Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Creatio Fantastica nr 2 (57) 2017
i fantastyczny numer tolkienowski!

creatio_oklCzasopismo do ściągnięcia – kliknij na obrazek!

To naprawdę wielkie wydarzenie tolkienowskie w Polsce! Żyjemy w jakiejś niezwykłej erze nowego ożywienia mitopeicznego. Świadczy o tym najnowszy numer Creatio Fantastica, wydawnictwo Ośrodka Badawczego Ficta Facta w Krakowie. Czasopismo jest do ściągnięcia całkowicie za darmo (TUTAJ). A oferuje ponad 200 stron samych tolkienowskich rarytasów! Sami zobaczcie na tolkienowską część spisu treści:

Artykuły naukowe

„Tolkien w oczach mediewisty”
Thomas Honegger

„Tolkien i wikingowie. Czyli o związkach J. R. R. Tolkiena
z wiktoriańską literaturą na temat Północy”
Michał Leśniewski

„Z Prus do Anglii. Saga rodziny J. R. R. Tolkiena (XIV-XIX wiek)”
Ryszard Derdziński

„Silmarillion – allotopia J. R. R. Tolkiena w perspektywie ardologicznej”
Krzysztof M. Maj

„Nomadyczność w cieniu Mordoru”
Jakub Alejski

„Inspiracja radykalna, czyli wątki tolkienowskie w twórczości Varga Vikernesa
Adam Podlewski

Rozmowa numeru

„Między Oksfordem a Mordorem”
Rozmowa z Katarzyną Mroczkowską-Brand

„Tolkien nadal inspiruje badaczy”
Rozmowa z Andrzejem Szyjewskim

Zapraszamy do lektury, a Redakcji Creatio Fantastica serdecznie dziękujemy za tak piękny numer pisma!

Lublin jest jak Rivendell…
Relacja z II konferencji tolkienowskiej

Wydarzenie: II Ogólnopolska Konferencja Studencko-Doktorancka
„Mit odnaleziony w fantastyce.
Teologia, światopogląd i świat wartości w twórczości J.R.R. Tolkiena”

Miejsce i data: Lublin, 22-23 marca 2018

Galadhorn – relacja subiektywna

Pierwsza,konferencja3 jakże sympatyczna sprawa. Mieszkam w hoteliku profesorskim przy Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Od rana panie tam pracujące nazywają mnie „Profesorem”. Jakże to miłe. Zwłaszcza to prostowanie niesłusznego wyróżnienia…

Ruszyłem do Lublina 21 marca 2018 o 17.00. Piękna trasa przez Olkusz, Rabsztyn, Wolbrom, Kielce, Radom i Puławy. Coraz więcej śniegu, coraz ciemniejsze niebo, na którym już za Kielcami zobaczyłem monumentalnego Oriona. W Śródziemiu to Menelvagor, Szermierz Niebiański. Dobry znak. Jako że przez dużą część podróży widziałem przed sobą również Gwiazdę Polarną, pomyślałem sobie, że jej sindarińską nazwą mogłoby być Fornil (forn-gil ‚północy gwiazda’).

Już o 23.00 byłem w moim skromnym pokoiku. Biurko, stare radio „Sudety”, a na ścianie duży prosty krzyż. Idealna pustelnia do naukowych i chrześcijańskich przemyśleń. Obudziłem się o 7.00, zaraz wskoczyłem pod prysznic, a potem wyskoczyłem do „Żabki Cafe”, którą już wypatrzyłem wczoraj wieczorem. Od wyjazdów do Gdańska jest to moje ulubione miejsce sympatycznych śniadanek. Dość zdrowych. A o 9.00 spotkanie z panią redaktor z lubelskiego chrześcijańskiego radia, a potem Sesja I z wykładami dr Dawida Mielnika, mgr Magdaleny Dudek i lic. Maksymiliana Kuźmicza. Mój wykład będzie ok. 11.00. Trochę się stresuję, bo na pewno trochę będę odstawał od takiej typowo akademickiej atmosfery. Chcę ożywić trochę tę aulę…

Przeczytaj resztę wpisu »

How it all began.
The introduction to the #TolkienAncestry

This is the first part of Ryszard Derdzinski’s essay on the history of the Tolkien family. It was translated into English by Juliusz Żebrowski.

tolkienbenj

Johann Benjamin Tolkien (Tollkühn) was baptized on 11 June 1752 at St Salvator, Gdańsk

When my friend Tomasz Gubała and I started our journey – which we called „Tołkiny 2010” – to Gdańsk and the former Prussia in the summer of 2010, I was guided by curiosity of the places which were far and unknown to me. I was also glad that due to our passion for Tolkien we were on our way again. I could not expect that the quest would last seven years, including some breaks, and that it would result in so many interesting discoveries.

It all started from a small piece of information on English language version of Wikipedia (yes, this tool may trigger a real scientific adventure!), where in the profile of the writer J. R. R. Tolkien I read about an alternative (compared to the official) etymology of the surname and about a certain village Tołkiny in Warmian-Masurian Voivodeship (in the historical land of Bartia in Lower Prussia) that the surname could be related with.

I am a graduate of the Department of Social Sciences at the University of Silesia in Katowice. My major was history of administrative autonomy (I have always been sure that this kind of interest has also been fuelled by my passion for Tolkien and particularly Hobbits and their autonomous, in a positive sense ?anarchic?, land of the Shire), whereas working with historical sources, texts in old or extinct languages, materials from the North of Europe has always given me plenty of pleasure. Preparations for the „Tołkiny 2010” expedition involved collection of historical accounts concerning Rastembork – today’s Kętrzyn – and its neighbourhood where Tołkiny is located (presently it is a settlement in the municipality of Korsze), search query of the 14th- and 15th-century Teutonic records (this is where the name and surname Tolk emerges for the first time with the Tolkyn/Tokin variants and also the place name Tolksdorf/Tolkynen) and insight in Prussian language and mediaeval German of the Teutonic State. The journey took me through beautiful and interesting places, allowed me to meet great people and to buy fantastic books that helped me do further research. Visiting Gdańsk I had no idea that probably it had been there that in ca. 1772 the great-great-grandfather of J. R. R. Tolkien and the former’s brother had left behind for England to start a new life in London (which commenced the English line of the Tolkien/Tollkühn family of German descent with Professor Tolkien as its future venerable member). That I got to know in December 2016.

