Ceniona i poszukiwana książka prof. Andrzeja Szyjewskiego Od Valinoru do Mordoru znów jest w sprzedaży, ale… wyłącznie w wersji cyfrowej. Pozycja wciąż pozostaje białym krukiem w wydaniu papierowym i zapewne szybko się to nie zmieni. Wydanie cyfrowe jest dostępne w postaci ebooka w formacie EPUB, PDF lub MOBI (ten ostatni format jest odczytywany przez czytniki Kindle) i zawiera pełne przypisy oraz kompletną bibliografię, co pozwala wykorzystać tą pozycję również do pracy naukowej. Publikacją powinni zainteresować się w szczególności studenci i fani twórczości J.R.R. Tolkiena, dla których książka była dotąd niedostępna ze względu na bardzo wysokie ceny na rynku wtórnym. Ebook książki Szyjewskiego kosztuje 24,90 zł.
Tylko dziś (23 grudnia) książka znajduje się w promocji Okazja dnia serwisu Nexto.pl i możecie ją kupić za 9,90 zł. Z pewnością warto!
Już za kilka dni polska premiera Hobbita – Niezwykłej podróży. A my mamy dla Was pierwsze zdjęcie z kolejnej części The Hobbit: The Desolation of Smaug. Według naszych informacji polski tytuł tego filmu to Hobbit – Samotna Góra, a polska premiera jest zaplanowana dopiero na 27 grudnia 2013 roku, czyli znowu dwa tygodnie po premierze światowej. Co zrobić by polski dystrybutor zmienił zdanie i przyspieszył premierę? Przede wszystkim wybierzmy się do kina na Niezwykłą podróż w Święta Bożego Narodzenia i w przerwie międzyświątecznej. Będzie to jasny sygnał, że Polacy nie spędzają całych Świąt przed telewizorem i chcą obejrzeć Hobbita tak samo wcześnie jak widzowie na całym świecie.
Jeszcze w ten weekend przeczytacie naszą recenzję polskiej wersji filmu Hobbit – Niezwykła podróż HFR 3D po pokazie prasowym, na którym był Elendilion.
Aktualizacja [23.12.2012]: Całkiem możliwe, że druga część Hobbita pojawi się u nas pod innym tytułem: Hobbit – Smocze pustkowie. Taki tytuł pojawił się właśnie w materiałach promocyjnych i na stronie polskiego dystrybutora Forum Film Poland.
This time in Easteron (Polish), not in Westron (English) because this news concerns a linguistic event in Krakow, Poland.
Już 28 grudnia krakowskie Elfy zapraszają do kaligrafowania swoich imion, a 5 i 6 stycznia w czasie Warsztatów Kaligrafii Elfickiej spotkamy się ze sztuką pisma elfickiego i z ciekawostkami na temat języków quenya, sindarin i telerin! „Elendilion” zaprasza razem ze Szkołą Kaligrafii i Iluminacji!
W królewskim grodzie Krakowie istnieje Szkoła Kaligrafii i Iluminacji Barbary Bodziony. Ta niezwykła instytucja współpracuje z „Galerią 2światy” na Kazimierzu. Odbywają się tam kursy, warsztaty, pokazy i wykłady z dziedziny kaligrafii, iluminatorstwa oraz dziedzin sztuki i rzemiosł, które są im pokrewne. Organizowane też są zajęcia edukacyjne dla dzieci i młodzieży. Działalność krakowskiej Szkoły Kaligrafii i Iluminacji wspiera powołana przez Annę Jeziorną Fundacja Sztuka Kaligrafii.
Już teraz w Szkole Kaligrafii i Iluminacji zamówić można wpis do egzemplarza Hobbita (lub innego dzieła Tolkiena) – dedykację w tengwarze! Można po prostu przyjść do szkoły na ulicy Brzozowej 12 w Krakowie w dniach 20-22 grudnia! Natomiast dnia 28 grudnia w kinie „Pod Baranami” w Krakowie przed seansem Hobbita. Niezwykłej podróży graficy ze szkoły będą wypisywać imiona po elficku dla wszystkich chętnych! Przyjdźcie godzinę przed seansem. Czekają też inne niespodzianki!
Zaś w Nowym Roku (w dniach 5-6 stycznia) Szkoła Kaligrafii i Iluminacji organizuje warsztaty kaligraficzne ze sztuki tolkienowskiego tengwaru! Swój wykład na temat języków i pism profesora Tolkiena zapowiedział Ryszard „Galadhorn” Derdziński. Będzie to świetna okazja żeby zebrać krakowskich miłośników Śródziemia i wspólnie poćwiczyć elficką kaligrafię!
