Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Konferencja Między magią a religią. Sacrum w twórczości Tolkiena

Sama konferencja była już wspomniana gdy pisaliśmy o nadchodzących tolkienowskich wydarzeniach, ale w sieci właśnie pojawił się program, warto więc o niej przypomnieć, bo zostały już nieco ponad dwa tygodnie. Ogólnopolską konferencję studencko – doktorancką Między magią a religią. Sacrum w twórczości Tolkiena organizuje Koło Naukowe Studentów Religioznawstwa UJ. Opiekunem naukowym konferencji jest prof. Andrzej Szyjewski. Wydarzenie odbędzie się 29 i 30 marca 2014 (sobota od 11:00 do 18:30, niedziela od 11:00 do 19:30) w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Krakowie (budynek główny) (sala 53, ul. Rajska 1) i Artetece Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie (ul. Rajska 12, wejście od ulicy Szujskiego).

Przeczytaj resztę wpisu »

Koncert Muzyki Filmowej i muzyka Howarda Shore’a

Od razu muszę sprostować: nie, nie mówimy o krakowskim Festiwalu Muzyki Filmowej i nie, Howard Shore nie będzie gościem ani nawet nie głównym punktem programu. Ale muzyka z Władcy Pierścieni Petera Jacksona wykonana przez orkiestrę będzie.

Dnia 26 kwietnia w Sali Kongresowej w Warszawie odbędzie się kolejny Koncert Muzyki Filmowej. Tym razem poświęcony będzie twórczości Hansa Zimmera. Utwory z filmów takich jak Gladiator, Incepcja, Batman: Mroczny Rycerz, Ostatni Samuraj czy Piraci z Karaibów wykona orkiestra Sinfonia Iuventus, Chór Akademicki Politechniki Warszawskiej oraz Anna Lasota pod dyrekcją Macieja Sztora. W programie znajdzie się również muzyka Howarda Shore’a z filmu Władca Pierścieni, Johna Williamsa z Patrioty, Trevora Jonesa z Ostatniego Mohikanina i Davida Arnolda z Casino Royale. Koncert zilustrowany będzie projekcjami fragmentów filmów i slajdów na ekranie kinowym.

Napisałem „koncert”, ale tak naprawdę odbędą się dwa, o 16:00 i 19:00. Bilety dostępne są w cenach: 89, 129, 169, 189 zł.

Więcej szczegółów na: http://koncertfilmowy.pl

Zapraszamy na urodzinowe spotkanie
„Pod Rudym Goblinem”

Miejsce: Gospoda „Rudy Goblin”, ul. Wita Stwosza 5, Katowice (Facebook)
Czas: piątek 3 stycznia 2014, godz. 18.00
Goście: Tomasz Gubała (Tom Goold) & Ryszard Derdziński (Galadhorn)
Patronat medialny: Elendilion
Opis wydarzenia: Facebook

Z ogłoszenia katowickiej gospody „Rudy Goblin”:

(…) Trzeciego stycznia w Rudym Goblinie obchodzimy urodziny Tolkiena. W prezencie od człowieka, któremu już tak wiele zawdzięczamy dostajemy tego dnia dwa wykłady:

Mazurskie Tołkiny i pochodzenie rodziny Tolkienów – najdawniejsze dzieje rodziny Tolkienów próbuje zrekonstruować i zilustrować zdjęciami nasz niezastąpiony nauczyciel elfickiego – Galadhorn (Ryszard Derdziński)

oraz

Od Bakshiego do filmowego „Hobbita” – mniej znana historia adaptacji dzieł J.R.R. Tolkiena – autorem prelekcji jest inny tolkienista, Tom Goold (Tomasz Gubała), a oto jak Tomek streszcza swoje wystąpienie:

Przeczytaj resztę wpisu »

Jutro toast w 122. urodziny J.R.R. Tolkiena!

Jutro Tolkien będzie Ribadyan (w oryginalnym westronie ‚jubilat’)! Jak będzie wyglądał Wasz jutrzejszy toast „Za Profesora”? W tym roku zapraszamy Was do sfotografowania i opisania Waszej celebracji Urodzin Profesora. Łączmy się tego wieczora na Facebooku, w serwisie „Elendilion” i na forach tolkienowskich!

