Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Kolorowanka z filmowej trylogii Władcy Pierścieni

CoverSerwis TheOneRing podał ciekawą informację. Korzystając z obecnej fali popularności kolorowanek dla dorosłych, HarperCollins i Warner Bros Consumer Products wspólnie wydadzą oficjalną filmową kolorowankę z trylogii Władcy Pierścieni. Za ilustracje do pokolorowania odpowiada Nicolette Caven, a mają one przedstawiać sceny filmowe – od Balroga w Morii po Bitwę na Polach Pelennoru. Ogłaszając publikację, David Brown z wydawnictwa HarperCollins powiedział:

Minęło już 15 lat od kiedy pierwszy z filmów Władca Pierścieni miał swoją premierę i ponad 60 lat od kiedy opublikowaliśmy książki na podstawie której został nakręcony, a mimo to zafascynowanie Śródziemiem jest wysokie jak nigdy dotąd.

HarperCollins ma tradycję publikowania odnoszących sukces książek powiązanych z filmowymi trylogiami Hobbita i Władcy Pierścieni, i jest szczególną przyjemnością móc odpowiedzieć na rosnące zapotrzebowanie fanów kolorowanką, która pozwoli im ponownie odwiedzić ulubione sceny z filmów w tak unikatowy sposób.

Książka ma się pojawić w sprzedaży 2 czerwca tego roku, została wyceniona na £9.99. Nie wiadomo czy ukaże się też w Polsce, choć samo tłumaczenie nie powinno być problemem.

Ale gdy zapuści się odpowiednie wyszukiwanie w Amazona, to okazuje się, że podobne pomysły już były realizowane. Chociażby w zeszłym roku pojawiły się dwie kolorowanki z serii Tolkien’s World z ilustracjami Mauro Mazzary, choć nie były autoryzowane przez Tolkien Estate czy HarperCollins. Ale to dalej ta sama fala popularności kolorowanek. Ciekawsze jest natomiast wydanie The Lord of the Rings Coloring Book z 1978, czerpiące z filmu Bakshiego. Czyli pomysł nie jest aż tak nowy.

Co o tym sądzicie? Jest wśród tolkienistów rzeczywiście jest zapotrzebowanie na takie publikacje czy jest to tylko próba zarobienia na chwilowej modzie? A może lepiej by się taka kolorowanka sprawdziła, gdyby zastąpić ilustracje filmowe np. pracami Jian Guo?

Źródło: http://www.theonering.net/torwp/2016/02/25/100431-new-merch-lord-of-the-rings-movie-colouring-book

A Secret Vice – nowe szczegóły

A_Secret_Vice-192x300Niedawno świat ujrzały kolejne wieści dotyczące nowej książki J.R.R. Tolkiena: A Secret Vice: Tolkien on Invented Languages (Tajony Nałóg: Tolkien o wymyślonych językach), którą zapowiadaliśmy Wam w sierpniu zeszłego roku. Przypomnijmy, chodzi o rozszerzoną wersję eseju Tolkiena z lat 1930 pod tym samym tytułem, wcześniej dostępną w książce Potwory i krytycy. Profesor poruszał w nim kwestię językotwórczego nałogu. Za redakcję nowej książki odpowiadają Dimitra Fimi and Andrew Higgins.

Pierwsza wiadomość nie jest zbyt dobra, książka pierwotnie zapowiadana na luty zostanie jednak wydana 7 kwietnia tego roku. Oprócz okładki, wiemy już więcej o treści książki – oryginalny esej zostanie opublikowany razem ze szkicami oraz notatkami z wykładów, oraz wcześniej niewydawanym Essay on Phonetic Symbolism (Esej o fonetycznym symbolizmie).

Tak na swojej stronie książkę opisuje wydawca, Harper Collins:

Pierwsze krytyczne studium mało znanego eseju Tolkiena, który odkrywa jak tworzenie języków kształtowało kreację Śródziemia i poza, do Gry o Tron George’a R.R. Martina.