[Gandalf:] ?gw-i(?)sta-di-fan-eth? i chilil Lórien
‚??? Lórien’
We can help Miriam, Mellyn Lammath, Gwaith and Galadhorn to reconstruct all the dialogs from the movie. Help!
* * *
There are also big runes on the Gates of Moria and in the halls of Erebor. Have you seen them? Can you decipher them. Or maybe you have got a picture with these runes? Help us, please…
G-i-P stands for Gwaith-i-Phethain, ‘The Fellowship of the Word-smiths’ or the linguistic website devoted to post-Tolkienian constructions in the “reconstructed” languages of Middle-earth [link].
Działo się i dano 4 dni po Bożym Narodzeniu, roku pańskiego 2012:
Myślę jakby tutaj napisać niechaotyczną recenzję (wciąż trawię ten film i muszę przyznać, że jestem oczarowany bo film spełnił w 110% moje oczekiwania) i wydaje mi się że najlepiej i najczytelniej będzie to zrobić plusując i minusując go, a na końcu jakoś podsumować. Dla polskiego dystrybutora: unexpected znaczy niespodziewany/nieoczekiwany, nie mniej jednak Hobbit: An Unexpected Journey to film niezwykły. Siadamy wygodnie w fotelach, zapinamy pasy i startujemy :
Plusy:
1. Zachowany klimat Shire’u z Władcy Pierścieni. Początek, będący nawiązaniem i preludium do pierwszych scen Drużyny Pierścienia to moim zdaniem strzał w dziesiątkę. Poza tym piękne, zielone krajobrazy Shire chwytają za serce (krajobrazy w ogóle chwytają, ale o tym później), sielankowa atmosfera ojczyzny Hobbitów (wzorowana na epoce wiktoriańskiej), pozwala skutecznie oderwać się od rzeczywistości i szybko wejść w świat wykreowany przez Tolkiena, a przeniesiony na srebrny ekran przez Petera Jacksona.
2. Bilbo. Martin Freeman bez dwóch zdań urodził się do tej roli. Podpisuję się pod każdym takim stwierdzeniem. On nie musi grać – on jest Bilbem, którego rzucono w sam środek niebezpiecznej podróży. Jego angielskość, rysy twarzy podobne do młodego Iana Holma, akcent stanowią ogromny plus.
3. Krasnoludy. Nie miałem żadnych ale co do ich wyglądu, kiedy pojawiły się szkice koncepcyjne. Co więcej: jak się okazało (a pewnie i okazywać bedzie się dalej w kolejnych częściach) postaci: Dwalina, Balina, Bombura, Gloina i Thorina (choć jemu poświęcę osobny akapit) pasują do moich wyobrażeń jak ulał. Jakoś nigdy mi wizja krasnoludów w kolorowych kapturach nie odpowiadała. Zbytnio mi to Królewną śnieżką pachniało.
Check also our website devoted to the linguistic analysis of The Lord of the Rings movie trilogy (you will find there phrases, inscriptions and lyrics in the neo-languages of Middle-earth analyzed by the Gwaith)
I. PHRASES
Sindarin [light green are these phrases which were not included into the movie]
Most of the Sindarin words can be found in David Salo’s A Gateway to Sindarin (see here).
I’ve got a cameo as an elf. Or another cameo. My character is called Lindir. I hang out with Elrond… I’ve got a few lines in Elvish… [Bret McKenzie, „Lindir”]
‘How are you?’ (lit. ‘Happy am I beyond that which you know to see you’)
*elin v. ‘I am happy!’; from elo! intj. ‘an exclamation of wonder, admiration, delight’, ‘*el-, √EL or *gelin (lenited ‘elin), *gel- ‘to be merry, happy’, √GJEL
*eb prep. ‘beyond’; cf. Quenya epë ‘before/after’? i rel. pron. ‘who, which, that’
*istodh v. ‘you know’; ista- ‘have knowdlege’ + *-dh ‘thou’ (second-person familiar pronoun; cf. cerið (ceridh) and galoð (galodh) in PE#17, p. 132) na prep. ‘with, by, near; to, toward, at; of’ tirad (lenited dirad) v. ‘to see’; cf. tíra- ‘see’ lin pron. ‘you’ (shouldn’t it be len instead?)
boe v. impers. ‘it is necessary, one must, one is compelled to’ (specifical David Salo’s phrase used many times in the LotR movie) i rel. pron. ‘who, which, that’; here used as ‘that’ gwatham (lenited ‘watham) v. fut. ‘we will go’; cf. gwa- ‘to go’ (PE#17, p. 148) and -m ‘we’.
