Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Anacapa – prawdziwie tolkienowski film

anacapa crewFilmów tolkienowskich mamy dość sporo, te bardziej oficjalne, jak Władca Pierścieni Ralpha Bakshiego, i te nieco mniej pobłogosławione przez TE, jak Oliphaunt, Сокровища под горой (Skarby pod Górą) czy Hobitit. Ale wszystko jest to poniekąd wtórne, bazuje na świecie stworzonym przez Tolkiena, ale same filmy są robione przez kogoś innego, zasługują ledwo na miano fanfików. I oto fandom tolkienowski wkrótce doświadczy czegoś zupełnie nowego. Oto sam Tolkien zabrał się za scenariusze filmowe i reżyserię. Nicholas, syn Simona, wnuk Christophera, prawnuk Johna Ronalda Reuela, praprawnuk Arthura Reuela, prapraprawnuk Johna Benjamina, jak już musicie wiedzieć. Tak, on też jest z tych Tolkienów i jest nie mniej tolkienowski niż inni Tolkienowie, a ponieważ jest synem znanego pisarza, istnieje szansa, że odziedziczył część talentu po ojcu.

Debiutancki film Tolkiena ma opowiadać o szóstce studentów, którym jako jedynym udało się przeżyć światową pandemię śmiertelnego wirusa. Doświadczają przy tym tajemniczego, wspólnego snu o człowieku imieniem Frank, zamieszkującym tytułową wyspę Anacapa (u wybrzeży Kalifornii). Postanawiają odnaleźć tego człowieka, by odkryć, dlaczego udało im się przetrwać. Dowodzi nimi Nick, który od urodzenia cierpi na śmiertelną chorobę. Podróż staje się wędrówką wgłąb samych siebie i własnej przeszłości.

Film, choć nakręcony przez ludzi młodych (Nicholas urodził się w 1990 roku, a prace nad filmem skończył w wieku 19 lat) i o ludziach młodych, ma poruszać tematy nieobce każdemu człowiekowi, niezależnie od wieku: strata, miłość, życie, śmierć i przetrwanie.

Film jest obecnie na etapie postprodukcji. Więcej szczegółów (zwiastun, kilka zdjęć, obsada) na stronie: http://www.anacapamovie.com

No, żarty żartami, ale muzyka na stronie filmu jest naprawdę bardzo przyjemna.

Kategorie wpisu: Wydarzenia

5 Komentarzy do wpisu "Anacapa – prawdziwie tolkienowski film"

Tornene, dnia 12.03.2011 o godzinie 12:13

Gdyby kogoś jeszcze strona przywitała absurdalnym żądaniem instalacji flasha, poniżej podaję link do yt:

http://www.youtube.com/watch?v=5uxY_8LpaN8

A co do spodziewanej samej wartości filmu: licealne aktorstwo, nadęte „one-linery” i wpychanie słowa „TOLKIEN” do tytułu video tworzą obraz „Final Destination Wannabe: Got no money, but I’m Tolkien. Hell yeah!”.

:)

Telperion, dnia 12.03.2011 o godzinie 12:43

Ha ha i jeszcze raz ha ha…. gość z fajką?

Tornene, dnia 13.03.2011 o godzinie 10:23

Ha ha i jeszcze raz ha ha…. gość z fajką?

Dokładnie. Powiało w tym momencie biedą jak z mołdawskiej wsi.

Lord Ya, dnia 14.03.2011 o godzinie 19:07

Uprzejmie proszę o nie zmienianie mi kategorii wpisu. Taka a nie inna kategoria to nie wynik pozostawienia wartości domyślnej przez lenistwo bądź nieuwagę, to świadome działanie. Wychodzę z założenia, że jak ktoś tu szuka informacji medialnych, to szuka tych powiązanych z tolkienistyką w ujęciu klasycznym (tzn. chodzi o J.R.R.). Ten wpis to pewna ciekawostka, ale nie powiązana mocno z główną tematyką serwisu, stąd kategoria „inne”.

Galadhorn, dnia 15.03.2011 o godzinie 21:55

To ja zmieniam…

„Inne” to kategoria, która pojawia się domyślnie, gdy ktoś zapomni zaznaczyć we wpisie kategorię. Lordzie, czy możemy wspólnie wymyślić nową kategorię na wpisy tego typu, jak Twój?

😉 Wolałbym nie ruszać „Innych”, bo tę zarezerwowaną mamy dla wpisów do poprawiania katagorii…

Zostaw komentarz