Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Jesienne nowości wydawnicze

Niedawno pisaliśmy o listopadowym wznowieniu Listów Tolkiena (czytaj tutaj i tutaj; znamy już cenę książki – 55,- zł). Spójrzmy jednak na inne jesienne wydania i wznowienia tolkienowskie na polskim rynku wydawniczym: Potwory i krytyków (wraz z Beowulfem) oraz biografię Tolkiena pióra Carpentera.

potworyPrzede wszystkim nakładem wydawnictwa Vis-a-vis Etiuda wydano książkę J.R.R. Tolkiena pt. Potwory i Krytycy. Ostatnio książka ta (w tłumaczeniu Tadeusza A. Olszańskiego) ukazała się w roku 2000 w poznańskim wydawnictwie Zysk i S-ka. Tym razem otrzymujemy nowe tłumaczenie sławy polskiej sztuki translatorskiej (i znawcy baśni i mitów), Roberta Stillera. Cena wznowienia to  ok. 37,- zł. Oto co o książce możemy przeczytać na stronie wydawnictwa:

Trylogia J.R.R. Tolkiena Władca pierścieni nie wymaga reklamy. Ale czy wiecie, co było najwcześniejszym dziełem Tolkiena? A niektórzy twierdzą, że najważniejszym? Był to zbiór zatytułowany Potwory i krytycy, a w nim między innymi esej o średniowiecznym eposie walki Beowulfie, który wydajemy równocześnie z tomem Tolkiena. Nie brakuje w tym tomie w nim ani potworów ani potworności. Ani krytyki wymierzonej w różnych krytyków i w to, co trzeba śmiało krytykować. Ani zajadłości. Ani dowcipu. Ani tego,co trzeba wiedzieć, żeby mieć jasny obraz wielu spraw i postaci, które nas otaczają, np kultury i jej luminarzy (bądź „luminarzy”). Ale również tego, z czym i jak można i trzeba walczyć. Równie znakomite, jak esej o Beowulfie są także rozważania autora Hobbita na temat baśni. Czyż zresztą Tolkiena trzeba zachwalać? Tom przedmową opatrzył syn autora. Książka w znakomitym przekładzie Roberta Stillera. 272 str., oprawa twarda, cena det. 36,80 zł, ISBN: 978-83-6151639-2

Szkoda, że redakcja wydawnictwa opisuje Władcę Pierścieni jako „trylogię”, a same tytułowe Pierścienie zapisuje małą literą. Szkoda też, że Potwory i krytyków opisuje się tam jako najwcześniejsze dzieło Tolkiena (sic!). Tolkien i wydawał i tworzył przed tym zbiorem artykułów naukowych. Powiedzmy też sobie szczerze, że okładka nowej edycji Potworów nie rzuca na kolana. Mamy jednak nadzieję, że nazwisko tłumacza gwarantuje dobry i ciekawy przekład.

beowulfTo samo wydawnictwo wydało równolegle wiekopomne dzieło literatury anglosaksońskiej Beowulf w tłumaczeniu i w komentarzach Roberta Stillera.  Fragmenty tłumaczenia tego znanego translatora znamy już z fragmentów opublikowanych jeszcze w czasach PRL w Literaturze na świecie. Wspaniale mieć w końcu na polskim rynku wydawniczym pełne tłumaczenie Stillera! Wprawdzie książka ma nieciekawą okładkę i dziwny podtytuł (Epos walki tyleż średniowiecznej co i współczesnej), ale mamy nadzieję, że za okładkami znajdziemy ważne źródło dla badań literaturoznawczych (w tym tolkienistycznych) i historycznych. Opis książki znajdziecie na stronie wydawnictwa (tutaj).

wizjonerI jeszcze jedna ciekawostka! Krakowskie wydawnictwo Mystery dnia 26 października b.r. ma wydać (wznowić?) biografię J.R.R. Tolkiena, której autorem jest H. Carpenter. Ostatnio książka ta pojawiła się na polskim rynku pod tytułem Wizjoner i marzyciel w roku 1997 w wydawnictwie Alfa. Jej tłumaczką była Agnieszka Sylwanowicz. Czy nowa edycja (z koszmarną okładką) to wznowienie czy nowe tłumaczenie? Cena na Allegro to 36,- zł. [Aktualizacja: książka okazuje się wznowieniem tłumaczenia Agnieszki Sylwanowicz z naniesionymi poprawkami redaktorskimi i korektorskimi. Zaktualizowano też spis publikacji autorstwa J.R.R. Tolkiena.]

Za informacje o nowych książkach dziękujemy forumowiczom Elendilim oraz Łukaszowi „Luqmalowi” Malawce.

Kategorie wpisu: Nowości wydawnicze

12 Komentarzy do wpisu "Jesienne nowości wydawnicze"

darekpionki, dnia 17.10.2010 o godzinie 17:20

Obie książki mam już w domu i ‚Beowulf’ jest wydany dosyć ładnie. Ilustracje plus spora ilość dodatków tłumacza. Warto, szczególnie, że książki mają mały i poręczny format.

Galadhorn, dnia 17.10.2010 o godzinie 17:51

Ilustracje? Jakiego autora? Jestem szczególnie chętny przeczytać „Beowulfa” w tłumaczeniu Stillera. Bardzo cenię tego tłumacza.

darekpionki, dnia 17.10.2010 o godzinie 21:19

”Okładka i grafika: Wojciech Grzegorzyca i Ewa Gawlik” tak napisane jest w książce. Poza właściwym tekstem jest też uproszczona wersja prozatorska i kilka dodatków – refleksji tłumacza, przypisy, posłowie. Jeszcze nie czytałem, ale ciekawie się zapowiada i myślę, że warto za tę cenę.

