Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Simbelmynë nr 24 (2005) w pdf

10 Blotmath, 1493 (72), East Farthing, The Shire

tolkien_aotrou_itrounDziś w związku z premierą książkową opowieści J.R.R. Tolkiena pt. Ballada o Aotrou i Itroun w opracowaniu Verlyn Flieger (piszemy o tej książce tutaj) proponujemy Wam podróż w przeszłość i lekturę archiwalnego numeru naszego czasopisma Simbelmynë z jesieni 2005. Opublikowaliśmy wtedy całą balladę Tolkiena w tłumaczeniu Joanny „Adaneth” Drzewowskiej i dołączyliśmy do tego tłumaczenia wiele tekstów o samym poemacie, o poezji celtyckiej, o celtyckiej mitologii. Ilustracje do tamtego numeru Simbelmynë wykonała niemiecka artystka Anke Eissmann oraz Maciej Wygnański. Mamy nadzieję, że lektura naszego archiwalnego czasopisma będzie dla Was przyjemnym urozmaiceniem listopadowych wieczorów. Napiszcie nam w komentarzach, co sądzicie o tekście Tolkiena, jakie przywołał w Was skojarzenia, czy podoba Wam się przekład. A tymczasem zajrzyjmy wpierw do spisu treści tego numeru.

UWAGA! Aby otrzymać link do pdf z tym numerem czasopisma napiszcie na naszego maila elendilion@elendilion.pl a jeżeli jesteście użytkownikami mediów społecznościowych lub forów dyskusyjnych, poinformujcie o tej publikacji innych. W miarę możliwości prosimy Was o udostępnienie na swoich profilach na Facebooku, Twitterze albo Waszych stronach linku do naszego facebookowego fanpage’a: https://www.facebook.com/ElendilionInformacje/

Simbelmynë nr 24 (jesień 2005)
Spis treści

Andrzej Kowalski – Głos Dziedzica Bucklandu
Głos z Moczarów
Wiadomości zza Brandywiny – relacja z Berliner Tolkien Tag (R. Derdziński)
Rozmowa Simbelmynë z Anke Eißmann, artystką tolkienowską z Niemiec
Wiadomości zza Brandywiny – relacja z Berliner Tolkien Tag (A. Koszowska)
Hobbici górą! – wywiad z 15 stycznia 1967 r. z J.R.R. Tolkienem
J.R.R. Tolkien – Notion Club Papers (Zapiski Klubu Mniemań) ? tł. J. Drzewowska, cz. 2
Joanna „Adaneth” Drzewowska – Wiersze irlandzkie: Tir na nÓg
Andrzej Szyjewski – Zanik (uwiąd) bogów w mitach celtyckich

Ryszard „Galadhorn” Derdziński – J.R.R. Tolkien i bretońskie lais
J.R.R. Tolkien – Ballada o Aotrou i Itroun – tł. J. Drzewowska
Joanna „Adaneth” Drzewowska – Tłumaczyć nieprzetłumaczalne…

O Etain i Miderze, legenda irlandzka z „Cyklu mitologicznego” – opr. J. Drzewowska
Joanna „Adaneth” Drzewowska – Wiersze irlandzkie: Oisin
Polscy fani Tolkiena, cz. 2 – Marta „Carcharoth” Promis o Stowarzyszeniu „Arda”
Joanna „Adaneth” Drzewowska, Fredegar O’Grodnik – Zielnik Śródziemia, cz. 2
Warsztaty Lingwistyczne, cz. 8 – Thorsten Renk – Kurs quenya, lekcja 5, tł. Arathulion
Tolkien Zone – Rafał „Rafer” Kwaśniewicz
Summary

tuor-pl_

Czy polskie wydanie Tolkienowego Beowulfa
to pułapka na czytelnika?

beowulf.pl

Grafika do „Beowulfa” – Anke Eissmann (źródło)

Jak czytamy na stronach Polskiego Radia:

– Jest gdzieś tekst oryginalny, który został przełożony na współczesny angielski przez Tolkiena i podany do druku długo później przez jego syna. To z kolei zostało przełożone na język polski – przypominał skomplikowaną drogę „Beowulfa” Łukasz Modelski.

