Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Władca Pierścieni Petera Jacksona – limitowana edycja specjalna

okladka.jpgOd 26 października nakładem wydawnictwa Warner Bros, a w Polsce Galapagos Films dostępne są specjalne, limitowane edycje wszystkich trzech części ekranizacji Władcy Pierścieni Petera Jakcsona. Każde opakowanie zawiera dwie płyty – na jednej znajduje się film (w dwóch wersjach – podstawowej i rozszerzonej, łącznie 300-400 minut!), na drugiej natomiast niepublikowane wcześniej dodatki specjalne. Okładki zostały zaprojektowane przez samego Alana Lee. Film dostępny jest w kilku wersjach napisów, w tym polskiej oraz z polskim lektorem. Cena rynkowa każdej z części wynosi 99,99 zł.

Kategorie wpisu: Adaptacje tolkienowskie, Nowości wydawnicze

25 Komentarzy do wpisu "Władca Pierścieni Petera Jacksona – limitowana edycja specjalna"

M.L., dnia 04.11.2007 o godzinie 21:56

Kolejne super-hiper-duper. Jakoś nie mam ochoty. Z calego filmu oglądam pojedyńcze sceny, reszta przestala mnie bawić. Już prędzej kupie „300”, a w przypadku Tolkiena pozostanę przy ksiąkach.

Pozdrawiam

M.L.

Telperion, dnia 04.11.2007 o godzinie 22:03

Ja podobnie MumakiLu, już jestem zmęczony tymi wszystkimi super wydaniami, mam jedno i wystarczy, nawet tam nie oglądnąłem wszystkich dodatków…. A jeśli chodzi o „300” gorąco polecam, choć druga dodatkowa płyta nie powala, Ciebie może zainteresować pod względem historycznym… :-)

Ivellios, dnia 04.11.2007 o godzinie 22:24

A ja ponieważ nadal nie miałem żadnego wydania postanowiłem je zamówić przedpremierowowo i jestem bardzo zadowolony. Z tego co wiem limitowane wydanie obejmuje wszystkie trzy części filmu. To znaczy: wydali trzy osobno części, ale wszystkie są już dostępne w ramach limitowanej edycji. Na merlin.pl film kosztuje 95 zł (przesyłka kurierem jest gratis).

tomgoold, dnia 04.11.2007 o godzinie 22:28

Nie ma przecież obowiązku kupowania każdego wydania WP – zarówno filmu czy książki, trudno więc być zmęczonym z tego powodu;) Poza tym to wydanie wydaje się całkiem ciekawe – za jakieś 270 zł można mieć całość filmowego WP w obu wersjach, czyli dużo taniej niż dotychczas. Słowo limitowana sugeruje z kolei, że jest to jednorazowy nakład i nie będzie dodruków (czy raczej tłoczenia nowych płyt).

Telperion, dnia 04.11.2007 o godzinie 22:51

Nie wiem jak Ty Tomie, ale pamiętam jak bardzo mnie coś zabolało kiedy, zacząłem oglądać wszystkie dodatki z filmu. Zobaczyłem sceny „od kuchni”- komputery, makiety, produkcje dźwięków i niebieska ścianę.. :-) Oczywiście miałem świadomość że film powstał właśnie w taki sposób, ale kiedy go oglądam, zaczynam widzieć i słyszeć rzeczy, których nie chce. Chodzi mi o to, że ucieka mi gdzieś magia kina… Nie wiem czy wiesz o co mi chodzi…

Galadhorn, dnia 04.11.2007 o godzinie 23:32

A ja chciałem podziękować Autorowi za ciekawy news. Fajnie, że mamy coraz więcej newsmanów. Tak trzymać!

zx, dnia 05.11.2007 o godzinie 0:07

Chwila. Chciecie powiedzieć, że za stówkę złotówek dostanę trzy części WP (rozumiem, że DVD, a nie HD?) w wersjach rozszerzonych. Hmmm… to ja na to idę…

Telperion, dnia 05.11.2007 o godzinie 0:17

95 za cześć drogi zx-e. Ja mam to: http://www.amazon.co.uk/Lord-Rings-Trilogy-Extended-Box/dp/B0002VJT2C/ref=sr_1_1/202-0862805-4590231?ie=UTF8&s=dvd&qid=1194214408&sr=1-1
i jestem zadowolony 26£… za trzy… :-)

zx, dnia 05.11.2007 o godzinie 0:25

Aaaaa, to by było trochę bardziej realne. :)

No nic… poczekam na jakiś super-pak w HD.

