Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Music in Middle-earth

MusicMuzyka odgrywa bardzo istotną rolę w tolkienowskim legendarium, a jego historie wypełniają pieśni, melodie i spotkać w nich możemy samych muzyków i instrumenty muzyczne. Choć skomponowano, zagrano, wyśpiewano i nagrywano wiele pieśni napisanych przez oksfordzkiego profesora, opracowania naukowe na temat Śródziemia nie poświęcają temu zagadnieniu zbyt wiele miejsca. A przecież ten fascynujący temat, dostarcza ogromnego pola do popisu badaczom Tolkiena.

Wydawnictwo Walking Tree Publishers, w najbliższych tygodniach, zaprezentuje swoją najnowszą publikację zatytułowaną Music in Middle-earth. Jednocześnie z wydaniem anglojęzycznym, książka ukaże się w języku niemieckim Musik in Mittelerde). Warto przypomnieć, iż autorką ilustracji podobnie jak w przypadku pozostałych publikacji wydawnictwa,  jest zapewne dobrze Wam znana (wspominaliśmy o niej niejednokrotnie na łamach Elendilionu) Anke Eißmann.

Source: Tolkien Library

Zawartość: Przeczytaj resztę wpisu »

Francuskie Étymologies nadzieją polskich tolkienistów?

Źródło: Tolkien Library

EthymologiesWe Francji wydano właśnie francuski przekład  The Etymologies z książki The History of Middle-Earth: the Lost Road and Other Writings (HoMe V), czyli fragment jednego z tomów Historii Śródziemia.  Co to oznacza?

Wygląda na to, że po pierwsze, Tolkien Estate pozwala wydawać HoMe w tłumaczeniach na inne języki (po hiszpańskim i polskim mamy teraz francuski). Po drugie Tolkien Estate zgadza się na wydawanie fragmentów HoMe! Po trzecie Christopher Tolkien bierze udział w takich przedsięwzięciach. Wygląda na to, że wbrew panujące w Polsce miejskiej legendzie o „złym Tolkien Estate”, wystarczy, że wydawnictwo w Polsce zaproponuje spadkobiercom Tolkiena jakąś sensowną formę publikacji i – jak widać – jest szansa na wydanie po polsku jakiejś części cyklu. Francuska książka to niezbędnik każdego lingwisty tolkienowskiego, ukazujący fazę koncepcyjną języków Śródziemia (lata 30. XX w.), o której szczegółowo traktuje też najnowszy Parma Eldalamberon (nr 18 – piszemy o nim tutaj). Dodatki i poprawki do opublikowanych w HoMe Etymologii znalazły się w 45 i 46 numerze Vinyar Tengwar. O kontrowersji wokół niepublikowanych lingwistycznych rękopisów Tolkiena pisaliśmy w roku 2007 tutaj.

Przeczytaj resztę wpisu »

Komiksowy Hobbit znowu w Polsce

hobcomKoniec tego roku przynosi w Polsce ciekawe tolkienowskie wydarzenia wydawnicze. O najważniejszym piszemy wyżej. Inna premiera będzie miała miejsce 10 grudnia b.r., a więc tuż przed Bożym Narodzeniem. Do polskich księgarni nakładem wydawnictwa Amber wejdzie nowe wydanie komiksu Hobbit z ilustracjami Davida T. Wenzela. Komiksowy The Hobbit pojawił się w świecie anglojęzycznym wpierw w 1989 r. jako nowela graficzna publikowana w trzech częściach.  Adaptacji dokonał autor scenariusza, Charles Dixon, a zilustrował ten komiks wspomniany David T. Wenzel. W styczniu 1990 komiks zebrano w jeden tom, a w 2006 dokonano rewizji i wydano go jako edycję poprawioną. Pierwotne trzy części nosiły nazwy „Księga 1” (strony 1-44 aż do gry w zagadki), „Księga 2” (ss. 45-88 aż do epizodu z Ludźmi znad Jeziora) i „Księga 3” (ss. 89-133).