Dlaczego podstawą tłumaczenia jest tolkienowska adaptacja? Z jakich przyczyn przekład Roberta Stillera wywołał skandal? O translatorskiej, wielostopniowej zagadce „Beowulfa”, a także o barwnym świecie samego poematu („mówi on między innymi o zgubnych skutkach, jakie przynosi zła polityka socjalna”) – w nagraniu audycji.

Zapraszamy do wysłuchania bardzo ciekawej audycji o polskim wydaniu Beowulfa J.R.R. Tolkiena. Podyskutujmy na temat tez i wniosków, jakie zostały w audycji postawione przez Łukasza Kozaka i Łukasza Modelskiego. Czy zgadzacie się z prowadzącymi audycję z cyklu „Kryzys Wieku Średniego”?

Audycja „Beowulf” wg Tolkiena czyli pułapka na czytelnika

Ellen Kushner w wywiadzie o Władcy Pierścieni

[Przypominamy wiadomość z listopada 2007 i zapraszamy do posłuchania audycji w Nowy Rok! Ellen Kushner wie, że ma fanów w Polsce i wszystkich ich pozdrawia!]

Ellen KushnerO audycji Sound & Spirit prowadzonej przez Ellen Kushner pisaliśmy tutaj. Terri Park z radia WGBH przeprowadził z gospodynią programu ciekawy wywiad o tworzeniu audycji na temat Władcy Pierścieni. Poniżej przedstawiamy jego tłumaczenie. Zapraszamy też do wysłuchania samej audycji.

WGBH: Władcę Pierścieni wydano w roku 1954 i wciąż jest to powieść bardzo popularna wśród czytelników. Jak myślisz, dlaczego ma ona wciąż tak duży wpływ na ludzi, choć minęło już tyle lat od jej napisania?

Ellen Kushner: Jest tak dlatego, bo korzenie prac Tolkiena sięgają naprawdę bardzo głęboko – głęboko w mistyczną materię i wierzenia ludzkości, które podtrzymywano i wciąż się podtrzymuje. Przeczytaj resztę wpisu »

Brytyjscy pisarze sami o sobie: J.R.R. Tolkien (1968)

Źródło: BBC Archive

Przenieśmy się do Oksfordu w rok 1968, posłuchajmy Profesora i zobaczmy świat, w którym żył. Dziennikarz BBC, John Izzard spotyka pisarza w jego domu, wędruje z nim ulicami uniwersyteckiego miasta, odwiedza ulubione miejsca Tolkiena. I słucha. Słucha tego, co Profesor ma do powiedzenia o swoich poglądach i o swojej literaturze. Tolkien dzieli się z nami swoją miłością do przyrody i do przyjemności prostego życia. Ciekawy jest też przegląd opinii o pisarzu i Władcy Pierścieni w krótkich wywiadach ze studentami…

Program wyemitowano po raz pierwszy w stacji BBC 2 dnia 30 marca 1968. Trwa on prawie 27 min. Jest częścią cyklu In Their Own Words: British Novelists. Może ktoś wykona do niego polskie napisy?

 

Hobbit: Pustkowie Smauga – koniec sielanki…


Całkiem sporo dowiadujemy  o tym jak będzie wyglądał drugi środkowy film hobbickiej trylogii z Magazynu EMPIRE. Generalnie z wywiadu z twórcami filmu wynika że sielanka się skończyła… Bajkowość i dziecinne śmiechy pierwszej części umilkną.

Jackson przyznaje że filmy stopniowo będą nabierały powagi i klimatem przypominały „dostojeństwo” Władcy. Będzie mroczniej, bardziej niebezpiecznie i o wiele więcej będzie się działo. Reżyser dodaje, że to właśnie ten film, podobnie jak „środkowe” Dwie Wieże jest jego ulubionym. Jest nasycony akcją a widz jest w samym jej środku, wciągnięty w przygody bohaterów. Reżyser obiecuje że poznamy smoka…

Sporo miejsca EMPIRE poświęca elfom. To będą inne elfy (chodzi o porównanie do elfów szarych); mniej mądre – bardziej niebezpieczne.

