Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Simbelmynë nr 29 (zima 2010/11)

cover29Z przyjemnością informujemy Was, że najnowszy, długo oczekiwany dwudziesty dziewiąty numer fanzinu tolkienowskiego Simbelmynë właśnie wysłany został do drukarni. Simbelmynë z przerwami ukazuje się już od 14 lat! Teraz wraca ze 134 stronami artykułów, tłumaczeń, relacji i recenzji, a nawet jednego fanfika.

[Aktualizacja 10.02.2011] Możecie już zamawiać najnowszy numer Simbelmynë nr 29 – od dzisiaj jest dostępny w Tolkienaliach Niezapominki. Cena to 10 zł + koszty wysyłki zgodnie z wybraną opcją. Istnieje możliwość bezpłatnego odbioru osobistego pisma w siedzibie ŚKF w Katowicach (wyłącznie podczas comiesięcznych spotkań Parmadilich). Przypominamy również, że pismo jest bezpłatne dla członków Sekcji Tolkienowskiej ŚKF, którzy regularnie opłacają składki klubowe.

Co przynosi najnowszy numer przeczytacie w załączonym pliku pdf. Prezentujemy w nim strony redakcyjne pisma ze słowem wstępnym Andrzeja Kowalskiego (Bilba Brandybucka, honorowego redaktora Simbelmynë) oraz wstępniak zespołu redakcyjnego. Oto spis treści Simbelmynë nr 29:

Przeczytaj resztę wpisu »

The sketchbook and the book full of illuminations
The 2009 Tolkien Calendars

Added on Jan 16, 2009 by Galadhorn
Translated by Jarosław „Noatar” Schramel

Though it comes a bit late, we hope you will find these pieces of work quite interesting! The unofficial Tolkien fandom GooldMaggot publishing company has prepared and published two unusual 2009 calendars. You can already buy them in our Tolkienalia online shop; as usual, it is a limited edition.

kalendarz_2009_okllndln_2009cover

Przeczytaj resztę wpisu »

Przeczytaliśmy dla Was:
John Garth, Tolkien at Exeter College

Jednym z niedocenionych u nas wydarzeń roku 2014 było wydanie skromnej kształtem, ale bogatej treścią książeczki Johna Gartha pod tytułem Tolkien at Exeter College. Podtytuł tej książki to How an Oxford undergraduate created Middle-earth, czyli ‚Jak pewien oksfordzki student tworzył Śródziemie’. Streszczenie książki znajdziecie po „Czytaj dalej”.

John Garth, znajomy naszego serwisu informacyjnego (zdarzyło się, że komentował któryś z newsów) jest obecnie jednym z najbardziej cenionych biografów Mistrza Tolkiena (stawiam go obok moich ulubionych badaczy i redaktorów dzieł Profesora – Wayne’a Hammonda i Christiny Scull). Jego najważniejszym dziełem jest książka Tolkien and the Great War (‚Tolkien i I wojna światowa’). Uważamy to za wielki brak na polskim rynku wydawniczym, że ciągle nie doczekaliśmy się przekładu tej ważnej biografii Tolkiena, która szczegółowo opisuje nie tylko jego czasy studenckie, dzieje wojenne, ale też początki Śródziemia (jak pamiętamy, Śródziemie Tolkiena zaczęło powstawać sto lat temu!).

Tolkien at Exeter College: How an Oxford undergraduate created Middle-earth to z jednej strony skromnie wydana 64-stronicowa broszura, z drugiej jednak bogato ilustrowana (40 często unikalnych, nigdzie wcześniej nie publikowanych zdjęć i ilustracji!) skarbnica wiedzy o Tolkienie jako studencie Oksfordu.  Opowiada ona o kluczowym momencie w życiu przyszłego Profesora: od spokojnych lat studiów w Kolegium Exeter do wydarzeń wojennych we Francji. Jest to też relacja z pierwszych lat (1914-15) powstawania jego mitologii, która fascynuje dziś ludzi na całym świecie. Książka powstała przy współpracy ze spadkobiercami Tolkiena (Tolkien Estate) i z uniwersytetem (Exeter College). Jeżeli interesujesz się życiem Tolkiena, jeżeli chciałbyś spojrzeć na Oksford w drugiej dekadzie XX w., koniecznie powinieneś tę książeczkę kupić (kosztuje ona w obrębie Unii Europejskiej prawie 13,- funtów brytyjskich).

Przeczytaj resztę wpisu »

Od tolkienisty do tolkienizatora,
czyli różne poziomy tolknięcia

Bamfurlong, 15 frery, 1490

Żeby coś pojąć, musimy to nazwać. Niczym Prarodzice rodzaju ludzkiego, Ermon i Elmir, którzy po przebudzeniu w Dolinie Murmenalda zaczęli rzeczom nadawać imiona…

Lata temu bawiliśmy się w porządkowanie tolkienowskiej terminologii. Udało nam się wtedy wraz z innymi tolkienistami doprowadzić do jej ujednolicenia. Zobaczcie efekty z tolkienistyką podzieloną na tolkienistykę naukową (tolkienologię) i tolkienistykę nienaukową. Od tolkienistyki oddzieliliśmy wtedy wyraźnie posttolkienistykę. Przy okazji tych rozważań pokusiliśmy się o rozróżnienie różnych typów tolkienomaniaków. Ciekawe, do którego typu Wy się zaliczacie? (odpowiednia ankieta pojawi się niedługo na naszych facebookowych stronach).

Tolkienista to każdy miłośnik Tolkiena. W quenya to Arcastardil ‚Kochający Tolkiena’, l. mn. Arcastardili, bo sam Tolkien siebie w quenya w roku 1968 nazwał Arcastar – patrz tutaj.

