22.02.16, 10:19, dodany przez Galadhorn

Grafika do „Beowulfa” – Anke Eissmann (źródło)
Jak czytamy na stronach Polskiego Radia:
– Jest gdzieś tekst oryginalny, który został przełożony na współczesny angielski przez Tolkiena i podany do druku długo później przez jego syna. To z kolei zostało przełożone na język polski – przypominał skomplikowaną drogę „Beowulfa” Łukasz Modelski.
Dlaczego podstawą tłumaczenia jest tolkienowska adaptacja? Z jakich przyczyn przekład Roberta Stillera wywołał skandal? O translatorskiej, wielostopniowej zagadce „Beowulfa”, a także o barwnym świecie samego poematu („mówi on między innymi o zgubnych skutkach, jakie przynosi zła polityka socjalna”) – w nagraniu audycji.
Zapraszamy do wysłuchania bardzo ciekawej audycji o polskim wydaniu Beowulfa J.R.R. Tolkiena. Podyskutujmy na temat tez i wniosków, jakie zostały w audycji postawione przez Łukasza Kozaka i Łukasza Modelskiego. Czy zgadzacie się z prowadzącymi audycję z cyklu „Kryzys Wieku Średniego”?
Audycja „Beowulf” wg Tolkiena czyli pułapka na czytelnika
Brak komentarzyKategorie wpisu: Adaptacje tolkienowskie, Informacje medialne, Nowości wydawnicze, Tolkienowski internet, Utwory Tolkiena, Wydarzenia, Wywiady
20.02.16, 16:30, dodany przez Adam K
Grę Monopoly pewnie znają wszyscy. Być może nie wszyscy jednak wiedzą, że ma mnóstwo wariantów tematycznych, w tym wersja z Władcy Pierścieni. Oczywiście, dalej jest to ta sama gra, ale mając wybór między zakupem hotelu we Wiedniu a hotelu w Minas Tirith, wielu tolkienistów będzie się skłaniać raczej ku temu drugiemu. Gdy pewnego dnia Sonja Batušić, projektantka grafiki z Chorwacji, ujrzała na Ebayu właśnie taką tolkienowską wersję gry, od razu się zachwyciła… aż nie przyjrzała się dokładnie i nie ujrzała na planszy parkingu. Tak, zwykłego parkingu, jak w standardowej wersji gry. Był tam jeszcze policjant. Do tego dochodziła cena gry i kosztów przesyłki. Co zrobić w takiej sytuacji? Sonja prawdopodobnie wybrała najlepszą opcję – sama zrobiła sobie swój egzemplarz gry, zastępując parking Wichrowym Wzgórzem, a policjanta Shelobą. I tak z pomocą starego drewnianego pudła znalezionego w piwnicy i programu Adobe Illustrator stworzyła unikatową wersję Monopoly, w ozdobnym drewnianym pudle, z funkcjonalnymi przegródkami na wszelkie pionki, domy i pieniądze.

Sonji gratulujemy pomysłu i wykonania gry, a Was zapraszamy jeszcze na jej bloga (http://sonjabatusic.wix.com/sbatusic), gdzie możecie też obejrzeć jakie torby z motywamy tolkienowskimi wykonała.
Źródło: Bored Panda: I Made A Lord Of The Rings
Monopoly Board
Brak komentarzyKategorie wpisu: Fandom tolkienowski, Tolkienowski internet, Twórczość fanów
23.01.16, 19:37, dodany przez Adam K
Przyszła pora na podsumowanie naszego plebiscytu na Tolkienowskie Wydarzenie Roku. Przez dwa tygodnie mogliście głosować na jedno z dwudziestu trzech wydarzeń z najróżniejszych kategorii. Znamy już wyniki. Ale ponieważ aspirujemy z naszym plebiscytem do co najmniej Oscarowej rangi, nie ograniczymy się się prostego podania wyników. Żeby ożywić nieco dyskusję i podpowiedzieć kilka punktów widzenia na wyniki, poprosiłem o pomoc znanych w szerokich tolkienowskich kręgach Galadhorna i M.L.-a by podzielili się z naszymi czytelnikami kilkoma słowami komentarza. Zapraszam do zapoznania się w wynikami, choć zaczniemy od kilku ogólnych słów o samym plebiscycie.