Przeczytaj resztę wpisu »

Gwaihir, no. 10 (Polish Tolkien Society)

gw_10The 10th issue of Gwaihir will soon come out! This number will include quite a variety of articles on, among others, philosophical and theological questions in Tolkien’s works. The participants of the Correspondents Convention, and Tolkien’s fans present at a meeting on the 7th of November will be the first to read the jubilee issue of our magazine (you can learn more about it here). As usual, members of the Tolkien Section of ŚKF (Silesian Fantasy Club) will receive free copies of Gwaihir. The magazine will also be available in our Tolkienalia online shop.

We would like to encourage you to buy Gwaihir by providing you with the titles of the articles to be found in this issue.

  • Sylwia ‚Arganthe’ Wilczewska, Dwie Krainy Czarów – elementy polemiki filozoficznej w „Kowalu z Podlesia Większego” [‚Two Wonderlands – elements of philosophical polemic in ‘Smith of Wootton Major’];
  • Agnieszka ‚Melinea’ Tańczuk, Żywa broń i uzbrojenie, czyli indywidualizacja przedmiotów w wybranych dziełach J.R.R. Tolkiena [‚The real weaponry and arms, or individualization of artifacts in the selected works of J.R.R. Tolkien’];
  • Konrad ‚Namahir’ Dziadkowiak, Aragorn jako ojciec. Dar na dzisiejsze czasy [‚Aragorn as father. A gift for today’];
  • Jan ‚Galhen’ Oko, Frodo w drodze na Górę Przeznaczenia [‚Frodo on his way to Mount Doom’];
  • Łukasz Dziura, Duchowość J. R. R. Tolkiena na podstawie „Listów” [‚J.R.R. Tolkien and his spirituality in ‘The Letters’’].

Feel free to buy and read the upcoming Gwaihir!

Translated by Jaroslaw „Noatar” Schramel

Zawartość pudełka ze strychu: książka roku 2010?

Źródło: TolkienBooks.net (tekst i zdjęcia)

W marcu 2010 r. ujrzymy nową książkę biograficzną oficyny ADC Publications poświęconą postaci Hilarego Tolkiena, młodszego brata J.R.R. Tolkiena. O poprzedniej książce pisaliśmy tutaj, a tutaj T. A. Olszański opublikował swoją recenzję.

hilaryNowa książka to Wheelbarrows at Dawn: The Lost of Box of Tolkien Memories (‚Taczki o świcie. Znalezione w pudełku pamiątek Tolkiena’).  Już tytuł wskazuje, że praca bazuje na pudełku z listami, fotografiami, pocztówkami, rysunkami, notesami i innymi skarbami, które Hilary Tolkien gromadził przez całe swoje długie życie. Zawartość pudełka stała się teraz dostępna i opowiada nam historię, która rozpoczyna się jeszcze przed narodzinami Hilarego w Bloemfontein w roku 1894, potem towarzyszy jego poczynaniom w różnych miejscach, od Birmingham do Gedling, ukazuje jego służbę wojskową, a potem relacjonuje długi czas spędzony przez Hilarego w jego gospodarstwie sadowniczym w Blackminster. Opowieść ta kontynuuje swą narrację nawet po śmierci tego człowieka w roku 1976.

Przeczytaj resztę wpisu »

Sigurd i Gudrún: Piotr Cieśliński o powstawaniu okładki

O okładce polskiego wydania Legendy o Sigurdzie i Gudrun pisaliśmy już tutaj. Dziś jej autor, grafik Piotr Cieśliński opowiada o procesie jej powstawania. Zapraszamy do lektury przeprowadzonego przez nas wywiadu.

