W poniedziałek 21 stycznia w Programie Pierwszym Polskiego Radia o 20:15 miała miejsce kolejna ciekawa audycja na temat J.R.R Tolkiena. Michał Montkowski (prowadzący audycję) rozmawiał z dr. Markiem Gumkowskim o Tolkienie, Inklingach i o językach stworzonych przez profesora (w audycji znajdziecie dwie niespodzianki w wykonaniu samego J.R.R Tolkiena).
Poniżej wpis z ramówki radia:
Film „HOBBIT” wszędzie, gdzie jest pokazywany bije rekordy kasowe, a Nowa Zelandia staje się dzięki planom filmowym i filmowym miasteczkom bardzo atrakcyjna turystycznie. Miłośnicy prozy J. R. R. Tolkiena znów dyskutują o swoim ulubionym autorze i jego twórczości oraz analizują ekranizację „Hobbita”. O książce, filmie według dzieła J. R. R. Tolkiena, o jego wyobtrażonym świecie, o przyjaźni pisarza z C. S. Lewisem oraz o oksfordzkim środowisku uniwersyteckim, w którym możliwe było powołanie do życia takich imaginacyjnych, fantastycznych światów mówić będzie wybitny znawca życia i twórczości J. R. R. Tolkiena – dr Marek Gumkowski.”
W księgarni Amazon kosztuje nawet około 200,- dolarów. Tymczasem każde z nas może ją mieć w domu za darmo, na wyciągnięcie ręki. Dzięki kolekcji Google Books! Mowa o Encyklopedii J.R.R. Tolkiena, pracy pod redakcją Michaela Drouta, Douglasa Andersona, Marjorie Burns, Verlyn Flieger i Toma Shippeya. Pisaliśmy o niej tutaj. Zapraszamy wszystkich anglojęzycznych tolkienistów do poznawania tego ciekawego – choć czasem kontrowersyjnego – dzieła.
Dziś o 18.30 w regionalnych, śląsko-zagłębiowskich „Aktualnościach” oraz w ogólnopolskiej TVP Info (ale nie wiemy o której godzinie) zobaczycie materiał filmowy o rybnickich miłośnikach Tolkiena, którzy swoją pasję realizują w formie gry LARP. Telewizja odwiedziła też norkę hobbicką Ryśka „Galadhorna” Derdzińskiego i przeprowadziła z nim wywiad na temat języków Profesora. Zapraszamy!
O wydarzeniu pisaliśmy już tutaj. Dziś dalsze szczegóły.
Wydarzenie w Krakowie nosi tytuł: „Warsztaty Pisma Elfickiego, czyli tengwar dla początkujących”. Odbywają się w dniach 5-6 stycznia 2013. Zapraszamy na nie wszystkich, którzy chcą się nauczyć zapisywać polskie litery w tengwarze. Miejsce warsztatów to Szkoła Kaligrafii w Galerii 2 Światy przy ul. Brzozowej 14 w Krakowie. Mae g’ovannen!
Można zapisać się na wybrane opcje:
2 godziny – „WERSJA ABC” 11.00 -13.00 (sobota lub niedziela) – wystarczy do nauczenia się posługiwania stalówką zamaczaną w kałamarzu oraz do poznania paru liter by móc napisać swoje imię.
4 godziny – „WERSJA ALFABET” 11.00-16.00 (sobota lub niedziela / z przerwą godzinną na obiad) – dalsza nauka alfabetu, ćwiczenie wyrazów i zdań.
6 godzin – „WERSJA PEŁNA” (11.00-18.00 sobota lub niedziela / z przerwą godzinną na obiad) – pełny alfabet: nauka wszystkich liter, łaczenia w wyrazy; dwie wersje zapisu tengwaru; praca końcowa – fragment poematu po elficku lub Zaklęcia Pierścienia.
A w sobotę o godz 18.00 zapraszamy na wykład Ryszarda „Galadhorna” Derdzińskiego: „Wprowadzenie w tematykę lingwistyki tolkienowskiej: języki sindarin i quenya oraz sposoby ich zapisu”
Na wykład wstęp wolny! Zapraszamy!