Brytyjskie Towarzystwo Tolkienowskie (The Tolkien Society) już po raz 13. zachęca miłośników Profesora do urodzinowej celebracji, która połączy tolkienistów na całym świecie. Trzynasty Doroczny Toast Urodzinowy będzie miał miejsce jutro, 3 stycznia 2014 roku o 21.00 czasu lokalnego. Jak wznieść Toast?

Aby wznieść Toast Urodzinowy, wstajemy, podnosimy w górę szklaneczkę napoju (niekoniecznie alkoholowego) i mówimy Za Profesora! (ang. The Professor!), a następnie wypijamy łyk napoju. Potem siadamy i dopijamy w spokoju napój do końca (Źródło: The Tolkien Society)

J.R.R. Tolkien urodził się w Bloemfontein, w dzisiejszej Republice Południowej Afryki (a wtedy w Wolnym Państwie Oranii) 3 stycznia 1892 r. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj: “Toast ‘Za Profesora’ w 119. rocznicę urodzin”, „Dziś 120. urodziny i Toast ‚Za Profesora!'”, “Wszystko zaczęło się 116 lat temu”, “Bloemfontein Tolkiena”.

O świętowaniu urodzin w Śródziemiu przeczytacie tutaj: „Byrding czyli o hobbickich urodzinach”.

W cieniu Białego Drzewa – polecamy!


W cieniu Białego Drzewa. Powieść fantasy w XX wieku.

ISBN: 978-83-233-3566-5
rok: 2013
format: B5
stron:438
oprawa: miękka

Ta książka to jedno z polskich wydarzeń mijającego roku w środowisku miłośników literatury mitopeicznej. Przeczytajmy krótki opis tej pracy w recenzji prof. dr. hab. Stanisława Balbusa:

Książka Tomasza Z. Majkowskiego jest propozycją, której naukowa doniosłość w aktualnym literaturoznawstwie i kulturoznawstwie polskim nie może budzić wątpliwości. To ambitna i nadzwyczaj udana próba monograficznego ujęcia dziejów całościowo widzianego gatunku literackiego fantasy. Ujęcia właściwie kompletnego, gdy chodzi o opis wewnętrznych semiotycznych mechanizmów i zasad gatunkowych, a także o rozpoznanie jego znaczących odmian oraz tendencji ewolucyjnych, a zadowalająco wyczerpującego, jeśliby wziąć pod uwagę uwzględnienie faktycznego materiału literackiego stanowiącego jego artystyczne przejawy.

Niewiele znajdziemy w całym światowym literaturoznawstwie ostatniego półwiecza pozycji, które z podobną materiałowo-interpretacyjną skrzętnością i zarazem teoretyczną konsekwencją ujmowałyby jakikolwiek gatunek literacki. Praca ma więc zarówno wybitną wartość teoretyczną w dziedzinie genologii literackiej oraz poetyki historycznej gatunku, jak i historycznoliteracką, stanowiąc gruntowny i wiarygodny opis obszernego i bardzo w drugiej połowie ubiegłego wieku ekspansywnego obszaru literatury współczesnej; obszaru nie dość, że słabo dotąd naukowo rozpoznanego, to jeszcze nazbyt często przez akademicką historiografię bagatelizowanego lub marginalizowanego jako domena „niższej” kultury masowej, choć przecież górującego na rynkach i w czytelnictwie nad aktualną „literaturą wysokiej rangi”.

Książka nie jest wszakże materiałową ilustracją atrakcyjnej teorii. To rzetelne studium historyczne gatunku fantasy. Jej autor zna rozległe literackie konteksty, w których najważniejsze dla pojmowania fantasy są oczywiście wszelkie odmiany nie tylko „literatury fantastycznej”, lecz także szerzej rozumianej literatury, gdzie fantastyka odgrywa ważną rolę, jak np. epos antyczny, średniowieczny romans rycerski, romantyczne powieści grozy itp. – zatem jego kompleksowa analiza nowoczesnej fantasy staje się pośrednio doskonałą rozprawą na temat literatury fantastycznej i fantastyki literackiej. Z tego powodu może konkurować z takim na przykład fundamentalnym dziełem literaturoznawczym jak Introduction à la littérature fantastique (1970) Tzvetana Todorova. Słowem, literaturoznawstwo polskie może miec z niej liczne pożytki.