lsgPiotr Cieśliński: Kilka słów na temat powstawania okładki. Otóż gdy tylko dostałem „zlecenia na Tolkiena” (z czego bardzo się ucieszyłem, w końcu to jest Nazwisko), pierwszą rzeczą jaką zrobiłem było wyszukanie w sieci okładki angielskiego wydania i wszelkich materiałów na temat samej książki. Zdjęcie znajdujące się na okładce oryginału (z tego co kojarzę, to chyba ornament z drzwi jednego z niewielu zachowanych drewnianych skandynawskich kościołów) może i jest ładne, ale moim zdaniem było to lekkim pójściem na łatwiznę, szczególnie jeśli chodzi o Tolkiena. Przejrzałem też materiały na temat samej sagi, bohaterów i innych ciekawych rzeczy związanych z Sigurdem oraz Gudrun. Możliwość wykonania ilustracji przedstawiającej postacie, z góry odrzuciłem – w końcu książka bazuje po części na dawnej skandynawskiej sadze, więc powinna wyglądać bardziej poważnie, jak księga, nie jak następna książka fantasy. Jedyny „przedmiotowy” element jaki postanowiłem zostawić, to Gram, miecz Sigurda, nawiązujący co prawda do późniejszego „miecza rozdzielającego męża i niewiastę”, ale w dawnej kulturze skandynawskiej bardzo ważnego, jako symbol powszechnego natenczas kultu siły, walki i herosa. Z doborem „modelu” nie było problemu – każdy człowiek, który kiedykolwiek miał w ręku miecz w celu innym niż tylko ubrudzenie łapami głowni, wie czym różni się broń wczesnośredniowieczna od późnośredniowiecznej. Zdobienia miecza, mimo że stanowiły kiedyś o jego ekskluzywności, praktycznie porzuciłem, aby miecz bohatera nie przypominał ozdobnego kiczu na ścianę, a niepozorny z wyglądu pradawny artefakt. Aby nawiązać bardziej do kultury skandynawskiej, tak jak w oryginalnej okładce użyłem jako wzoru ornamentów ze ścian i drzwi jednego z Norweskich drewnianych kościołów, jako że tego typu ornamentyka zachowała się tam w najlepszym stanie, a samo zdobione drewno jest niejako następnym stałym elementem kojarzonym ze skandynawskim średniowieczem (zdobione słupy, drzwi i ściany w hallach, łodzie, meble, malowane tarcze itd). W tle, pod typografią, widać skopiowany ornament przedstawiający najprawdopodobniej kucie miecza Sigurda. Jak już zdążyliście rozszyfrować, runy (futhark) biegnące dookoła okładki to tytuł książki przetłumaczony na język norweski.

Dlaczego norweski? Może dlatego, że ten kraj najbardziej kojarzy mi się z kulturą północnego wczesnego średniowiecza. To chyba tyle. Ogólnie okładka powstała dość gładko i bez problemów – dawne fascynacje wczesnym średniowieczem były tutaj trochę pomocne (choć wiedza nieużywana zanika i musiałem trochę poszukać).

cieslinskiPiotr Cieśliński jest projektantem, ilustratorem i art directorem firmy Dark Crayon, która specjalizuje się w projektowaniu okładek, logotypów, plakatów, oraz całej rzeszy innych rzeczy potrzebnych sprawnie działającym wydawnictwom (i nie tylko im).

Krajobrazy Śródziemia w kalendarzu na 2010 rok

kalendarz_2010Wydany w październiku 2009 przez Amber tolkienowski kalendarz ścienny na rok 2010 ukaże nam krajobrazy z Władcy Pierścieni. Tuż po premierze brytyjskiej (o której informuje nas Tolkien Library). Zazwyczaj kalendarze tolkienowskie wydawane przez HarperCollins prezentowały ilustracje do głównych dzieł Tolkiena. Ponieważ jednak rok 2009 minął nam pod znakiem nowej książki Legenda o Sigurdzie i Gudrun (polska premiera 12 listopada b.r.), czyli dzieła nie związanego ze Śródziemiem, tradycję tę zawieszono. Czy to oznacza, że oficjalne kalendarze tolkienowskie muszą zawsze dotyczyć materii Śródziemia?