‘Should we have a glass of wine?’ (lit. ‘I think about miruvor for us. What you say?’)
nauthon v. ‘I think’; cf. nautha- ‘conceive’ i art. ‘the’ miruvor, n. Sindarin version of the Quenya miruvórë ammen pron. ‘to us, for us, of us’
*man pron. ‘who, what’ pedidh v. ‘you speak’; cf. ped- ‘speak’ + *-dh ‘thou’ (second-person familiar pronoun)
Subtitle: ‘We heard you had crossed into the Valley.’
(lit.: ‘We heard that you had crossed the Loudwater.’)
lastannem: lasta- (listen) + –nn– + –e– + –m (pa.t. 1st p. pl. excl.) i: that athrannedh: athra- (cross) + –nn– + –e– + –dh (pa.t. 2nd p. pl. form.) i: the Vruinen: lenited form of Bruinen (Loudwater)
Subtitle: ‘My friend! Where have you been?’
(lit.: ‘My friend! Where have you gone?’)
mellonnen: mellon (friend) + –en (1st p. sg. poss.) mo: *maw (where?), cf. A Gateway to Sindarin, p. 109 evínedh: e- + mín- (< *men- “go”) + -e- + -dh (pa.t. 2nd p. sg. form.)
6. [Elrond:]
Farannem ‘lamhoth i udul o charad. Dagannem rim na Iant Vedui. Nartho i noer, toltho i viruvor. Boe i annam vann a nethail vin. [source, source]
Subtitle: ‘We’ve been hunting a pack of Orcs that came up from the South. We slew a number near the Last Bridge. Light the fires, bring forth the wine. We must feed our guests.’
(lit.: ‘We’ve been hunting Orcs that came from the South. We slew a number at the Last Bridge. Light the fires, fetch the miruvor. We must give food to our guests.’)
farannem: fara- (hunt) + –nn– + –e– + –m (pa.t. 1st p. pl. excl.) ’lamhoth: lenited form of glamhoth (orcs, lit. “the dinhorde”) i: who udul: u– + tol– (tul?) (pa.t. 3rd p. sg.) o: from charad: stop-mutated form of harad (south) dagannem: dag– (slay) + –nn– + –e– + –m (pa.t. 1st p. pl. excl.) rim: great number na: at Iant Vedui: iant (bridge) + medui (last) nartho: imp. form of nartha– (kindle) i: reduced form of in (the, pl.) noer: pl. form of naur (fire) toltho: imp. form of toltha- (fetch) i: the viruvor: lenited form of miruvor boe: it is necessary i: that annam: anna– (give) + –m (pr.t. 1st p. pl. excl.)
*vann: lenited form of *mann (food) a: reduced form of an (for) nethail: pl. form of nathal (guest) vin: lenited form of mín (our)
7. [Lindir and Elrond:]
Lindir: Saim e-mbar a chabed athar glaind ne hi pen in miruvor. Manan in gardh na men i darthathar har?
Subtitle: ‚The kitchen is under enormous strain, we are almost out of wine. How long do you think they will be with us?’
(lit. ‚Chambers of the house ? beyond limits; for now [they are] without the wines. How ? with us they will stay ?)
Mendar uvornor [?]
Subtitle: ‚That has yet to be decided.’
To be analyzed soon…
8. [Gandalf to Galadriel:]
Nae nin gwistant infanneth, mal ú-eichia i Chíril Lorien. [source]
Subtitle: ‘Age may have changed me, but not so the Lady of Lorien.’
(lit.: ‘Alas, age has changed me, but (it) does not change the Lady of Lorien.’)
nae: alas nin: me
*gwistant: *gwista– (change) (cf. Q vista-) + –nt (pa.t. 3rd p. sg.)
