Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

J.R.R. Tolkien, A Secret Vice – recenzja

[Rozszerzony tekst recenzji, która ukazała się pierwotnie
na blogu TOLKNIĘTY]

Tajony nałóg (A Secret Vice) traktujemy jak manifest sztuki tworzenia języków artystycznych. W eseju tym J.R.R. Tolkien opisał swoje pierwsze próby linguopoetyczne w dzieciństwie i drogę, która doprowadziła jego języki ku ich dojrzałej formie. Czytamy tam, jak to się stało, że quenya i sindarin stały się sercem całej tolkienowskiej mitologii. Teraz możemy poznać esej Tolkiena w szerszym kontekście. Możemy lepiej zrozumieć poglądy Tolkiena na związki języka i sztuki.

Secret_viceKsiążka, o której już zawsze będę myślał jako o pamiątce z naszej Tolkienowskiej Wyprawy do Anglii i Szkocji Śladami Tolkiena (maj 2016). Kupiłem ją w ogromnej księgarni Waterstone’s w królewskim Yorku. Pochłonąłem z zainteresowaniem w dwa popołudnia. To nie jest praca całkiem w Polsce nieznana. Esej o sztuce tworzenia własnych języków artystycznych pod tytułem „Tajony nałóg” znalazł się wśród tekstów Tolkiena, które dla wydawnictwa Zysk i S-ka przełożył w tomiku Potwory i krytycy Tadeusz Andrzej Olszański. A jednak w tym roku dzięki redaktorskiej pracy kolejnego już pokolenia badaczy dzieła Tolkiena – Dimitry Fimi i Andrew Higginsa – otrzymujemy krytyczne wydanie znanego manifestu językotwórstwa z dołączonymi innymi bardzo ciekawymi tekstami. Oto A Secret Vice. Tolkien on Invented Languages wydawnictwa HarperCollins. Książka jest w sprzedaży od kwietnia tego roku. Kosztuje około 17,- funtów sterlingów i wydana jest w twardej oprawie.

„Tajony nałóg” wraz z „O baśniach” to dwa najważniejsze teksty, które odsłaniają nam motywy i metody Tolkienowej twórczości subkreacyjnej (wtórstwórczej – chodzi o człowieka-artystę jako drugorzędnego stwórcę w stosunku do Pierwotnego Stwórcy – Boga). Tekst eseju pochodzi z lat 30. XX w. W listopadzie 1931 Tolkien doniósł „Tajony nałóg” do stowarzyszenia literackiego Kolegium Pembroke w Oksfordzie. Po poprawkach i sporych zmianach tekst ten został opublikowany przez Christophera Tolkiena we wzmiankowanym już zbiorze Potwory i krytycy z 1983 (polskie wydanie – 2000 r.).

W obecnym wydaniu dwoje badaczy tolkienowskich – Dimitra Fimi i Andrew Higgins – przedstawiają nam tekst „Tajonego nałogu” w jego pierwotnej formie, a do tego dołączają szereg nieznanych wcześniej szkiców i uwag wraz ze sporych rozmiarów wprowadzeniem na temat inwencji lingwistycznej Tolkiena (Część I). To właśnie tutaj znajdziemy ciekawostkę tego wydania – opis nieznanego wcześniej języka, wymyślonego przez Tolkiena, który nazywa się fonwegiański (ang. Fonwegian). Mają się nim posługiwać mieszkańcy fikcyjnej wyspy Fonwegii, a cały passus na temat tego języka i wyspy nawiązuje do Podróży Guliwera Jonathana Swifta, a całość być może zainspirował język francuski. Przykłady słów fonwegiańskich? Na przykład momor to ‚śmierć’, regensie ‚królowa’, pullfuga ‚pług’, wegoland ‚dobry’. Niestety Tolkien nie podaje ani jednego zdania w języku fonwegiańskim. Rozważania Tolkiena uzupełnione się przeciekawymi przykładami utworów we wczesnej formie języków quenya i sindarin. A więc mamy tu wersje wiersza Oilima Markirya („Ostatnia Arka”), Nieninque i Earendel, a także ośmiowersowy wiersz w noldorinie (wczesnej formie języka sindarińskiego). Mnóstwo materiału, który od lat 80. XX – od pierwszego wydania Potworów i krytyków – przyciąga uwagę lingwistów tolkienowskich. Całość uzupełniają liczne bardzo ciekawe przypisy.