Lingwistyczna inwencja J.R.R. Tolkiena była fundamentalną częścią jego artystycznej twórczości, do tego stopnia, że w późniejszych okresach życia przypisywał istnienie mitologii chęci dawania językom domu i ludów, które by nimi mówiły. Jak Tolkien wyjaśnia w Tajony Nałóg, tworzenie języków i mitologii są pokrewnymi funkcjami.

W latach 30 XX wieku, Tolkien napisał i wygłosił dwa wykłady, w których zbadał te dwa kluczowe elementy swojej metodologii sub-kreacji. Drugi z nich, przełomowy wykład w ramach Andrew Lang Lecture w latach 1938-9, O baśniach, który wygłosił w Uniwersytecie w St Andrews w Szkocji, jest dobrze znany. Ale wiele lat wcześniej, w 1931, Tolkien wygłosił wykład dla towarzystwa filologicznego, zatytułowany Hobby dla domu, w którym ujawnił po raz pierwszy słuchającej publice sztukę, którą zarówno pierwszy raz napotkał i był w nią zaangażowany od najmłodszych lat: konstruowanie zmyślonych języków – w pełni lub zarysie – dla rozrywki.

Ten wykład, zredagowany przez Christophera Tolkiena, został uwzględniony jako Tajony Nałóg w Potworach i Krytykach, i innych esejach i służy jako główne przestawienie Tolkienowskiej sztuki wymyślania języków. Ta nowe wydanie, zawierające wcześniej niepublikowane notatki i szkice Tolkiena powiązane z esejem, włączając w to jego Essay on Phonetic Symbolism, idzie w stronę ponownego otwarcia debaty o istotności lingwistycznej inwencji w mitologii Tolkiena i roli zmyślonych języków w literaturze fantasy.

Czy polskie wydanie Tolkienowego Beowulfa
to pułapka na czytelnika?

beowulf.pl

Grafika do „Beowulfa” – Anke Eissmann (źródło)

Jak czytamy na stronach Polskiego Radia:

– Jest gdzieś tekst oryginalny, który został przełożony na współczesny angielski przez Tolkiena i podany do druku długo później przez jego syna. To z kolei zostało przełożone na język polski – przypominał skomplikowaną drogę „Beowulfa” Łukasz Modelski.

Dlaczego podstawą tłumaczenia jest tolkienowska adaptacja? Z jakich przyczyn przekład Roberta Stillera wywołał skandal? O translatorskiej, wielostopniowej zagadce „Beowulfa”, a także o barwnym świecie samego poematu („mówi on między innymi o zgubnych skutkach, jakie przynosi zła polityka socjalna”) – w nagraniu audycji.

Zapraszamy do wysłuchania bardzo ciekawej audycji o polskim wydaniu Beowulfa J.R.R. Tolkiena. Podyskutujmy na temat tez i wniosków, jakie zostały w audycji postawione przez Łukasza Kozaka i Łukasza Modelskiego. Czy zgadzacie się z prowadzącymi audycję z cyklu „Kryzys Wieku Średniego”?

Audycja „Beowulf” wg Tolkiena czyli pułapka na czytelnika

Mapy wyobraźni – relacja

W Katowicach w dniach 21-23 stycznia 2016 w Centrum Informacji Naukowej i Bibliotece Akademickiej (CINiBA) odbyła się międzynarodowa konferencja Fictional Maps International Conference 2016 poświęcona zagadnieniom map światów fantastycznych. Zapowiadaliśmy ją wcześniej (tutaj). A dziś prezentujemy Wam relację, którą specjalnie dla nas napisał dr Marcin Niemojewski (Uniwersytet Warszawski), uczestnik konferencji.