 

Zmarł Wojciech Kilar (1932-2013)
Tolkienowskie wspomnienie

A dusze sprawiedliwych są w ręku Boga (…)
W dzień nawiedzenia swego zajaśnieją
i rozbiegną się jak iskry po ściernisku.

(Księga Mądrości, rozdział 3)

Dziś zmarł słynny polski kompozytor, Wojciech Kilar. W 2000 r. na Niezapomince pisaliśmy o zdarzeniu, które mogło zmienić klimat filmów Petera Jacksona. Wojciech Kilar miał propozycję tworzenia muzyki do filmowego Władcy Pierścieni!

[Niezapominka, wiadomość z dnia 3 listopada 2000, źródło:]

Nareszcie doszły do nas szczegóły dotyczące rezygnacji z usług polskiego kompozytora. Okazuje się, że to producenci z New Line Cinema wymogli na reżyserze zmianę pierwotnej koncepcji muzyki i Jackson nie wcale ostatniego głosu na planie. To raczej źle wróży filmowi jako całości. Taki wniosek wypływa z artykułu zamieszczonego w katowickim dodatku Gazety Wyborczej z 3 listopada 2000, który przedrukowujemy poniżej:

Tolkien bez Kilara

MUZYKA. Kompozytor nie tęskni do Hollywood

Wojciech Kilar nie napisze muzyki do superprodukcji „Władca pierścieni” według powieści J.R.R. Tolkiena. Zadecydowała o tym wszechwładza hollywoodzkich producentów.

Stworzenie muzyki do filmu w reżyserii Petera Jacksona zaproponowano Polakowi rok temu. Teraz okazało się jednak, że projekt upadł. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że nie była to decyzja ani kompozytora, ani reżysera. Po prostu zadziałała amerykańska wszechwładza producencka. W tamtejszym przemyśle filmowym wszystkie decyzje podejmuje producent. Nikt z ekipy, chociażby nawet dysponował znanym nazwiskiem, nie ma praktycznie nic do powiedzenia. Zdarza się, że już w trakcie zdjęć rezygnuje się nawet z reżysera, jeżeli ten przestanie odpowiadać producentowi.
Muzycy pracujący w Hollywood twierdzą, że ich działania to częściej czysty warsztat niż artyzm. Pisanie takiej partytury to przestrzeganie czasu co do sekundy. Niewiele tam miejsca na improwizację.
– Kino amerykańskie jest coraz bardziej skomercjalizowane – mówi Michał Lorenc, kompozytor muzyki filmowej. – Jednak to droga donikąd. Filmowcy więcej na tym tracą niż zyskują. Film powoli staje się prawdziwym przemysłem – dodaje.
Lorenc jest autorem muzyki do „Blood and Wine” z Jackiem Nicholsonem oraz „Exit in Red” z Mickeyem Rourke. Hollywoodzkie układy nie są dla niego tajemnicą.
– Kilar jest w Hollywood postacią legendarną – mówi Lorenc. – Świadczy o tym pewien fakt. Mało osób spoza świata kina wie, że w początkowej fazie montażu filmu często nie wykorzystuje się jeszcze muzyki napisanej do danego obrazu. Pracuje się nad filmem z próbnym podkładem. Kiedy byłem w montażowni dźwięku, okazało się, że w większości przypadków tą „próbną muzyką” są kompozycje Wojciecha Kilara do „Drakuli” Coppoli. Świadczy to o ogromnym uznaniu dla jego twórczości – podsumowuje kompozytor.
Jaki mógł więc być powód rezygnacji amerykańskich filmowców? – Z tego, co wiem, Kilar jest bardzo skromnym człowiekiem – twierdzi Lorenc. – Na początek chciał napisać muzykę tylko do jednej części filmu. Planowane są trzy. On nie wiedział jeszcze, czy jego muzyka i obraz Jacksona będą pasować do siebie na tyle, żeby brać pod uwagę tak długoterminową współpracę – kontynuuje. – „Władca pierścieni” to produkcja ściśle komercyjna. Producenci mieli prawdopodobnie wszystko wyliczone i zaplanowane. Ta rezygnacja nie oznacza, że znaleziono kogoś lepszego, bo to niemożliwe, ale że po prostu po raz kolejny zwyciężyła komercja. To olbrzymia strata dla tego filmu – kończy muzyk.
Krzysztof Zanussi, który korzystał z muzyki Kilara przy produkcji wszystkich swoich filmów, nie jest zmartwiony hollywoodzką decyzją. – Jestem pewien, że Kilar napisze wszelką muzykę, którą zechce napisać – mówi. – Mnie osobiście „Władca pierścieni” nie interesuje i jeżeli wybrałbym się na niego do kina, to tylko dla muzyki Kilara. Teraz nie mam żadnego powodu. To strata jedynie dla tego filmu. Mógł stać się niepowtarzalny dzięki pięknej muzyce. Tak było w przypadku „Draculi”. Mam wrażenie, że ten film lepiej brzmiał niż wyglądał – dodaje filmowiec.
W miejsce polskiego kompozytora wybrano Kanadyjczyka Howarda Shore’a. Jest on autorem między innymi muzyki do filmu „Milczenie owiec” i większości obrazów Davida Cronenberga.
Kilar odmówił nam komentarza na ten temat. Wiadomo jednak, że nie narzeka na brak pracy. – Chciałbym tego i nie chciałbym. Boję się ogromnej ilości roboty. Poza tym mam w planach pisanie symfonii – powiedział „Gazecie” przed rokiem, zapytany o plany związane z Tolkienowską adaptacją.

