Ostatni autograf Tolkiena…
Ostatnie miesiące obfitują w tolkienowskie aukcje. Pod młotek poszło kilka listów, oryginalne korekty The Lord of the Rings z 1953 roku itd. Tym razem serwis Tolkien Library, dzieli się z nami myślę nie tyle informacją, co ciekawą historią… Podpis na książce która widzicie po lewej, jest prawdopodobnie ostatnim autografem J.R.R Tolkiena. To jednotomowe wydanie w miękkiej oprawie, pochodzi z 1969 roku, (wygląda na to, iż jest to wydanie z projektem okładki autorstwa Pauline Baynes, które pojawiło się na rynku po raz pierwszy w 1968 roku) i zostanie sprzedana na aukcji 13 listopada w Anglii. Wolumin jest wygnieciony, porysowany i zniszczony, mimo wszystko podpis jak widzicie jest autentyczny i czytelny. Dom aukcyjny Bonhams, opisuje historie tej książki tak:
The owner’s wife’s family were friends of Doctor Tolhurst, who attended Tolkien during his last illness. The owner notes that his wife’s sister accompanied the doctor „to visit with some books to sign. He [Tolkien] signed several and when they were leaving they remembered that they had left mine in the car so they brought it back for him to sign. Later that evening he was taken into hospital and died
Rodzina żony właściciela żyła w przyjaźni z doktorem Tolhurstem, który opiekował się Tolkienem podczas jego ostatniej choroby. Właściciel [listu] pamięta, kiedy siostra jego żony, w towarzystwie doktora, odwiedziła pisarza i poprosiła o podpisanie paru książek. Tolkien podpisał kilka z nich, ale kiedy wychodzili przypomnieli sobie iż zostawili moją [książkę] w samochodzie, wrócili do Tolkiena by ją podpisał. Później tego wieczoru, zabrano go do szpitala gdzie umarł.
Historia jakkolwiek ciekawa, interesująca i zapewne bliska prawdy, zawiera jednak pewien błąd. Chodzi tutaj o czas w którym książka została podpisana. Tolkien był obecny na uroczystości z okazji urodzin żony swojego doktora (Mrs Tolhurst), 30 sierpnia i to właśnie prawdopodobnie wtedy, podpisał kilka książek. Właśnie tej nocy poczuł się źle, i zabrano go do szpitala, ale umarł dopiero wcześnie rano 2 września, czyli dwa dni po uroczystości u państwa Tolhurst, a nie tej samej nocy. Taka ot ciekawostka…
Kategorie wpisu: Biografia Tolkiena, Listy Tolkiena


3 Komentarzy do wpisu "Ostatni autograf Tolkiena…"
Hyalma, dnia 01.11.2007 o godzinie 15:32
Szczerze mówiąc, bardziej ciekawią mnie korekty. Jako korektorka chciałabym zobaczyć, jak wyglądał proces korektorski – a może nawet można byłoby dowiedzieć się jakichś ciekawostek tekstologicznych? Otóż jest tam napisane m.in. „and there is one alternative textual reading in red ink: p.306 (“hobbits & other friends” for “men”)” – a gdzie to? skąd to się wzięło? Czy to poprawka po prostu stylistyczna, czy to miało jakieś znaczenie? Czemu nie został poprawiony tekst końcowy, w którym takiego zwrotu nie ma? /zboczenie zawodowe mode off/
M.L., dnia 02.11.2007 o godzinie 3:03
O tak! Odręczne dopiski, komentarze i notatki na marginesie, to kwintesencja pracy twórczej i pod wieloma względami najbardziej wartościowe źródło. Na razie jednak, można jedynie pomarzyć.
Pozdrawiam
M.L.
Vimes, dnia 03.11.2007 o godzinie 13:52
Ciekaw którą ręką podpisane. Chociaż po czytelności podpisu można wnosić że chyba lewą.
V.
Zostaw komentarz