Orlando Bloom (36) wrócił na plan po 12 latach i obawiał się jak wytłumaczy Jackson jego obecność w filmie, skoro nie było o nim mowy w książce? Peter ze spokojem stwierdził, że jest to logiczne, skoro jego ojcem jest Tranduil. Nie można wykluczyć, że krasnoludy wędrując przez Mroczną Puszczę spotkały Legolasa. Najwięcej kontrowersji i obaw, (twórcy użyli słowa – ryzyka) wzbudza jednak pojawienie się elfki o imieniu Tauriel – która jest całkowitym wymysłem twórców filmowej trylogii. Reżyser żartuje, że Hobbit jest praktycznie całkowicie pozbawiony estrogenu… Tauriel jest wynikiem filmowej konieczności, niezbędnym źródłem innej energii i ukłonem w stronę młodych dam które będą oglądać ten film. To była łatwa decyzja – dodaje Boyens – ona jest głosem widza.

Puryści puryści, porzućcie wszelkie nadzieje, czas pogodzić się z faktem zmian i dodatków i tego że mamy do czynienia z adaptacją na podstawie … Jackson wprost przyznaje z pełną świadomością; zdaję sobie sprawę że zostanę wyproszony z imprezy The One Ring.net ale muszę przyznać że naprawdę znajduję przyjemność w dryfowaniu od książki. Według reżysera książka sama w sobie nie ma na tyle mocy, by wpasować się samoistnie w realia Władcy, a te dwa światy z dwóch książek są tak naprawdę jednym.

Pustkowie Smauga – według Boyens – to jak dotychczas najlepsze kino akcji stworzone przez Petera Jacksona Będzie Azog i Bolg, będzie więcej o relacjach ojciec syn, Thorin – Thráin, Legolas – Tranduil, będzie Dale i Smok, ponad wszystko będzie Beorn…

Na pytanie czy zostało coś na trzecią część, Peter Jacksnon odpowiada ze smoczym błyskiem w oku; o tak mamy Bitwę Pięciu Armii, ale kto wie, może będziemy mieć siedmiu, ośmiu, albo dziewięciu kiedy skończymy.

Hobbit – Przedłużona Podróż


Czego możemy się spodziewać w rozszerzonej wersji Hobbita: Nieoczekiwanej Podróży?
Dzięki Magazynowi EMPIRE mamy dla Was już pierwsze szpiegowskie nowiny.

„Obrażenie elfów w Rivendell – oznajmia Peter Jackson, dostaniecie więcej Hobbitonu dodaje Philippa Boyens, zawsze chcieliście przejść się przez Hobbiton, ale jak by nie było, Bilbo musi wybiec ze swojego domu. Pokażemy Wam więcej Miasta Goblinów (Goblin Town) i Wielkiego Goblina śpiewającego swoją piosenkę, obiecuje Fran Walsh. To jest świetny utwór ale niestety stanął nam na drodze i opóźniał akcję. Hit numer jeden w wykonaniu Wielkiego Goblina, śmieje się Jackson, Barry Humphries wbije się na listy przebojów.

Dowiemy się również więcej o tym dlaczego elfy traktują krasnoludy tak chłodno i nie przychodzą im z pomocą w potrzebie, konflikt widziany z perspektywy elfów. Zobaczymy również rozszerzony prolog z Girionem który broni miasta (Dale) przed Smaugiem, używając łuku i czarnych strzał.

To tylko kilka scen z którymi podzielili się z nami twórcy filmu. Reżyser dodaje że niewiele filmów operuje na dwóch poziomach (jak Władca i Hobbit), rozszerzone wersje stały się kanonem dla fanów – dodaje Jackson.

Reżyserskich wersji (DVD i Blu-ray) Hobbita: Nieoczekiwanej Podróży, możemy się spodziewać na miesiąc przed premierą Pustkowia Smauga.

Wit Szostak czyli Porto Underhill – wywiad ze znanym pisarzem

Źródło: Popmoderna; ilustracja Macieja Sieńczyka

Wit Szostak (pseudonim, ur. 1976) to polski pisarz fantasy i realizmu magicznego. Z wykształcenia Wit jest doktorem filozofii, absolwentem Papieskiej Akademii Teologicznej. Mieszka w Krakowie. Szostak to członek Towarzystwa Tischnerowskiego i miłośnik twórczości Tolkiena (znany jako Porto Underhill). Jest znawcą muzyki ludowej, od kilku lat zapisuje nuty ostatnich skrzypków ludowych, gra na skrzypcach, gęślach i dudach. Jego twórczość zestawia się z Jackiem Dukajem, Szczepanem Twardochem i Łukaszem Orbitowskim (źródło: Wikipedia).