Przeczytaj resztę wpisu »

G-i-P Report:
Aldudénië by Roberta Malerba (Silmë),
lyrics by Roberto Fontana (Túrin)

Od maja tego roku na YouTube znaleźć możemy niezwykły teledysk do quenejskiej pieśni Aldudénië. Pieśń śpiewa niejaka Silmë. Kim jest? Według opisu podanego w serwisie, nie ma ona wieku, a imię jej oznacza ‚Blask Gwiazd’.

Elfy cieszą się spotkaniem przy ogniu. Słuchają dawnych opowieści. Podczas jednego z takich spotkań Silmë, jedna z Maiarów, opowiada im historię Dwóch Uświęconych Drzew. Opisuje je jako dwie cudowne rośliny i pokazuje Elfom dwa ostatnie istniejące liście – jeden złocisty i drugi srebrzysty. Silmë widziała Dwa Drzewa na własne oczy. Wie, że nazywały się Laurelin i Telperion, że oświetlały one część świata Ardy. Dwa Drzewa świeciły mistycznym blaskiem i były najlepszym z dzieł Yavanny – Mocy Przyrody.

Gdy Silmë śpiewa o Dwóch Drzewach, Elfy przypominają, że oba zginęły za sprawą Melcora, Mrocznego Władcy. Silmë zaś wspomina, że mimo tego nieszczęścia Yavanna i Nienna uratowały część tego światła wzbudzając umierające rośliny do ostatniego wydania z siebie złocistego owocu i srebrzystego kwiatu. Kwiat stał się Księżycem, a owoc Słońcem, którego pierwszy wschód wyznaczył chwilę przebudzenia pierwszych Ludzi. Od tamtej chwili Arda oświetlana jest blaskiem Słońca i Księżyca (…)

Gdy Silmë snuje swoją opowieść, wszystko zapisuje w języku quenya Elemmírë…

Specjalnie dla Was zdobyliśmy tekst pieśni w języku quenya. Przełożył ją na mowę Elfów Wysokich włoski lingwista tolkienowski, Roberto Fontana (w teledysku widzimy go odgrywającego rolę Elemmírë). W ciekawy sposób zinterpretowali ten tekst muzycy: Roberta Malerba (pierwszy wokal) oraz towarzyszący jej: Miriam Gallea, Cecilia Lasagno, Emily Marangon, Marta Tognelli. Quenya bardzo pięknie brzmi w ustach użytkowników języka włoskiego. Włoski jest językiem o wielu elfickich głoskach i o odpowiedniej melodyce. A teraz Wy możecie zaśpiewać pieśń razem z Silmë i Elfami!

I cala et aldu oiale lauva
lumna i mornie aistana Aman
cotumo móre Laurelin harnane
Yelwa i sangwa Telperion nahtane

Nyénar i Valar, nainar i Eldar
I nyelli lamyar qualmo lamnar
A telpina pirya vistina elennar
Tainen i carne menello calmar!

Cena lauvanye laurea alcar
Ya ilya rya varyane i quile
Calar alcannar i minya aldo
Ar Valain áne i aire alasse

Súyane i súre imbi i essellassi
Tulcanen rimne, yo yavi urúve
Ar imbi i lassi wenya i torno
Morne i calali, Silpion i vana

Ananta sí parce olve ar sundi
Ar morne imbi nyéri leperi racar
Ea Ardo rindissen er alcaratta
Airi mirissen ya i Eldo avaquente
Melkor te nampe
Antanes qualme, sercerya canne.

Nienno i níri sirar olla i talam,
Yavanno linde heca i qualme.
Comyar i Valar helda i orosse
yasse atta Valie cara i únat

Ar Silpion nosta telpina lóte
Tilion i cú núra alcarya
Laurea yave et Laurelin tuia
Arien i Urwendi ture tierya

Sie nóne yáresse Anar Isilye
Anar i náre ya usta ar coiva
Isil ya ranya milya ú sanya
Melme avalerya, náre te nuchta

Hecali Noldor tenner i falas
Yasse Isil cenner ar remme sainen
Arinya cuine i Apanónar
Tirner i úrin ar ten mána Anar

Ruca i herumor i uruite nissillo
I mahta cú telpina yo ilsina pilin;
Maruva i lusta saura i heru,
Tenna ta lantar yéni apa yéni.

