Tytuł nowej książki to The Art of The Hobbit by J.R.R. Tolkien (w wolnym tłumaczeniu: ‚Grafiki Tolkiena w Hobbicie‚). Jej autorzy to małżeństwo wybitnych badaczy tolkienowskich – Christina Scull oraz Wayne G. Hammond. Prace nad książką rozpoczęły się w lutym tego roku – ukaże się ona na początku czerwca! Rekordowo szybka praca…
Autorzy poinformowali o pracach nad książką i o spodziewanej dacie premiery na swoim blogu Too Many Books and Never Enough (link). Nowa praca będzie promowana na odbywających się właśnie Londyńskich Targach Książki. Ma to być wielkoformatowa publikacja z kolorowymi reprodukcjami ponad stu grafik i szkiców, które J.R.R. Tolkien wykonał dla zilustrowania swojego Hobbita, albo pierwotnie w celu wizualizacji innych książek – które jednak odegrały potem rolę w wyobrażaniu sobie świata przedstawionego w Hobbicie. Około 25 prac to grafiki nigdy wcześniej nie publikowane! Wiele innych nigdy nie było zaprezentowanych w kolorze. Scull i Hammond opatrzyli je wszystkie wprowadzeniem i krótkim komentarzem do każdej z nich.
Brytyjski oddział HarperCollins zlecił małżeństwu badaczy prace nad tą książką w końcu stycznia. Publikacja ma być częścią szerszego projektu, który realizowany ma być z okazji 75. rocznicy pierwszego wydania Hobbita w 1937. W czasie, gdy powstaje ekranizacja książki, wydawca oraz autorzy chcą zapoznać czytelników z własnymi, autorskimi wyobrażeniami J.R.R. Tolkiena – jak według niego wyglądał Bilbo Baggins, Smaug, Bag-End, Góry Mgliste i inne postacie oraz miejsca.
Tak jak obiecaliśmy prezentujemy nadesłane do nas nagrania. Wygląda na to, że być może daliśmy Wam zbyt mało czasu na przygotowanie. Tak czy inaczej chcieliśmy serdecznie podziękować Marcinowi Erundurowi Czajkowskiemu (jaki radiowy głos!), oraz tajemniczej Gałęzińce Wiosennej (świetnie dobrany fragment) za nadesłane materiały dźwiękowe. Dziękuję Wam za wspólny udział w zabawie. Na pewno powtórzymy ją za rok i nie będziemy słuchali wymówek o braku czasu! Nagrałem również specjalnie coś dla Was, a i sam Profesor Tolkien czyta dziś fragment swojej książki… Życzymy Wam miłego dnia!
Drodzy czytelnicy chcieliśmy zaprosić Was do wspólnej zabawy z okazji zbliżającego się Dnia Czytania Tolkiena (obchodzimy go 25 marca). Od roku 2003 dzięki inicjatywie Tolkien Society miłośnicy twórczości Profesora gromadzą się w bibliotekach i klubach czytelniczych by wspólnie czytać dzieła Tolkiena.
Oczywiście nie wszyscy mają ochotę czy możliwość brać udział w takich spotkaniach. Nie mamy szansy spotkać się wszyscy tego dnia, ale pomyśleliśmy o pewnej zabawie obmyślonej specjalnie dla Was… Dziś każdy, kto ma komputer czy nawet telefon, może nagrać plik audio, dlatego zachęcamy Was do nagrania jednominutowego fragmentu z jednej z książek J.R.R Tolkiena, czytanego przez Was i przesłania go do nas na adres elendilion@elendilion.pl
Tegoroczny temat przewodni to „Drzewa w opowieściach Tolkiena”. Jest tyle przeróżnych fragmentów w książkach Tolkiena, opisujących drzewa, że na samej ich podstawie można zauważyć jak ważne były one dla oksfordzkiego profesora. Zachęcamy Was do wspólnej zabawy, przesyłajcie swoje nagrania do 24 marca – pamiętajcie o podaniu nicka bądź imienia i nazwiska – a dzień później – w specjalnym newsie usłyszycie wszystkie nadesłane materiały. Czekamy na Wasze nagrania!
