20.03.09, 02:51, dodany przez Telperion
O tej planowanej na maj 2009 premierze tolkienowskiej pisaliśmy już w naszym serwisie (tutaj i tutaj). Od dziś znamy również projekt okładki tej nowej ciekawej pozycji. Przedstawia ona fragment rzeźbionej framugi drzwi z kościoła Hylestad (rok 1175) w Setesdal w Norwegii. Na okładce, w ciepłym światłocieniu, widnieje koń Sigurda – Grani obładowany skarbami, kolejny detal przedstawia karła Regina, wychowawcę Sigurda, kującego miecz Gram.
Kościół został rozebrany w XIX wieku, ale jeden z jego portali znaleźć można wśród eksponatów wystawy w University Museum of Antiquities w Oslo. Rzeźba na portalu przedstawia niektóre z wydarzeń legend of Sigurd Fåvnesbane.

Source: Tolkien Library:
The photo is taken from the famous 12th-century carved doorway of Hylestad Church (ca. 1175), Setesdal, Norway. The front cover shows Sigurd’s horse, Grani, laden with the treasure of the dragon, and the other detail shows Regin forging the sword for Sigurd.
The Hylestad stave church was pulled down in the 19th century, but one of its portals is now exhibited at the University Museum of Antiquities in Oslo. The carving on this portal shows several scenes from the legend of Sigurd Fåvnesbane.
Przeczytaj resztę wpisu »
6 KomentarzyKategorie wpisu: Nowości wydawnicze, Utwory Tolkiena
09.12.08, 00:34, dodany przez Galadhorn
Przedstawiamy okładkę nowego, jednotomowego wydania Władcy Pierścieni w poprawionym tłumaczeniu Jerzego Łozińskiego. Wydawcą jest Zysk i Ska. Okładka jest bardzo efektowna i wyróżnia się na pewno pośród graficznych propozycji innych wydawnictw. Książka ma 1122 stron i prezentuje się zacnie. Niestety jej okładka jest broszurowa (czyli miękka). Przydałoby się wydanie w oprawie twardej. Format spory – 155 mm x 235 mm. Pojawiają się ważne tolkienistyczne nazwiska osób odpowiedzialnych za to wydanie – mówią one same za siebie: Gumkowski, Lichański, Kokot. Autorami grafiki na okładce są Jacek Szewczyk i Sylwia Grządzka. Papier nienajlepszy, ale sama inicjatywa warta naszej uwagi, bo tłumaczenie Łozińskiego po „filmowych” poprawkach jest wcale, wcale ciekawe. A cena dość przystępna. Książka powinna kosztować w księgarniach około 60 zł. Choć naszym zdaniem najlepsze jest tłumaczenie Władcy pani Marii Skibniewskiej, także i ta książka może być dobrym prezentem pod choinką podczas zbliżającego się Bożego Narodzenia. Czekamy na Wasze recenzje.
10 KomentarzyKategorie wpisu: Nowości wydawnicze, Utwory Tolkiena
08.12.08, 10:59, dodany przez Galadhorn
Oto pełny tekst tłumaczenia Pana Blissa (z angielskim oryginałem z obrazkami). Autorką przekładu jest Aleksandra Wierucka, a opublikowano go w Gwaihirzęciu nr 45 (II 93) cz. 1 i Gwaihirzęciu nr 46 (III 93) cz. 2. Ofiarujemy ten archiwalny i mało znany tekst Wszystkim Elendilim (i nie tylko) jak jeden z prezentów na Piąte Urodziny Forum. Przedstawiamy pierwsze polskie tłumaczenie książki, o której drugim tłumaczeniu i drugim wydaniu pt. Pan Błysk, tyle ostatnio pisaliśmy.
Stworzyliśmy plik ZIP z hasłem panbliss. Oto link:
Brak komentarzyKategorie wpisu: Nowości wydawnicze, Utwory Tolkiena
11.11.08, 01:37, dodany przez Galadhorn
Źródło: Tolkien Library

Kolejne ważne wznowienie słuchowisk tolkienowskich radia BBC. W serii BBC Audiobooks America rynek w USA został wzbogacony o ładne wydania Władcy Pierścieni (o tym wznowieniu pisaliśmy tutaj), Hobbita oraz Opowieści z Niebezpiecznego Królestwa. Na stronie Tolkien Library znajdziecie bardzo szczegółową recenzję obu wydań – tutaj Hobbita, a tutaj Opowieści... My tutaj przedstawimy najważniejsze cechy tych dźwiękowych wydań BBC.
Przeczytaj resztę wpisu »
1 komentarzKategorie wpisu: Adaptacje tolkienowskie, Nowości wydawnicze, Utwory Tolkiena, Wywiady
03.11.08, 18:47, dodany przez Telperion
Kilka dni temu moją uwagę na do znudzenia przepatrzonej półce poświęconej Tolkienowi w księgarni Waterstones, przykuła nowa pozycja – Tales from the Perilous Realm. Przyznam, bylem zaskoczony objętością: w sumie pięć opowiadań, esej On Fairy-stories, dodatki, przedmowa i posłowie zajmują aż 432 strony. Od strony technicznej (jak zwykle) trudno zarzucić cokolwiek wydawnictwu HarperCollins.