I will make an attempt to describe the current state of our knowledge on the origin of the surname Tolkien and on how widely it has been used. Moreover, I want to report on my own research and to present the reconstructed history of J. R. R. Tolkien’s ancestors in Gdańsk and London. Some research perspectives for what I called #TolkienAncestry for Internet use will be described here, too. In another (forthcoming) text I am going to present my findings considering the surname Tolkien’s history between the 14th and 18th century and to mention its more prominent bearers.

to be continued

Program tolkienowski Śląskich Dni Fantastyki

sdf_2018Już za niecały miesiąc, 24 i 25 marca 2018, w Akademickim Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 2 W Chorzowie (ul. Farna 7) odbędą się Śląskie Dni Fantastyki, impreza organizowana przez Śląski Klub Fantastyki. Temat przewodni imprezy to Kosmiczni Piraci. W planie są m.in. warsztaty, prelekcje, spotkania z gośćmi, konkursy i wiele innych atrakcji. Parmadili, czyli Sekcja Tolkienowska Śląskiego Klubu Fantastyki, też przygotowali tolkienowskie co nieco na imprezę.

Przeczytaj resztę wpisu »

Wyprawa Tolkienowska 2018!
Oksford, Wystawa, Kornwalia, Somma, Harz

W sierpniu 2018 zapraszamy Was na kolejną Wyprawę Tolkienowską. Tym razem chcemy odwiedzić miejsca związane z życiem Profesora w hobbickiej Anglii i arturiańskiej Kornwalii. Jest to idealny wyjazd dla tych, którzy nie znają jeszcze Oksfordu Tolkiena! Atrakcją Wyprawy 2018 jest wizyta na niezwykłej wystawie o J.R.R. Tolkienie w Bibliotece Bodlejskiej! Poznamy też Kornwalię oraz tolkienowskie miejsca w na Riwierze Angielskiej. Będziemy na polach bitewnych Wielkiej Wojny, odwiedzimy Góry Harzu, skąd najprawdopodobniej pochodzą Tolkienowie oraz przejdziemy się po Londynie śladami pierwszych Tolkienów, którzy przybyli tam w XVIII wieku z Gdańska. Zapisy przyjmujemy do wyczerpania miejsc pod adresem e-mail tgubala@gmail.com

Oto podstawowe informacje i program naszej wycieczki.

Wydarzenie na Facebooku: kliknij

wyprawa2018

Poniżej prezentujemy program WYPRAWY DO ANGLII I KORNWALII ŚLADAMI J.R.R. TOLKIENA 18-26 sierpnia 2018 roku.

DZIEŃ 1 (sobota, 18.08):
Wyjazd z Katowic (Plac Młodzieży Powstańczej) ok. godz. 5.00 oraz z Wrocławia (parking Auchan, Bielany Wrocławskie) ok. godz. 7.00. W autokarze konkursy, projekcje, wykłady nt. tolkienowskie. Postoje co mniej więcej 3-4 h, przerwy na posiłek we własnym zakresie. Krótki postój w dawnym Markelingerode (koło Wernigerode w Górach Harzu), skąd przodkowie Tolkienów w XIV w. przybyli do Prus. Przejazd w okolice Kevelaer na nocleg (1/1).

DZIEŃ 2 (niedziela, 19.08): „Tolkien i Wielka Wojna”
Śniadanie; przejazd przez Belgię i Francję na pola bitewne na Sommą. Odwiedziny na grobie Goeffreya Smitha, przyjaciela J.R.R. Tolkiena na cmentarzu w Bécourt. Dla chętnych Msza św. Podróż promem do Anglii. Powitanie Białych Klifów wyspy Albion. Nocleg w hotelu Ibis pod Londynem (1/1).

DZIEŃ 3 (poniedziałek, 20.08): „Lata studiów i pracy naukowej J.R.R. Tolkiena”
Śniadanie; przejazd do Środkowej Anglii. Spacer po Oksfordzie Inklingów: Kolegium Pembroke (gdzie Tolkien nauczał przez 20 lat), Kolegium Christ Church (Lewis Carol i Alicja w Krainie Czarów oraz plan filmowy Harry’ego Pottera), Kolegium Mertona (gdzie Tolkien pracował jako profesor od 1945), University Examination Schools Building (gdzie Tolkien i Lewis często dawali swoje wykłady), Eastgate Hotel (gdzie Tolkien i Lewis spotykali się w poniedziałki), Kolegium Magdalene i Addison’s Walk (gdzie C. S. Lewis mieszkał i pracował przez 30 lat), Ogród Botaniczny (gdzie do niedawna rosła Sosna Tolkiena), New College (gdzie Ch. Tolkien był pracownikiem naukowym), Biblioteka Bodlejska, Radcliffe Camera (czytelnia będąca inspiracją dla Świątyni Saurona w Númenorze), St. Mary the Virgin (piękny punkt widokowy), Kolegium Exeter (tu studiował Tolkien, tu znajduje się jego popiersie), dom przy Holywell 99, gdzie mieszkał Tolkien, zakończymy w pubie „Eagle and Child” – miejscu spotkań grupy literackiej Inklingów; nocleg w okolicach Oksfordu (1/2).