Więcej o tegorocznym Tolkien Reading Day możecie przeczytać na stronie The Tolkien Society.
Beannachtaí na Féile Pádraig oraibh! ‚Niechaj błogosławi ci święty Patryk!’.
Dziś dzień św. Patryka! Wpis ten dedykujemy wszystkim miłośnikom Tolkiena w Irlandii, wszystkim miłośnikom Irlandii i Tolkiena w Polsce, ale szczególnie chcemy tym wpisem pozdrowić naszego redakcyjnego Kolegę, Bartka „Telperiona” Opalińskiego, który mieszka w Irlandii, nad groźnym i pięknym Wielkim Morzem Belegaer. Jednocześnie przypominamy Wam inne „irlandzkie” newsy i wpisy w naszym serwisie: „Tolkien inspired by Galway landscape”, „Lato 1954 – Tolkien w Kerry” oraz „An bhfuil Tolkien feicithe agat le deanail?„. We wpisie wykorzystaliśmy grafiki rosyjskiego artysty, Leonida Korablewa.
J.R.R. Tolkien
IMRAM
tłum. Joanna „Adaneth” Drzewowska
(przedruk z Simbelmynë nr 18 z marca 2004)
Poemat J.R.R. Tolkiena zatytułowany Imram (irl. ‘żegluga, wędrówka’) został pierwotnie opublikowany w czasopiśmie Time and Tide z 3 grudnia 1955 r. (gdzie opatrzono go ilustracją-drzeworytem Roberta Gibbingsa przedstawiającą św. Brendana i potężne morskie stworzenia). Po raz kolejny ukazał się on w IX tomie The History of Middle-earth pod redakcją Ch. Tolkiena (str. 296-299).
Gdy wracał przez głębiny mórz,
gdy mgła spowiła toń,
w świetle księżyca, w szumie fal
okręt przewoził go 4 na brzeg irlandzki, tam, gdzie las,
gdzie szarość smukłych wież,
gdzie śpiewa Cluain-ferta dzwon
gdy Galway trzeba strzec, 8 gdzie Shannon płynie ku Lough Derg
pod niebem strojnym w deszcz –
tam święty Brendan przybył, by
zakończyć życia rejs. 12
Wielu z nas właśnie wróciło z Pasterki, pierwszej Mszy bożonarodzeniowej, którą w Anglii nazywało się Christ Mass (‚Mszą Chrystusową’). Od tego liturgicznego określenia wywodzi się słowo Christmas (‚Boże Narodzenie’), Father Christmas (‚Wigiliarz, Gwiazdor, Święty Mikołaj) itd…
A zatem Merry Christmas! Radosnych Świąt Bożego Narodzenia. Niech ten czas będzie dla wszystkich Współpracowników i Gości serwisu informacyjnego Elendilion czasem Światła, Narodzenia (ponownego i trwałego) oraz płynącej w głąb serca, a potem prosto z serca Radości! Według Tolkiena napotkany dziś Elf pozdrowiłby nas dziś słowami: Merin sa haryalyë alassë nó vanyalyë Ambarello! (‚Życzę Ci, żebyś posiadł radość zanim opuścisz ten świat’). I my tego Wam życzymy, dziękując jednocześnie za to, że z nami jesteście!
Zbliża się Zimowe Przesilenie (w tym roku astronomiczne przesilenie zimowe przypada 21 grudnia o godzinie 23.38). W dawnej Anglii świętowano tego dnia Yule, festyn światła, który gromadził przy ogniu pogańskich Germanów. W Księdze Zaginionych Opowieści (KZO) dnia tego Elfy miały swoje święto Turuhalmë.
Zupełnie niezależnie relacja o filmie pojawiła się u nas dwa razy. Przeczytaj też wiadomość Lorda Ya! Przypominamy również wiadomość o rosyjskiej ekranizacji ‚Hobbita’.