25501-1-1355124142

Fikcyjna mapa nie jest jedynie przewodnikiem po wyobrażonej przestrzeni, wspierającym jej literacki opis. W istocie jest fundamentem konstrukcji imaginacyjnego uniwersum i nadaje mu realność, a zazwyczaj urasta też do rangi samodzielnej opowieści, współbrzmiącej z towarzyszącą jej narracją, ale oferującej własną wyprawę w głąb nieznanego – taka teza, w różnych wariantach, ilustrowana bogatym materiałem, powracała nieustannie w wystąpieniach, prezentowanych podczas konferencji „Fictional maps”. To niezwykłe sympozjum, zorganizowane Ośrodek Badawczy Facta Ficta, odbyło się w Katowicach, w gościnnych wnętrzach biblioteki Uniwersytetu Śląskiego (bywalcom – i nie tylko – znanej jako CINiBA) od 21 do 23 stycznia. Określenie „niezwykłe” nie pełni tu wcale roli dekoracyjnego epitetu, bo spotkanie to rzeczywiście miało szczególny charakter. Po pierwsze, szeroko rozumiana tematyka fantastyczna wciąż jeszcze w obszarze polskiej refleksji akademickiej traktowana jest z pewnym dystansem i wydarzenia naukowe o skali i założeniach katowickiej konferencji, zwłaszcza te przekraczające granice dyskursu literaturoznawczego, należą do rzadkości. Po drugie, tytuł konferencji nieprzypadkowo podaję w jego oryginalnym, angielskim brzmieniu, bo do Katowic przybyli entuzjaści fikcyjnej topografii reprezentujący uczelnie i instytucje z kilku kontynentów. Wykład inauguracyjny wygłosił dr Stefan Ekman, szwedzki badacz fantastyki naukowej i fantasy. Wśród prelegentów znalazły się: Ana Lucia Beck, związana z uczelniami z Brazylii i Wielkiej Brytanii, Anna de Vaul i Jennifer Marquardt z Wenzhou-Kean University w Chinach (ta akademia miała, co godne odnotowania, bardzo silną reprezentację), Miyuki Yamada z Tokio, Sara Luchetta z Padwy oraz Jessica Miller, przybyła z Australii. Panowie w gronie gości zagranicznych stanowili grupę mniej liczną, co nie znaczy, że mniej barwną: oprócz Stefana Ekmana podzielili się swymi rozważaniami o fikcyjnych mapach Meirion Jordan, kolejny przedstawiciel chińskiej uczelni, Thomas Scott Dixon z Indii oraz Dimitrios Xanthakis z Kanady. Wymieniam te nazwiska nie tylko z kronikarskiego obowiązku, ale by podkreślić, że określenie „międzynarodowa” w nazwie konferencji było w pełni uzasadnione. Nie sposób wymienić tutaj wszystkich polskich uczestników spotkania, co, mam nadzieję, zechcą mi wybaczyć, należy jednak zaznaczyć, że do gościnnych, witających wszystkich mocnymi promieniami słońca i lekkim, ożywczym mrozem Katowic przyjechali z Krakowa, Lublina, Opola, Torunia, Warszawy i Wrocławia; rzecz jasna, nie zabrakło na tej liście samych Katowic.

Przeczytaj resztę wpisu »

Tolkienowski toast w 124. urodziny J.R.R. Tolkiena

TolkienPipe2Zbliża się 3 stycznia, czyli rocznica urodzin Profesora Tolkiena (3 stycznia 1892 – 2 września 1973). Jak co roku, Brytyjskie Towarzystwo Tolkienowskie (The Tolkien Society) namawia tolkienistów z całego świata do wzniesienia toastu. Cała procedura jest dość prosta. Szykujemy napój (niekoniecznie alkoholowy), a o godzinie 21 czasu lokalnego wstajemy, wznosimy szklankę/filiżankę/kufel i ze słowami Za Profesora (The Professor) upijamy jeden łyk. Potem siadamy i dopijamy napój do końca.