DZIEŃ 4 (wtorek, 21.08): „Lata studiów i pracy naukowej J.R.R. Tolkiena”, cz. II
Śniadanie; odwiedziny na wystawie „Tolkien: Maker of Middle-earth” w Weston Library; po południu dzielnica Headington i miejsca związane z życiem Tolkiena na emeryturze, odwiedziny na Northmoor Road (domy Tolkiena z czasów pisania Hobbita i Władcy Pierścieni), University Parks i ławeczka tolkienowska przy Dwóch Drzewach, kościół św. Alojzego Gonzagi; wizyta na Cmentarzu Wolvercote (grób J.R.R. Tolkiena); nocleg w okolicach Oksfordu (2/2).

DZIEŃ 5 (środa, 22.08):
Śniadanie. Przejazd w kierunku Kornwalii: odwiedziny w katedrach Wells (najmniejsze miasto Anglii. Spacer uliczkami pamiętającymi czasy średniowiecza do imponującej katedry zaliczanej do jednej z najpiękniejszych w całej Europie. Jej budowa rozpoczęła się w 1180 r. i do dziś zachwyca detalami architektonicznymi i rzeźbiarskimi) i Gloucester (jedne z najbardziej niezwykłych wnętrz gotyckich, plan filmowy różnych filmów, m.in. Harry’ego Pottera i Elżbiety) nocleg w Plymouth (1/2).

DZIEŃ 6 (czwartek, 23.08):
Śniadanie; całodzienna wycieczka do Kornwalii: przejazd na plażę i wędrówka groblą do posiadłości St Michael’s Mount. Na szczycie wzniesienia znajduje się XV-wieczny klasztor św. Michała. Wzgórze skrywa również mroczną tajemnicę. Według legend mieszkał tu krwiożerczy olbrzym Cormoran, którego historię upamiętnia jego skamieniałe serce znajdujące się nieopodal drogi. Dalej trasa wiedzie do Land’s End, najbardziej na zachód wysuniętego miejsca Anglii. Czas wolny w legendarnym pubie The First and Last Inn. Według legend w okolicznych wodach znajduje się zatopiona kraina Lyonesse, według opowieści marynarzy czasami wiatr znad oceanu przynosi bicie dzwonów kościelnych. Czas wolny na spacer. Odwiedziny w Teatrze Minack – niezwykła budowla, niezwykłe widoki. Przejazd do Zamku Tintagel, gdzie na skałach, na tle Oceanu Atlantyckiego, góruje zamek króla Gorloisa – miejsce narodzin i dorastania króla Artura. Zwiedzanie zamku Tintangel, zwanego „miejscem legend”. Nabrzeżna twierdza, gdzie Merlin nauczał młodego króla, jak rządzić mądrze i sprawiedliwie, a Sir Kay godzinami zaznajamiał go z tajnikami fechtunku, jest miejscem budzącym strach i podziw. Jednocześnie zamek uznany jest za jedno z najbardziej romantycznych miejsc w Wielkiej Brytanii. Zwiedzanie znajdującej się pod zamkiem Jaskini Merlina, która była miejscem tajemniczych obrzędów słynnego maga; nocleg w Plymouth (2/2).

DZIEŃ 7 (piątek, 24.08):
Śniadanie; przejazd do Lyme Regis, gdzie rodzina Tolkienów spędzała wakacje, odwiedziny w Hotelu Miramar w Bournemouth, gdzie Tolkien wypoczywał pod koniec życia; nocleg pod Londynem (1/1).

DZIEŃ 8 (sobota, 25.08):
Śniadanie; przejazd metrem do Londynu i „Szlak Londyńskich Braci” w Covent Garden i City; późnym popołudniem wyjazd, rejs i nocleg w Calais.

DZIEŃ 9 (niedziela, 26.08)
Śniadanie Przyjazd do Katowic w godzinach wieczornych.

Minimalna wielkość grupy, by wyjazd doszedł do skutku – 20 osób. Wielkość autokaru będzie uzależniona od ostatecznej liczebności grupy – do 30 osób będzie to mały autokar. Podczas wycieczki nie ma żadnych nocnych przejazdów.

_____________________________________

CENA:

2990 zł przy grupie liczącej 20-29 osób
2490 zł przy grupie liczącej powyżej 30 osób

CENA OBEJMUJE:

– Opiekę pilota i przewodnika tolkienowskiego Ryszarda „Galadhorna” Derdzińskiego
– Przejazd autokarem (małym do 30 osób, większym powyżej tej liczby)
– Opłaty drogowe, parkingowe, promowe
– Ubezpieczenie KL i NW
– 8 noclegów w hotelach typu Ibis Budget, Travelodge (pokoje 2-osobowe)
– 8 śniadań hotelowych

Cena nie obejmuje kosztów wstępów (ok. 80 GBP).

Zgłoszenia przyjmujemy do 30 KWIETNIA 2018.

Wyjazd dojdzie do skutku jeżeli do tego terminu zbierze się grupa min. 20 osób.

Zapisy zyskują status potwierdzonych dopiero w momencie wpłaty zadatku. Zadatek nie podlega zwrotowi po rezygnacji uczestnika za wyjątkiem sytuacji, gdy wyjazd nie dojdzie do skutku z powodu zbyt małej liczby chętnych (poniżej 20 osób). W takiej sytuacji zwrócimy wpłaconą kwotę w pełnej wysokości na konto uczestnika.

ZADATEK WYNOSI:

500 zł przy wpłacie do 30 marca 2018
750 zł przy wpłacie po 30 marca 2018

Zgłoszenia przyjmujemy drogą mailową pod adresem tgubala@gmail.com.

Po zgłoszeniu uczestnik otrzyma mailowe potwierdzenie oraz numer konta bankowego do wpłaty zadatku.