Cennik warsztatów:
WERSJA ABC 40,- zł
WERSJA ALFABET 70,- zł
WERSJA PEŁNA 100,- zł
Wszystkie materiały zapewniają organizatorzy! Zniżki rodzinne! Szczegóły na stronie Szkoły
Myślałem, że potrafię podejść do premiery filmowego Hobbita na zimno, jednak nadzieje prysły gdy tylko usiadłem w fotelu kinowym. Dzięki uprzejmości polskiego dystrybutora Hobbita – Niezwykłej podróży już tydzień temu miałem okazję obejrzeć film w wersji HFR 3D 48 klatek. Oto moje wrażenia po projekcji. Uwaga poniższy tekst zawiera wiele SPOILERÓW.
Przede wszystkim filmowy Hobbit jest dokładnie tym, czego mogliśmy się spodziewać po przejęciu przez Petera Jacksona reżyserii i nadzoru nad projektem. Nie jest więc to jakieś szczególnie oryginalne, autorskie rozwinięcie powieści Tolkiena, ale kontynuacja dzieła filmowego rozpoczętego blisko 15 lat temu. Od początku widać, że film ma być postrzegany również jako prequel i uzupełnienie filmowego Władcy Pierścieni – sceny ze starym Bilbem i Frodem, tuż przed przyjęciem urodzinowym z Drużyny Pierścienia, nie pozostawiają wątpliwości co do tego zamierzenia. Nie oznacza to jednak, że Hobbit – Niezwykła podróż (niestety, polski tytuł ma mało sensu) jest filmem wtórnym czy złym, przeciwnie – to kawał znakomitego kina, które zaskakuje pozytywnie już od pierwszego ujęcia. Gdy tylko na ekranie pojawia się Bilbo i słuchamy jego pogaduszki z Gandalfem, to czujemy, że będzie dobrze. I przez większość filmu jest faktycznie świetnie. Duża w tym zasługa Martina Freemana, genialnie obsadzonego w roli Bilba. To aktor, który urodził się do tej roli. On po prostu jest Bilbem. Peter Jackson przyznaje, że Freeman od początku pasował idealnie do jego wizji tej postaci, ale wybór napotkał na trudności związane z udziałem aktora w drugim sezonie Sherlocka. Jednak Jackson nie zrezygnował, lecz zadzwonił do agenta Martina Freemana z pytaniem, czy ten zgodzi się na występ jeśli produkcja Hobbita zostanie opóźniona o trzy miesiące. Z pewnością Peter Jackson nie żałuje tej decyzji, bo było warto. W tym kontekście nie sposób nie wspomnieć również Iana McKellena, który po latach powraca do roli Gandalfa. Nie do wiary, ale w Hobbicie wydaje się jeszcze lepszy niż we Władcy Pierścieni, a wraz Martinem Freemanem tworzy aktorski duet, który świadczy o jakości tego filmu. Świetne są również krasnoludy. Każdy członek Kompanii Thorina wygląda inaczej, ma zarysowany indywidualnie charakter, zawód i bez problemu można rozpoznać każdego z nich. Richard Armitage to idealny Thorin, godna przeciwwaga dla duetu Bilbo-Gandalf, królewsko dostojny, szaleńczo odważny, prawdziwy w każdym calu Król spod Góry, Dwalin to prawdziwy wojownik, Balin dyplomata, Kili i Fili młodzi i zwariowani etc. Każdy z członków Kompanii to indywidualność, którą mamy szansę poznać i polubić. Znakomity jest też Gollum, wyraźnie odmłodzony, ale w pełni formy. Oczywiście wygląda tu jeszcze naturalniej niż we Władcy Pierścieni. Przeczytaj resztę wpisu »
Tej nocy na Ziemi celebrujemy Wigilię, a po północy Boże Narodzenie. W Śródziemiu tej samej nocy kończy się stary rok, zaczyna nowy, a samo święto nazywa się Yule – ‚Godami Zimowymi’. Według Tolkiena Elf powiedziałby nam tej świątecznej nocy pełnej oczekiwania na nowe światło, tego tindómë, gdy wypatrujemy pierwszej elen:
Merin sa haryalye alassë nó vanyalyë Ambarello!
‚Życzę Wam, żebyście mieli szczęście – zanim odejdziecie z tego Świata’.
My zaś mówimy:
Mára Meryalë, alassëa Eruontanë, vanya Vinya Loa!
‚Dobrych Świąt, szczęśliwego Bożego Narodzenia, pięknego Nowego Roku!’
