Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Parma Eldalamberon nr 19 – recenzja

Jaki język elficki wzorowany jest na litewskim? Czy Ælfwine znał łacinę? Jakie języki nazywał ælflæden oraz ælfgeþéode? Przeczytaj tę recenzję! Wszystkiego się dowiesz…

cover

Rok 2010 był niezwykły dla miłośników językowej twórczości Tolkiena, dla wszystkich lambendili i lambengolmor. W jednym roku ukazały się aż dwa numery sławetnego Parma Eldalamberon (numer 18 opisaliśmy tutaj; numer 19 zapowiadaliśmy tutaj), co daje nam około 200 stron nowych lingwistycznych materiałów tolkienowskich do przeczytania i zbadania. Publikacja związanych ze Śródziemiem materiałów lingwistycznych J.R.R. Tolkiena ulega od kilku lat znacznemu przyspieszeniu (zadowolenie z takiego stanu rzeczy wyraził nawet ostatnio na liście dyskusyjnej Elfling Helge K. Fauskanger, od lat krytycznie  ustosunkowany do polityki Tolkien Estate, Christophera Tolkiena i „namaszczonego” do opracowywania lingwistycznego dziedzictwa J.R.R.T. zespołu pod przywództwem Carla Hostettera). Przecież w najbliższych tygodniach spodziewamy się ogłoszenia pięćdziesiątego numeru Vinyar Tengwar pod redakcją Carla Hostettera! A publikowane ostatnio materiały związane są z późnymi, związanymi z Władcą Pierścieni fazami koncepcyjnymi języków quenya i sindarin! Eglerio!


Najnowszy numer, który z miesięcznym poślizgiem* dotarł do mnie kilka dni temu, zapowiadał się bardzo ciekawie jako pierwsza publikacja od lat, w której znajdziemy materiały dotyczące języka taliska (języka „ludu Bëora, i Halethy, i Hádora… wielce przemienionego przez wpływ Elfów Zielonych”, HoMe V, str. 179). Ta radość okazała się przedwczesna, bo o talisce nie ma prawie nic poza tabelami fonologicznymi – ani jednego nowego taliskańskiego słowa czy zdania. Za to numer pełen jest innych smacznych kąsków!

Ciekawie prezentuje się „Wprowadzenie” („Foreword”, stony 5-17), w którym redakcja PE stara się ukazać prezentowane materiały w szerszym kontekście tekstologicznym. Okazują się one spokrewnione z prezentowanymi w PE nr 18 „Tengwesta Qenderinwa” (TQ1 z ok. 1937  oraz TQ2 z ok. 1951) W tym numerze poznajemy teksty Tolkiena zatytułowane „Comparative Tables” (ściśle związany z TQ1), „Outline of Phonetic Developement” (OP1 z ok. 1937) oraz „Outline of Phonology” (OP2 z ok. 1951).

Prezentowane teksty są bardzo techniczne i nie zainteresują większości miłośników Tolkiena. Są to tabele fonologiczne, ukazujące zmiany spółgłoskowe i samogłoskowe, które zachodziły na przestrzeni setek i tysięcy lat dziejów języków eldarińskich. To co może być ciekawe dla szerszego audytorium to kilka nowych informacji, mających znaczenie dla świata przedstawionego w legendarium. Na przykład w CT (str. 22) znajdujemy komentarz odautorski Tolkiena do tabeli języków. Porównuje on w nim języki Ardy do języków naszego świata. I tak telerin to fonetyczny odpowiednik łaciny (ważna różnica to labializacja qu > p), noldorin jest wzorowany na walijskim (noldorin w 1951 r. stał sie sindarinem), danian ma germański charakter, a wywodzący się z niego ossiriandzki (ossiriandrin) jest wzorowany na staroangielskim, wschodniodanianski (leikvian) na staronordycznym, a taliska na gockim. Ciekawe i zaskakujące rzeczy dotyczą języków avarińskich: zachodni avarin jest wzorowany na irlandzkim, północny avarin na fińskim, a wschodni avarin na… litewskim! Od litewskiego nie tak daleko do języków słowiańskich. Szkoda, że Tolkien nie opisał żadnego języka Avarich opartego o fonologię mowy Słowian (pamiętamy, że polscy miłośnicy języków Tolkiena stworzyli taki język i nazwali go jelędziel). Spodziewamy się, że w jednym na następnych numerów Parma Eldalamberon przedstawiona zostanie całość materiałów dotyczących języka taliskańskiego, który zawdzięcza swoją formę miłości Tolkiena do języka Gotów. Wiemy, że istnieje całościowa fonologia i gramatyka tego języka…