Galadhorn, dnia 17.10.2010 o godzinie 21:36

Dam się przekonać. A czy okładka Potworów i Beowulfa jest twarda?

darekpionki, dnia 17.10.2010 o godzinie 21:43

Tak, obie są twarde 😉 a papier kartek przypomina ten z ”Legendy o Sigurdzie i Gudrun”, na okładkach litery i rysunki ”śliskie”.

Anya, dnia 17.10.2010 o godzinie 23:54

Ciekawi mnie biografia Tolkiena, na okładce której wygląda on jak Bilbo Baggins (zresztą mój ulubiony bohater). Okładka koszmarna nie jest, ale zyskałaby wiele bardziej, gdyby inne było tło, np. z krajobrazem. Z chęcią bym przeczytała, ale niestety na razie mam inne ważniejsze lektury. „Władca Pierścieni” został wydany jako trylogia i tak też się o tej powieści przyjęło mówić, toteż nie czepiajmy się słów. Ciekawe, kto teraz przetłumaczył wznowioną biografię pisarza?

Galadhorn, dnia 18.10.2010 o godzinie 6:05

Anyu, jeżeli nie znasz tej biografii, to bardzo Ci ją polecam. To jedna z ważniejszych książek dla miłośnika Tolkiena. Okładka mi się nie podoba, bo jest nieudaną – moim zdaniem – wariacją na temat znanego zdjęcia Tolkiena. Wystarczyłoby po prostu postarać się o prawa druku dla tego zdjęcia, a byłoby znacznie lepiej niż nieudolnie przerysowywać je. Tolkien na tej okładce wygląda dla mnie trochę jak jakiś blady wampir.

Trylogią WP nigdy nie był. Wydano go jako trzytomową powieść. Trylogią od biedy można by nazwać zestaw Hobbit + WP + Silmarillion. Żeby była trylogia, muszą być trzy odrębne powieści, które łączy jeden temat.

Galadhorn, dnia 18.10.2010 o godzinie 8:41

Dwie pierwsze książki zamówione w wydawnictwie są o 10,- zł tańsze. Przy zamówieniu powyżej 100,- zł wysyłka jest za darmo.

Tallis, dnia 21.10.2010 o godzinie 23:36

O, to muszę kupić. Znaczy się Beowulfa, bo Potwory mam w starej wersji, a nie kupuje nowego wydania, gdy stare jeszcze się nie rozpadło. :) Fajnie, że mamy pełną wersję poematu po polsku, wreszcie w fachowym wydaniu, bo to poprzednie z wydawnictwa Armoryka nie specjalnie było imo udane. Dawno temu czytałam kawałek tłum. Stillera z Literatury na świecie i tak kiedyś myślałam, czy kiedyś jeszcze będzie całość. Fajnie, że udało się to panu Stillerowi dokończyć.
Czy to tłumaczenie jest z oryginału OE czy z współczesnego ang?
Kto robił okładkę? Jest bardzo fajna, podoba mi się mała ilosc kolorów – tylko czarny i czerwony pasuje do tego thrillera z przed 15 wieków :) Tyle, że rozpoznaje na niej dość znany obrazek smoka, autorstwa chyba Luisa Royo albo innego znanego autora, a ten smok pojawiał się pare razy na okładkach gier i podręczników do gier, jest to dość stary obrazek, więc czy autorowi smoka coś odpalą? :)
Nie wiem czy dobrze rozumiem, i może niespecjalnie kojarzę wszystkie gatunki literackie, ale co to jest „epos walki”? Czy może być „epos nie-walki”? Czy może buyć epos, w którym nie ma walki? Brzmi to jak masło maślane troche :) Rozumiem, że jest np. Pan Tadeusz, gdzie walka nie jest zasadniczą linią narracji, czy główną sprawą, ale jednak jakaś tam walka jest. Epos – zwłaszcza średniowieczny to coś co z automatu kojarzy się nam z walką. Jak może być „epos walki”, bo imo, żeby taki był to muszą być też eposy, dajmy na to miłości, religii, polityki albo np. sportu? :)
poz :)
tal

Elendilion – Tolkienowski Serwis Informacyjny » Blog Archive » O Beowulfie w tłumaczeniu Stillera, dnia 22.10.2010 o godzinie 10:26

[…] Krakowskie wydawnictwo Vis-à-vis Etiuda wydało przed kilku tygodniami Beowulfa w tłumaczeniu Roberta Stillera, zaczętym jeszcze latach siedemdziesiątych lecz, jak się okazuje, dopiero niedawno ukończonym. O książce tej pisaliśmy też tutaj. […]

TAO, dnia 22.10.2010 o godzinie 10:31

Tłumaczenie jest z OE. A „epos walki” nie jest określeniem gatunkowym, ale elementem podtytułu, który należy rozumieć jako „epos, traktujący o walce tyleż…” A czy może być epos, którego głównym tematem nie jest walka? Owszem. Przykładem „Tristan i Izolda”.

tallis, dnia 24.10.2010 o godzinie 1:56

Oj, a ja myślałam, że Tristan i Izolda to romans :)

Zostaw komentarz