Elegia nargothrondzka

Szanowni Elendili!
Tego wieczoru proponuję refleksję nad niezwykłym splotem losów Elfów i Ludzi w Pierwszej Erze – oczami Elfa, o ile to w ogóle możliwe…

Prezentowane poniżej obrazy powstały w grudniu 2017 i w styczniu 2018 roku. Rozważanie nad wielkim i bolesnym upadkiem najznamienitszych królestw Beleriandu, w szczególności nad upadkiem Nargothrondu, a w tym nad dramatycznym rozdarciem króla Finroda Felagunda pomiędzy obowiązkiem dochowania przysięgi danej Barahirowi, a obowiązkiem chronienia swojego ludu, doprowadziło do stworzenia cyklu trzech ilustracji, zatytułowanego: Tryptyk nargothrondzki. Główną rolę odgrywa w nim Światło, które nie pochodzi z wnętrza, ale przychodzi z zewnątrz i pozwala prawdziwie widzieć…
Tryptyk zawdzięcza swe istnienie wielkiemu przywiązaniu naszej Drogiej Przyjaciółki, Erulissë, do Władcy Jaskiń i temu wszystkiemu, czym zechciała się z nami w związku z tym do tej pory tak hojnie podzielić.
Cykl obrazów zainspirował z kolei Erulissë do stworzenia Elegii nargothrondzkiej. Nawiązuje ona z jednej strony, poprzez swój temat i nastrój, do słynnych staroangielskich utworów w typie Wędrowca czy Żeglarza, także do Athrabeth Finrod ah Andreth, a z drugiej strony, metrycznie, do poezji Horacego, Dantego i poetów Młodej Polski. Utwór to tym bardziej niezwykły, że powstał metodą tolkienowską, dosłownie w kilka chwil, tylko nieliczne wersy zostały dopisane po kilku dniach, a niżej podpisana dostąpiła zaszczytu śledzenia tego burzliwego, przyznajmy, procesu twórczego.
Jestem bardzo zaszczycona i dumna, że mogę zaprezentować poemat Erulissë, dla której Tryptyk nargothrondzki był darem i która ma go obecnie w swojej pieczy…

Życząc miłej lektury, zachęcam do dzielenia się z Elendilionem swoją twórczością, która, w co nie wątpię ani minuty, jest bogata, ciekawa i warta pokazania światu!

I
Jak Dar – otwiera księgę losu
Pod grot i jaskiń sklepieniami,
Które raz pierwszy rozświetlone
Choć tu powstały przed wiekami.

W promieni blasku, w cnót splendorze,
W progi królestwa dziś wstępuje,
Gdzie bije jego serce drogie,
I pieczę nad nim obejmuje.

Ojczyzną jego Aman błogi,
Gdzie raju Światło utracone –
Kolebką mu blask srebrno-złoty,
Jaskinie Nargothrondu – domem.

Przepowiedziana tu z nim włada
Samotność Królów – dar, przekleństwo?
W nim cnotą z męstwem zajaśnieje.
Elfa ukaże – człowieczeństwo.

II
Nim Charonową łódź odszuka,
Obleczon w szaty swe nie-ziemskie,
Nawiedza władca swe królestwo,
Co dawnym już nie stoi męstwem.

I zimny obejmując marmur,
Czoło swe chyląc z dostojeństwem,
To znów wspomina jego chwałę,
To opłakuje jego klęskę.

W Hale Mandosa król nie spieszy,
Droższe mu Nargothrondu sale,
Co ci, wędrowcze, wspomnieć mogą
O panowania jego chwale.

Raz jeszcze bystrym wiedzie okiem,
Z miłością gładząc wieczne skały,
Raz jeszcze spiesznym bieży krokiem,
Gdzie skarby, które przetrwać miały.

III
Lecz ani kruszce, ni klejnoty
Nie zatrzymują jego wzroku,
Jak z mgły przeszłości się wyłania
Komnata, która tonie w mroku,

Na pusty tron w tej ciszy pada
Jeden samotny światła promień…
W zadumie król na stopniach siada,
Rękę wyciąga ku koronie…

Na złoto kropla słona spada,
Rubin w diademie krwawo płonie.
Cienie przeszłości przezeń widzi,
Lecz nie zakłada go na skronie.

Edennil. Choć dla ludzi zginął,
Żaden go tu nie opłakuje.
Gdy nagły wiatr jej płomień zgasi,
Ćma, czy nad świecą się lituje?

A oto Tryptyk nargothrondzki:
I: FINROD OBEJMUJĄCY PIECZĘ NAD NARGOTHRONDEM.
II: KRÓLESTWO I KRÓL. NARGOTHROND, ROK 465 PIERWSZEJ ERY.
III: OPUSZCZONA SALA TRONOWA W NARGOTHRONDZIE…

DSC_3859-01
DSC_3923-01
DSC_3919-01

Wasza Wilwarin

Drzewo Rodzinne Tolkienów (1379-1840)

Uwaga – aktualizacja drzew genealogicznych 13 stycznia 2018!

IMG_20170823_201052_100Barcja w dawnych Prusach, gdzie pojawiają się w XIV w. pierwsi Tolkienowie

Mamy dla Was coś niezwykłego. W wyniku badań #TolkienAncestry (sprawdźcie ten hashtag na Facebooku lub Twitterze) Ryszard „Galadhorn” Derdziński zdołał odtworzyć dzieje nazwiska i rodziny Tolkienów od początków XVII wieku, a teoretycznie nawet do drugiej połowy XIV wieku. Najintensywniejszy dla tych badań był cały rok 2017, gdy Galadhorn odwiedził archiwa metodystów w Londynie, zebrał materiały z Archiwów Państwowych w Anglii, kilka razy odwiedził Archiwum Państwowe w Gdańsku oraz korzystał z materiałów genealogicznych zgromadzonych przez mormonów. To była wielka przygoda. Jej owocem będzie cykl artykułów (najbliższy w Przeglądzie Środkowo-Wschodnim, potem w Creatio Fantastica). A tymczasem zapraszamy Was do obejrzenia i samodzielnego zbadania drzew genealogicznych, które Galadhorn dla nas przygotował. Widać w nich, jak rodzina Profesora przybyła do Londynu z Gdańska, a do Gdańska z Krzyżborka w Królestwie Prus. Wcześniej Tolkienowie związani byli z dobrami w Tolko i Tołkinach w dzisiejszym województwie warmińsko-mazurskim… Galadhorn przygotował dokument w formacie pdf, który możecie ściągnąć z naszej strony:

Drzewa genealogiczne rodziny Tolkienów – Ryszard Derdziński

Tree_1

Pruskie korzenie
Tree_2

Z Krzyżborka do Gdańska

Tree_3

Z Gdańska do Londynu

A merry Christmas and our small gift for you!