Ludzie opisani przez Tolkiena w legendarium to lud Adwentu, lud oczekiwania i Starej Nadziei. Czym była Stara Nadzieja opisana przez Tolkiena w Athrabeth Finrod ah Andreth (HoMe X – tu pełny tekst w polskim przekładzie)?
Powiadają – odpowiedziała Andreth – powiadają, że to sam Jedyny wstąpi w Ardę i uzdrowi Ludzi i wszystkich, którzy ulegli Skażeniu, od początku aż do samego końca. O tym mówią także, albo może zmyślili to sobie, a to plotka, która pochodzi sprzed nieprzeliczonych lat, może nawet z czasów naszego nieszczęścia.
Dla chrześcijan taka Stara Nadzieja wypełniła się wpierw w Nazarecie, w chwili Zwiastowania, a objawiła się światu w maleńkim Betlejem, w grocie skalnej, która służyła jako stajnia dla bydła…
Na cudowne Święta Bożego Narodzenia w imieniu naszej redakcji życzymy Wam łaski przemiany. Wszystkim zaś, którzy inaczej świętują ten radosny okres albo nie świętują wcale, życzymy dobrego, smacznego, rodzinnego wolnego czasu… I niech Wam Aniołek, Dzieciątko, Mikołaj, Fadzerkrismas czy inny Dobrodziej (wedle Waszego domowego zwyczaju) przyniesie jak najwięcej tolkienowskich i baśniowych prezentów!
Jako ilustrację tych życzeń prezentujemy kilka ładnych kartek, które znaleźliśmy w sieci, a wśród nich grafikę Tove Jansson, mamy Muminków, która zilustrowała dla fińskich i szwedzkich dzieci „Hobbita”.
Już za kilka dni polska premiera Hobbita – Niezwykłej podróży. A my mamy dla Was pierwsze zdjęcie z kolejnej części The Hobbit: The Desolation of Smaug. Według naszych informacji polski tytuł tego filmu to Hobbit – Samotna Góra, a polska premiera jest zaplanowana dopiero na 27 grudnia 2013 roku, czyli znowu dwa tygodnie po premierze światowej. Co zrobić by polski dystrybutor zmienił zdanie i przyspieszył premierę? Przede wszystkim wybierzmy się do kina na Niezwykłą podróż w Święta Bożego Narodzenia i w przerwie międzyświątecznej. Będzie to jasny sygnał, że Polacy nie spędzają całych Świąt przed telewizorem i chcą obejrzeć Hobbita tak samo wcześnie jak widzowie na całym świecie.
Jeszcze w ten weekend przeczytacie naszą recenzję polskiej wersji filmu Hobbit – Niezwykła podróż HFR 3D po pokazie prasowym, na którym był Elendilion.
Aktualizacja [23.12.2012]: Całkiem możliwe, że druga część Hobbita pojawi się u nas pod innym tytułem: Hobbit – Smocze pustkowie. Taki tytuł pojawił się właśnie w materiałach promocyjnych i na stronie polskiego dystrybutora Forum Film Poland.
Kochani Elendilionowi Czytelnicy! Niespodzianek to jeszcze nie koniec. Tych wszystkich, którzy już naprawdę nie mogą doczekać się filmu w Polsce i chcą wiedzieć więcej, zapraszamy do obejrzenia 30-minutowego materiału filmowego z 15 grudnia. Wraz z Galadhornem, dzień po irlandzkiej premierze, rozmawialiśmy o naszych wrażeniach z filmu.
Ostrzegamy jednak – w rozmowie pojawia się wiele spoilerów! Film dla odważnych, bo aż 30 minut patrzenia na nas…
Z przyjemnością przypominamy naszym Gościom wiadomość sprzed czterech lat. Miłej lektury – Redakcja.
Za kilka dni, 21 grudnia, Kościół katolicki przypomni znane każdemu szanującemu się tolkieniście* (oraz niektórym nietolkienistom) słowa:
Ēalā earendel, enġla beorhtast,
ofer middanġeard monnum sended,
ond sōðfæsta sunnan lēoma,
torht ofer tunglas, þū tīda ġehwane
of sylfum þē symle inlīhtes.
Wersja łacińska, skrócona i oficjalna:
O Oriens,
splendor lucis aeternae,
et sol justitiae:
veni, et illumina
sedentes in tenebris,
et umbra mortis.