Przeczytaj resztę wpisu »

Lúthien Tinúviel
Tom Loback’s last artwork

I dedicate this article to Susan Ryan, Tom’s beloved Wife
– Galadhorn

See Tom Loback’s gallery on Gwaith-i-Phethdain
See Lúthien Tinúviel in its PDF vesion
Read more about Tom Loback

luthien

Lúthien Tinúviel by Tom Loback (2014)

tom_susan3

In July 2014 before my travel to Norway Tom Loback (1949-2015; see all Elendilion’s articles on Tom Loback) asked me to translate something into Sindarin for his new artwork (he also wrote: „Have fun in Norway – don’t fall in a fjord”). We never completed this task together. I sent the translation and the transcription to Tom, but there was no time to put it all together. Tom left the circles of this world on March 5, 2015 (see Tom Loback – In memoriam).

Nai Eru se mánata!

Now, in cooperation with Tom’s wife, Susan Ryan, I present Tom Loback’s last artwork Lúthien Tinúviel (2014) with a Sindarin text chosen by Tom and with the Tengwar transcription. In my opinion Lúthien resembles here Tom’s partner and wife, Susan – his beloved Lúthien.

The text accompanied to this splendid artwork reads as follows.

This is the artwork by Tom Loback with a fragment of Tolkien’s The Lay of Leithian, Canto VII, verses 205-206 translated into Sindarin and transcribed with the Elvish letters called the Tengwar by Ryszard Derdziński. Tolkien’s text reads as follows:

recalling Lúthien dancing fair,
with wild white roses in her hair

It has been translated into Sindarin and rendered in the Elvish script (‚Mode of Beleriand’) by Ryszard Derdziński (Galadhorn).

renel Lúthien lilthol vain
na-viril rhaw lyss vi fîn dîn

luthien_loback

Version with the Sindarin inscription

_____________________

G-i-P stands for Gwaith-i-Phethain, ?The Fellowship of the Word-smiths?™ or the linguistic website devoted to post-Tolkienian constructions in the ?œreconstructed? languages of Middle-earth [link].

Visit us on Facebook

Wyprawa Jeärendyla i Wojna Gniewu

Escribano

A dziejało się w ów czas, iże Jeärendyl Promienny był włodárzém ludu wokół uśca Syryjonowégo żywiącégo. Nadobną Jelwingę za żonę pojął , jąż poczęła mu dwu synów: Jelronda i Jelrosa, a półjelfami jich zowiono. A Jeärendyl nieco ciérzpiáł w domu, zaś wyprawy wedle miedz Ziem Bliższych niemożné były tęsknot jégo ukoić.

Kiedyś już zaproponowaliśmy czytelnikom podobną zabawę. Spróbujcie zgadnąć z jakiego dzieła to cytat i w jakim języku. Tym razem zagadka nie jest szczególnie trudna. W taki oto sposób rozpoczyna się XXIV rozdział Silmarillionu: Podróż Eärendila i Wojna Gniewu przetłumaczony na XV-wieczną polszczyznę przez abdulme, użytkownika forum Elendili. Wszystko zaczęło się w roku 2006 od tematu XIĘGI ELFOWE PODŁVG STAROPOLSKIEGO PRZEKŁADV autorstwa Galadhorna. Wtedy pomysł nie do końca chwycił, lecz w 2010 znaleźli się chętni by podjąć wyzwanie. Wtedy to abdulme z pomocą innych forowiczów, zaczął zamieszczać pierwsze fragmenty Wyprawy Jeärendyla i Wojny Gniewu. Całkiem niedawno światło dzienne ujrzała ostateczna wersja, do zapoznania z którą Was zachęcamy. Pełen tekst tłumaczenia, oryginalny tekst polski oraz zestawienie obu wersji znajdziecie tu: https://www.dropbox.com/sh/p10apxzh7gf54dv/AADQMnJfvK3iQznAYdA6g3kva?dl=0. Zaś abdulme gratulujemy przetłumaczenia tekstu i mamy nadzieję, że będzie nam dane przeczytać jeszcze jakieś fragmenty dzieł Tolkiena w staropolskiej mowie.

