Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Gadżet dla „ringersów”

Tak najkrócej można określić wydaną właśnie książeczkę Black & White Ogre Country: The Lost Tales of Hilary Tolkien (‚Kraj czarnego i białego ogra. Zaginione opowieści Hilarego Tolkiena’ – w Elendilionie pisano już o niej tutaj), wydaną właśnie przez oficynę ADC Publications ze znanej części Elendilich miejscowości Moreton-in-Marsh w Anglii. Z 73 stron kieszonkowego formatu zaledwie 28 (na ogół niepełnych) wypełnia tekst autora, a 12 – biografia Hilarego Arthura Reuela Tolkiena pióra Angeli Gardner. Reszta to ilustracje, przede wszystkim Jefa Murraya, jak dla mnie – takie sobie.

mabel_tolkien

Zdjęcie Mabel Tolkien z nowej książki

Jest to, by użyć filmowego określenia, trailer zapowiadanej przez Angelę Gardner obszernej biografii HAR Tolkiena, w której znajdziemy też wiele informacji o jego przodkach, zaczerpniętych m.in. z korespondencji Arhura Tolkiena z ojcem, zachowanej w papierach jego młodszego syna. Także zapiski, szumnie mianowane „zagubionymi opowieściami”, mają się w niej znaleźć. Ten trailer wydano w twardej oprawie, z obwolutą, rzecz kosztuje 10 funtów. I nie jest warta tej ceny, chyba, że dla zakręconych kolekcjonerów, zwanych „ringersami”.

Wspomniane opowieści to zapiski, poczynione po II wojnie światowej (ile lat po – nie wiemy): ni to wspomnienia, ni to refleksje o własnym życiu, pisane przez człowieka nienawykłego do pióra. Opowieść o Czarnym i Białym Ogrze, znana ze wzmianki u Carpentera, zajmuje 4 niepełne stroniczki, trzy dalsze szkice, dotyczące wspólnego dzieciństwa Tolkienów – dalszych 9. Reszta dotyczy późniejszych kolei życia autora.

Szkic biograficzny, choć rzeczywiście zaledwie szkic, jest dużo ciekawszy. Mówi o życiu młodszego brata, niezbyt uzdolnionego, za to chętnego do pracy fizycznej, szeregowego żołnierza Wielkiej Wojny (parokrotnie lekko rannego), później zaś – właściciela gospodarstwa ogrodniczego w Blackminster koło Evesham, „niedzielnego malarza”, dobrego męża i ojca trójki dzieci, którego dom przez dziesięciolecia był miejscem zjazdów rodzinnych. Człowieka prostego, który umiał być bratem i przyjacielem człowieka wielkiego.

Ale na prawdziwą „Opowieść o młodszym bracie” musimy poczekać. Na osłodę dostaliśmy teraz parę zdjęć z rodzinnego albumu, w tym piękny portret Mabel Tolkien (fotografia powyżej).

Kategorie wpisu: Nowości wydawnicze, Recenzje

4 Komentarzy do wpisu "Gadżet dla „ringersów”"

Galadhorn, dnia 23.02.2009 o godzinie 14:44

Witaj wśród autorów Elendilionu, Tadeuszu. Dziękuję za tę recenzję. Mimo gorzkich słów (podobne głosy znam z innych recenzji) będę chciał tę książkę jednak mieć. Choćby dla fotografii. Pozdrowienia, TAO.

Telperion, dnia 24.02.2009 o godzinie 1:24

Tak się składa, że dwa dni temu dotarł do mnie ten gadżet dla ringersów.
W większości uwag zgadzam się z Tobą Tadeuszu. Dodam jeszcze, że książka wydana jest bardzo ładnie, niektóre ilustracje być może nie porywają, ale kilka jest naprawdę udanych.

Trochę rozdrażnił mnie wstęp. Parafrazy typu na pewnym strychu w pewnym pudle leżał sobie notatnik…. pogarszają tylko sytuację, przecież to nie książka o J.R.R Tolkienie. Są one natomiast dowodem, że tak naprawdę gdyby Hilary nie był bratem słynnego pisarza, nikt prawdopodobnie nie publikowałby jego opowiastek ani prac plastycznych o wątpliwych walorach artystycznych.
Autorka podkreśla kilkakrotnie, że ma nadzieję że te opowiastki znajdą uznanie naszych dzieci a nawet wnuków ( a prawnuków?)….

Osobiście spodziewałem się szerszego opracowania biografii z uwzględnieniem wzajemnych relacji miedzy braćmi. Choć przyznam w tej krótkiej nocie o Hilarym udało znaleźć się dwie nieznane mi o nim informacje.
Ostatnim bastionem tej pozycji jest kilka zdjęć rodzinnych oraz ta zamieszczone przez TAO fotografia matki chłopców – Mabel.
Czekam na pełną, tak gorliwie zapowiadaną przez autorkę, biografie H.A.R Tolkiena.
Tadeuszu witaj wśród autorów Elendilionu!

Tornene, dnia 27.02.2009 o godzinie 19:17

Zgadzam się z Panami co do tego, że portret Mabel jest (a bo ja wiem w jaki sposób?!) niesamowity. :)
Chyba te tolkienowskie oczy…

Elendilion – Tolkienowski Serwis Informacyjny » Blog Archive » Zawartość pudełka ze strychu: książka roku 2010?, dnia 31.10.2009 o godzinie 14:44

[…] Tolkiena, młodszego brata J.R.R. Tolkiena. O poprzedniej książce pisaliśmy tutaj, a tutaj T. A. Olszański opublikował swoją […]

Zostaw komentarz