Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Potomstwo sosny Tolkiena – ciąg dalszy

Oto szczęśliwy dalszy ciąg dziejów polskiego potomstwa słynnej oksfordzkiej „Sosny Tolkiena”. O całej sprawie czytaj też tutaj: „Odrośl sosny Tolkiena w Polsce!” oraz „Co słychać u polskich sosenek Tolkiena?”. Zapraszamy też do naszej galerii na Facebooku – znajdziecie tam fotorelację z odebrania sosen w Nadleśnictwie Skierniewice.

ONZ czas bieżący ustanowiła Międzynarodowym Rokiem Lasów. Okazji tej przyświeca hasło: „Lasy dla ludzi”. My dodajemy: „… a także dla Elfów, Hobbitów i innych ludów Śródziemia”. W tym roku szczególnie mamy sobie uświadomić, jak ogromne znaczenie mają lasy w życiu każdego z nas. Las współkształtuje klimat, daje ludziom na całym świecie drewno, leki i środki do życia. Las oddziałuje też na naszą wyobraźnię! Cieszymy się, że właśnie w roku 2011 udało się nam sfinalizować projekt przeniesienia do Polski sadzonek sosny czarnej, wyhodowanych z nasion przywiezionych trzy lata temu w szyszkach z Ogrodu Botanicznego w Oksfordzie. Są to szczególne sadzonki – potomstwo słynnej sosny czarnej, którą bardzo ukochał J.R.R. Tolkien.

W wiosenny czwartkowy poranek 12 maja 2011 ruszyliśmy, Tom Goold i ja – Galadhorn, w blisko czterogodzinną drogę z Sosnowca do Skierniewic. Trasa mijała szybko i sprawnie, dopóki nie zjechaliśmy z krajowej ósemki na podrzędną drogę, prowadzącą koło Koluszek i Brzezin w kierunku miasta docelowego. Spowolniły nas liczne wyboje, prace drogowe, wąska szosa… Polskie drogi. W końcu bezpiecznie dotarliśmy na miejsce, a tam przeżyliśmy i radość spotkania z Basią i jej córką Olą „Celebrianą”, i zachwyt hojnym przyjęciem przy ogromnym śniadaniowym stole, i zaskoczenie łowicką gościnnością. Basia i Ola to nasze przyjaciółki wspólnej drogi do Anglii śladami Tolkiena (wyprawa ta miała miejsce w 2008 – tutaj znajdziecie relację). To one zadbały o przekazanie szyszek z Oksfordu do Nadleśnictwa Skierniewice. Tego dnia mieliśmy się cieszyć efektem ich starań. Po przygotowaniu bukietu kwiatów dla Nadleśniczego w iście elfickiej kwiaciarni (uzupełnimy tę informację jutro nazwą owego magicznego kwiatowego miejsca), pojechaliśmy całą tolkienowską paczką do niezwykłego lasu, aby odebrać z rąk leśników nasze „czarodziejskie” drzewka.

Nadleśnictwo Skierniewice znajduje się w leśnej miejscowości Maków (zapraszamy na witrynę tej przyrodniczej instytucji). Tam przyjął nas serdecznie nadleśniczy, pan Lesław Mateja. Poznaliśmy też opiekuna naszych drzewek, leśniczego do spraw szkółki, pana Marcina Wierzchowskiego. Leśnicy oprowadzili nas i ciekawie opowiadali o swojej pracy. Pokazali nam szkółkę, szklarnię, w której nasze sadzonki zostały wyhodowane z oksfordzkich nasion, ciekawe egzemplarze drzew. I w końcu nadszedł ten uroczysty moment, gdy na nasze ręce złożone zostały prześliczne maleńkie sosnowe sadzonki. Wyhodowano ich aż siedem! Trzy lata to odpowiednia chwila, żeby takie małe drzewka, sosnowe dzieciątka, przenieść w nowe miejsce. Są już na tyle silne, że można je z łatwością przetransportować, a na tyle młode, że łatwo przyjmą się w docelowej lokalizacji. Celebriana zabrała ze sobą dwie sadzonki, my cztery, a jedną zostawiliśmy w Nadleśnictwie, aby i tam pozostał ślad naszej pasji. Jedno z dzieci Sosny Tolkiena rosnąć będzie w honorowym miejscu przed budynkiem Nadleśnictwa.

