Zbliża się Zimowe Przesilenie (w tym roku astronomiczne przesilenie zimowe przypada 21 grudnia o godzinie 23.38). W dawnej Anglii świętowano tego dnia Yule, festyn światła, który gromadził przy ogniu pogańskich Germanów. W Księdze Zaginionych Opowieści (KZO) dnia tego Elfy miały swoje święto Turuhalmë.
Narqelion (‘Jesień’) to pierwszy znany wiersz J.R.R. Tolkiena w jego artystycznym języku Elfów (we wczesnej formie języka quenya). Najstarszy rękopis z tym wierszem opatrzony jest dwiema datami: listopad 1915 oraz marzec 1916. Najprawdopodobniej powstał on właśnie wtedy. Cztery wersy z tego wiersza opublikował po raz pierwszy (źle przepisane) Humphrey Carpenter w swojej J.R.R. Tolkien: A Biography. Cały wiersz znalazł się wpierw w piśmie Tolkien Society, Mythlore nr 56 z 1988 r. Dołączono do niego analizę, której dokonał Paul Nolan Hyde. Następny reprint Narqelionu ukazał się w amerykańskim Vinyar Tengwar nr 6 i potem w Vinyar Tengwar nr 12 z tłumaczeniem Paula Nolana Hyde’a i opisem Jorge Quiñoneza. Potem doszło do kolejnej publikacji, tym razem w piśmie Parma Eldalamberon z 1990 r. (pod redakcją Patricka H. Wynne’a oraz Christophera Gilsona), zaś najpełniejsza analiza wiersza (Ch. Gilsona), oparta na pełnej naszej wiedzy o tej wczesnej formie języka quenya (nazywanego wtedy eldarissa lub qenya) znalazła się w Vinyar Tengwar nr 40.
Poniżej przedstawiamy sam wiersz oraz jego tłumaczenie autorstwa Joanny “Adaneth” Drzewowskiej (z Simbelmynë nr 22).
Zupełnie niezależnie relacja o filmie pojawiła się u nas dwa razy. Przeczytaj też wiadomość Lorda Ya! Przypominamy również wiadomość o rosyjskiej ekranizacji ‘Hobbita’.
Wpierw wydawało się, że to jakiś żart fanów Tolkiena z Finlandii. Informacja o 9-odcinkowym serialu telewizji fińskiej pt. Hobitit (‘Hobbici’)pojawiła się w ubiegłym tygodniu na stronach TheOneRing.net (źródło). Gdy świętowaliśmy niedawno kolejne urodziny Bilba i Froda Bagginsów (22 halimath to nasz 14 września), nie myśleliśmy, że za chwilę obejrzymy serial o naszych bohaterach. Przyjrzyjmy się więc nieco uważniej temu niezwykłemu filmowi…
Serial powstał w roku 1993. Jego reżyserem był fiński aktor Timo Torikka (w Polsce bardziej znany z roli Pentti Saariego w Wojnie zimowej z 1989 r.). Można machnąć ręką i powiedzieć: “A co mnie interesuje jakiś niskobudżetowy film w dziwnym języku…?”. Tymczasem serial naprawdę zaskakuje ciekawymi kreacjami aktorskimi. I choć oczywiście brak mu rozmachu wizualnego dzisiejszych ekranizacji (w końcu był to film niskobudżetowy, a wyprodukowano go pierwszej połowie lat 90.), to braki nadrabia szczególnym klimatem. Ciekawe, że w dziewięciu odcinkach próbowano przekazać treść Hobbita i Władcy Pierścieni. Poszczególne części noszą tytuły: 1. “Bilbo”, 2. “Tie” (‘Droga’), 3. “Vanha metsä” (‘Stary Las’), 4. “Pomppiva poni” (“Pod Rozbrykanym Kucykiem”), 5. “Konkari” (‘Obieżyświat’), 6. “Lórien”, 7. “Mordor”, 8. “Tuomiovuori” (‘Góra Przeznaczenia’), 9. “Vapautus” (‘Wyzwolenie’).