Zachęcamy Was do lektury niezwykłego wywiadu z Witem, który ukazał się w dzisiejszej internetowej Popmodernie. Rozmowę przeprowadziła Olga Szmidt. Wywiad nosi tytuł „Jestem ostatnim królem Polski” (czytaj tutaj). Oto fragment wywiadu, który dotyczy działalności Wita Szostaka w krakowskim Bractwie Uczonych Królewskiego Miasta Annúminas (wydawcy pisma Vingilótë w latach 90. – w czasach Gwaihirzęcia, Galathilionu, Nyellinkë Eldarin oraz początków Simbelmynë):

Olga Szmidt: Z jednej strony funkcjonujecie już chyba jako „grupa pisarzy”, jeśli tak to można nazwać, ale z drugiej strony jest też środowisko fantastyczne.

Wit Szostak: Coraz mniejsze. Kiedy ja się pojawiłem w tym środowisku fantastycznym, jeździłem na spotkania z ludźmi, którzy się interesują literaturą. Nagle sobie uświadomiłem, że reprezentacja literatury to jest jakiś niewielki procent. Głównie to są korytarze ludzi poprzebieranych za szturmowców z Gwiezdnych Wojen i wampiry. Nagle poczułem, że to zupełnie obca mi rzecz. Ograniczam swoje uczestnictwo w konwentach. Bywa tak, że jak są konwenty w Krakowie, to na nich nie jestem, tylko sobie wcześniej ustalam jakieś spotkania z paroma osobami. Rozumiem ideę przebierania się, bo jak byłem w liceum, to się przebierałem za hobbita i świetnie się bawiłem. Robiłem to w pewnym zamkniętym gronie, bo przeszkadzałoby mi, że dookoła są ludzie ubrani inaczej. Nie ma sensu przebierać się za hobbita, kiedy się jedzie tramwajem. Jak mieliśmy z kolegami towarzystwo Tolkienowskie, to bojkotowaliśmy konwenty, bo działy się w szkołach i uznaliśmy, że nie będziemy jako hobbici jeździć do szkoły podstawowej. To zresztą też dotyczy twojego pierwszego pytania o tożsamości. Ja tam miałem własną tożsamość, życiorys hobbicki i tak dalej.

OSz: Byłeś własnym wariantem hobbita…?

WSz: Tak. Miałem swoje imię i nazwisko, byłem jakoś skoligacony z najważniejszymi rodami. Byłem uczonym. Mieliśmy swoje bractwo uczonych i byliśmy historykami, którzy opisują historię Śródziemia, ale z wnętrza, nie z zewnątrz. Dopełnialiśmy tego świata, ale nie jako ludzie, którzy wojują mieczem. I kiedy pojawił się literacki pseudonim, to nie było to dla mnie nowością, bo miałem przepracowaną ideę dwóch tożsamości. Funkcjonowałem równolegle jako licealista, a obok tego byłem hobbitem, który miał własne życie, drzewo genealogiczne bardziej mi znane, niż moje własne.

O fantastyce współczesnej i o filmie Hobbit:

OSz: A widzisz jakąś wyraźną zmianę, ewolucję fantastyki?

WSz: Jest tak, że jeżeli coś się w fantastyce sprawdzi, to ten nurt będzie już trwał. Pojawiają się nowe zjawiska, ale to nie znaczy, że wygasają stare. Klasyczna fantastyka Magii i miecza będzie może nie zawsze, ale… Trwała potrzeba neverlandu, w którym będziemy mieli taki świat heroiczny, bez żadnych nawiązań do współczesności. „Zanurzmy się. Wejdźmy w świat, gdzie będą ludzie z mieczami w zbrojach, będą czary i będzie tak fajnie jak w baśni, tylko bardziej rozbudowane”. Jest pisarz, który radykalnie zakwestionował paradygmat Tolkienowski. Powiedział: żadnych krasnoludów, elfów i tak dalej. To są zupełnie inne teksty, dość interesujące. W Polsce nie aż tak docenione jak na Wyspach, ale to dlatego, że to jest bardzo silnie osadzone w tradycji anglosaskiej literatury, która nam nie jest aż tak dobrze przyswojona.

