Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Bilbo Baggins i trzynastu Krasnoludów…

bilbo_dwarvesWczoraj w Wellington w Nowej Zelandii, na konferencji prasowej,
którą zwołano by oficjalnie ogłosić rozpoczęcie zdjęć

Już 21 marca w Stone Street Studios w Miramar pod Wellington i na planach w całej Nowej Zelandii (w tym w przebudowanym Hobbitonie, który znajduje się w Matamata) spotkają się Martin Freeman (Bilbo Baggins) i aktorzy grający Kompanię Thorina (wszyscy na zdjęciu; kto rozpozna poszczególnych „Krasnoludów”?).

Źródło: TheOneRing.net

Kategorie wpisu: Adaptacje tolkienowskie, Informacje medialne

9 Komentarzy do wpisu "Bilbo Baggins i trzynastu Krasnoludów…"

Galadhorn, dnia 11.02.2011 o godzinie 10:38

Jako że b. lubię Freemana (świetna rola w „Autostopem przez Galaktykę”, który to film obejrzę sobie chyba dziś znowu) i jest on dla mnie z samego już wyglądu typowym przedstawicielem hobbic… to znaczy angielskiego narodu, już cenię go i wychwalam ponad Amerykanina, Eliasza Leśnego, który u Piotra Jakubowicza grał rolę Froda.

Anya, dnia 11.02.2011 o godzinie 19:41

Galadhornie, jak już to: Eliasza Drewno (chociaż Leśniak jak najbardziej też) i Piotra Jackowskiego (Jack to też Jacek), ale o takie głupoty to nie warto się czepiać. Eliasz w roli Froda był świetny. Ciekawe czy Hugo Weaving zagra jeszcze raz Elronda. Czekałam na ten film z niecierpliwością, ale zaczynam być cierpliwa coraz bardziej.

Galadhorn, dnia 12.02.2011 o godzinie 7:52

Eliasz Drewnowski? :) Fajne.

Ale „Jacek” (dawniej „Jacenty) to po angielsku Hyacinthus. Nigdy Jack. „Jack” to oryginalnie zdrobnienie od Jan/John. A zatem Piotr Jankowski?

A Martin Freeman to Marcin Wolny albo Wolski?

Głupoty w sobotni poranek! :)

Ja też się na ten film b. cieszę. Doskonale, że w końcu zaczyna się przygoda.

Anya, dnia 14.02.2011 o godzinie 15:02

Galadhornie: Wiem też, że Jack to zdrobnienie od Jacob (naszego Jakuba), jeszcze jest podobne Jake. To trochę tak, jak byśmy rozpatrywali Lech, Lesław. Lechosław, Leszek. Leszek może być używane jako zdrobnienie pozostałych, ale funkcjonuje też samodzielnie. Podobnie ma się rzecz z Jack i Jacob oraz Jake. Zdrobnienie od John to co najwyżej Johny.
Zaznaczam, że nie kreuję się na Gandalfa i nie jestem specjalistką w etymologii wyrazów angielskich, ale poczułam się sprowokowana przez ciebie do głosu.

Mam nadzieję, że „Hobbit” okaże się równie dobry jak „Władca…” albo jeszcze lepszy. Czy wiesz coś na temat jednego z największych fanów Tolkiena, znanego też na OPD – Adama?

Galadhorn, dnia 14.02.2011 o godzinie 15:08

Wiem. Adam pisze na „Hobbitonie”. Niestety tu rzadziej chyba zagląda, a szkoda, bo bardzo lubię czytać jego komentarze. Ma zazwyczaj bardzo oryginalne opinie. Nigdy bym nie umiał przewidzieć, czy Adamowi dana rzecz się spodoba, czy też nie.

Pozdrowienia, Anyu. Uwielbiam dyskusje o etymologiach.

Anya, dnia 14.02.2011 o godzinie 21:21

Ja z kolei lubię dyskusje o etymologiach imion w legendarium Tolkiena, a zwłaszcza we „Władcy Pierścieni”. W części przypadków imię odzwierciedla losy danej postaci albo jej funkcję czy cechy charakteru (np. Boromir, Faramir, Gandalf…). Dziękuję za informacje o Adamie i pozdrawiam.

Galadhorn, dnia 15.02.2011 o godzinie 5:49

Przydatny może zatem być w takich poszukiwaniach indeks do WP, który stworzyłem dla wydawnictwa Amber. Widziałaś go? Próbowałem tam etymologizować każde imię i nazwę.

Telperion, dnia 15.02.2011 o godzinie 21:39

Tutaj film z konferencji prasowej na której zastała przedstawiona cała trzynastka….
http://www.3news.co.nz/The-Hobbit-media-conference–full-video/tabid/312/articleID/198020/Default.aspx

kolo, dnia 22.05.2019 o godzinie 17:40

kocham Hobbita naprawde jest piękny

Zostaw komentarz