Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

I Alqua stał się… pluszakiem

alquaalqua1Alqua to w quenya ‚Łabędź’. Alqua to również oficjalna maskotka Forum „Elendilich – Przyjaciół Elfów”. Pomysł maskotki podano pod rozwagę Elendilim w roku 2005, głosowanie odbyło się latem tamtego roku i przeważającą ilością głosów wygrał zaprojektowany przez Rafera Łabądek (tutaj znajdziecie sympatyczne kontrpropozycje i samo głosowanie).  Pierwsze zdjęcie (warto je „kliknąć”) pokaże Wam projekt Rafera w całej okazałości.

Dziś otrzymaliśmy niezwykły dar. Elfią pocztą (wyjątkowo szybką!) dotarła do nas od Moniki „eaneli” Pałys zgrabna, starannie zapakowana paczka. A w niej cudowna pluszowa maskotka (patrz i „kliknij” drugie zdjęcie) i ręcznie pisany list z opisem tworzenia Łabądka oraz z jego „instrukcją obsługi”. Nie będziemy zdradzać, że do jego stworzenia Artystka szykowała się pięć lat („pięć lat rozmyślania, wprawek i wyszukiwania materiałów”), że powstał on ze śnieżnobiałych, mięciutkich ściereczek do kurzu, z dwóch szalików oraz innej maskotki (która oddała Łabądkowi swoje miękkie wypełnienie).

Cieszymy się, że jako administratorzy Elendilich możemy od dziś „ojcować” białemu panu Alqua. Łabędź będzie nam odtąd towarzyszył na Zjazdach Elendilich, na katowickich spotkaniach z Parmadilimi, na spotkaniach redakcyjnych Simbelmynë i w tolkienowskich podróżach (obiecujemy, że co jakiś czas zobaczycie zdjęcie z tym śnieżnobiałym, przyszłym Podróżnikiem…).

Dodajmy, że słowo elf i słowo łabędź mają najpewniej wspólne pochodzenie od tego samego praindoeuropejskiego rdzenia *albho- ‚biały; świetlisty’ (od tej samej formy pochodzą bowiem łac. albus ‚biały’, prasłowiańskie *elbedь ‚łabędź’, starowysokoniemieckie albiz ‚łabędź’, ale też nazwa Alp oraz mitologiczne określenie Elf). Dlatego Łabędź to całkiem odpowiednie godło dla Elfich Przyjaciół…

Kategorie wpisu: Fandom tolkienowski, Lingwistyka, Twórczość fanów

2 Komentarzy do wpisu "I Alqua stał się… pluszakiem"

Galadhorn, dnia 04.02.2011 o godzinie 23:44

Żeby jeszcze po naciśnięciu na brzuszek grał melodię „Hymnu Elendilich”! Marzenia… 😉

Cotsille, dnia 05.02.2011 o godzinie 15:33

Albo śpiewał głosem Tolkiena :D. Może lepiej nie…

Zostaw komentarz