AND

Dobrych Świąt i szczęśliwego
Dwa Tysiące Czternastego!


Z archiwalnego numeru Gwaihirzęcia.

Merilmë sa haryaldë alassë, Nildor! (Quenya)

Hobbit: Pustkowie Smauga – recenzja


Nie za bardzo wiem jak zacząć recenzję, bardziej chyba będzie pasował zwrot – pierwsze wrażenia. Od wczoraj zastanawiam się, jak podsumować Pustkowie Smauga, w jaki sposób można opisać w kilku zdaniach wrażenia i emocje z tego trzygodzinnego seansu. Po pierwsze, trzeba rozgraniczyć dwie rzeczy – i patrzeć na nie z dwóch różnych perspektyw – filmu i adaptacji.

Gdybym miał przedstawić to w formie graficznej, chyba najbardziej pasowałby taki opis:

Wyobraźcie sobie, że w oddali widzicie drzewo, wygląda ono pięknie i zdrowo, zaintrygowani zbliżacie się do niego powoli. Im bliżej jesteście, tym bardziej przekonujecie się, że to kolos, prawdziwy olbrzym. Drzewo wygląda dostojnie, jego główny pień jest prosty i smukły, korzenie są pokręcone, potężne i macie to poczucie, że sięgają bardzo głęboko. Drzewo jest piękne. Kiedy zbliżacie się jeszcze bardziej, by je dotknąć, okazuje się, że drzewo jest jeszcze większe, a na pniu i gałęziach znajdujecie jakieś dziwne przebarwienia, narosty, dziwacznie przeszczepione gałęzie i sęki. Nie jest to rodzaj choroby, czy złośliwości, uświadamiacie sobie, że to ktoś z zachwytu nad drzewem chciał je ubarwić, sprawić, by było atrakcyjniejsze, ciekawsze, kolorowe – bajeczne. Nie szpeci to drzewa, ale Wy wyraźnie widzicie, jak niedoskonałe są próby upiększenia tego, co piękne. Drzewo jest pierwotne, wszystko co było do niego dodane by je poprawić czy uatrakcyjnić, nie może dorównać pięknu i prostocie jego istnienia. Kiedy odejdziecie od drzewa wystarczająco daleko, przekonacie się, że to tylko drzewo…

Pień filmu i jego główną strukturę uważam za udaną, wręcz świetną, (choć wszystko jest w rozmiarach XXXXL) ale wątki poboczne (te narosty i przebarwienia), czy celowo dodane elementy po prostu nie dają sobie rady z geniuszem samej pierwotnej historii o krasnoludach, Bilbo Bagginsie i Smaugu.