OSz: A byłeś na Hobbicie?

WSz: Byłem.

OSz: I jak?

WSz: Podobał mi się. Nie było to wielkie dzieło filmowe. Władcy Pierścieni można było zarzucić, że został filmowo spłycony. Rzeczywiście Tolkien to jest bardzo głęboki myśliciel i wielu tych rzeczy zabrakło w ekranizacji. Hobbit jest powieścią w gruncie rzeczy dla dzieci no i nie da się go za bardzo spłycić [śmiech]. Wręcz przeciwnie, pewne wątki zostają pogłębione. Miło się spędziło czas patrząc na Bilbo i krasnoludów (…)

Patrz też blog Kwiatkowie.

Hobbit i inni – tolkienowska audycja w Radiowej Jedynce

W poniedziałek 21 stycznia w Programie Pierwszym Polskiego Radia o 20:15 miała miejsce kolejna ciekawa audycja na temat J.R.R Tolkiena. Michał Montkowski (prowadzący audycję) rozmawiał z dr. Markiem Gumkowskim o Tolkienie, Inklingach i o językach stworzonych przez profesora (w audycji znajdziecie dwie niespodzianki w wykonaniu samego J.R.R Tolkiena).

Poniżej wpis z ramówki radia:

Film „HOBBIT” wszędzie, gdzie jest pokazywany bije rekordy kasowe, a Nowa Zelandia staje się dzięki planom filmowym i filmowym miasteczkom bardzo atrakcyjna turystycznie. Miłośnicy prozy J. R. R. Tolkiena znów dyskutują o swoim ulubionym autorze i jego twórczości oraz analizują ekranizację „Hobbita”. O książce, filmie według dzieła J. R. R. Tolkiena, o jego wyobtrażonym świecie, o przyjaźni pisarza z
C. S. Lewisem oraz o oksfordzkim środowisku uniwersyteckim, w którym możliwe było powołanie do życia takich imaginacyjnych, fantastycznych światów mówić będzie wybitny znawca życia i twórczości J. R. R. Tolkiena – dr Marek Gumkowski.”

Aby wysłuchać audycję kliknijcie tutaj

Za nadesłanie pliku dziękujemy Kodiemu

Dalszych tolkienowskich ekranizacji nie będzie…

… ale może tylko za życia Christophera Tolkiena, syna pisarza, który od lat 70. opiekuje się spuścizną sławnego ojca? Zobaczmy jakie są szanse na filmy fabularne na podstawie prozy J.R.R. Tolkiena.

Serwis informacyjny TheOneRing.net opublikował właśnie artykuł „Concerning Christopher – An Essay on Tolkien’s Son’s Decision to Not Allow Further Cinematic Licensing of His Work” autorstwa niejakiego J.P.B. (tekst tutaj). W wielkim skrócie tekst ten jest żalem na  decyzję Christophera Tolkiena, którą ogłosił on we francuskim Le Monde: „Nie będzie żadnych dalszych ekranizacji prozy Tolkiena” (o wywiadzie z Ch. Tolkienem pisaliśmy tutaj). Rodzina Tolkienów żałuje chyba mocno, że wielki ojciec sprzedał prawa do ekranizacji Władcy Pierścieni i Hobbita, i że dziś – poza zyskami z większej sprzedaży książek – nie ma rodzina Tolkienów prawie żadnych udziałów w miliardowych zyskach z produkcji filmowej i okołofilowej. O stosunku syna Profesora do kinowych dzieł Petera Jacksona świadczą następujące fragmenty wywiadu:

Pohańbił on książkę sprowadzając jej treść do filmu akcji dla młodzieży w wieku 15-25 lat. I wszystko wskazuje na to, że do samo zrobią z „Hobbitem”.

(…) Tolkien stał się monstrum, pożeranym przez własną popularność i wchłoniętym przez absurdalność otaczającego nas współczesnego świata. Przepaść między pięknem i powagą książki, a tym, co się stało, jest jak dla mnie zbyt ogromna. Ta komercjalizacja zredukowała estetyczną i filozoficzną moc dzieła do zera. Ja widzę tylko jedno wyjście: odwrócić głowę.