Hopita, Hobys, Hobito i Hobit wchodzą do księgarni… – czyli wydawnictwo Evertype

Ka Hopita

In a lokh in der erd hot gevoynt a hobit. Nit keyn bridke, koytike, nase lokh, ongefilt mit di ekn fun verem un a dripendikn reyekh, oykh nit keyn trukene, hoyle, zamdike lokh mit gornisht vu zikh avektsuzetsn tsi vos tsu esn: zi iz geven a hobit-lokh, un dos heyst bakvemlekhkeyt.

Co mówicie? Nie zrozumieliście? Spróbuję inaczej:

En truo en la grundo loĝis hobito. Ne aĉa, malpura, malseka truo plena je vermstumpoj kaj ŝlima odoro; nek seka, dezerta, sabla truo sen sidlokoj aŭ manĝaĵoj. Ĝiestis hobito-truo, kaj tio signifas komforton.

Dalej nic? To może tak:

W pewnej norze ziemnej mieszkał sobie pewien hobbit. Nie była to szkaradna, brudna, wilgotna nora, rojąca się od robaków i cuchnąca błotem, ani też sucha, naga, piaszczysta nora bez stołka, na którym by można usiąść, i bez dobrze zaopatrzonej spiżarni; była to nora hobbita, to znaczy: nora z wygodami.

Myślę, że teraz już się rozumiemy. Dwa pierwsze teksty to pierwsze zdania Hobbita w językach jidysz i esperanto. Pełne tytuły to odpowiednio Der Hobit, oder Ahin un Vider Tsurik i La Hobito, aŭ Tien kaj Reen. Jednak jak można poznać po tytule tej wiadomości, to dopiero połowa kolekcji, bo chcę wspomnieć jeszcze książki Ka Hopita, a i 'ole I Laila a Ho’i Hou mai oraz An Hobys, pò An Fordh Dy ha Tre Arta – czyli to co wcześniej, ale po hawajsku i kornijsku. Wszystkie cztery ukazały się w zeszłym roku w księgarniach, a to wszystko za sprawą jednego wydawnictwa: Evertype. Które, notabene, odpowiada też za opisywanego przez nas parę lat temu An Hobad, nó Anonn agus Ar Ais Arís – czyli Hobbita po irlandzku. Założyciel wydawnictwa, Michael Everson, jest zafascynowany światowymi systemami pisma. Aktywnie wspiera języki mniejszości, zwłaszcza w zakresie unifikacji i internacjonalizacji, jest jednym z autorów standardu Unicode. Jeżeli odwiedzić stronę wydawnictwa (http://www.evertype.com), okazuje się, że tytułów co prawda wiele nie mają, Hobbit, co nieco Lewisa Carrolla i kilka innych książek, ale za to w jakich językach!? Języki polinezyjskie, afrykańskie, celtyckie, dialekty angielskiego, esperanto czy volapük… Wybór jest naprawdę imponujący. A skoro wzięli na warsztat przygody Bilba Bagginsa, to lingwistyczni kolekcjonerzy tolkienowscy powinni się mieć na baczności.

Wspomniane wyżej książki dostępne są na Amazonie:
język hawajski: http://www.amazon.co.uk/exec/obidos/ASIN/1782010912/evertype-21(tłumaczenie: R. Keao NeSmith)
język kornijski: http://www.amazon.co.uk/exec/obidos/ASIN/1782011102/evertype-21 (tłumaczenie: Christopher Gledhill)
język esperanto: http://www.amazon.co.uk/exec/obidos/ASIN/1782010890/evertype-21 (tłumaczenie: Nicholas Williams)
język jidysz: http://www.amazon.co.uk/exec/obidos/ASIN/1782011196/evertype-21 (tłumaczenie: Barry Goldstein)

Hobbit w Warszawie!

wymysioerysNiedawno pisaliśmy o sztuce Hobbit. Hejn an cyryk w wymierającym języku wilamowskim (tutaj). Zaprezentowaliśmy też inne tolkienowskie tłumaczenia na język wymysiöeryś (tutaj). Okazało się, że inicjatywa w Wilamowicach została przez Was uznana za jedno z najważniejszych tolkienowskich wydarzeń roku 2015 (tutaj). Dziś chcemy Was zaprosić na wilamowskie przedstawienie Hobbit w Warszawie!