Są wakacje. Wielu naszych Czytelników odpoczywa teraz od nauki i pracy, wielu wyjechało na wakacje w bliższe lub dalsze rejony naszego “Śródziemia”. A serwis Elendilion chciałby odwiedzić miejsca, w które ruszał na wakacyjny wypoczynek Tolkien w różnych okresach swojego życia. Odwiedził wiele miejsc w Anglii i Kornwalii, w Walii i Szkocji (aż po rzekę Tay), w Irlandii (czytaj: “Lato 1954 – Tolkien w Kerry”, “An bhfuil Tolkien feicithe agat le deanail?”). Odwiedzał też Szwajcarię (czytaj: “Tolkien w Alpach (1911)”), Francję, Belgię, Holandię, Włochy (czytaj: “Tolkien we Włoszech (lipiec-sierpnień 1955)”), a także wybrał się w roku 1966 w rejs po Morzu Śródziemnym. Nigdy nie zrealizował swoich planów związanych ze Stanami Zjednoczonymi, Szwecją i Finlandią… A my zapraszamy Was dziś na wycieczkę do tolkienowskiej Kornwalii.
Z Kornwalii (staroangielskie Cornwealas) pochodziła matka Tolkienowskiego bohatera o imieniu Ælfwine Wídlást (ur. w 869 r. – zm. po 914 r.; znany też jako Elendil, Eriol, Żeglarz). Gdy ojciec Ælfwine’a odpłynął na Zachód w swoim statku o nazwie Éarendel w roku 878, a król Alfred ukrywał się przed Wikingami na wyspie Athelney w Somerset, Matka chłopca zbiegła z synem przed niebezpieczeństwem do krainy swojego ludu w Walii Zachodniej (jak nazywano Kornwalię). Mały Ælfwine miał wtedy zaledwie 9 lat. W Kornwalii nauczył się języka starowalijskiego i wielu rzemiosł. Przed rokiem 899 (czyli zanim osiągnął 30 lat) powrócił w służbę u swojego króla Alfreda do Somerset w Wessex. Brał udział w ostatnich wojnach tego władcy (więcej o tym bohaterze przeczytacie w temacie Świat Aelfwine Żeglarza: królestwo Edwarda Starszego w X w.“ u Elendilich). W Kornwalii mieli też swój wakacyjny domek Alboin i Oswin Errolowie, bohaterowie Zagubionej drogi (The Lost Road, HoMe V, str. 40, 42-43). W II części Zapisków Klubu Mniemań (The Notion Club Papers [Part Two], HoMe IX, str. 266) czytamy relację Lowdhama i Jeremy’ego z ich podróży na zachodnie wybrzeże Brytanii i Irlandii w lipcu 1987 r. Uczeni odwiedzają tamtejsze Land’s End.
Na naszej mapie zaznaczyliśmy najważniejsze tolkienowskie punkty w Kornwalii. Oznaczyliśmy je literami, jak w tekście.
Tolkien świetnie znał Kornwalię (hrabstwo ceremonialne Anglii ze stolicą w Truro, pow. 3563 km2, 534 tys. mieszkańców, flaga czyli krzyż św. Pirana, patrona Kornwalii, po lewej). Bywał tam kilkakrotnie latem. Krajobrazy pięknej, kwiecistej Kornwalii odcisnęły też swój ślad w jego wczesnej twórczości. Jeżeli spotykamy u Tolkiena wątki celtyckie, to zawdzięczamy je przede wszystkim jego fascynacji tym południowo-zachodnim skrajem Wielkiej Brytanii. Nazwa Kornwalii (ang. Cornwall < staroang. Cornwealas ‘Walijczycy w Kornubii’, kornijskie Kernow) składa się z dwóch członów: Corn- pochodzi od nazwy celtyckiego plemienia, które Rzymianie znali jako Cornovii, a Brytowie jako Corneu. Celtycki rdzeń cern (spokrewniony z łacińskim cornus, angielskim horn) oznacza ‘róg’, ale też ‘półwysep w kształcie rogu’, ale istnieje też teoria, która łączy tę plemienną nazwę z rogatym bóstwem, znanym jako Cernunos (łączy się go ze średniowiecznym Hernem). Drugi człon nazwy wywodzi się od anglosaksońskiego (staroangielskiego) wealas ‘(zromanizowani) obcy’. Kornwalię nazywano też Zachodnią Walią (ang. West Wales) – taki termin spotykamy u Tolkiena w relacjach o Ælfwine Żeglarzu. O Kornwalii dowiecie się więcej z obszernego opisu w angielskiej Wikipedii.