Feanor1

Tom Loback – Fëanor (2014)

„A merry Christmas and God bless you all. (…) Well here comes Christmas! That astonishing thing that no ‚commercialism’ can in fact defile – unless you let it. I hope, my dearest, that it will bring you some rest and refreshment in every way, & I shall remember you in communion (as always but specially) and wish that I had all my family beside me in the ancient patriarchal way! Your own Father.”

(J.R.R. Tolkien in his letter to Michael Tolkien, 19 December 1962)

calendar2018A sample page of our Shire Calendar

As this year’s Christmas present we present our Shire Calendar for 2018 (1395 S.R.) in which the Gregorian dates are translated into the dates of the Shire Reckoning according to the Reform of Our Calendar which is based upon Tolkien’s calculations published in Ch. Scull and W. G. Hammond’s A Reader’s Companion, p.p. xlv-l (note that our 25 December is the equivalent of 2 Yule or New Year’s Day like it was in the Catholic reckoning in mediaeval England). Our calendar’s order is borrowed from the publication of Steve Pillinger from 1981 to 1982 about which you can read on Tolkien Gateway.

The Calendar with three illustrations presenting artists’ vision of Fëanor and the Silmarils (by Tom Loback with Ryszard „Galadhorn” Derdziński’s Quenya texts in Tengwar letters) can be downloaded in the PDF format. Note the use of the Elvish letters and numerals (in the decimal system) according to Tengwar mode for Westron (English).

This Calendar is a small tribute to our great Friend and artistic master, Tom Loback (1949-2015).

Shire Calendar 2018

Very best wishes for Yule!

Katowickie Prezentacje Biblioteczne pod hobbickim znakiem

biblioteka_slKatowickie Prezentacje Biblioteczne to impreza organizowana co roku przez Bibliotekę Śląską, której celem jest integracja środowiska bibliotekarskiego w województwie śląskim, wymiana zawodowych doświadczeń oraz promocja książki dla dzieci. W trakcie imprezy odbywają się m.in. wykłady, spotkania, prelekcje, koncerty, pokazy sceniczne, kiermasze i konkursy. Corocznie wręczane są literackie Nagrody Guliwera. W tym roku, z okazji 80-lecia wydania Hobbita J.R.R. Tolkiena, właśnie Hobbit stanie się przewodnim motywem imprezy. Z tej też okazji do organizacji dołączyła Sekcja Tolkienowska Śląskiego Klubu Fantastyki. Impreza odbędzie się w piątek, 17 listopada, od godziny 11 do 16, w gmachu Biblioteki Śląskiej w Katowicach (Plac Rady Europy 1). Wśród atrakcji można wymienić uroczyste ogłoszenie wyników konkursów: literackiego i plastycznego Hobbit – opowieści o powieści, spektakl w języki wilamowskim Hobbit: Hejn an cyryk, wykład o gdańskich korzeniach rodu Tolkienów, warsztaty kaligrafii tolkienowskiej i języka quenya, sesję naukową czy występ harfisty. Przepremierowo pojawi się też polskie wydanie Berena i Lúthien (przypomnijmy, książka w księgarniach pojawi się 21 listopada). W ramach imprezy swoją działalność zaprezentują także biblioteki z Będzina, Czeladzi, Jaworzna, Sosnowca, Świętochłowic i Zawiercia. Poniżej znajdziecie pełny program wydarzenia.
Przeczytaj resztę wpisu »

TOLKIEN DLA DOROSŁYCH

TOLKIEN DLA DOROSŁYCH W OBIEKTYWIE PROFESJONALNEGO FOTOGRAFA  GRZEGORZA KRZYŻEWSKIEGO, (Indywidualista)

TOLKIEN DLA DOROSŁYCH W OBIEKTYWIE PROFESJONALNEGO FOTOGRAFA GRZEGORZA KRZYŻEWSKIEGO (Indywidualista)

W sobotę 25 listopada odbędzie się w Warszawie kolejne Zebranie „Tolkien dla Dorosłych”, na którym będziemy rozmawiać o końcu (końcach) świata, o rozmaitych kwestiach eschatologicznych, głównie związanych z Elfami i Ludźmi. Zaplanowaliśmy wystąpienie Hani, czyli Erulissë, na ten temat, a potem mamy nadzieję na arcyciekawą rozmowę, a wszystko w klimacie końca roku i nadchodzącego Adwentu.

Zebrania warszawskie to niejako „Tolkien Redivivus”, jeśli mi wolno nawiązać do naszej filmowej epiki. Zostały wskrzeszone z – jak się okazuje – uparcie się tlących feniksowych popiołów poprzednich spotkań i, o ile mi wiadomo, ich istnienie jest znane organizatorom tychże. W każdym razie na Zebrania przychodzą bywalcy spotkań sprzed przemiany…

Historia Zebrań zaczęła się w Dniu Czytania Tolkiena w tym roku. Impreza okazała się na tyle udana, że uczestnicy zapragnęli kolejnego wydarzenia (o tym wydarzeniu pisałam na tych łamach w tekście TOLKIEN W WARSZAWIE:
http://www.elendilion.pl/2017/04/27/tolkien-w-warszawie-czyli-o-wiazaniu-przyjemnego-z-pozytecznym/ ).