Książka wydana jest w twardej oprawie, z papierową obwolutą z ilustracją autorstwa Alana Lee, litery są tłoczone a J.R.R Tolkien lśni złociście… Co ciekawe, po zdjęciu papierowej okładki mamy bardzo klasyczną formę książki – oprawiona jest w granatowe płótno ze złotymi literami na grzbiecie. Wiem, że zapewne dla wielu z Was drodzy czytelnicy to nie jest aż tak istotne, ale zapewniam Was, ze książka wygląda imponująco w zestawieniu z resztą pozycji wydanych w twardej oprawie przez brytyjskie wydawnictwo. Przeczytaj resztę wpisu »
7 KomentarzyKategorie wpisu: Biografia Tolkiena, Nowości wydawnicze, Recenzje, Utwory Tolkiena
21.09.08, 22:00, dodany przez Telperion
21 września 1937 roku (czyli 71 lat temu) do brytyjskich księgarń trafiło 1500 egzemplarzy pierwszej powieści oksfordzkiego profesora J.R.R Tolkiena zatytułowanej – The Hobbit. Wszystkie czarno-białe ilustracje oraz okładka są dziełem samego Tolkiena. Książka zyskała bardzo szybko popularność, miedzy innymi dzięki pozytywnym recenzjom. Już w okolicach Świąt Bożego Narodzenia pierwszy nakład został wyczerpany. Trudno uwierzyć, że od kiedy pierwsza z książek została wyłożona na półki brytyjskich księgarni, na całym świecie sprzedano już ponad 100 milionów Hobbitów!
Dziś zastanawiałem się w jaki sposób sam J.R.R Tolkien spędził 21 września 1937 roku. Nie znalazłem wiele, ale myślę że poniższy fragment obrazuje w pewien sposób atmosferę tego zapewne ważnego dla pisarza dnia.
The J.R.R Tolkien Companion and Guide, Christina Scull, Wayne.G Hammond Vol I s.201
The Hobbit zostaje wydany przez wydawnictwo George Allen & Unwin. Tolkien prawdopodobnie odbiera dwanaście książek, zamówionych przed, bądź dopiero 21 września. Spędza większość tego ważnego dnia i zapewne kilka kolejnych, na wypisywaniu dedykacji na kopiach dla rodziny, przyjaciół, kolegów i byłych studentów, pisze listy i pakuje paczki. Znani nam adresaci to; Helen Buckhurst, Simonne d’Ardenne, E.V. Gordon, Elaine Griffths, Jennie Grove, rodzina Jennings, K.M Kilbride (któremu Tolkien wysłał również kopię Beowulf: The Monsters and the Critics), Stella Mills, Dorothy Moore, Jane Neave oraz Hilary Tolkien. W kolejnych dniach i tygodniach, Tolkien otrzymuje wiele listów z podziękowaniami i z wyrazami zachwytu odnośnie książki.
3 KomentarzyKategorie wpisu: Biografia Tolkiena, Utwory Tolkiena
29.08.08, 19:29, dodany przez Galadhorn
Są dzieci w Śródziemiu błogosławieństwem Eru. Życie jest tam błogosławieństwem. Bo ci, których nazwać możemy Voronwi Eruo, Wiernymi Jedynego, tworzą w swoim świecie prawdziwą cywilizację życia i całym swoim jestestwem sprzeciwiają się Nieprzyjacielowi, tyranowi kultury śmierci…
Znakomity tekst Tolkiena pt. „Prawa i obyczaje pośród Eldarów” (w History of Middle-earth, tom X), a także inne teksty Legendarium ukazują świat rodzin, świat małżeństw i dzieci, świat, w którym życie traktowane jest jako dar, który należy przyjąć z odpowiedzialnością, i którego nie wolno porzucić. Przekazywanie życia jest błogosławieństwem w Śródziemiu – odbieranie życia innym – ale także sobie – jest skutkiem knowań Zła.