Brzoza. Iluż to poetów sławiło jej skromność, jasność, czystą biel kory… To piękne drzewo współtworzy krajobraz północnej Eurazji. Mówisz brzoza i myślisz o rosyjskich берёзах*, które sławiono w niejednej dumce czy byliniealbo w wyobraźni widzisz béržas rosnącą pośród litewskich jezior, berse w pruskich pustaciach, bjǫrk pośród gór średniowiecznej Norwegii**. Srebrne i smukłe drzewa są wdzięcznym tematem poezji. Na przykład Leopold Staff w Dziewiczych brzozach pisał tak:
Dziewicze brzozy, srebrne korą,
Liść sieją złoty w szmaragd traw.
Przez sieć gałęzi modrą morą
Prześwieca nieba skłon i staw.
Dzięki życzliwości Douga Andersona, współzałożyciela i redaktora czasopisma naukowego Tolkien Studies, znamy już spis treści numeru 7. Będzie to największa objętościowo edycja – 400-stronicowa. A najważniejsze, że najnowszy numer Tolkien Studies trafił już do drukarni. Na swoim blogu Doug dzieli się tą informacją i publikuje spis treści. Szczególnie ekscytująca jest informacja o publikacji nieznanego wcześniej materiału J.R.R. Tolkiena o fińskiej Kalevali (tekst opracowała i omówiła Verlyn Flieger). Najbliższy numer TS wygląda też na najbardziej “wielokulturowy” z dotychczasowych. Tolkien Studies szybko staje się prawdziwie międzynarodową publikacją!
Słowo o niektórych z poniższych artykułów ukazało się już w różnych miejscach internetu, ale spojrzenie na całość propozycji jest naprawdę godna uwagi. Oto spis treści (najciekawsze naszym zdaniem teksty oznaczyliśmy pogrubieniem):
Już w marcu ciekawa premiera wydawnictwa HarperCollins! Wiersz J.R.R. Tolkiena pt. Olifant (ang. Oliphaunt), który znalazł się na kartach Władcy Pierścieni (w księdze IV, w rozdziale 3) oraz w Przygodach Toma Bombadila (wiersz nr 10). Wiersz ten przedrukowano również w ilustrowanej książce dla dzieci pt. Oliphaunt (Beastly Verse) w sierpniu 1989 r. (Contemporary Books). Dawno nie wznawiany, znajdzie się ten ciekawy wiersz na plakacie, który wyda w tym miesiącu angielskie wydawnictwo. Autorem edycji jest kaligraf Richard Ardagh. Po raz pierwszy plakat wydało w limitowanej edycji wydawnictwo Eden Press (tutaj znajdziecie informację o tym kolekcjonerskim wydaniu). Rozmiary plakatu wydanego przez HarperCollins to: 560 x 755 mm. Cena to bagatelka: 117,50 funtów. Ukaże się od 50 do 100 takich plakatów. A zatem publikacja powinna zainteresować kolekcjonerów.
