Thorsten Renk, niemiecki lingwista tolkienowski, ogłosił niedawno aktualizację swojego kursu języka sindarińskiego. Nowa wersja Pedin Edhellen (‚Mówię po elficku’) znajduje się tutaj (plik skompresowany). Zapraszamy na stronę Thorstena pt. Parma Tyelpelassiva.
Obecna wersja kursu opublikowana została w celu skorygowania ewentualnych niedoskonałości przez innych badaczy języków Tolkiena. Wersja ostateczna, Pedin Edhellen 3.0 z przeznaczeniem dla początkujących studentów sindarinu znajdzie się w sieci za mniej więcej miesiąc.
“We need a story, a myth that does what the traditional religious stories did: it must explain. It must satisfy our hunger for a why. Why does the world exist? Why are we here? […] It must provide some sort of framework for understanding why some things are good and others are bad. […] We need a myth, we need a story because it’s no good persuading people to commit themselves to an idea on the grounds that it’s reasonable.”
(Philip Pullman, “The Republic of Heaven” 665-666)
Works of literature are distinctive to the specific culture which produced them and embody that culture’s place- and time-bound consciousness. However, many of the themes and topics in literature are relevant across cultures. The well-being of children, the importance of family, the need to foster human relationships, and the right for happiness are some among the many concerns central to most cultures. Przeczytaj resztę wpisu »
I amar prestar aen, han mathon ne nen, han mathon ne chae a han noston ned ‚wilith... Tak oto śpiewa sobie ostatnio popowa rumuńska grupa Yarabi. Słyszymy tę piosenkę codziennie w radiu, a chyba mało kto wie, że słowa refrenu pochodzą z filmu Władca Pierścieni. Język to neosindarin (tłumaczenie Davida Salo), a wypowiada to zdanie w filmie Galadriela (w prologu do Drużyny Pierścienia). W piosence słowa te brzmią jakby pochodziły z jakiegoś orientalnego języka. W jakim celu wykorzystano ten ewidentny motyw z tolkienowsko-jacksonowskiego Śródziemia? Ciekawe czy wie to sam zespół…
Zespół Yarabi powstał w 2005 roku. Tworzą go dwaj rumuńscy muzycy: Ionuţ „I.C. Tiu” Cristian i Adrian „Filip” Filipidescu. W 2006 roku nagrali płytę pt. Yarabi. Analizę lingwistyczną sindarińskiego refrenu znajdziecie tutaj.
W Dzień Zaduszny pomyślmy również o człowieku, który zapewne dla wielu z nas stał się kimś wyjątkowym i ważnym.
(...) We wtorek 28 sierpnia, pojechał do Bournemouth w odwiedziny do Denisa i Jocelyn Tolhurstów, lekarza i jego żony, którzy opiekowali się nim oraz Edith podczas ich pobytu w Bournemouth.
Koniec nadszedł szybko. We czwartek wziął udział w przyjęciu urodzinowym pani Tolhurst, ale nie czuł się dobrze i nie jadł dużo, chociaż wypił trochę szampana. W nocy poczuł ból i rano został zabrany do prywatnego szpitala, gdzie wykryto poważny krwotok z wrzodu żołądka. Tak się złożyło, że Michael był na wakacjach w Szwajcarii, a Christopher we Francji i żaden z nich nie mógł przyjechać do niego na czas, lecz John i Priscilla towarzyszyli mu do końca. Początkowo rokowania były optymistyczne, lecz w sobotę wywiązało się zapalenie płuc i Tolkien zmarł rano w niedziele 2 września 1973 roku w wieku osiemdziesięciu jeden lat.* Przeczytaj resztę wpisu »
Ostatnie miesiące obfitują w tolkienowskie aukcje. Pod młotek poszło kilka listów, oryginalne korekty The Lord of the Ringsz 1953 roku itd. Tym razem serwis Tolkien Library, dzieli się z nami myślę nie tyle informacją, co ciekawą historią… Podpis na książce która widzicie po lewej, jest prawdopodobnie ostatnim autografem J.R.R Tolkiena. To jednotomowe wydanie w miękkiej oprawie, pochodzi z 1969 roku, (wygląda na to, iż jest to wydanie z projektem okładki autorstwa Pauline Baynes, które pojawiło się na rynku po raz pierwszy w 1968 roku) i zostanie sprzedana na aukcji 13 listopada w Anglii. Wolumin jest wygnieciony, porysowany i zniszczony, mimo wszystko podpis jak widzicie jest autentyczny i czytelny. Dom aukcyjny Bonhams, opisuje historie tej książki tak: Przeczytaj resztę wpisu »