W tekście OP1 i OP2 znajdujemy wiele ciekawych informacji o pochodzeniu poszczególnych głosek języka quenya. Ale najciekawsze jest chyba to, jak autor tych notatek, Ælfwine, omawia periodyzację języka quenya: mamy tam staroquenejski (ang. Ancient Quenya), zapisywany znakami Rúmila od ok. 1180 Roku Valarów, parmaquesta (‚język książkowy’) zapisywany tengwami Fëanora od ok. 1200-1250 Roku Valarów oraz tarquesta (‚wysoką mowę’), mowę ceremonialną Noldorów na wygnaniu. Pojawia się pytanie, czy  Ælfwine znał łacinę, skoro nazywa elfią łaciną język quenya i transkrybuje ją z tengwaru na łacińską modłę? Tu pojawiają się też ciekawe anglosaksońskie terminy na określenie języka quenya i sindarin: ælflæden ‚elfia łacina; quenya’ oraz ælfgeþéode ‚elfia mowa; sindarin’. Dzięki OP2 mamy kolejny tekst z lat 50. (z czasów Władcy Pierścieni), w którym występuje postać Ælfwine Żeglarza, człowieka, który przenosi tradycję Elfów z Tol Eressëa do średniowiecznej Europy.

Teksty zaprezentowane w PE nr 19 nie przynoszą nam wielu nowych quenejskich i sindarińskich słów. Zanotowałem jedynie:

Quenya

  • puspo, pupso ‚mucha składająca jaja na ranie lub w mięsie’ (str. 101);
  • haura ‚kopiec grobowy; używane przez Noldorów na wygnaniu’ (pożyczka z sindarińskiego haudh) i hamna ‚kopiec grobowy; używane w Eldamarze) (str. 91).
  • quenso ‚minstrel (archaiczne)’ (str. 40, 83)
  • tañkal ‚brosza’ (str. 40, 83)
  • lapsa ‚wylizywanie (jedzenia lub picia); obżeranie się’ (str. 45)
  • lauda ‚piętrzyć’ (str. 45)
  • hahta ‚usypany kopiec’ (str. 45)
  • luppo ‚bryła, niekształtny kawał’ (str. 45, 92)
  • makso ‚błoto, kleista substancja’ (str. 48)
  • ñware ‚martwi się’ (str. 76)
  • indyel ‚dzwonek’ (str. 78)
  • rafe ‚faluje’, rappe ‚falował’ (str. 89)
  • pase ‚wygładza’, panse, patte ‚wygładzał’ (str. 89)
  • arpo ‚grabieżca, złodziej’ (str. 89)
  • resta ‚zasiane pole, obrobiona ziemia’ (str. 91)
  • hakta, hatta ‚ogrodzenie, żywopłot’ (str. 91)
  • nahte ‚rana’ (str. 91)
  • nehte ‚miód’ (str. 91)
  • holmo ‚z serca; serdecznie’ (str. 97)

Sindarin

  • rîdh ‚zasiane pole, obrobiona ziemia’ (str. 91)
  • haedh ‚ogrodzenie’ (str. 91)
  • naedh ‚rana’ (str. 91)
  • nîdh ‚miód’ (str. 91)

Dopełnieniem tego numeru jest prezentowana na okładce (patrz zdjęcie na początku mojej krótkiej recenzji) strona z rękopisu Tolkiena. Widzimy jak około 1951 r. Profesor piękną kaligrafią kreśli swój „Quenya. Outline of Phonology”.

___________________________

* Z dedykacji na początku PE nr 19 dowiadujemy się o śmierci ojca Ch. Gilsona w listopadzie 2010. Opóźnienie związane jest z tym smutnym wydarzeniem. Christopherowi składamy serdeczne wyrazy współczucia.

Kategorie wpisu: Lingwistyka, Recenzje

2 Komentarzy do wpisu "Parma Eldalamberon nr 19 – recenzja"

Edyta, dnia 24.03.2014 o godzinie 18:02

Cześć, potrzebuję kontaktu do Was 😉 pisałam do ‚skontaktuj się z nami’ i zero odzewu. Piszę licencjat o języku elfów i potrzebuję materiałów. Proszę Was serdecznie o pomoc, bo jesteście bardzo kompetentni :)

Edyta, dnia 04.04.2014 o godzinie 19:45

Bardzo proszę o kontakt na mail: mzrk.edyta@gmail.com

Zostaw komentarz