Sirielle, dnia 05.11.2007 o godzinie 2:35

A ja się zastanawiam jak oni zmieścili 2 płyty na 1 – w mojej wersji rozszerzonej film mieści się na 2 płytach. Bo domyślam się, że sprawa tego 2 wersji na jednej płycie jest rozwiązana dwoma odrębnymi ‚menu’ scen, czy jak to nazwać – po prostu w wersji kinowej część scen jest pominięta przy odtwarzaniu. Tak czy inaczej mamy materiał z 2 DVD upchnięty na jednym. Albo udoskonalili metodę kompresji albo film traci na jakości. Dlatego choć okładki zaprojektowane przez A. Lee brzmią kusząco, pozostanę przy starym wydaniu, szczególnie, że też jeszcze nie obejrzałam dodatków, a z filmu oglądam tylko sceny wybrane. Aczkolwiek mnie produkcja od kuchni jak najbardziej interesuje i nie psuje zabawy, no ale ja kiedyś chciałam się znaleźć po tej drugiej stronie kamery 😉

Ivellios, dnia 05.11.2007 o godzinie 13:21

A ja wiem 😉 Dwa filmy są na jednej płycie: kinowy i rozszerzony… osobiście miałem z tym całkiem ciekawą przygodę. Otwieram pudełko, płyta z dodatkami tyłem na płytce z filmem. Podnoszę ją i wkładam na jej miejsce na skrzydełku. Patrzę! A tu pod spodem znowu obrócona płyta. Myślę sobie „No ładnie… włożyli mi na odwrót”. Podnoszę płytę odwracam, a tam też brak nadruku. Kolejna myśl: „No jeszcze ładniej… dostałem niezadrukowane, zepsute, może nawet nie nagrane”… przyglądnąłem się a na płyce był taki napisić przy otworze „Płyta 1. Strona A”… więc… płyta jest dwustronna 😉 To trochę tak jakbym miał wydanie trzypłytowe. Ot… cała tajemnica :)

Sirielle, dnia 05.11.2007 o godzinie 15:15

Sprytne :) Fakt, są dwustronne DVD. Dzięki za informację!

Mellorn, dnia 05.11.2007 o godzinie 15:51

Z całą pewnością nie kupie tego wydania, bo primo mam już każdą część w tej edycji 4dvd, a po secundo ten film już po prostu mnie nudzi. Przez pierwszy rok, półtora było to fajne, wracałem do niego dość często, oglądałem najfajniesze urywki. Ale z czasem zacząłem dostrzegać coraz więcej błędów, niedociągnięć itp. Poza tym, w porównaniu z książką to ‚marność nad marnościami’, więc wolę chwycić za WP na papierze. Prawde powiedziawszy nie oglądąłem ekranizacji PJa już chyba od półtora roku (a może i dwóch) i dobrze mi z tym, nie czuję żadnej potrzeby zanużenia się po raz wtóry w tym filmie.
A kasę, która potencjalnie wydałbym na to wydanie wolę poświęcić na nową wersją Blade Runnera- Final Cut.

Galadhorn, dnia 05.11.2007 o godzinie 15:54

Miałem ostatnio podobne odczucia. A jednak postanowiłem teraz dla relaksu przypomnieć sobie TTT EE i ponownie chwyta mnie za serce (choć nie tak mocno jak kiedyś). Ale masz rację – nic nie zastąpi lektury. A gdy jeszcze pojawia się tak wiele nowych materiałów Tolkiena (np. PE nr 17), to naprawdę jest co czytać.

tomgoold, dnia 05.11.2007 o godzinie 21:19

Telp, rozumiem Cię chociaż nie miałem podobnych odczuć – od zawsze lubiłem spoglądać właśnie na kulisy powstawania filmów i tak mi zostało również przy WP Jacksona:) Dlatego lubię wszelkie edycje specjalne, choćby dlatego że obfitują w materiały dodatkowe. I przyznam uczciwie – to najnowsze wydanie też zamówiłem, pewnie jutro lub pojutrze będzie do odbioru więc podzielę się własnymi spostrzeżeniami. Co do „300” raczej film podobał mi się średnio, zgadzam się natomiast z Mellornem – jak najbardziej warto kupić 3 grudnia „Blade Runnera” ale w wydaniu Ultimate w postaci 5 DVD, gdzie znajdzie się aż 5 wersji filmu.