Mocne słowa, ale czy nie ma w nich czegoś, nad czym nie warto się zastanowić? Wielu fanów świata Tolkiena (choć niekoniecznie wielu miłośników literatury Tolkiena) jest dziś jednak sfrustrowanych. Często pojawia się pytanie, czy nie można by się było wziąć za ekranizację legend Silmarillionu? Niedawno w wywiadzie James McAvoy, który rozważany był do odegrania roli Bilba Bagginsa, żartobliwie stwierdził, że chciałby zagrać „młodego Gandalfa” w prequelu na podstawie legendarium Tolkiena. Gdyby pozycja rodziny była inna, w obecnej ekranizacji Hobbita można by przecież użyć wiele ciekawych okołohobbitowych materiałów, jak tekst „Wyprawa do Ereboru” z Niedokończonych opowieści, czy pełniejsza forma tego tekstu z Hobbicie z objaśnieniami D. Adamsa. Ekipa Petera Jacksona musi bardzo uważać, żeby w filmach nie było najmniejszego nawiązania do innych książek poza Władcą Pierścieni (z Dodatkami) i do Hobbita. Żadnego Bilba Bagginsa w butach, żadnego Rohalda (imię białego rumaka Gandalfa w próbach weryfikacji tekstu Hobbita z lat 60.), żadnych imion dwóch zaginionych Czarodziei (a przecież wiemy, że byli to Ithryn Luin ‚Błękitni Mędrcy’, Alatar i Pallando – wszystko opisano w Niedokończonych opowieściach).

Z prawnego punktu widzenia nie ma dyskusji – taka i owaka jest decyzja Christophera Tolkiena i innej nie ma. Musimy to uszanować. Christopher jest spadkobiercą i rzeczywiście wielkim, wypróbowanym fanem twórczości J.R.R. Tolkiena – kochał te opowieści od lat dziecinnych. Jednak jako miłośnicy tego świata i fani filmów na podstawie prozy Tolkiena tak bardzo chcielibyśmy zobaczyć kolejne ekranizacje. I to niekoniecznie stworzone przez Petera Jacksona…

I jeszcze mały komentarz Elendilionu… Jest jednak pewna furtka, o której wielu zapomina. Jeżeli Tolkien sprzedał prawa do ekranizacji książek Hobbit i Władca Pierścieni, istnieje jeszcze jedna, dość szczegółowo opisana historia, którą możemy odtworzyć na podstawie Dodatków A i B. Jest to opowieść o Upadku Númenoru. Istnieje już nawet pierwszy scenariusz takiego filmu, którego autorem jest znany norweski lingwista tolkienowski, Helge K. Fauskanger. Na Forum Elendilich znajdziecie tłumaczenie scenariusza na polski. Plik znajduje się pod odnośnikiem poniżej. Tłumaczem jest świetny sosnowiecki anglista, Jarosław „Noatar” Schramel.

Polskie tłumaczenie scenariusza „Westernesse”

Podróż, która odmienia nasze życie (Radiowa Dwójka, godz. 16.00)

Źródło: Forum Hobbitonu, strona radiowej Dwójki

Informacja z ostatniej chwili. Dziś o godz. 16.00 w Radiowej Dwójce, w „Klubie Ludzi Ciekawych Wszystkiego” prowadzonym przez Hannę Marię Gizę w odcinku zatytułowanym „Hobbit, czyli tam i z powrotem” – film i książka – nowe odczytanie „Hobbita” wystąpi znany naukowiec, tolkienista, autor książek, tłumaczeń i prelegent wielu konferencji tolkienowskich, prof. Jakub Lichański oraz zasłużony członek fandomu tolkienowskiego, redaktor wielu ważnych wydań tolkienowskich w Polsce, a do tego prawdziwy Hobbit, dr Marek Gumkowski.

Audycji możecie posłuchać i w radiu tradycyjnym (tu mapa częstotliwości), i w radiu internetowym (wystarczy wejść na stronę Dwójki i nacisnąć przycisk Posłuchaj). Gdyby ktoś z naszych Czytelników zarejestrował tę audycję w formie pliku, prosimy o kontakt.

Wcześniejsze wpisy →