Wpierw wydawało się, że to jakiś żart fanów Tolkiena z Finlandii. Informacja o 9-odcinkowym serialu telewizji fińskiej pt. Hobitit (‚Hobbici’)pojawiła się w ubiegłym tygodniu na stronach TheOneRing.net (źródło). Gdy świętowaliśmy niedawno kolejne urodziny Bilba i Froda Bagginsów (22 halimath to nasz 14 września), nie myśleliśmy, że za chwilę obejrzymy serial o naszych bohaterach. Przyjrzyjmy się więc nieco uważniej temu niezwykłemu filmowi…
Serial powstał w roku 1993. Jego reżyserem był fiński aktor Timo Torikka (w Polsce bardziej znany z roli Pentti Saariego w Wojnie zimowej z 1989 r.). Można machnąć ręką i powiedzieć: „A co mnie interesuje jakiś niskobudżetowy film w dziwnym języku…?”. Tymczasem serial naprawdę zaskakuje ciekawymi kreacjami aktorskimi. I choć oczywiście brak mu rozmachu wizualnego dzisiejszych ekranizacji (w końcu był to film niskobudżetowy, a wyprodukowano go pierwszej połowie lat 90.), to braki nadrabia szczególnym klimatem. Ciekawe, że w dziewięciu odcinkach próbowano przekazać treść Hobbita i Władcy Pierścieni. Poszczególne części noszą tytuły: 1. „Bilbo”, 2. „Tie” (‚Droga’), 3. „Vanha metsä” (‚Stary Las’), 4. „Pomppiva poni” („Pod Rozbrykanym Kucykiem”), 5. „Konkari” (‚Obieżyświat’), 6. „Lórien”, 7. „Mordor”, 8. „Tuomiovuori” (‚Góra Przeznaczenia’), 9. „Vapautus” (‚Wyzwolenie’).
Są wakacje. Wielu naszych Czytelników odpoczywa teraz od nauki i pracy, wielu wyjechało na wakacje w bliższe lub dalsze rejony naszego „Śródziemia”. A serwis Elendilion chciałby odwiedzić miejsca, w które ruszał na wakacyjny wypoczynek Tolkien w różnych okresach swojego życia. Odwiedził wiele miejsc w Anglii i Kornwalii, w Walii i Szkocji (aż po rzekę Tay), w Irlandii (czytaj: „Lato 1954 – Tolkien w Kerry”, „An bhfuil Tolkien feicithe agat le deanail?”). Odwiedzał też Szwajcarię (czytaj: „Tolkien w Alpach (1911)”), Francję, Belgię, Holandię, Włochy (czytaj: „Tolkien we Włoszech (lipiec-sierpnień 1955)”), a także wybrał się w roku 1966 w rejs po Morzu Śródziemnym. Nigdy nie zrealizował swoich planów związanych ze Stanami Zjednoczonymi, Szwecją i Finlandią… A my zapraszamy Was dziś na wycieczkę do tolkienowskiej Kornwalii.
Z Kornwalii (staroangielskie Cornwealas) pochodziła matka Tolkienowskiego bohatera o imieniu Ælfwine Wídlást (ur. w 869 r. – zm. po 914 r.; znany też jako Elendil, Eriol, Żeglarz). Gdy ojciec Ælfwine’a odpłynął na Zachód w swoim statku o nazwie Éarendel w roku 878, a król Alfred ukrywał się przed Wikingami na wyspie Athelney w Somerset, Matka chłopca zbiegła z synem przed niebezpieczeństwem do krainy swojego ludu w Walii Zachodniej (jak nazywano Kornwalię). Mały Ælfwine miał wtedy zaledwie 9 lat. W Kornwalii nauczył się języka starowalijskiego i wielu rzemiosł. Przed rokiem 899 (czyli zanim osiągnął 30 lat) powrócił w służbę u swojego króla Alfreda do Somerset w Wessex. Brał udział w ostatnich wojnach tego władcy (więcej o tym bohaterze przeczytacie w temacie Świat Aelfwine Żeglarza: królestwo Edwarda Starszego w X w.„ u Elendilich). W Kornwalii mieli też swój wakacyjny domek Alboin i Oswin Errolowie, bohaterowie Zagubionej drogi (The Lost Road, HoMe V, str. 40, 42-43). W II części Zapisków Klubu Mniemań (The Notion Club Papers [Part Two], HoMe IX, str. 266) czytamy relację Lowdhama i Jeremy’ego z ich podróży na zachodnie wybrzeże Brytanii i Irlandii w lipcu 1987 r. Uczeni odwiedzają tamtejsze Land’s End.