W związku z tym odwołano się do tak zwanych mediów społecznościowych, dzięki którym powstała grupa TOLKIEN DLA DOROSŁYCH, na której umawiamy się na Zebrania.
Pierwsze regularne Zebranie niejako wyszło przed nawias: zajmowaliśmy się kobietami i erotyką u Tolkiena, a temat miał za zadanie nie tylko poruszyć szare komórki i zaprowadzić nas w rejony „myśli i mniemań”, ale też, nie ukrywajmy, przyciągnąć rzesze publiczności. Już trochę czasu od tamtego spotkania minęło, więc naturalnie warto powspominać… Liczba osób zainteresowanych wydarzeniem zapowiadała (jak w przypadku Dnia Czytania Tolkiena), nie żartuję, że do naszej zaprzyjaźnionej księgarni Bagatela ustawią się kolejki chętnych (szczęśliwie przed księgarnią rozciąga się plac Unii Lubelskiej!). Zebranie jednak okazało się kameralne, a do tego niezwykle inspirujące.

Po Zebraniu „erotycznym” nadszedł czas na wydarzenia bardziej „poważne”. Trzymamy się głównego nurtu rzeki zwanej Mitem, próbujemy rozgryzać, czym mit jest i jakie ma ZNACZENIE dla nas, dorosłych odbiorców i twórców kultury początku XXI wieku. Wydaje się nam bowiem, że jest to w zasadzie kluczowy temat związany z twórczością Tolkiena: kulturotwórcza rola tego dzieła i to, w jaki sposób jest ono nośnikiem treści o charakterze uniwersalnym. Poza tym, motyw główny został tak wybrany, aby stał się niejako skrzyżowaniem (nie rozstajem!) dróg, z których przychodzą tak różni uczestnicy Zebrań.

Jeśli chodzi o kwestie ludzkie, czyli „kto za tym stoi?”, to sprawy planowania i wymyślania tematów spoczywają na mnie, niżej podpisanej, co wybrałam z własnej woli i za co ponoszę pełną odpowiedzialność! Klimat inklingowo – akademicki w najlepszym z możliwych sensów wnosi Marcin, który okazał się nie tylko człowiekiem o wielkiej wiedzy, ale też o szerokim sercu i poczuciu humoru, a jednocześnie dał się poznać jako niestrudzony gawędziarz (od „średniowiecznych” zasad zdobywania karty bibliotecznej w Bodleian do dawnych na wpół „nielegalnych” sposobów na przepędzenie kuny z działki)! Poza tym mamy w składzie studentów, a także post-studentów, to znaczy osoby, które najwyżej w życiu cenią nieustającą przyjemność studiowania (życie w ogóle opiera się na przyjemnościach, czego nas uczą hobbici…). Liczbowo przeważają uczestniczki nad uczestnikami, ale to chyba wina statystyk…

KSIĘGARNIA BAGATELA

KSIĘGARNIA BAGATELA

Osobny akapit należy się miejscu, w którym się spotykamy. Celowo wybrałam miejsce tylko o tyle związane z gastronomią, że na parterze znajduje się sympatyczne bistro. Księgarnia Bagatela na Pięterku bierze swą nazwę stąd, że położona jest nad kwiaciarnią i knajpką, na antresoli, wraz z przeuroczym i profesjonalnym stoiskiem muzycznym DAG. Do miejsca tego przynależą dwie papugi faliste oddające się wolnym lotom nad głowami klientów kwiaciarni oraz ruda kotka Ryśka, uwielbiająca czytać książki i pokazująca pazurki od czasu do czasu. Księgarnię prowadzą dwie wspaniałe Panie, Kasia i Iwona, które podejmują nas kawą i od pewnego czasu pozwalają nam ugaszczać się uprzednio upieczonym w domu ciastem, zwanym chlebem elfickim, albo szarlotką dobrze przyprawioną cynamonem. Księgarnie kameralne mają wielką kulturową misję, wcale nie mniejszą niż literatura na miarę Tolkiena!

DSC_3499

Nie wszystkie nasze spotkania są takie, powiedzmy, szyte na miarę! Ostatnie dla przykładu stało się w gruncie rzeczy babskim elevensies! Nie było dwojga stałych uczestników, a zatem przez trzy godziny rozmawiałyśmy m. in. o relacji między „Silmarillionem” a „Blade Runnerem 2049”! Cztery kobiety przy tej dyskusji spożyły całe ciasto! Takie improwizowane rozmowy naprawdę pochłaniają! [Przy okazji, gdyby ktoś chciał przepis naszego elfowego chleba, zapraszam do kontaktu ze mną!]
IMG_-vsdpf5

Najnowszy projekt związany z Zebraniami to… blog. Prowadzę go… ja, pod swoim imieniem i nazwiskiem, ale formuła jest taka, że można także tworzyć teksty wspólnie albo je recenzować. Mam zamiar pisać o tym, o czym mówimy na naszych spotkaniach. Pierwszy tekst, o zachwycie, od którego zaczęliśmy naszą przygodę z Mitem, można znaleźć tu:
https://medium.com/@smagdusia_ms/tolkien-dla-doros%C5%82ych-mity-dla-doros%C5%82ych-5cace3612cb4

TOLKIEN DLA DOROSŁYCH nigdy by się nie wydarzył, gdyby nie spotkania tolkienowskie w innych miastach: w Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu. Tworząc ten artykuł, napisałam do Przyjaciół.
Oto odzew, za który jestem bardzo bardzo wdzięczna:

Sławek, czyli Beorn, administrator strony fanów Tolkiena z Poznania, napisał tak:

