Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

„Długo oczekiwany” Hobbit

jaksonGrafikę zmieniliśmy na jesień, mamy nadzieję że przypadnie Wam do gustu przed Szarugą…

Tymczasem wiadomości o adaptacji Hobbita ciąg dalszy. Po miesiącach nieporozumień, opóźnień i negocjacji, wytwórnie Warner Brothers oraz Metro – Goldwyn -Mayer (MGM) doszły do porozumienia, które pozwala na rozpoczęcie zdjęć filmu na początku 2011 roku.

Wygląda na to, iż film zostanie jednak zrealizowany w technice 3D. Przypomnijmy, że początkowo film miał zostać zrealizowany w dwóch wymiarach – kiedy to reżyserem filmów miał być Guillermo del Toro. Okazuje się jednak, iż takie filmy jak Avatar, Alice in Wonderland, czy Clash of the Titans zrealizowane w „modnym” 3D przekonały producentów o tym iż widzowie zapłacą więcej za efekty trójwymiaru. Komentarze pozostawiam Wam drodzy czytelnicy.

Kolejną ciekawą informacją w tekście The New York Times jest wzmianka o tym, iż Peter Jackson, który jest producentem i autorem scenariusza do filmów Hobbit, zostanie prawdopodobnie również reżyserem tego projektu. Jackson zaznaczył jednak, że zgodzi się na objęcie reżyserskiego krzesła, tylko pod warunkiem dotrzymania zobowiązań według których pierwszy z filmów trafi do kin w grudniu 2012.

Kategorie wpisu: Adaptacje tolkienowskie, Informacje medialne

14 Komentarzy do wpisu "„Długo oczekiwany” Hobbit"

Telperion, dnia 03.10.2010 o godzinie 20:02

Napisałem, ale wiary nie dam aż do kina pójdę 😀
Pozdrawiam

Neithan, dnia 04.10.2010 o godzinie 13:39

3D :(((((

Tom Goold, dnia 04.10.2010 o godzinie 14:35

3D nie jest złym pomysłem jeżeli film jest od razu kręcony w tej technice. Przykładem niech będzie „Avatar”, który wyśmienicie wygląda w 3D i 2D. Nieporozumieniem są natomiast tzw. filmy konwertowane.

Adan, dnia 04.10.2010 o godzinie 16:40

Uważam że ekranizacja ” Hobbita” powinna być w technice 2D ponieważ ” Władca Pierścieni” też wyszedł w wersji dwuwymiarowej. Powiem na koniec że wybór wersji podlega tej, którą wybierzemy. Utwierdzam się w przekonaniu że dobre efekty specjalne w 2D, sceneria i dobra gra aktorska w pełni odda cześć klimatowi znanej z książki:)

Dziki, dnia 04.10.2010 o godzinie 21:05

W pełni zgadzam się z Tomem! 3D realizowana kosztowną techniką Camerona to przyszłość filmu i fajnie byłoby obejrzeć Hobbita w pełni wymiarowego – oczywiście na pewno ukaże się i w 2D, wiec w ogóle nie rozumiem tego „3D a feeeee”! Ostatnio głośna sprawa zatrzymania produkcji prequelu „Aliena”, gdzie zasłużony reżyser pan Ridley Scott, który na życzenie wytwórni zgodził się na reżyserowanie i to od razu dwóch części, odsuwając swoje projekty filmowe w czasie, nagle otrzymuje prztyczka w nos! Prosi producentów o 250 mln. dolarków, aby zrealizować najnowszymi technikami ( podejrzewam, że min chodzi o 3D ), niesamowity horror, a tu dają mu 30 mln. i jeszcze ograniczenie wiekowe 13 lat!!!! To jest dopiero horror i łase podejście powiązane z głupotą! Wyobrażacie sobie Aliena z 1980 roku z ograniczeniem PG 13 ?
Do czego zmierzam! Peter ma rację! Albo sknerusy dogadajcie się i ruszamy w końcu z opowieścią filmową o Bilbusiu, albo… spadajcie i jak wypowiedzieli się masowo fani „Obcego” : nie chcemy tego filmu w takiej formie! Alien niech pozostanie kultowy, a Bilbo włamywacz dalej cieszy swoimi uroczymi przygodami na kartach książki!

Co do konwertowania 2D na 3D… Wydaje mi się, że tylko pan George, jak w końcu wypuści Star Wars w wersji 3D, wyjdzie obronną ręką z takiego zabiegu! Reszta to erzac, nieporozumienie i żerowanie, ot wyroby „czekoladopodobne”! W sumie mogę się nie dziwić, że jak ktoś obejrzał „Starcie Tytanów” w 3D, to zaczął zastanawiać się nad sensem tej techniki!