Bardzo piękny jest dla mnie w dziele Tolkiena ten bezwarunkowy szacunek, z jakim traktuje się życie istoty rozumnej od momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci. Ważne jest też według mnie to, że Wierni (niezależnie od rodzaju – elfowie, ludzie, krasnoludy, enty…) traktują swoje potomstwo jako dar. Pisze o tym w kontekście kultury Eldarów Tolkien we wspomnianym wyżej tekście o prawach i zwyczajach elfów. W tamtym świecie nie mówi się „mam dziecko”, ale „dziecko zostało mi dane”. I elfowie, u których od momentu poczęcia do narodzin upływa dokładnie jeden rok słoneczny, liczą swoje rocznice poczęć, nie urodziny. Jak nazwać taką rocznicę – poczęcinami? Ludzie, u których sprawy biologii nie są tak harmonijne, jak u elfów, momentu poczęcia nigdy nie są w 100% pewni ? dlatego nie pozostaje im nic innego jak świętować urodziny. Wiemy, że prym w tej dziedzinie wiedli hobbici, którzy z urodzinami związali wiele sympatycznych obyczajów, a uroczystość urodzin była u nich w rodzinach bardzo częsta, skoro rodzicie miewali po kilkanaścioro potomstwa. Jednak można być pewnym, że podobnie jak elfy, również śmiertelnicy uważali, że istnienie osoby rozpoczyna się w chwili poczęcia. Przypomnijmy sobie podwójną tragiczną śmierć Nienor i jej nienarodzonego dziecka. Tylko dziś jeszcze niektórzy mają z tym problem. Nieprzyjaciel wciąż działa…

Boromirek w łonie Finduilas, około 3,5 miesiąca od poczęcia
Sprawy seksu są w tym afirmującym życie świecie jak najmocniej związane z poczęciem dzieci. Elfowie czas swojej aktywności seksualnej nazywają „dniami dzieci” (HoMe X, 213), a sam akt seksualny traktowany jest w zdrowy, naturalny sposób. Brak fałszywej pruderii, za to jasne jest dla Wiernych, że seks łączy się z rodzicielstwem. Stąd wszelkie inne konfiguracje niż heteroseksualny związek monogamiczny – raz na całe życie – są traktowane z podejrzliwością w Śródziemiu. Mówi się o nich, że pochodzą „spod [panowania] Cienia” (patrz Listy, nr 214, gdzie czytamy, że tylko monogamia – dodajmy heteroseksualna – jest powszechna na Zachodzie, a inne systemy były uważane za odrażające i czynione tylko „pod Cieniem”). Nie ma w świecie kultury życia miejsca ani na poligamię (bo w tym układzie małżonkowie nie mogą być sobie wierni, a jedno z nich ma dominującą pozycję, co nie pasuje do kultury Wiernych), ani na układy homoseksualne. „Sodoma” Śródziemia – jeżeli istnieje – znajduje się zapewne gdzieś w Cieniu Morgotha i Saurona. Nie na Zachodzie wśród Elendili i Voronwi (pisałem o tym szerzej w innym eseju).
Elfowie mają rozbudowany język dotyczący spraw seksu i płodzenia dzieci – słowa puhta, púcë czy vië zawarte są we wczesnych słownikach Tolkienowego świata. Ale seks jest w tym świecie zarezerwowany dla małżonków, bo to akt seksualny konstytuuje małżeństwo (u Tolkiena małżeństwo rozpoczyna się nie samą przysięgą w otoczeniu rodziny i świadków, ale w noc poślubną!). Pomyślmy, z jakim zdziwieniem patrzyliby na nas Faramir i Sam Gamgee, Aragorn i Arwena – dzisiejsza kultura śmierci faworyzuje tych, którzy mogą się poszczycić dużą ilością „zaliczeń”, gdy tam faworyzowani są ci, którzy „poznali” jedynie swojego małżonka. Swoboda obyczajowa „VII Ery” Śródziemia i oderwanie seksualności od prokreacji, wielka ilość aborcji, fakt antykoncepcji, a także przyzwolenie dla eutanazji to rzeczy jak najdalsze od kultury opisanej w dziełach Tolkiena.
A ja? Wybieram kulturę życia czy kulturę śmierci? Warto zadawać sobie to pytanie, gdy marzymy o pięknym Śródziemiu pod gwiazdami przeczystej Elbereth…
44 KomentarzyKategorie wpisu: Eseje tolkienowskie, Utwory Tolkiena
23.07.08, 20:26, dodany przez Tornene
Telperion umieścił na naszym serwisie linki do filmików, na których Colin Rudd wykonuje swoje interpretacje pieśni tolkienowskich. Nie jakieś tam grafomańskie peany na cześć jednorożców żywiących się krwią orków i królikousznych lolfów, a przemyślane i niemalże intymne utwory na klasyczną modłę barda. Wszystko w zgodzie z tekstami Tolkiena.
Wielbicieli tego typu twórczości nie trzeba raczej przekonywać do należytej oceny jego dokonań, lecz jeśli ktoś nie do końca dał się uwieść tym dźwiękom to może spróbować posłuchać ich na swoim przenośnym odtwarzaczu muzyki podczas spaceru po lesie lub nad jeziorem… lub na dobranoc… lub na śniadanie – wiadomo, że nie to jest ważne. Klikając na czytaj dalej znajdziecie link do wspomnianych przez Telperiona utworów w formacie .mp3. Życzymy przyjemnego przesłuchiwania! Przeczytaj resztę wpisu »
7 KomentarzyKategorie wpisu: Adaptacje tolkienowskie, Pliki do ściągnięcia, Twórczość fanów, Utwory Tolkiena