*infanneth: infant (> iphant) (aged, lit. “year-full”) + –eth (cf. prestanneth, Ivanneth)
*mal: but (cf. Q mal)
*ú-eichia: ú- (not) + *eichia- (change) (cf. Q ahya-) (pr.t. 3rd p. sg.) i: the Chíril Lorien: lenited form of Híril Lorien (Lady of Lorien)
nagol n. ‚tooth’ e en art. ‚of the’ lýg n. ‚snake’
13. [Angerthas Daeron runic inscription of Thorin’s scabbard:]
Hyrn o gorf Ithluig; ui ni madweg a suig
‘Ready for action (pl.) from impetus [of] wisdom-serpents; everlasting I [am] gluttonous and thirsty’ [analysis]
*hürn or hyrn adj. pl. ‚ready for action’ (sg. *hurn, cf. hûr n. ‚readiness for action’) o prep. ‚from, of’ gorf gorw, n. ‚impetus, vigor’ *ithluig, n. ‚wisdom-serpents = dragons’ ui adj. ‚everlasting, eternal’ ni pron. ‚I/me’ madweg adj. ‚gluttonous’ (PE 17:144) a conj. ‚and’ *soig adj. ‚thirsty’ (cf. Quenya soica ‘thirsty’)
Quenya
1. [Radagast:]
Cementari celvameldë, si a hlarë ómaquettar.
Lerya laman naiquentallo, na coilerya envinyanta
‘Cementari animal-friend, now listen voice-words.
Release animal from sharp pain, renew it to its life’
envinyata v. ‚to renew’; cf. Envinyatar ‚Renewer’ cuilerya n. ‚its life’; cuile-lya
Kochani Elendilionowi Czytelnicy! Niespodzianek to jeszcze nie koniec. Tych wszystkich, którzy już naprawdę nie mogą doczekać się filmu w Polsce i chcą wiedzieć więcej, zapraszamy do obejrzenia 30-minutowego materiału filmowego z 15 grudnia. Wraz z Galadhornem, dzień po irlandzkiej premierze, rozmawialiśmy o naszych wrażeniach z filmu.
Ostrzegamy jednak – w rozmowie pojawia się wiele spoilerów! Film dla odważnych, bo aż 30 minut patrzenia na nas…
Z przyjemnością przypominamy naszym Gościom wiadomość sprzed czterech lat. Miłej lektury – Redakcja.
Za kilka dni, 21 grudnia, Kościół katolicki przypomni znane każdemu szanującemu się tolkieniście* (oraz niektórym nietolkienistom) słowa:
Ēalā earendel, enġla beorhtast,
ofer middanġeard monnum sended,
ond sōðfæsta sunnan lēoma,
torht ofer tunglas, þū tīda ġehwane
of sylfum þē symle inlīhtes.
Wersja łacińska, skrócona i oficjalna:
O Oriens,
splendor lucis aeternae,
et sol justitiae:
veni, et illumina
sedentes in tenebris,
et umbra mortis.
Tłumaczenie polskie:
„O Wschodzie, * blasku Światła wiecznego i Słońce sprawiedliwości, / przyjdź i oświeć siedzących w mroku i cieniu śmierci”.
Jest to jedna z tzw. O-antyfon lub Wielkich Antyfon (jest ich siedem) śpiewanych np. w brewiarzu w dniach przed Bożym Narodzeniem. Zebrał je pewien Amalariusz z Metzu, który żył w IX wieku. Tutaj można trochę poczytać sobie o tzw. Wielkich Antyfonach, a tutajzobaczyć zapis nutowy i wysłuchać łacińskiej wersji piątej antyfony w wykonaniu North American College Choir.
Związek Radziecki był pierwszy! W 1985 roku Lentelefilm z ośrodkiem telewizji w Leningradzie (dziś Sankt Petersburg) nakręcił ponad godzinny spektakl teatru telewizji pt. Хоббит (Hobbit). Dodajmy, że jest to duża produkcja z aktorami, a nie film animowany! Oto cały spektakl.
Z archiwów Elendilionu. Informacja, którą podaliśmy w 2009…
Mało znana informacja, a jakże ciekawa! W roku 1994 w Moskwie rozpoczęły się prace nad animowanym filmem na podstawie Hobbita J.R.R. Tolkiena. Film miał nosić tytuł Сокровища под горой („Skarby pod Górą”). To co powstało to jedynie 7-minutowy prolog do filmu (publikujemy go w Polsce po raz pierwszy!). Reżyserem tego filmu miał być R. Mitrofanow, a studio, w którym film powstawał to Argus International (zajrzyjcie na ich bardzo ciekawą stronę internetową), twórcy m.in. serialu animowanego Dziadek do orzechów. Wśród rosyjskich miłośników Tolkiena krąży pogłoska, że prace nad filmem zostały wstrzymane, ponieważ Argus International zależało na współpracy z zachodnimi partnerami, a tworzenie takiego filmu byłoby jawnym łamaniem praw autorskich spadkobierców J.R.R. Tolkiena.