Poniżej opiszę pokrótce główne gałęzie drzewa. Nie czytajcie, jeśli chcecie się na nie sami wspinać… Przeczytaj resztę wpisu »

Pustkowie Smauga

Specjalnie dla Was drodzy czytelnicy, dzięki nieustającej pomocy i wsparciu Przemka ‚Thaliona’ Baraniaka, przygotowaliśmy nową grafikę na czas zbliżającej się przygody z filmem Hobbit: Pustkowie Smauga.

Przemek jest autorem naszego logo, jak i sześciu grafik które widzicie na Elendilionie w zależności od pory roku. Również rok temu Thalion przygotował dla nas obraz na premierę Hobbita. Mamy nadzieję że takie wyobrażenie Smauga przypadnie Wam do gustu.
Grafiki Przemka są i zawsze będą integralną częścią Elendilionu. Dziękujemy Przyjacielu!

Dodamy jeszcze że recenzja filmu Hobbit: Pustkowie Smauga na Elendilionie już za tydzień!

Poniżej przypominamy Wam jak wyglądał zeszłoroczny obraz. Przeczytaj resztę wpisu »

Razem stworzymy Szlachetną Paczkę!

Zachęcamy Was do włączenia się w akcję Szlachetna Paczka! My w tym roku – wspólnie z ludźmi dobrej woli z okolic Katowic, w tym z sekcjami sportowymi Iandê Capoeira – chcemy pomóc jednej konkretnej rodzinie, która znalazła się w bardzo trudnej sytuacji – bezrobocie, choroba, brak środków, zbliżająca się operacja małej dziewczynki. Zbieramy pieniądze na tonę węgla (potrzeba około 600,- zł) oraz na środki spożywcze i kosmetyczne, w tym pieluszki. Niżej podajemy numer konta, na które możecie wpłacić przysłowiową złotówkę (albo i więcej złotówek), a także opis sytuacji i potrzeb tej katowickiej rodziny… Prosimy Was o pomoc, Przyjaciele Elfów i Ludzi!

Nr konta to: 50 1020 5558 1111 1049 3310 0149 (Inteligo, Ryszard Derdziński, dopisek „Szlachetna Paczka”)
___________________________________________________

Pani Ilona (36 l.) i Pan Adam (36 l.) wychowują dwie córeczki: Karolinę (3 l.) i Ewelinę (1 l.).

Miesiąc temu Pani Ilona, po przepracowaniu 7 lat, została zwolniona na skutek redukcji etatów. Obecnie intensywnie szuka pracy, jednak poważnym utrudnieniem jest konieczność częstych wizyt u lekarzy z chorą, oczekującą na operację córką Ewelinką. Dziewczynka cierpi na dysmorfię twarzoczaszki. W styczniu zostanie przeprowadzona poważna operacja. Ponadto oboje z mężem cierpią na epilepsję. Panu Adamowi, udało się znaleźć nową pracę, którą właśnie rozpoczął. Po odliczeniu kosztów utrzymania dochód na jednego członka rodziny wynosi 585 zł miesięcznie. Pan Adam otrzyma jednak pierwszą wypłatę dopiero w grudniu (obecnie jest na 3-miesięcznym okresie próbnym). Dodatkowo dochód jest obniżony przez zajęcie przez komornika (200 zł u Pani Ilony i 300 zł u Pana Adama). Taka sytuacja zaistniała w wyniku konieczności wzięcia kredytu na zakup lekarstw dla chorej córki oraz pokrycie koniecznych opłat (czynsz, media, opał).
Przeczytaj resztę wpisu »

← Późniejsze wpisy · Wcześniejsze wpisy →