Trwają już ostatnie przygotowania do wystawienia spektaklu w wilamowskim etnolekcie – w wymysiöeryś – w Teatrze Polskim w Warszawie. Mamy możliwość rezerwacji czterech (np. dwóch podwójnych) wejściówek na wydarzenie i chcielibyśmy zapytać Was czy warszawscy tolkieniści byliby zainteresowani przybyciem? Hobbit. Hejn an cyryk zostanie wystawiony w Teatrze Polskim w Warszawie 26 lutego 2016 o godzinie 11.30. Poza spektaklem w planie jest też krótki wykład pani dr Olko oraz występ zespołu regionalnego z Wilamowic.

 

Fragmenty Tolkiena w języku wymysiöeryś!

Ciekawostka, która na pewno zainteresowałaby naszego drogiego Profesora. Niżej pisaliśmy o fenomenie społeczności Wilamowian/Wymysiöejeren z Wilamowic/Wymysoü k. Bielska-Białej. Nawiązaliśmy kontakt z panią Jüśją Fum Biöetuł (Justyną Majerską), Prezesem Stowarzyszenia „Wilamowianie”, animatorką kultury i… tolkienistką. I otrzymaliśmy specjalnie dla Was dwa ciekawe fragmenty Tolkiena w tym jedynym w swoim rodzaju języku, w etnolekcie wilamowskim, dy wymysiöeryśy śpröh. Są to pierwsze zdania z książki Hobbit, czyli tam i z powrotem, oraz „Wiersz o Pierścieniach” z książkowej Drużyny Pierścienia. Kto zna na poziomie podstawowym jakiś język germański (choćby angielski albo niemiecki) powinien rozpoznać poszczególne formy. Znajdziecie tu też ślady słowiańskiego wpływu sąsiadów. Zapraszamy do lingwistycznych badań. Grissa!

Y am łöh yr ad ławt a hobbit. S’wiöe dos ka śenklikjy, bywołyty, nosy jam. S’wymułt diöt ny fun wjym ani śtunk’s diöt ny myt kut. Di jam wiöe oü ny nakyt, zandik una śymuł, wu’a zih wje kyna nejderzeca an ony gütum asa. Dos wiöe a jam fum hobbit, dos hast, a bykwymy jam.

‚W pewnej dziurze w ziemi żył hobbit. Nie była to szkaradna, brudna, wilgotna nora, rojąca się się od robaków i cuchnąca błotem. Ani też sucha, naga, piaszczysta nora bez stołka, na którym można by usiąść, i bez dobrze zaopatrzonej spiżarni. Była to nora hobbita, a to znaczy, nora z wygodami’.

I drugi tekst, który pani Jüśja przełożyła specjalnie dla nas:

Draj Ryngja fjy dy Kyngja fun Elfa undum hymuł,
Zejwa fjy dy twiöergja y jyn śtanera śłesyn
Noün fjy dy śtarwlikja, łoüt, wu dinn ym tut.
Aner fjyn Hjen fu Fynsternis ufum świöeca tron.
Ym łand fu Mordor, wu śtekja dy Śota.
Aner, myt oła cy regjyn, Aner, oły cy fynda,
Aner, oły cyzomacyłen an y fynsternis cy bynda.
Ym łand fu Mordor, wu śtekja dy Śota.

Wszystko jasne, prawda?

rings
J.R.R. Tolkien – napis z Pierścienia Jedynego

Hobbit: hejn an cyryk

564b9996cfc4a_pA cóż to za dziwaczny tytuł tej wiadomości?, zapytacie. Choć raczej domyślicie się, że to wariacja na temat tytułu Hobbit, czyli tam i z powrotem i zmienicie pytanie na: W jakim to języku? Już odpowiadam: to język wilamowski. Pozwolę sobie zacytować wikipedię:

Etnolekt wilamowski, także wilamowicki, (nazwa własna wymysiöeryś) – etnolekt (dialekt/język) z grupy zachodniej języków germańskich, którym posługują się mieszkańcy Wilamowic koło Bielska-Białej. Na początku XXI wieku niemal wymarły, posługuje się nim prawdopodobnie około 70 osób, ale intensywnie promowany i nauczany w regionalnym środowisku.