Przeczytaj resztę wpisu »

Sigurd i Gudrún po polsku: od tłumaczek

Źródło: Forum „Hobbitonu” (ten wpis)

lsgW poprzednich wiadomościach o listopadowej premierze nowej książki Tolkiena w Polsce (tutaj i tutaj) pisaliśmy o wątpliwościach dotyczących zapisu nazw własnych w polskim przekładzie Agnieszki „Evermind” Sylwanowicz i Katarzyny „Elring” Staniewskiej – o braku znaków diakrytycznych. Na Forum „Hobbitonu” ukazało się stosowne wyjaśnienie, którego autorkami są tłumaczki. Oto jego treść:

Książka jest przekładem z angielskiego na polski. Dlatego tłumaczki nie stosują nazw przyjętych w piśmiennictwie w języku angielskim, lecz te przyjęte w piśmienmnictwie polskim. I dlatego tam, gdzie Anglicy (za Skandynawami) stosują akcent akutowy, Polacy go pomijają, zachowując z diakrytyków tylko ten, który zmienia jakość dźwięku, a więc umlaut. Podobnie stosują inne formy przyjęte w polskiej tradycji skandynawistycznej. Kwestia ta wydaje się na tyle oczywista, że nie została umieszczona w „Nocie od tłumaczek”.
Ponieważ tłumaczki nie mają odpowiednio fachowego przygotowania skandynawistycznego, wszelkie wątpliwości rozstrzygała konsultantka, skandynawistka i tłumaczka ze staroislandzkiego, wymieniona zresztą w stosownym miejscu książki.

Polska okładka Legendy o Sigurdzie i Gudrún

O premerze tej książki piszemy tutaj. Dziś przedstawiamy szczegóły okładki. Oto jej trójwymiarowa wizualizacja:

Tolkien-okladka-3d1

Okładka jest dziełem Piotra Cieślińskiego – grafika, który specjalizuje się w projektowaniu okładek książkowych (jego blog, z którego pochodzi powyższa ilustracja oraz strona z wieloma jego pracami). Na okładce widzimy zapis runiczny (runy to pismo dawnych Germanów, w tym mieszkańców Norwegii i Islandii, gdzie rozwijano i przeredagowywano legendę Sigurda/Zygfryda), który w łacińskiej transliteracji wygląda tak: Legenden om Sigurd og Gudrun. Jest to zdanie w języku norweskim; tak właśnie brzmi tytuł książki Tolkiena w tym języku. Brak długiego ú w imieniu tytułowej Gudrún ma być ponoć wyjaśniony przez tłumaczki w translatorskim wstępie do polskiego przekładu. Podobno transkrypcja imion i nazw w polskim tłumaczeniu była konsultowana z polskimi filologami skandynawskimi.

Na polską edycję Prószyńskiego i S-ki w tłumaczeniu A. Sylwanowicz i K. Staniewskiej czekamy z wielką niecierpliwością. Premiera w połowie listopada!

Sigurd i Gudrún po polsku już w listopadzie!

lsgSprawę polskiego wydania Legendy o Sigurdzie i Gudrún śledziliśmy już w styczniu b.r. (tutaj). I oto nadchodzą nowe  dobre wieści! Wydawnictwo Prószyński i S-ka zaprezentuje nam polskie tłumaczenie tej ciekawej książki już w listopadzie! Dnia 12 listopada (lub – jak mówi doświadczenie – trochę później) zobaczymy ją na półkach księgarskich (okładka obok), w cenie 54 zł, w tłumaczeniu Agnieszki Sylwanowicz („Evermind”), i Katarzyny Staniewskiej („Elring”). Nazwiska tłumaczek gwarantują dobry, fachowy przekład. Cieszymy się, że znowu nad książką Tolkiena pracowały osoby z polskiego fandomu tolkienowskiego.

Oto co o książce pisze na swojej witrynie Prószyński i S-ka: Przeczytaj resztę wpisu »

← Późniejsze wpisy · Wcześniejsze wpisy →