Oczywiście, nie trzeba siedzieć w domu, można świętować wspólnie z innymi tolkienistami. Na stronie Tolkien Society we wpisie poświęconym toastowi można znaleźć listę lokalizacji gdzie miłośnicy twórczości Profesor będą świętować razem. Na razie na mapie brak Polski – ale nic nie stoi na przeszkodzie, by zorganizować jakieś wydarzenie i poinformować Tolkien Society. A jeżeli dla kogoś spotkanie ze znajomymi to za mało, może świętować razem z całym światem i relacjonować swój toast w mediach społecznościowych używając hasztagu #TolkienBirthdayToast.

Tak procedura wygląda na całym świecie. Dla naszych czytelników mamy dodatkowe urozmaicenie: właśnie 3 stycznia wystartuje nasz plebiscyt na Tolkienowskie Wydarzenie Roku 2015. Dzięki Waszej pomocy udało nam się zebrać dość pokaźną listę wydarzeń z dziedzin wszelakich – książki anglojęzyczne, książki polskojęzyczne, działalność fandomu, konferencje, gry, filmy. Już teraz zapraszamy do głosowania.

Przyczynek do kartografii tolkienowskiej

Autorką poniższego tekstu jest nasza tolkienowska Koleżanka, Magdalena Słaba

baynes_mapW 1970 roku George Allen & Unwin wydaje mapę Śródziemia w formie plakatu (kliknij obraz obok – źródło). Rysunkiem i detalami zajmuje się w 1969 roku, pod czujnym okiem bardzo skrupulatnego w takich sprawach Tolkiena, Pauline Diane Gasch, neé Baynes, wybrana przez Autora Hobbita ilustratorka jego dzieł – Ta, Która Narysowała Narnię, artystka-malująca-mapy pracująca w czasie Wojny dla Ministerstwa Obrony. Współpraca na początku podobno nie przebiega sprawnie, bo Tolkien „nie współpracuje”… Pani Baynes wyrywa ze swojego egzemplarza Władcy Pierścieni kartkę z mapą narysowaną pierwotnie przez Christophera Tolkiena i używa jej do robienia notatek. Tolkien ogląda tę mapę i dopisuje własne uwagi zielonym atramentem, starając się dodać jak najwięcej informacji topograficznych oraz takich, które ułatwiłyby artystce jej pracę.

Plakat oczywiście jest znany publiczności – ale jednak jako „produkt końcowy”. O przebiegu konsultacji Pani Baynes z Tolkienem wiemy co nieco m. in. dzięki materiałom The Guardian wydanym w 2008 roku (roku śmierci Pauline Baynes).

W październiku 2015 roku, z antykwarycznego egzemplarza Władcy Pierścieni, należącego dawniej do Pauline Baynes, wystawionego na sprzedaż przez szacowną księgarnię Blackwell’s Rare Books, wypada przypadkowo, zakreślona odręcznym pismem, uczynionym zielonym i czarnym atramentem, mapa Śródziemia. Można ją jeszcze, bodaj do 15 listopada, oglądać u Blackwella w Oksfordzie. Kosztuje, bagatela, sześćdziesiąt tysięcy funtów.

Informację o „odkryciu” publikuje 23 października The Guardian. Blackwell ogłasza, że jest to największe związane z Tolkienem „znalezisko” (użyto wyrażenia Tolkien ephemera…) co najmniej ostatnich dwudziestu lat. Ten sam Blackwell, zachęcony chyba szerokim odzewem ze strony wielbicieli Śródziemia (i map…), przygotowuje transkrypcję rzeczonej mapy tak, aby można było łatwo odszyfrować zapiski Tolkiena i Pani Baynes (kliknij obrazek niżej).

baynes5

Szczęśliwi Ci, którym dane jest teraz oglądać mapę z bliska i na własne oczy! Mogą bowiem przekonać się, gdzie leżą: Dorwinion (jak się wydaje, pierwotna nazwa to: Mildor, zapisana na zielono, potem przekreślona ? Tolkien dopisał pod spodem Wineland, a następnie zaznaczył obszar koło Morza Rh?n jako Dorwinion), Eryn Vorn, Edhellond, Andrast, Éothéod, Framsburg, Drúwaith Iaur (podpisane jako Old Pukel-land…) itd.

