez chwilę nad tym, jak nazwać te wszystkie barwy w najpiękniejszym języku. W języku Elfów…

Przeczytaj resztę wpisu »

Rosarium Tolkienianum

Październik jest w Kościele katolickim miesiącem modlitwy różańcowej. Przypominamy zatem ten lingwistyczny esej ze stycznia b.r. Propozycja Bractwa św. Brendana powstała na 118. urodziny J.R.R. Tolkiena.

andries_aiamaria

J.R.R. Tolkien posiadał różaniec i praktykował modlitwę różańcową. Swój różaniec trzymał na stoliku przy łóżku. Wspomina o tym na przykład list nr 55 w zbiorze pod redakcją Humphreya Carpentera. Ciekawe czy oryginalny różaniec J.R.R. Tolkiena znajduje się w posiadaniu spadkobierców Profesora? Wyrazem pobożności maryjnej J.R.R. Tolkiena są liczne wzmianki o Matce Bożej w listach, opisywany przez Tolkiena związek między Maryją i jego literackimi kreacjami Elbereth oraz Galadrieli, a także takie lingwistyczne wprawki Profesora, jak quenejskie tłumaczenie Zdrowaś Maryjo, Pod twoją obronę i Litanii Loretańskiej (opublikowane w Vinyar Tengwar nr 43-44).

t_brendan_836W ramach rozmów w chrześcijańskiej podgrupie społeczności Elendilich, która nosi nazwę Fraternitas Sancti Brendani (Bractwo Świętego Brendana – patrz tutaj), pojawił się pomysł obmyślenia tolkienowskiego różańca (łac. Rosarium Tolkienianum), czyli znanej katolickiej modlitwy w pięciu różnych językach, w tym w czterech bliskich profesorowi Tolkienowi: po łacinie, po angielsku, po staroangielsku i w quenya. Zainteresowanych taką formą tolkienowskiej aktywności zapraszamy do ściągnięcia dokumentu w pdf, który zawiera propozycję modlitewną na 118. urodziny J.R.R. Tolkiena.

Ściągnij Rosarium Tolkienianum (plik pdf)

Powyżej prezentujemy grafikę D. Daniela Andriësa (z jego zbioru grafik na Gwaith-i-Phethdain) pt. Ave Maria. Artysta nawiązuje w swojej kaligrafii do liternictwa gotyckiego. Grafika ukazuje Nawiedzenie Najświętszej Maryi Panny w stylu ikon bizantyjskich.

Na ścieżkach śpiewu…

Come_tothe_shire_smallUbawiły mnie te plakaty. Dlatego o nich piszę. Są zabawne ale też jednocześnie naprawdę piękne, bardzo stylowe, – nawiązują plastycznie do przedwojennej sztuki plakatu. Mam w domu niemiecki przewodnik z lat 30. po Śląsku i grafika na jego okładce bardzo pasowałaby do tych trzech prac. Plakaty zachęcające do środziemnej turystyki pochodzą z pracowni Steve’a Thomasa, grafika z USA. Niech będą ilustracją tego felietoniku. Można je kupić w serwisie Zazzle, ale wpierw warto odwiedzić witrynę artysty.

W Cieszynie podczas triconowego bloku tolkienowskiego zastanawialiśmy się między innymi nad tym, o czym jest Władca Pierścieni. Podczas panelu pań Błaszkiewicz, Brzezińskiej i Sylwanowicz (nosił on tytuł „What LotR is about?” i odbył się 27 sierpnia) była mowa o tolerancji, przyjaźni, śmierci, wyborach wolnej woli… Ja sam rzuciłem moją definicję (coś w stylu: „Władca mówi Drodze upadłego człowieka, który szuka ścieżek Dobra, ale nie może ich znaleźć bez pomocy Opatrzności” – to mój wniosek po lekturze książki Fleming Rutledge pt. The Battle of Middle-earth. Tolkien’s Divine Design in ‚The Lord of the Rings’), bo w książkach Tolkiena wyraźnie widzę jak ważny jest motyw wędrówki, pielgrzymowania, błądzenia i odnajdywania drogi… Elfi pątnicy do Szarej Przystani, krasnoludy wędrowne na eriadorskich duktach, Szary Pielgrzym i Obieżyświat – bez domu, bez stałego dachu nad głową.

Przeczytaj resztę wpisu »

Hengwar czyli tengwar dla współczesnego Elfa

tengTakiego projektu jeszcze nie było! Poznajmy efekt zabawy z typografią elficką. Oto na stronie Behance Network grafik Marcin Przybyś zaprezentował niedawno zupełnie nową czcionkę tengwarową, która dowodzi, jak mogłoby wyglądać pismo Fëanora w dobie nowoczesnej typografii. Jak wyglądałby druk publikacji wydawanych dziś przez Elfy zaopatrzone w komputery i nowoczesny skład dokumentów? Oto odpowiednik czcionki Helvetica w Śródziemiu czyli Hengwar Marcina Przybysia. Nowa czcionka nosi oficjalną nazwę Tengwar New w odmianie light i bold. Niestety nie znaleźliśmy żadnych plików do ściągnięcia, więc na razie czcionkę można tylko podziwiać na zdjęciach. Więcej na stronie Marcina Przybysia.

Kwiat wszystkich drzew

brzozaBrzoza. Iluż to poetów sławiło jej skromność, jasność, czystą biel kory… To piękne drzewo współtworzy krajobraz północnej Eurazji. Mówisz brzoza i myślisz o rosyjskich берёзах*, które sławiono w niejednej dumce czy bylinie albo w wyobraźni widzisz béržas rosnącą pośród litewskich jezior, berse w pruskich pustaciach, bjǫrk pośród gór średniowiecznej Norwegii**. Srebrne i smukłe drzewa są wdzięcznym tematem poezji. Na przykład Leopold Staff w Dziewiczych brzozach pisał tak:

Dziewicze brzozy, srebrne korą,
Liść sieją złoty w szmaragd traw.
Przez sieć gałęzi modrą morą
Prześwieca nieba skłon i staw.

Pogodą rana lśni polana.
Cisza opieszcza smukłość drew,
Dygotem liści rozszeptana.
Źdźbła trawy kłoni lekki wiew.

Tak cicho jest i słodko wszędy
I tak przedziwny wkoło świat,
Jakbyś przed chwilą przeszła tędy
Musnąwszy trawy skrajem szat.

Przeczytaj resztę wpisu »

← Późniejsze wpisy · Wcześniejsze wpisy →