Przeczytaj resztę wpisu »
1 komentarzKategorie wpisu: Fandom tolkienowski, Tolkienowski internet, Wydarzenia
18.01.16, 21:48, dodany przez Adam K
Pamiętacie Mariom Carvajal, Eduarda Faúndeza i dr Davida Ridera z Uniwerysytetu Stanowego Północnej Dakoty, którzy odkrytego przez siebie patagońskiego pluskwiaka nazwali Planois smaug? Ci sami naukowcy trafili w Nowej Gwinei na kolejnego owada, też z nadrodziny tarczówek (pentatomoidea), ale dużo większego niż poprzedni. Ale tak samo potrzebował nazwy. Eduardo Faúndez tak opisuje proces jej wymyślania:
Szukając nazwy pasującej do rozmiarów naszego owada – być może to najzabawniejsza część pracy w laboratorium – przypomnieliśmy sobie, że nazwaliśmy Planois smauga ze względu na rozmiar, ale ten był o wiele większy! Zatem pojawiło się następujące pytanie: Czy jest smok większy od Smauga? Odpowiedź była: tak, jest jeden szczególnie duży smok, Ankalagon Czarny.
Chociaż nie jest tak sławny jak Smaug, Ankalagon był opisywany jako gigantyczny, jest największym smokiem jaki kiedykolwiek istniał w Uniwersum Tolkiena. Ankalagon zdecydowanie był wystarczająco duży dla naszego owada, jak również był czarny i przerażający. Nasz owad pasował również do tej drugiej części.
W ten sposób świat opisany owadów wzbogacony został o nowy gatunek: Tamolia ancalagon. Mariom Carvajal opisuje owada jako doskonale i elegancko czarnego, z ostrymi końcówkami, które nadają mu wygląd złego gościa, i z idealnymi akcentami czerwonawych piorunów
przecinających środkową część jego przednich skrzydeł.
Źródło: http://entomologytoday.org/2015/12/23/new-giant-stink-bug-named-after-j-r-r-tolkiens-ancalagon-the-black
Brak komentarzyKategorie wpisu: Tolkienowski internet
03.01.16, 21:00, dodany przez Adam K
Uroczysty toast Za profesora!
z okazji 124 rocznicy urodzin profesora J.R.R. Tolkiena właśnie rozbrzmiewa, a my rozpoczynamy nasz coroczny plebiscyt na Tolkienowskie Wydarzenie Roku. Wybraliśmy dla Was dwadzieścia trzy wydarzenia, które miały miejsce w zeszłym roku. Pora rozstrzygnąć które z nich Waszym zdaniem było najważniejsze.
Formularz do głosowania znajdziecie na stronie: http://goo.gl/forms/RTBnAq11Go. Każdy może zagłosować na maksymalnie trzy wydarzenia. Głosowanie zamykamy w niedzielę, 17 stycznia, o godzinie 23:59.
Spis wszystkich wydarzeń uwzględnionych w ankiecie znajdziecie poniżej:
Przeczytaj resztę wpisu »
2 KomentarzyKategorie wpisu: Fandom tolkienowski, Tolkienowski internet, Wydarzenia
30.12.15, 21:21, dodany przez Adam K
Zbliża się 3 stycznia, czyli rocznica urodzin Profesora Tolkiena (3 stycznia 1892 – 2 września 1973). Jak co roku, Brytyjskie Towarzystwo Tolkienowskie (The Tolkien Society) namawia tolkienistów z całego świata do wzniesienia toastu. Cała procedura jest dość prosta. Szykujemy napój (niekoniecznie alkoholowy), a o godzinie 21 czasu lokalnego wstajemy, wznosimy szklankę/filiżankę/kufel i ze słowami Za Profesora (The Professor)
upijamy jeden łyk. Potem siadamy i dopijamy napój do końca.
Oczywiście, nie trzeba siedzieć w domu, można świętować wspólnie z innymi tolkienistami. Na stronie Tolkien Society we wpisie poświęconym toastowi można znaleźć listę lokalizacji gdzie miłośnicy twórczości Profesor będą świętować razem. Na razie na mapie brak Polski – ale nic nie stoi na przeszkodzie, by zorganizować jakieś wydarzenie i poinformować Tolkien Society. A jeżeli dla kogoś spotkanie ze znajomymi to za mało, może świętować razem z całym światem i relacjonować swój toast w mediach społecznościowych używając hasztagu #TolkienBirthdayToast.