Nasze spotkania zaczęły się w ubiegłym roku – a dokładniej 15.01. Wtedy to na facebooku pojawiło się wydarzenie, że w Poznaniu odbędzie się pierwsze spotkanie tutejszych tolkienistów, które zostało zorganizowane przez Danusię z Gliwic, która jest taką „matką chrzestną” naszej drużyny i zdecydowanie naszym spiritus movens :). Przyszło sporo osób – większość z nas się nie znała, ale było kilka osób, które poznały się wcześniej na wszelkiego rodzaju tolkienowskich forach internetowych. Od tamtej pory odbyło się już 26 spotkań. Spotykamy się mniej więcej regularnie co dwa tygodnie – w tym roku ustaliliśmy, że spotykamy się w co drugi czwartek.
W minionym roku spotykaliśmy się głównie po to, aby podyskutować przy piwku o świecie jaki stworzył Profesor, porównywaliśmy filmy Jacksona do książek i do całej mitologii Tolkiena, ale bywały spotkania, gdy np przerabialiśmy „Zagadki Tolkienowskie”, czy graliśmy w „Zgadnij kim jesteś?” – to, w co grali w filmie „Bękarty Wojny” – tyle tylko, że na kartkach były imiona postaci ze Śródziemia :). W grudniu ubiegłego roku zorganizowaliśmy też nasze „tolkienowskie pieczenie pierników” – na których malowaliśmy lukrem m.in. napisy w tengwarze – w tym słynny fragment z Jedynego Pierścienia. Były też organizowane maratony filmowe „Władcy Pierścieni”, a także urodziny Bilba na działce u naszego najstarszego kolegi Macieja. Po kilku spotkaniach doszliśmy do wniosku, ze chcielibyśmy zacząć coś organizować w naszym mieście, żeby rozpowszechniać dzieła Tolkiena.
Na początku tego roku postanowiliśmy założyć fanpage na facebooku i stwierdziliśmy, że nasza nazwa powinna zawierać coś oficjalnego i coś śmiesznego i przede wszystkim oryginalnego – a że mamy bardzo dobre poczucie humoru, to zdecydowaliśmy się wspólnie na to, aby pierwszym członem naszej nazwy było: Poznańskie Towarzystwo Miłośników Tolkiena – a drugim „Drużyna Pyrlandii” – wiadomo, że jak Poznań, to musi być w nazwie „Pyra” :D.
Pierwszą taką akcją z wyjściem do ludzi było wspólne czytanie „Władcy Pierścieni” na Starym Rynku – 25 marca 2017 – odczytaliśmy wtedy rozdział „Czarna Brama się otwiera”. Odwiedziliśmy tez wystawę Tolkienowską w podpoznańskim Dopiewie – której organizatorem był tata naszej koleżanki. Następnie w lipcu wzięliśmy udział w chyba największym zlocie fanów Tolkiena z całej Polski jakim jest Tolk-Folk, odbywający się co roku w Bielawie – który jest współorganizowany przez nasze dwie drużynowe Kasie.
Drugą taką większą akcją jaką przygotowaliśmy w naszym mieście były 80 „Urodziny Hobbita”, które zorganizowaliśmy we współpracy z zaprzyjaźnioną księgarnią 30.09.2017 – było wspólne czytanie pierwszego rozdziału, a także liczne atrakcje dla młodszych uczestników – m.in. quiz znajomości książki i konkurs na najlepsze ilustracje.
Ponadto zaśpiewaliśmy „Far Over the Misty Mountains Cold” – co zresztą w ogóle jest jednym z elementów naszych spotkań. Postanowiliśmy też, aby co jakiś czas na naszych spotkaniach urządzać różnego rodzaju prelekcje tematyczne – najbliższa będzie miała miejsce jeszcze w listopadzie tego roku, a na przyszły rok mamy już kilka większych planów związanych z naszymi spotkaniami, tak więc na pewno nie będziemy się nudzić.

Na chwilę obecną trzon naszej Drużyny stanowią: Sławek (na stronce występuję jako „Beorn”), Kasia (nasz mózg operacyjny), Łucja, Gosia (występująca pod pseudonimem Intea, ale wszyscy i tak wołamy na nią Gośdalf – bo czasami na nasze spotkania przebiera się za Gandalfa), Bartek (który na stronce widnieje jako Radagast), Robin (podpisuje się jako Gabriel, ale i tak nazywamy go naszym drużynowym druidem), Tatiana i Hannah. Ponadto jesteśmy też wspierani przez kilku innych znajomych – w tym Macieja – którego nazywamy Entem Żwawcem (z racji wieku i zgryźliwości), jeszcze jedną Kasię, a także Paulinę, Cysię i Jana.

DRUŻYNA PYRLANDII!

DRUŻYNA PYRLANDII!

[Co szczególnie rzuca się w oczy, to po pierwsze: ZIEMNIAKI!, po drugie: zgrany kolektyw, po trzecie: uzdolnienia artystyczne (śpiew!), po czwarte: genialny plan Dnia Czytania Tolkiena, polegający na uczynieniu go wydarzeniem publicznym, bez oczekiwania, kto i czy w ogóle ktoś przyjdzie w umówione miejsce. Nawiasem mówiąc, już od dawna marzy mi się Narodowy Dzień Czytania Tolkiena…]

Mikołaj z Krakowa przysłał taki list:

Spotykamy się regularnie od 25 marca 2015, kiedy to odbyło się spotkanie zerowe zorganizowane przez Angelikę w herbaciarni Czarka. Motorem do organizacji wydarzeń była posucha po śmierci inicjatywy Scholars of Tolkien prowadzonych przez Bractwo Rivendell. Średnio wypada nam jedno, dwa spotkania w miesiącu. Po zerowym spotkaniu sprawy przejąłem ja i nadałem nazwę naszej grupce.
Regularnie bywa około 8 osób, z czego skład się zmienia. Praktycznie co roku poza czterema-pięcioma stałymi bywalcami ktoś nowy się pojawia, a stary znika. Spotykaliśmy się najczęściej w Hexie i Pod Rozbrykanym Kócem (póki istniał). Teraz najprawdopodobniej będziemy się spotykać albo w R’lyeh, albo w Cudownych Latach. Wybiło nam 26 spotkań, z czego jedno było wyjazdowe (Pyrkon). Na spotkaniach poza dywagacjami na temat twórczości Mistrza rozmawiamy też o szeroko pojętej fantastyce, a nierzadko o meandrach nauki. Poza tym organizujemy też prelekcje i konkursy tematyczne. Z racji, że jeden z prowadzących (ja) pracuje dla Ostatniej Tawerny, weszliśmy z nimi we współpracę.
I to by chyba było na tyle.