tomgoold, dnia 06.11.2007 o godzinie 18:11

Tak jak obiecałem bardzo szybka recenzja tego wydania. Przede wszystkim pudełka wykonane są bardzo bardzo starannie jako digipacki. Prezentują się naprawdę wyśmienicie. Wewnątrz znajdziemy dwie płyty DVD z czego dwustronna zawiera film w obu wersjach, a druga dodatki specjalne czyli prawdziwy film dokumentalny do każdej części trwający od 1,5 do 2 godzin. Materiał jest zupełnie nowy, dotąd nigdzie nie publikowany i powstał specjalnie z myślą o tej edycji filmów Jacksona. Na koniec ważna informacja, która z pewnością zniechęci wiele osób – slogan reklamowy „2 filmy na 1 płycie” oznacza, że na dwustronnej płycie sprawiedliwie podzielono obie wersje filmu. Po raz pierwszy mamy więc okazję obejrzeć pociętą na dwie wersję kinową:) Czy więc warto kupić to wydanie? Jeśli jesteś fanem i dodatki specjalne odgrywają wielką wagę to tak, w innym razie najlepszym jak dotąd wydaniem pozostają wersje rozszerzone kolekcjonerskie chociaż ich cena jest znacznie wyższa niż nowej wersji limitowanej.

Galadhorn, dnia 06.11.2007 o godzinie 18:21

Mnie wystarczy, że obejrzę sobie te dodatki u Ciebie albo mi je pożyczysz :-]

Telperion, dnia 06.11.2007 o godzinie 21:13

Mi też 😀 😀

Tallis, dnia 07.11.2007 o godzinie 4:51

„Aczkolwiek mnie produkcja od kuchni jak najbardziej interesuje i nie psuje zabawy, no ale ja kiedyś chciałam się znaleźć po tej drugiej stronie kamery” 😉

Przybij piątke Sirielle, ze mną jest tak samo :) Zawsze lubie produkcje filmowe popodziwac od kuchni – nie tylko tą, ale każdą i mi to wcale nie psuje filmu, moze i dlatego, że także chciałam za lat nastoletnich isc do szkoly filmowej na rezyserie albo na scenografie. Ale szkoly panstwowe byly wszystkie podyplomowe, a prywatne byly za drogie. Ale nie kupie tej czesci, bo juz mam jedno wydanie, bardziej mi zalezy na ostatniej czesci muzyki z filmu.
poz :)
tal

Najmad, dnia 18.11.2007 o godzinie 14:22

Toomgold –> Przyznam ze nie rozumiem twojego stwierdzenia:
„Na koniec ważna informacja, która z pewnością zniechęci wiele osób – slogan reklamowy “2 filmy na 1 płycie” oznacza, że na dwustronnej płycie sprawiedliwie podzielono obie wersje filmu. Po raz pierwszy mamy więc okazję obejrzeć pociętą na dwie wersję kinową:)”
Co to znaczy pocieta na dwie wersje kinowa? I czemu sprawiedliwy podzial ma zniechecic wiele osob? Czy na tej plycie jest wersja rozszezona rezyserska czy tez nie??

Kirdan, dnia 19.11.2007 o godzinie 13:34

Czy ktoś się orientuje, czy z niepublikowanych wcześniej scen w pierwszej części będzie rozszerzona bitwa na Dagorlad, w której jest między innymi scena śmierci Gil-galada?

Galadhorn, dnia 19.11.2007 o godzinie 13:40

O ile wiem, raczej nie ma takich rozszerzeń.

Kirdan, dnia 19.11.2007 o godzinie 19:22

To znaczy ja wiem, że te sceny są nakręcone, nie pytam więc o ich istnienie tylko to czy znajdą się na płytkach :)

Galadhorn, dnia 19.11.2007 o godzinie 19:23

Rozszerzona bitwa na Dagorlad była chyba w poprzednim wydaniu rozszerzonym (FotR EE). O to Ci chodzi?

Kirdan, dnia 19.11.2007 o godzinie 22:48

Nie, w rozszerzonym FotR była tylko przedłużona scena napaści na Isildura, bitwę na Dagorlad nie przedłużyli ani trochę :(

Zostaw komentarz