Tak procedura wygląda na całym świecie. Dla naszych czytelników mamy dodatkowe urozmaicenie: właśnie 3 stycznia wystartuje nasz plebiscyt na Tolkienowskie Wydarzenie Roku 2015. Dzięki Waszej pomocy udało nam się zebrać dość pokaźną listę wydarzeń z dziedzin wszelakich – książki anglojęzyczne, książki polskojęzyczne, działalność fandomu, konferencje, gry, filmy. Już teraz zapraszamy do głosowania.
Brak komentarzyKategorie wpisu: Biografia Tolkiena, Informacje medialne, Tolkienowski internet
12.12.15, 21:48, dodany przez Adam K
Rok 2015 był pierwszym od kilku lat, w którym na ekranach kin nie pojawiła się żadna nowa ekranizacja dzieł Tolkiena. To jednak wcale nie znaczy, że w tym roku nic się nie działo. Odbywały się konferencje, spotkania i imprezy, książki były wydawane, fandom działał. Co jednak było tym jednym, najważniejszym wydarzeniem? Co miało największy wpływ na tolkienistów? Czy jest coś, co za lat kilkanaście wspomnimy słowami Pamiętam rok 2015, to wtedy gdy [wstaw wydarzenie]
? Chcielibyśmy poznać odpowiedź na te pytania. Dlatego po raz kolejny zapraszamy do naszego plebiscytu na Tolkienowskie Wydarzenie Roku, tym razem w nieco odmienionej formule – ale dalsze szczegóły w swoim czasie.
Samo głosowanie rozpoczniemy na początku stycznia 2016 roku. Teraz chcielibyśmy Was poprosić o pomoc w skompletowaniu listy nominacji. Przez najbliższe dni będziemy przetrząsać Internet w poszukiwaniu ciekawych zdarzeń, które być może umknęły nam w tym roku. Możecie nam pomóc, informując nas o wydarzeniach, które Waszym zdaniem mają szansę na miano Tolkienowskiego Wydarzenia Roku 2015 – swoje propozycje prześlijcie na adres adam[tu wstaw kropkę]kuziow[tu wstaw małpę]gmail[jeszcze jedna kropka]com, w temacie wpisując Tolkienowskie Wydarzenie Roku 2015
, do 26 grudnia 2015. Potem przejrzymy wszystkie nominacje i złożymy je w ankietę, w której zdecydujecie o zwycięzcy.
Nominacje można również proponować w następujących wątkach na forach dyskusyjnych:
Elendili – Przyjaciele Elfów
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
Brak komentarzyKategorie wpisu: Tolkienowski internet
25.11.15, 20:27, dodany przez Adam K
Bill Ferny żądał dwunastu srebrnych groszy, co stanowiło co najmniej trzykrotną cenę kucyka w tych stronach.
To zdanie z Drużyny Pierścienia, przeczytane przez Toma Maringera w 1975, stało się zaczątkiem Shire Post, mennicy produkującej repliki monet z książek fantasy. Wśród numizmatów znajdziemy monety z Pieśni Lodu i Ognia, Conana czy Kronik Królobójcy. Były, jak nazwa wskazuje, dostępne też monety Śródziemne, ale nielicencjonowane. Jednak niedawno mennicy udało się uzyskać licencję i wkrótce monet ze świata opisanego przez Tolkiena powrócą w nowej kolekcji. A to wszystko za sprawą Kickstartera.
W kolekcji znajdą się liczne monety z Shire, miedziane topory Durina z Morii, żelazne oko Saurona czy miedziane krucze pensy z Dali. Dumą kolekcji jest mithrilowy pens gondorski, wydany w 125 egzemplarzach (a wykonany tak naprawdę z niobu). Co ciekawe, monety reprezentują nie tylko różne krainy, ale też różne czasy i ery Śródziemia: choćby te z Shire pochodzą z lat 1402-1407, a wśród monet z Dali znajdziemy wybite rok przed atakiem Smauga jak i w setną rocznicę jego śmierci. Stworzenie kolekcji wymagało licznych konsultacji w fanami i lingwistami, by numizmaty jak najbardziej przypominały te, które mogły być dostępne w Śródziemiu.
W tej chwili na koncie jest już 66 000 dolarów z 8 000 wymaganych, co wystarcza, by zrealizować projekt. Ale są jeszcze dwie monety do odblokowania po osiągnięciu odpowiednich progów. Próg 75 000 dolarów to czerwona dłoń Sarumana, a 90 000 dolarów to rohański czarny brumby. Jest jeszcze kilka dni na wsparcie, zbiórka kończy się 1 grudnia.