A dla tych, których zadowoli zdjęcie plakatu, które publikujemy w naszym serwisie, jeszcze jedna, mało znana, gratka. Prezentujemy rosyjską animację pt. Oliphaunt, która na konwencie RingCon 2006 w Niemczech otrzymała drugie miejsce w tolkienowskim konkursie filmowym. Do filmu dołączamy mało znane polskie tłumaczenie wiersza pióra Agnieszki Kreczmar (z książki Tolkien dzieciom, Iskry 1994). Autorzy filmu, Tolkien Texts Translations, wyprodukowali też inne animacje (o niektórych już pisaliśmy, o innych napiszemy): Mr. Bliss, Fastitocalon, Cat, Firiel oraz odcinek pilotarzowy The Father Christmas Letters. Przeczytaj resztę wpisu »
Coraz częściej inicjatywy okołotolkienowskie związane są z książkowym Hobbitem. Zapewne dzieje się tak za sprawą filmowej adaptacji Hobbita, która przygotowywana przez team Jacksona i Del Toro, co rusz daje o sobie słyszeć w mediach.
Tym razem zaskoczyła nas słynna grupa muzyczna The Tolkien Ensemble (pisaliśmy już o niej na przykład tutaj) oraz sir Christopher Lee. Obejrzyjmy wspólnie fragmenty “premiery promenadowej” muzycznej adaptacji Hobbita, którą przygotowali muzycy Tolkien Ensemble. Szkoda, że teksty nie są oryginalne. Czyżby tym razem nie uregulowano prawa do korzystania z tekstów J.R.R. Tolkiena z jego spadkobiercami?
Gandalf tymczasem wciąż jeszcze stał za drzwiami i śmiał się dość długo, chociaż cichutko. Po chwili podszedł bliżej i ostrzem laski wyskrobał znak na pięknych, zielonych drzwiach frontowych hobbita jakiś dziwaczny znak (“Hobbit”, str. 9).
A co do znaku, zapewniam cię, że jest na twoich drzwiach znak, który wedle przyjętego w naszym cechu zwyczaju znaczy – albo przynajmniej dawniej znaczył: włamywacz szuka odpowiedniego zajęcia, wymagane silne wrażenia i godziwy zarobek. Tak się ten znak odczytuje. Można zresztą zamiast “włamywacz” wyrazić się: “doświadczony poszukiwacz skarbów” – jeżeli chcesz. Niektórzy to wolą (słowa Gloina, “Hobbit”, str. 19).
Gdy zwyczajowo w Polsce, w czasie bożonarodzeniowej kolędy, znaczymy nasze drzwi znakiem + K + M + B +, warto wspomnieć o innym oznaczaniu drzwi, które znamy z lektury Hobbita. Jeżeli zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądał znak nakreślony przez Gandalfa, odpowiedź przynosi książka Ch. Scull i W. G. Hammonda pt. J.R.R. Tolkien: Artist & Illustrator. Na stronie 99 przedstawiono tam grafikę Tolkiena, na której Gandalf (staruszek w szarym płaszczu, błękitnym kapeluszu i białym szaliku) dopiero co nakreślił na drzwiach Bilba Bagginsa znak “włamywacza” (znając Hobbita wiemy, że można też powiedzieć: “włamyhobbita”). Trzy runiczne znaki. Co one oznaczają? Może pozgadujemy? (po lewej artystyczne odwzorowanie znaku narysowanego przez Gandalfa/Tolkiena).
Rosyjskie forum tolkienowskie Темный лес Бретиль (‘Ciemny Las Brethil’) zaprezentowało listę tekstów J.R.R. Tolkiena, o których wiemy z nielicznych wzmianek lub książek biograficznych, a które wciąż czekają na publikację. Listę tę uzupełnił Johan “Ardamir” Olin na forum The Lord of the Rings. Fanatics Plaza. To kamyczek do ogródka dla tych, którzy dziwią się, że co kilka lat poznajemy nowe książki i nowe teksty Tolkiena… Oto lista materiałów z szuflad Tolkiena (zdjęcie przedstawia biurko Tolkiena z czasów pisania Hobbita):