Eryn Vorn, na przykład, to Czarny Las, porośnięty czarnymi sosnami (sic!) przylądek w zachodnim Eriadorze. Framsburg to stolica Éothéodu, praprzodków Rohirrimów, położona u stóp Góry Gundabad, u źródeł Anduiny.

Tolkien zostawił Pani Baynes cenne wskazówki w rodzaju:

Hobbiton położony jest mniej więcej na szerokości geograficznej Oksfordu (i koniec wątpliwości na ten temat! – dopisek mój…),

Minas Tirith – Rawenny (albo Belgradu), więc można wysnuć z tego wnioski na temat klimatu oraz fauny i flory okolicy; dół mapy (Daleki Harad) to szerokość geograficzna Jerozolimy (1450 mil od Hobbitonu), zaś Umbar miasto Korsarzy to ?odpowiednik? Cypru.

Najwięcej tego typu uwag znajduje się po lewej stronie mapy, na falach Belegaeru.

Na obszarze Bliskiego Haradu ręką Tolkiena napisano: wielbłądy, słonie. Pani Baynes zapisała sobie powyżej, by wnętrze Mordoru uczynić w kolorze indygo… Zanotowała też tajemniczo: pomiędzy Mirkwood a Anduiną wpisała w kółku ułożone w pionie litery F I R, natomiast powyżej Dagorlad, także w kółku: black swan. (Ściślej: Blackwell przypisuje te notatki Pauline Baynes, ale nie są zrobione czarnym długopisem, jak inne jej uwagi, tylko ołówkiem, co widać na oryginalnej mapie).

Mamy zatem poruszający wyobraźnię materiał, zarówno dla znawców języków Śródziemia, jak też dla fanów map, kartografii, geografii, a przede wszystkim dla wielbicieli największego Tolkienowego opus.

Tak oto przy okazji, oprócz zapisanej odręcznie mapy Endoru, otrzymujemy po raz kolejny potwierdzenie starej dobrej tezy, że nie ma przypadków w Śródziemiu ? i że nic w nim nie ginie na zawsze…

 baynes3baynes2baynes1baynes4

Orkowie Nowego Jorku


Mieszkam we wschodnim Nowym Jorku i dojeżdżam do Gorgoroth. Kocham moją pracę. Projektuję barwy wojenne dla wodzów Uruków. Być może mam jedyną artystyczną posadę w Mordorze, może poza projektowaniem architektury dla Czarnego Władcy. Ale myślę, że Czarny Władca sam projektuję swoją architekturę.

To tylko jedna z wielu historii zamieszczonych na facebookowym profilu Orcs of New York. Autor: aktor i artysta Harry Aspinwall postawił sobie za cel nadać twarz mordorskiej diasporze w Nowym Jorku, po jednym orku na raz. Na stronie znajdziemy zdjęcia orków w nowojorskich realiach, opowiadających o swoich losach, codziennych sprawach i o tym, jak to jest, być sługą Saurona w Wielkim Jabłku. Całość oczywiście jest żartem, parodią portalu Humans of New York (Ludzie Nowego Jorku) będącego zbiorem wywiadów i fotografii nowojorczyków. Jak mówi Aspinwall:

Ludzie Nowego Jorku zrobili tak wiele by pomóc pielęgnować porozumienie między różnymi ludźmi na całym świecie. Ale mając Ludzi w nazwie, postanowiłem zrobić jeden krok dalej i przybliżyć do siebie inne gatunki antropoidów. Ostatecznie, jakoś musimy sobie ze sobą radzić […] Pod powierzchownymi różnicami – kolor skóry, akcent i język, kości, rytualna skaryfikacja i barwy wojenne – wszyscy jesteśmy w gruncie rzeczy takimi samymi, żyjącymi, czującymi istotami.