Zainteresowanych wsparciem projektu zapraszamy na Kickstartera: https://www.kickstarter.com/projects/1717678842/licensed-coins-from-the-lord-of-the-rings-tm-and-t
Brak komentarzyKategorie wpisu: Tolkienowski internet, Twórczość fanów
11.11.15, 18:32, dodany przez Galadhorn
W maju 2016 zapraszamy Was na kolejną Wyprawę Tolkienowską. Tym razem chcemy odwiedzić miejsca związane z życiem Profesora w Szkocji i Północnej Anglii. Zapisy przyjmujemy do wyczerpania miejsc pod adresem e-mail tgubala@gmail.com. Dla przypomnienia podstawowe informacje i program naszej wycieczki.
Wydarzenie na Facebooku: kliknij

Poniżej prezentujemy program WYPRAWY DO SZKOCJI ŚLADAMI J.R.R. TOLKIENA 3-12 maja 2016 roku.
Cena wyjazdu to 2450,- zł (a w niej zawiera się m.in. 8 noclegów w hotelach typu Ibis Budget/schronisko młodzieżowe, 8 śniadań w formie prowiantu, tylko jeden nocny przejazd w drodze powrotnej do Polski, przeprawy promowe, przejazd wygodnym autokarem oraz opieka przewodnika tolkienowskiego – Ryszarda „Galadhorna” Derdzińskiego). Podróż organizuje specjalnie dla nas biuro podróży „Abraksas” z Katowic (strona biura), patronuje mu zaś redakcja Elendilionu.
Dzień 1 (3 maja)
Wczesny wyjazd z Katowic. Przejazd do Akwizgranu (Aachen ? w sumie 1100 km). Po drodze projekcja filmów i przerwy na posiłki. Wieczorny spacer po Akwizgranie. Nocleg.
Dzień 2 (4 maja)
Śniadanie. Przejazd do Calais. Przeprawa promowa do Anglii. Zwiedzanie pięknie położonego Zamku Leeds. Nocleg pod Cambridge (w sumie 600 km)
Dzień 3 (5 maja)
Śniadanie. Przejazd do Cambridge. Zwiedzanie miasta uniwersyteckiego, King’s College ze wspaniałą kaplicą, Muzeum Fitzwilliam, rejs łodziami płaskodennymi po rzece Cam. Przejazd do miasta uniwersyteckiego Leeds. Spacer w miejscach znanych Tolkienowi: dzielnica Headingley, gdzie Tolkienowie mieszkali w latach 1920-1921, Woodhouse Lane, gdzie mieszkali od 1921, dom przy Darnley Road, gdzie Tolkienowie mieszkali w 1924. Nocleg w okolicach Yorku. (w sumie ok. 250 km)
Dzień 4 (6 maja)
Śniadanie. Spacer po średniowiecznym Yorku. Odwiedziny na Murze Hadriana. Przejazd do Stirling, zabytkowego szkockiego miasta z malowniczym zamkiem i miejscami upamiętniającymi bohatera szkockiej historii, Williama Wallace’a. Wieczorny spacer. Nocleg w hotelu koło Falkirk.
Dzień 5 (7 maja)
Śniadanie. Przejazd do St Andrews w Fife – krainie Piktów. Tam znajduje się najstarszy w Szkocji uniwersytet, na którym Tolkien wygłaszał swoje słynne wykłady. Znajdują się tu także jedne z najstarszych pól golfowych na świecie. Zwiedzanie zamku św. Andrzeja z XII w., gdzie rozegrało się wiele dramatycznych historii w czasach reformacji. Zwiedzanie ruin katedry św. Andrzeja ? niegdyś największej i najwspanialszej katedry w Szkocji. Do dzisiaj zachowała się jedynie wieża św. Rule o wysokości 32 m i mury, z których najdłuższy ma 105 m. Ruiny katedry na tle cmentarza obrazują mroczny klimat czasów reformacji. Przejazd do słynnego zamku Glamis. Zwiedzanie zamku, gdzie rozgrywała się akcja Szekspirowskiego „Makbeta” i gdzie urodziła się oraz spędziła dzieciństwo matka królowej Elżbiety II. Powrót do hotelu.
Dzień 6 (8 maja)
Śniadanie. Całodzienna krajobrazowa wyprawa w najpiękniejsze i najwyższe góry Szkocji. Po drodze Trossachs (krajobrazy z „Harry’ego Pottera”), Dolina Glencoe (znana ze „Skyfall”), Fort William. Powrót do hotelu.
