Uczmy się języka arktycznego!

A cóż to znowu za pomysł? Co to za język? Arktyczny? A czy wiecie, że postaci z Listów Świętego Mikołaja (ang. Father Christmas Letters) J.R.R. Tolkiena posiadają swój własny język? Czerwone Elfy, Niedźwiedź Polarny i sam „Wigilijny Ojczulek” (zwany przez nas Świętym Mikołajem na cześć miłosiernego biskupa z terenu dzisiejszej Turcji) na co dzień posługiwali się tym właśnie językiem. Profesor nazywał go arktykiem (ang. Arktik albo Arctic) czyli językiem arktycznym. W istocie była to po prostu wczesna forma języka quenya (nazywamy ją zgodnie z ówczesnym zapisem qenya). Jak sądzicie, czemu Tolkien wybrał swoją qenya, żeby przedstawić język mieszkańców Bieguna Polarnego?
Oto zdanie w tym języku (z listu z roku 1929, którego fragment reprodukujemy wyżej):
Mára mesta an ni véla tye ento, ya rato nea
‚Do widzenia aż zobaczę was znowu, co mam nadzieję będzie szybko’
I Wy możecie lepiej się przygotować na spotkanie z istotami świątecznej mitologii tolkienowskiej – wykorzystajcie czas zimowych wieczorów i zamiast marnować czas na Facebooku, uczcie się z nami języka quenya. Przypominamy Wam o kursie quenejskim, który lata temu przygotował H. K. Fauskanger z Norwegii, a przełożył na polski zespół Elendilich:
Helge Kåre Fauskanger
Kategorie wpisu: Lingwistyka, Listy Tolkiena, Pliki do ściągnięcia


Brak komentarzy do wpisu "Uczmy się języka arktycznego!"
Zostaw komentarz