Na naszej mapie zaznaczyliśmy najważniejsze tolkienowskie punkty w Kornwalii. Oznaczyliśmy je literami, jak w tekście.
Tolkien świetnie znał Kornwalię (hrabstwo ceremonialne Anglii ze stolicą w Truro, pow. 3563 km2, 534 tys. mieszkańców, flaga czyli krzyż św. Pirana, patrona Kornwalii, po lewej). Bywał tam kilkakrotnie latem. Krajobrazy pięknej, kwiecistej Kornwalii odcisnęły też swój ślad w jego wczesnej twórczości. Jeżeli spotykamy u Tolkiena wątki celtyckie, to zawdzięczamy je przede wszystkim jego fascynacji tym południowo-zachodnim skrajem Wielkiej Brytanii. Nazwa Kornwalii (ang. Cornwall < staroang. Cornwealas ‚Walijczycy w Kornubii’, kornijskie Kernow) składa się z dwóch członów: Corn- pochodzi od nazwy celtyckiego plemienia, które Rzymianie znali jako Cornovii, a Brytowie jako Corneu. Celtycki rdzeń cern (spokrewniony z łacińskim cornus, angielskim horn) oznacza ‚róg’, ale też ‚półwysep w kształcie rogu’, ale istnieje też teoria, która łączy tę plemienną nazwę z rogatym bóstwem, znanym jako Cernunos (łączy się go ze średniowiecznym Hernem). Drugi człon nazwy wywodzi się od anglosaksońskiego (staroangielskiego) wealas ‚(zromanizowani) obcy’. Kornwalię nazywano też Zachodnią Walią (ang. West Wales) – taki termin spotykamy u Tolkiena w relacjach o Ælfwine Żeglarzu. O Kornwalii dowiecie się więcej z obszernego opisu w angielskiej Wikipedii.
Brzoza. Iluż to poetów sławiło jej skromność, jasność, czystą biel kory… To piękne drzewo współtworzy krajobraz północnej Eurazji. Mówisz brzoza i myślisz o rosyjskich берёзах*, które sławiono w niejednej dumce czy byliniealbo w wyobraźni widzisz béržas rosnącą pośród litewskich jezior, berse w pruskich pustaciach, bjǫrk pośród gór średniowiecznej Norwegii**. Srebrne i smukłe drzewa są wdzięcznym tematem poezji. Na przykład Leopold Staff w Dziewiczych brzozach pisał tak:
Dziewicze brzozy, srebrne korą,
Liść sieją złoty w szmaragd traw.
Przez sieć gałęzi modrą morą
Prześwieca nieba skłon i staw.
Dzięki życzliwości Douga Andersona, współzałożyciela i redaktora czasopisma naukowego Tolkien Studies, znamy już spis treści numeru 7. Będzie to największa objętościowo edycja – 400-stronicowa. A najważniejsze, że najnowszy numer Tolkien Studies trafił już do drukarni. Na swoim blogu Doug dzieli się tą informacją i publikuje spis treści. Szczególnie ekscytująca jest informacja o publikacji nieznanego wcześniej materiału J.R.R. Tolkiena o fińskiej Kalevali (tekst opracowała i omówiła Verlyn Flieger). Najbliższy numer TS wygląda też na najbardziej „wielokulturowy” z dotychczasowych. Tolkien Studies szybko staje się prawdziwie międzynarodową publikacją!
Słowo o niektórych z poniższych artykułów ukazało się już w różnych miejscach internetu, ale spojrzenie na całość propozycji jest naprawdę godna uwagi. Oto spis treści (najciekawsze naszym zdaniem teksty oznaczyliśmy pogrubieniem):