Dzień 7 (9 maja)
Śniadanie. Odwiedziny w tajemniczej kaplicy Rosslyn (znanej z powieści Dana Browna). Odwiedziny w Edynburgu. Spacer po Królewskiej Mili – głównej, najstarszą ulicy miasta – do starego miasta, następnie do Lawnmarket. Na przedłużeniu Royal Mile znajdują się kamienice związane z jednym z najsłynniejszych pisarzy Szkocji, Robertem Louisem Stevensonem („Dziwna historia doktora Jekylla i pana Hyde’a”), zaułek Brodiego, będący świadkiem historii, która stała się inspiracją dla pisarza. Ostatnim odcinkiem Royal Mile jest High Street, jej zakończeniem zaś Parlament Square z licznymi historycznymi zabudowaniami. Przejazd na nocleg w Krainie Jezior.
Dzień 8 (10 maja)
Śniadanie. Malowniczy przejazd przez Krainę Jezior. Odwiedziny w miejscach, które inspirowały angielski romantyzm, ale też Beatrix Potter, twórczynię Królika Piotrusia. Nocleg w okolicach Londynu.
Dzień 9 (11 maja)
Śniadanie. Wyjazd do Dover. Rejs przez Kanał Angielski. Całodzienny i całonocny przejazd do Katowic.
Dzień 10 (12 maja)
Przyjazd do Katowic w godzinach porannych.
_____________________________________________
Cena: 2450,- PLN (przy co najmniej 30 uczestnikach) + na wstępy 90,- GBP
Zaliczka w wysokości 100,- PLN do zapłacenia do końca grudnia.
Orientacyjna cena posiłku (obiadu lub kolacji) 5-8 GBP/os.
Cena obejmuje: przejazd autokarem, opłaty drogowe i promowe, ubezpieczenie KL i NW (Signal Iduna), 8 noclegów ze śniadaniem, opiekę profesjonalnego przewodnika i pilota (?Galadhorn?)
Program powstał dzięki konsultacji z tolkienistami. Czekamy na kolejne Wasze sugestie.
3 KomentarzyKategorie wpisu: Fandom tolkienowski, Tolkienowski internet, Wydarzenia
03.10.15, 18:20, dodany przez Adam K

Mieszkam we wschodnim Nowym Jorku i dojeżdżam do Gorgoroth. Kocham moją pracę. Projektuję barwy wojenne dla wodzów Uruków. Być może mam jedyną artystyczną posadę w Mordorze, może poza projektowaniem architektury dla Czarnego Władcy. Ale myślę, że Czarny Władca sam projektuję swoją architekturę.
To tylko jedna z wielu historii zamieszczonych na facebookowym profilu Orcs of New York. Autor: aktor i artysta Harry Aspinwall postawił sobie za cel nadać twarz mordorskiej diasporze w Nowym Jorku, po jednym orku na raz. Na stronie znajdziemy zdjęcia orków w nowojorskich realiach, opowiadających o swoich losach, codziennych sprawach i o tym, jak to jest, być sługą Saurona w Wielkim Jabłku. Całość oczywiście jest żartem, parodią portalu Humans of New York (Ludzie Nowego Jorku) będącego zbiorem wywiadów i fotografii nowojorczyków. Jak mówi Aspinwall:
Ludzie Nowego Jorku zrobili tak wiele by pomóc pielęgnować porozumienie między różnymi ludźmi na całym świecie. Ale mając Ludzi
w nazwie, postanowiłem zrobić jeden krok dalej i przybliżyć do siebie inne gatunki antropoidów. Ostatecznie, jakoś musimy sobie ze sobą radzić […] Pod powierzchownymi różnicami – kolor skóry, akcent i język, kości, rytualna skaryfikacja i barwy wojenne – wszyscy jesteśmy w gruncie rzeczy takimi samymi, żyjącymi, czującymi istotami.
Więcej szczegółów możecie zobaczyć na samym profilu Orcs of the New York.
Możecie też zobaczyć co Harry Aspinwell pisze o projekcie na swojej stronie: http://www.harryaspinwall.com/orcs-of-new-york
Źródło: http://www.tolkiensociety.org/2015/09/orcs-of-new-york-parody-facebook-page
Brak komentarzyKategorie wpisu: Fandom tolkienowski, Informacje medialne, Tolkienowski internet, Twórczość fanów
← Późniejsze wpisy · Wcześniejsze wpisy →