Co będzie dalej z sadzonkami? Ola przewiezie swoje do zamku w Gniewie. My dwie zasadzimy koło budynku Energoprojektu w Katowicach, gdzie znajduje się nasz „Brandy Hall” i gdzie kształtowała się w latach 80. i 90. XX w. polska tolkienistyka pod wodzą Dziedzica Bucklandu, Bilba Brandybucka (Andrzeja Kowalskiego). To dlatego Energoprojekt katowiccy tolkieniści nazywają „Bilboprojektem”. Dwie sadzonki zawędrują do Sosnowca – jedna rosnąć będzie w dzielnicy Zagórze, druga znajdzie swój dom albo obok jednego z oddziałów sosnowieckiej Biblioteki Publicznej, albo przewieziona zostanie aż do Irlandii, do redaktora „Elendilionu” – Telperiona.

Czeka nas jeszcze nadanie imion siedmiu sosenkom. Może macie jakieś propozycje? Podajcie je w komentarzach! Chcemy też z Basią i Olą zaprojektować i zamówić tabliczki, opisujące imię, pochodzenie i historię każdej z sosen. Być może z pomocą Czytelników „Elendilionu” ufundujemy któregoś dnia ławkę, która ozdobiona odpowiednią tabliczką, będzie mogła gościć w cieniu sosny tolkienistów przyszłego wieku?

Po odwiedzinach w Nadleśnictwie, Ola i Basia zabrały nas na wycieczkę po Skierniewicach oraz na pyszne lody. Około godziny 18.00 znaleźliśmy się z sosenkami w Sosnowcu. To był niezwykły dzień. Dziękujemy za wspaniałe przyjęcie naszym Przyjaciółkom ze Skierniewic oraz leśniczym Faramirowi i Haldirowi (bo takie sindarińskie imiona zaproponowaliśmy naszym Dobrodziejom).

Sosna czarna (łac. Pinus nigra), zwana też sosną austriacką, występuje w Europie Południowej i w Azji Mniejszej – od Pirenejów, poprzez Karpaty aż po Krym i Turcję. Może żyć do pięciuset lat…

Kategorie wpisu: Fandom tolkienowski

5 Komentarzy do wpisu "Potomstwo sosny Tolkiena – ciąg dalszy"

Tom Goold, dnia 13.05.2011 o godzinie 7:13

To była wspaniała wyprawa, wspaniały dzień. Jeszcze długo będziemy wspominać skierniewicką gościnność:-)

Feahisim, dnia 13.05.2011 o godzinie 19:30

Kolejny raz żałuję, że nie wykazałem się skierniewicką wytrwałością i nie zadbałem w odpowiedni sposób o szyszki, które zabrałem ze sobą.
No ale uciecha jest ponad odległością i cieszę się, że żywe ślady naszej wyprawy będą (bardzo) długo ją przypominać.

Galadhorn, dnia 13.05.2011 o godzinie 21:07

Mam nadzieję, że całą Drużyną będziemy się przy tych sosnach spotykać… A one będą rosły i rosły…

Elendilion – Tolkienowski Serwis Informacyjny » Blog Archive » O naszych sosnach na stronach Lasów Państwowych!, dnia 06.06.2011 o godzinie 8:04

[…] oto nasza akcja związana z sadzonkami “Sosny Tolkiena” (pisaliśmy o tym wydarzeniu tutaj) odnotowana została przez Portal Korporacyjny Lasów Państwowych (tutaj link). Oto treść notatki pt. […]

Magdalena SŁABA: „Wte i wewte czyli angielska wyprawa śladami Tolkiena” | Wszystko co najwaĹźniejsze, dnia 30.05.2015 o godzinie 21:01

[…] Zadziwiające jest, Ĺźe ogrĂłd nie zachował sadzonek lub nasion, Ĺźeby posadzić nową sosnę. Ale nic straconego, w razie potrzeby moĹźemy im wysłać młode drzewko. W Polsce wyhodowano siedem sosenek z nasion z szyszek przywiezionych specjalnie z Oksfordu [LINK]. […]

Zostaw komentarz