Tłumaczenie polskie:
„O Wschodzie, * blasku Światła wiecznego i Słońce sprawiedliwości, / przyjdź i oświeć siedzących w mroku i cieniu śmierci”.
Jest to jedna z tzw. O-antyfon lub Wielkich Antyfon (jest ich siedem) śpiewanych np. w brewiarzu w dniach przed Bożym Narodzeniem. Zebrał je pewien Amalariusz z Metzu, który żył w IX wieku. Tutaj można trochę poczytać sobie o tzw. Wielkich Antyfonach, a tutajzobaczyć zapis nutowy i wysłuchać łacińskiej wersji piątej antyfony w wykonaniu North American College Choir.
W świecie literackim J.R.R. Tolkiena istnieje pojęcie Końca Świata. A ponieważ w ostatnich dniach ta tematyka jest bardzo popularna w związku z tzw. „przepowiednią Majów”, chcemy Wam pokazać, jak dopełnić się mają losy Ardy.
Podobnie jak w orędziu chrześcijańskim, Apokalipsa Śródziemia jest zdarzeniem radosnym, które usunie wszelkie cierpienie i zło, a Światu da nowy Początek. Oto fragment Silmarillionu, który nie ukazał się w wersji opracowanej przez Christophera Tolkiena, czyli nasze tajne tolkienowskie proroctwo…
Drugie proroctwo Mandosa
§ 31
Wtedy przemówił w proroctwie Mandos, gdy Valarowie zasiedli dla sądów w Valinorze, a wieść o jego słowach powtarzana była wśród Elfów Zachodu. Gdy świat stanie się stary, a Moce zmęczone, wówczas Morgoth, widząc śpiące straże powróci przez Drzwi Nocy z Bezczasowej Pustki i zniszczy Słońce i Księżyc. Jednakże Eärendil runie nań jak biały, palący płomień i strąci go z przestworzy. Wtedy na polach Valinoru stoczona będzie Ostatnia Bitwa. Tego dnia Tulkas będzie się zmagał z Morgothem, a po jego prawicy będzie Eönwë, po lewicy zaś syn Húrina, Túrin Turambar z Berenem Mablostem, którzy powrócą spod wyroków Losu Człowieczego. I czarny miecz Túrina zada Morgothowi śmierć i ostateczny kres, i tak pomszczone będą dzieci Húrina i wszyscy ludzie.
§ 32
Następnie Ziemia zostanie rozłamana i ukształtowana na nowo, a Silmarile odzyskane z Przestworzy, Ziemi i Morza, gdyż Eärendil zstąpi z nieba i odstąpi płomień, który miał w swojej pieczy. Wówczas Fëanor weźmie Trzy Klejnoty i zaniesie je Yavannie Cementári, i rozbije je, a Yavanna ogniem ich ożywi Dwa Drzewa i wielkie światło rozbłyśnie. Zrównane będą wtedy góry Valinoru, by światło popłynęło na cały świat. W tym świetle Valarowie znów staną się młodzi, Elfowie przebudzą się i powstaną wszyscy ich pomarli, a zamysł Ilúvatara ich tyczący, będzie wypełniony. O Ludziach jednak nic tego dnia nie rzekł Mandos w Proroctwie, ani nie wymienił żadnego z Ludzi oprócz tylko Túrina i Berena Mablosta, im jednak dane jest miejsce między heroldami Valarów.
Gdy przyjdzie dzień Końca (quen. Metta), rozpocznie się Bitwa Bitew (sind. Dagor Dagorath). Tolkien o Końcu Świata (quen. Ambar-metta) chciał napisać w Silmarillionie, ale Christopher Tolkien zdecydował się zrezygnować z tego ważnego fragmentu. A jednak odniesienia do ostatecznej bitwy znajdują się w tej wersji Silmarillionu, np. słowa pod koniec Akallabêth, które mówią, że Ar-Pharazôn i jego armia śmiertelników, która postawiła stopę na brzegach Amanu, została pogrzebana pod zapadającymi się wzgórzami i uwięziona aż w Jaskiniach Zapomnianych aż do „Ostatniej Bitwy i Dnia Sądu” (ang. Last Battle and the Day of Doom). Taka wizja końca kojarzy nam się z wyobrażeniami zaratustriańskimi, a także z Ragnarök z wyobrażeń germańskich na Północy. Sam J.R.R. Tolkien wiązał swoją wizję z wyobrażeniami wikingów.