Dlaczego o tym piszę? Jak donosi Dziennik Zachodni, w najbliższą sobotę, 21 listopada, w remizie Ochotniczej Straży Pożarnej we wspomnianych Wilamowicach, obędzie się spotkanie w pod hasłem #Wilamowice mowią. Jest to rezultat etno-projektu, zorganizowanego przez Stowarzyszenie Wilamowianie, Stowarzyszenie Pracownia Etnograficzna oraz Wydział Artes Librales Uniwersytetu Warszawskiego, który odbył się w sierpniu. Wtedy to projektanci, etnolodzy i informatycy, wspólnie z mieszkańcami Wilamowic, pracowali nad projektami opowiadającymi o kulturowym dziedzictwie miasta. W sobotę, oprócz zapoznania się z samym etno-projektem, czekają takie atrakcje jak występ regionalnego Zespołu Pieśni i Tańca Wilamowice, prezentacja wilamowskich etnogadżetów, premiera obrazkowego słownika języka wilamowskiego, konkursy, poczęstunek, oraz spektakl zatytułowany właśnie Hobbit: hejn an cyryk, będący finałem całej imprezy. Jeżeli ktoś jest ciekawy wyniku tego tolkienowsko-lingwistycznego eksperymentu i chciałby obejrzeć spektakl w języku, o którym sam J.R.R. Tolkien być może nie słyszał, niech zanotuje: sobota 21 listopada, godzina 16.30, Wilamowice, ul. Sobieskiego 4, sala OSP Wilamowice.

Więcej o spotkaniu #Wilamowice mówią oraz o języku wilamowskim przeczytacie na stronie Dziennika Zachodniego: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/9096458,hobbit-w-jezyku-wilamowskim-wlasnie-tak-juz-w-najblizsza-sobote,id,t.html

Przyczynek do kartografii tolkienowskiej

Autorką poniższego tekstu jest nasza tolkienowska Koleżanka, Magdalena Słaba

baynes_mapW 1970 roku George Allen & Unwin wydaje mapę Śródziemia w formie plakatu (kliknij obraz obok – źródło). Rysunkiem i detalami zajmuje się w 1969 roku, pod czujnym okiem bardzo skrupulatnego w takich sprawach Tolkiena, Pauline Diane Gasch, neé Baynes, wybrana przez Autora Hobbita ilustratorka jego dzieł – Ta, Która Narysowała Narnię, artystka-malująca-mapy pracująca w czasie Wojny dla Ministerstwa Obrony. Współpraca na początku podobno nie przebiega sprawnie, bo Tolkien „nie współpracuje”… Pani Baynes wyrywa ze swojego egzemplarza Władcy Pierścieni kartkę z mapą narysowaną pierwotnie przez Christophera Tolkiena i używa jej do robienia notatek. Tolkien ogląda tę mapę i dopisuje własne uwagi zielonym atramentem, starając się dodać jak najwięcej informacji topograficznych oraz takich, które ułatwiłyby artystce jej pracę.

Plakat oczywiście jest znany publiczności – ale jednak jako „produkt końcowy”. O przebiegu konsultacji Pani Baynes z Tolkienem wiemy co nieco m. in. dzięki materiałom The Guardian wydanym w 2008 roku (roku śmierci Pauline Baynes).

W październiku 2015 roku, z antykwarycznego egzemplarza Władcy Pierścieni, należącego dawniej do Pauline Baynes, wystawionego na sprzedaż przez szacowną księgarnię Blackwell’s Rare Books, wypada przypadkowo, zakreślona odręcznym pismem, uczynionym zielonym i czarnym atramentem, mapa Śródziemia. Można ją jeszcze, bodaj do 15 listopada, oglądać u Blackwella w Oksfordzie. Kosztuje, bagatela, sześćdziesiąt tysięcy funtów.