Eldil, dnia 05.10.2010 o godzinie 20:40

Koniec świata! Udało się 😉

Ivellios, dnia 05.10.2010 o godzinie 21:08

@adan – nikt ci bronił nie będzie oglądania tego w 2D potem na DVD (BD), z resztą nie jestem pewien, ale niektóre kina mogą też równocześnie puszczać wersję 2D filmu (tak było bodaj z Avatarem w styczniu).

Oby z tym w końcu ruszyli pełną parą, to uwierzę 😉

Anya, dnia 05.10.2010 o godzinie 21:36

Koniec już z sarumanowymi sztuczkami i do roboty! A ja ufam, że PJ zrobi świetny film.

tallis, dnia 06.10.2010 o godzinie 12:41

Ale poza 3D film będzie też w kinach w normalnej wersji jak rozumiem? Bo jak nie to nie ide do kina i poczekam sobie na dvd. Bo na dvd na pewno będą obie wersje, prawda? Tak, samo jak mam nadzieje, że Potter VII będzie z napisami i z dubbingiem,
bo sam dubbing to kicha – to już przecież nie jest film dla 9ków, którzy składają literki. Mnie 3D męczy i nie daje rady tego oglądać. Raz poszłam na Avatara i to koniec mojej przygody z 3D. Albo oglądałam to w okularach swoich plus te ciemne i wtedy wszystko było ciemne i zamazane, albo oglądałam to bez okularów ciemnych i wtedy obraz był jaśniejszy ale napisy się rozmazywały, bo się dwa napisy nakładały na siebie (prawe i lewe jak rozumiem). Wyszłam z zmęczonymi oczami. Avatar zresztą też był mocno średni. LOTR wyprzedza o kilka długości.
Ktokolwiek to kręci mam nadzieje, że będzie też zwykła wersja.
poz :)
tal

Adan, dnia 07.10.2010 o godzinie 9:36

Małe sprostowanie, nie uważam że wersja 3-D to zło wcielone. Nie mam nic przeciw, wyrażałem swoje zdanie wpierw obejrzałbym film w 2-D a potem dla ciekawości i sprawdzenia różnicy w trójwymiarze. Pozdrawiam:))

Morfinnel, dnia 08.10.2010 o godzinie 18:09

Osobiście nie mam nic do 3D, ale wielu może przeszkadzać konieczność zakładania dodatkowych niewygodnych okularów na już noszone korekcyjne. Dla osób ze zdrowymi oczami 3D jest wspaniałe, ale dla tych, co muszą nosić okulary, jest to po prostu strasznie męczące (oczy „okularników” męczą się bardzo szybko). Dlatego dla takich osób powinno być 2D.
I nie rozumiem tych głosów niezadowolenia w stylu „#D jest super, róbmy tylko w 3D”. Jeśli będzie w 2 i 3D – świetnie, jeśli tylko w 3D – nie.
A tak w ogóle, może wreszcie coś ruszy i zaczną coś kręcić.

Wroobel, dnia 11.10.2010 o godzinie 16:00

Jackson nic (jeszcze) nie potwierdza, a niechęci do 3D kompletnie nie rozumiem 😐 oczywiście, że będzie w wersji 2D i 3D ale osobiście najchętniej zobaczyłbym wersję trójwymiarową.

I nie w reżyserii Jacksona. Kurczę, ja nie chcę Władcy Pierścieni IV tylko pełnowymiarowy i samodzielny film – na razie jednak nadzieja upada :/

Elendilion – Tolkienowski Serwis Informacyjny » Blog Archive » Jak nie urok, to…, dnia 11.10.2010 o godzinie 18:18

[…] uważał, że zaakceptowanie 3D jest największą bolączką porodu Hollywoodzkiego Hobbita może iść do domu i zapalić swe fajkowe […]

Tom Goold, dnia 12.10.2010 o godzinie 12:34

Oczywiście jeśli w kinach będzie wersja 3D to będzie także 2D. Będzie więc wybór. Podobnie w domu – już dziś dostępne są pierwsze tytuły na BD3D. Żeby była jasność – nie jestem wielkim entuzjastą 3D ale życzliwie spoglądam na tę technologię. To przyszłość kina rozrywkowego, oczywiście gdy spadną koszty realizacji i będzie można oglądać bez okularów. Wspomniany „Avatar” znakomicie sprawdza się zarówno jako film 3D jak i 2D na blu-ray. Dlatego nie przeraża mnie perspektywa wersji trójwymiarowej „Hobbitów”. Podobnie nie przeraża mnie PJ na stołku reżysera bo niby dlaczego? Od początku było wiadomo, że ktokolwiek nie będzie reżyserował wizualnie film będzie nawiązywał do „Władcy”. Ta wizja jest już kanonem – dowodem są zeszłoroczne fanowskie superprodukcje, których twórców nikt nie zmuszał do tego. No i nie miejmy złudzeń, że film nie będzie reklamowany jako prequel „Władcy Pierścieni”:)

Zostaw komentarz