Więcej szczegółów możecie zobaczyć na samym profilu Orcs of the New York.

Możecie też zobaczyć co Harry Aspinwell pisze o projekcie na swojej stronie: http://www.harryaspinwall.com/orcs-of-new-york

Źródło: http://www.tolkiensociety.org/2015/09/orcs-of-new-york-parody-facebook-page

Dwudziesty Aiglos już jest

Dostępny jest już w sprzedażny nowy numer almanachu tolkienowskiego Aiglos. Numer nie byle jaki, bo dwudziesty, jubileuszowy. Poniżej prezentujemy spis artykułów.

Artykuły i eseje:
Tolkienowska filozofia i teologia śmierci – Christopher Garbowski
Reinterpretacja ideału heroicznego w twórczości Tolkiena na podstawie wybranych fragmentów Władcy Pierścieni – Łukasz Neubauer
Mimo wszystko nie należy wywoływać ich po imieniu. Magia nazw własnych na Ardzie –Zofia Żółtek Lassemista
Nekromancja Nekromanty. Czarna magia, opętanie i zombie – Jakub Tymiński Ominous
Klasyczne źródła postaci Éomera? Syn Éomunda a postać młodego herosa w antyku – Łukasz Szeląg leszli

Fanfiki
Ostatnia królowa – Tekla Cichocka Tici
Hobbickie bajeczki, czyli opowieści na dobranoc Dziadunia Gamgee – Zosia Stanecka Nasturcja Gamgee

Relacje z zeszłorocznych imprez
Oxonmoot – Karolina Węgrzyn Sirielle oraz Ewa Żygadło Hithlome.
konferencja w Unieściu – Łukasz Neubauer
XVI Tolk-Folk – Arletta Chwojnicka Eilíf

Poezje

  • Joanna Cheda Niuchaczaus
  • Arletta Chwojnicka Eilíf
  • Joanna Drzewowska Adaneth
  • Renata Leśniakiewicz-Drzymała
  • Anna Adamczyk-Śliwińskaj Nifrodel

Wywiady, recenzje, polemiki
Wywiad z Thomasem Honeggerem – w imieniu redakcji przetłumaczył i przeprowadził dr Łukasz Neubauer
Hobbit: Bitwa Pięciu Armii w reżyserii Petera Jacksona – wielogłos redakcyjny
Co tu zrobić z tym Hobbitem? Polemika z artykułem Marii Błaszkiewicz – Tadeusz Andrzej Olszański Halbarad Dúnadan
Co tu zrobić z tym Hobbitem? Odpowiedź na polemikę Tadeusza Olszańskiego – Maria Błaszkiewicz
O ojcostwie Gil-galada słów jeszcze kilka. Polemika z artykułem Barbary Cecylii Liwo ‚Mary’ Gil-galad – proces o ustalenie ojcostwa – Michał Leśniewski M.L.
Recenzja Beowulfa – Arletta Chwojnicka Eilíf
Bestie, rośliny, stworzenia i zdarzenia cudowne – Karolina Stopa-Olszańska Melinir (recenzja)
Bilbo na manowcach (a raczej jego biograf) – Recenzja książki Podróż Bilba. Chrześcijańskie przesłanie Hobbita – Tadeusz Andrzej Olszański Halbarad Dúnadan (recenzja)

Oprócz tego numer zawiera wieści tolkienowskie z kraju i ze świata oraz hobbicką psotkę – krzyżówkę zaprojektowaną przez Karolinę Stopę-Olszańską Melinir.