Badacz tolkienowski, inaczej tolkienolog to każdy, kto zajmuje się badaniami tolkienistycznymi czyli tolkienologią („Każda naukowa analiza, która przyczynia się do pogłębienia naszej znajomości dzieła, procesu twórczego, inspiracji, motywacji i sposobu pracy Tolkiena”). W quenya to *Arcastañolmo. Tu możemy wyróżnić ‚badacza Śródziemia’, Endoñolmo, ‚badacza języków Śródziemia’ Lambeñolmo, itd.

Posttolkienistą nazwałbym każdego, kto zajmuje się posttolkienistyką (jej definicja to: „Każde dzieło rozwijające, reinterpretujące lub kontynuujące dzieło J.R.R. Tolkiena, czyli tworzenie apokryfów, „dalszego ciągu” w świecie Ardy. Wszelka dzialalność okołotolkienowska, która opiera się wprawdzie na zasadach świata literackiego J.R.R. Tolkiena, ale jest w zasadzie fantazją fanów”), czyli pisze tolkienowskie fanfiki, rozszerza o nowe elementy języki Tolkiena itp.

Purysta tolkienowski to tolkienista, który nie lubi posttolkienistyki.

Tolkienita to zwolennik swoistej filozofii czy myśli zawartej w dziełach Tolkiena. Taki hardkorowy tolkienista! A w quenya nazwałbym go Arcastardur, ‚Oddany Tolkienowi’.

I tu zaczyna się tolkienowska jazda bez trzymanki… (za dalsze definicje dziękuję Asi „Adaneth” Drzewowskiej)

Przeczytaj resztę wpisu »

Trochę statystyki…

Jak się miewa Elendilion? Czy obserwujemy wzrost czy zmniejszenie zainteresowania naszym serwisem? Kto tu zagląda? Chętnie dzielimy się z Wami informacjami ze statystyk, które poznajemy od ponad roku dzięki usłudze Google Analytics. Ostatni taki raport złożyliśmy przed Wami w roku 2007! (tutaj)

polskaSpójrzmy choćby na dane z ostatniego miesiąca (od drugiej połowy października do drugiej połowy listopada). Każdego dnia odwiedzało nas około 200 gości z odrębnych numerów IP. W sumie złożyli nam oni 7326 wizyt oglądając około 13,5 tys. odrębnych stron naszej witryny! Każdy z odwiedzających spędził na naszej witrynie średnio około 3,5 minuty (ale już na przykład czytanie newsa o genealogii Tolkiena zajęło średnio ponad 8 minut!). Niestety około 50% odwiedzających było na naszej stronie tylko jeden raz… Ale też zaraz na drugim miejscu plasuje się grupa odwiedzających naszą stronę ponad 200 razy w ciągu miesiąca (do tej 7-procentowej grupy na pewno wchodzi między innymi wyżej podpisany autor tej notki technicznej). Dobrze, że około 21% naszych gości nie zatrzymuje się tylko na stronie startowej, ale wchodzi głębiej w witrynę naciskając na przycisk „Czytaj dalej”.

mapaTo zrozumiałe, że prawie 50% odwiedzających wchodzi na naszą stronę z Polski (polska pierwsza piątka to: Warszawa, Kraków, Wrocław, Katowice i Poznań – kliknij mapę po lewej). Ale cieszy nas też to, że przez cały ten miesiąc 144 wizyty złożono nam z Irlandii, prawie 100 z USA (głównie ze stanów Ohio i Kalifornii), 75 z Wielkiej Brytanii (pierwsza piątka miast to: Londyn, Glasgow, Southamton, Sheffield i Belfast) i 69 z Rosji (najwierniejszego czytelnika mamy w Iwanowie koło Moskwy, w Kazaniu, w samej Moskwie, w Niżnym Nowogrodzie oraz w Sankt Petersburgu). Dalsze kraje z pierwszej dziesiątki to: Niemcy, Finlandia, Czechy, Afganistan (sic! – piętnaście odwiedzin z Kabulu!) oraz Francja. Czyżby w polskiej bazie wojskowej w Kabulu był jakiś tolkienista? Przeczytaj resztę wpisu »

Więcej o kalendarzach na rok 2009

Pisaliśmy niedawno o Kalendarzu Parmadilich 2009 i The Elendilion Calendar 2009 (tutaj). Dziś prezentujemy kilka zdjęć promocyjnych. Zachęcamy wszystkich Was do zakupu kalendarza nie tylko jako pięknej prezentacji grafik Małgorzaty Pudlik i Toma Lobacka, ale też jako narzędzia, dzięki któremu nie umkną Wam tolkienowskie daty, a na każdy dzień będzie można spojrzeć z perspektywy Śródziemia. Oto kilka zdjęć i grafik:

p1010031 p1010036

Tak prezentują się oba kalendarze

x3e_2c25204 x3e_2c25207

Miniatury grafik Toma Lobacka

Kalendarze można zamawiać w sklepie internetowym Tolkienalia. Polecamy zakup obu wydawnictw!

Szkicownik i księga pełna iluminacji
Tolkienowskie kalendarze na rok 2009

Trochę spóźniona ale mamy nadzieję, że ciekawa premiera! Nieformalne wydawnictwo fanowskie GooldMaggot przygotowało i wydało dwa niezwykle kalendarze na rok 2009. Kalendarze są już dostępne w sklepiku Tolkienalia, nakład jak zwykle jest limitowany.

kalendarz_2009_okllndln_2009cover

Przeczytaj resztę wpisu »

← Późniejsze wpisy