[„Na tyle”?! Myślę, że to się na dobre rozkręca i ma świetne perspektywy! Kraków organizuje swoje spotkania w duchu tak hobbickim, że aż miło!]

No i teraz Wrocław, czyli Ola i Konrad:

Pomysł utworzenia grupy Tolkienowski Wrocław pojawił się w głowach Oli i Agnieszki w trakcie literackiej wyprawy śladami Tolkiena do Anglii w maju 2015 r. Same poznały się dzięki Tolkienowi przez Internet wiele lat temu, a Wyprawa uświadomiła im, że można przecież szukać tolkienowskich znajomości nie tylko w wirtualnym świecie. To była nagła myśl! siedziały naprzeciwko siebie z wyciągniętymi na fotelach autokaru nogami i rozmawiały, jak bardzo podobają im się silne więzi łączące Wyprawowiczów z „Tolkienowskiego Zagłębia” (okolic Katowic i Sosnowca). Wtedy spojrzały na siebie wymownie i postanowiły, że same odnajdą we Wrocławiu zaangażowanych tolkienistów.
Pierwsze spotkanie miało miejsce 25 maja 2015. Stojąc pod Pręgierzem na wrocławskim rynku, z „Silmarillionem” w ręku Ola wypatrywała błysku rozpoznania w oczach przechodniów. Ostatecznie w trakcie spotkania ponad dziesięcioro miłośników Tolkiena opowiedziało o tym, jakie znaczenie mają dla każdego z nich zarówno dzieła Profesora, jak i sama jego osoba, oraz podzieliło się pomysłami na kolejne spotkania.
Przede wszystkim w historię Tolkienowskiego Wrocławia wpisała się nieistniejąca już księgarnio-kawiarnia „Szara Przystań”, w której profesorskie oblicze uśmiechało się do dyskutantów poruszających nie tylko takie tematy jak wpływ Tolkiena na innych twórców oraz rola prozy fantastycznej w kształtowaniu życiowych postaw jej odbiorców, strukturalistyczna analiza tolkienowskich dzieł, obraz kobiety w nich zawarty, opisy zwyczajów pogrzebowych w Śródziemiu itd., ale również szeroko pojęte językoznawstwo, kulturoznawstwo oraz religioznawstwo, co bezpośrednio wiąże się z wykształceniem najbardziej zaangażowanych w inicjatywę wrocławskich spotkań tolkienowskich osób.
Niecały rok po pierwszym spotkaniu Tolkienowski Wrocław zorganizował Dzień Czytania Tolkiena, który poświęcony był światopoglądowi Profesora na problematykę życia, śmierci i nieśmiertelności. Poświęciliśmy wtedy blisko sześć godzin na rozmowę opartą na wybranych przez uczestników fragmentach.
Oczywiście w trakcie spotkań nie brakuje również hobbickiej atmosfery nad planszówką, bardziej lub mniej poważnej wspólnej lektury „Władcy Pierścieni” na role, toastów, licznych tolkienowskich zgadywanek czy niekontrolowanych wyrazów zachwytu nad wiedzą i wyobraźnią Profesora, czego nikt lepiej nie zrozumie, jak grupa wsparcia równie stolkienizowanych kolegów i koleżanek. W trakcie spotkania w czerwcu 2016 r., które poświęciliśmy relacji i wspomnieniom z dwóch wypraw tolkienowskich do Wielkiej Brytanii gościliśmy również przewodnika wycieczek i redaktora Elendilionu, Galadhorna.
Na chwilę obecną Tolkienowski Wrocław ma za sobą sześć spotkań i od ponad roku jego działalność pozostawała w zawieszeniu ze względu na sprawy osobiste osób tworzących główną siłę inicjatywy. Jednakże już wkrótce zamierzamy odnowić nasz nieformalny klub, do czego znakomitą okazją będzie chociażby wspólne wyjście na wydarzenie „Lord of the Rings in Concert” w styczniu 2018 r. Bilety już zarezerwowane, a miejsca się grzeją – Wroclaw Tolkienist’s Reconstructed!

[Proszę uprzejmie zauważyć, jaką we Wrocławiu zastosowano metodę „rekrutacji”: wystawanie pod Pręgierzem i wpatrywanie się przechodniom w oczy zasługuje na uznanie, bowiem było nie tylko śmiałe, ale okazało się także niezwykle skuteczne! W erze cyfrowej wciąż takie analogowe „techniki” działają! Dane mi znać osobiście dwie Panie, które za tym stoją i, słowo daję, to jest do nich podobne, bo to niezwykłe Dziewczyny! :)]

W tym ostatnim liście odwołano się do naszego Rivendell, czyli do Katowic i okolic. Słusznie, bo stamtąd wszyscy pochodzimy, jeśli się dobrze przyjrzeć! Ale ognie zostały rozpalone. Wiadomość poszła w świat. Czy jest jakiś przepis na stworzenie tolkienowskiego wydarzenia? Pewnie niejeden, co widać powyżej. Potrzeba Ludzi, Miejsca i Chęci. A wtedy akcja zacznie się toczyć sama. I nie da się tego zatrzymać! Czekam na dalsze wiadomości o nowych tolkienowskich spotkaniach w innych miastach.
Piszcie! Zwracam uwagę, że Elendilion posiada adres mailowy! Poza tym, Redakcja z radością powita listy kaligrafowane ręcznie!

Wasza szczerze oddana,
Wilwarin

← Późniejsze wpisy · Wcześniejsze wpisy →