Informację o „odkryciu” publikuje 23 października The Guardian. Blackwell ogłasza, że jest to największe związane z Tolkienem „znalezisko” (użyto wyrażenia Tolkien ephemera…) co najmniej ostatnich dwudziestu lat. Ten sam Blackwell, zachęcony chyba szerokim odzewem ze strony wielbicieli Śródziemia (i map…), przygotowuje transkrypcję rzeczonej mapy tak, aby można było łatwo odszyfrować zapiski Tolkiena i Pani Baynes (kliknij obrazek niżej).

baynes5

Szczęśliwi Ci, którym dane jest teraz oglądać mapę z bliska i na własne oczy! Mogą bowiem przekonać się, gdzie leżą: Dorwinion (jak się wydaje, pierwotna nazwa to: Mildor, zapisana na zielono, potem przekreślona ? Tolkien dopisał pod spodem Wineland, a następnie zaznaczył obszar koło Morza Rh?n jako Dorwinion), Eryn Vorn, Edhellond, Andrast, Éothéod, Framsburg, Drúwaith Iaur (podpisane jako Old Pukel-land…) itd.

Eryn Vorn, na przykład, to Czarny Las, porośnięty czarnymi sosnami (sic!) przylądek w zachodnim Eriadorze. Framsburg to stolica Éothéodu, praprzodków Rohirrimów, położona u stóp Góry Gundabad, u źródeł Anduiny.

Tolkien zostawił Pani Baynes cenne wskazówki w rodzaju:

Hobbiton położony jest mniej więcej na szerokości geograficznej Oksfordu (i koniec wątpliwości na ten temat! – dopisek mój…),

Minas Tirith – Rawenny (albo Belgradu), więc można wysnuć z tego wnioski na temat klimatu oraz fauny i flory okolicy; dół mapy (Daleki Harad) to szerokość geograficzna Jerozolimy (1450 mil od Hobbitonu), zaś Umbar miasto Korsarzy to ?odpowiednik? Cypru.

Najwięcej tego typu uwag znajduje się po lewej stronie mapy, na falach Belegaeru.

Na obszarze Bliskiego Haradu ręką Tolkiena napisano: wielbłądy, słonie. Pani Baynes zapisała sobie powyżej, by wnętrze Mordoru uczynić w kolorze indygo… Zanotowała też tajemniczo: pomiędzy Mirkwood a Anduiną wpisała w kółku ułożone w pionie litery F I R, natomiast powyżej Dagorlad, także w kółku: black swan. (Ściślej: Blackwell przypisuje te notatki Pauline Baynes, ale nie są zrobione czarnym długopisem, jak inne jej uwagi, tylko ołówkiem, co widać na oryginalnej mapie).

Mamy zatem poruszający wyobraźnię materiał, zarówno dla znawców języków Śródziemia, jak też dla fanów map, kartografii, geografii, a przede wszystkim dla wielbicieli największego Tolkienowego opus.

Tak oto przy okazji, oprócz zapisanej odręcznie mapy Endoru, otrzymujemy po raz kolejny potwierdzenie starej dobrej tezy, że nie ma przypadków w Śródziemiu ? i że nic w nim nie ginie na zawsze…

 baynes3baynes2baynes1baynes4

A Secret Vice – nowa książka J.R.R. Tolkiena

Wydawnictwo HarperCollins zapowiedziało, że w lutym 2016 roku na półkach księgarni pojawi się nowa książka Tolkiena. Zatytułowana będzie A Secret Vice. Będzie to rozszerzona wersja eseju Tolkiena z 1930, który już wcześniej, pod polskim tytułem Tajony nałóg mogliśmy przeczytać w Potworach i krytykach. W ramach tego eseju Tolkien opowiadał po raz pierwszy o swoim nałogu tworzenia fikcyjnych języków. Za redakcję książki odpowiadają Dimitra Fimi (autorka Tolkien, Race and Cultural History: From Fairies to Hobbits) i Andrew Higgins (badacz Tolkiena, autor The Genesis of J.R.R. Tolkien’s Mythology).

Poza wcześniej nie publikowanymi notatkami i esejami, w książce znajdą się dyskusje na temat języków Tolkiena w szerszym kontekście współczesnej literatury fantasy, uwzględniając filmy Petera Jacksona oraz Grę o Tron.

Książka pojawi się w księgarniach 11 lutego 2016 roku. Ma być wydana w twardej oprawie, liczyć 300 stron i kosztować £16.99. O ewentualnych losach książki na polskim rynku będziemy informować.

Wcześniejsze wpisy →