Ilustracje

  • Marta Aguado Garrido
  • Giulia Bianchi
  • Kasiopea
  • Elena Dubrovina
  • Katerina Frolenkova Kairwendis
  • Gerwell
  • Jakub Tymiński Ominous
  • Tsvetelina Krumova Elmenel
  • Karolina Stopa-Olszańska Melinir
  • Joona Kujanen
  • Olga Levina SceithAilm
  • Alina Litvinenko Candra
  • Nacho Castro
  • Joanna Cheda Niuchaczaus
  • Katarzyna Wojdak Avari
  • lomacchi
  • Anna Neblik Nanatei Lindalach
  • Karolina Niemczyk Zireael
  • Ingvild Schage Iggy
  • Marta Sokołowska
  • Tuuliky
  • Karolina Węgrzyn Sirielle

Aby zamówić Aiglosa lub przeczytać streszczenia artykułów, wejdźcie na stronę pisma: http://aiglos.tolkien.com.pl

Wieści o rozszerzonej edycji Bitwy Pięciu Armii

Wiemy już coraz więcej o mającej pojawić się w tym roku rozszerzonej edycji filmu Hobbit: Bitwa Pięciu Armii Petera Jacksona. Przybliżmy więc kilka faktów:

• Rozszerzona wersja ma być dłuższa o około 20 minut.
• Organizacja Motion Picture Association of America przyznała filmowi ograniczenie wiekowe R (od lat 17, poniżej pod opieką dorosłej osoby) za brutalność, podczas gdy standardowa wersja miała kategorię PG-13.
• Wersje DVD i Blue-Ray pojawią się 16 listopada.
• Wersja kinowa pojawi się w Stanach 5 października – nie wiadomo jeszcze co z wersją europejską.
• Ostateczna lista scen dodatkowych nie została jeszcze potwierdzona, ale najprawdopodobniej zobaczymy:

  • Więcej Beorna – zostało to potwierdzone przez Petera Jacksona
  • Pogrzeb Thorina i koronację Dáina
  • Wyścigi krasnoludzkich kozich rydwanów – Richard Armitage w którymś z wywiadów opowiadał o kręceniu takiej sceny

Więcej informacji poznamy zapewne bliżej premiery.

Lord of the Rings Online zamyka część serwerów

Poważne zmiany czekają graczy Lord of the Rings Online. Spośród 29 obecnie funkcjonujących światów, aż 19 zostanie nieodwołalnie zamkniętych. Po 1 stycznia 2016 aktywne będzie tylko 10 z nich, 5 europejskich: Belegaer, Gwaihir Sirannon, Laurelin, Evernight i 5 amerykańskich: Arkenstone, Crickhollow, Landroval, Gladden, Brandywine. Na szczęście dla graczy, nie oznacza to, że postaci z tych serwerów zostaną utracone, a całą przygodę na nowych trzeba będzie rozpoczynać od nowa – zostanie udostępniona opcja darmowego transferu na ocalałe serwery.

Przypomnijmy, że Lord of the Rings Online (LOTRO) studia Turbine jest sieciową grą z gatunku MMORPG, która już od ponad ośmiu lat daje możliwość przeżywania przygód w Śródziemiu. Początkowo wiązało się to z opłacaniem abonamentu, ale w 2010 roku zmienił się model płatności i gra stała się darmowa, choć wiele dodatkowych opcji trzeba było odblokować – powoli zbieranymi punktami lub płacąc za nie. I chociaż zamykanie serwerów może przywodzić na myśl zanikanie zainteresowania grą wśród graczy, to w maju 2015 ukazało się kolejne uaktualnienie do gry, Ashes of Osgiliath, więc chyba nie jest tak, że twórcy już skazali grę na straty i nie myślą o jej dalszym wspieraniu.

Gracze znajdą więcej szczegółów o akcji zamykania serwerów i transferze na stronie: https://www.lotro.com/en/game/articles/world-transfers.

← Późniejsze wpisy · Wcześniejsze wpisy →