<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Elendilion - Tolkienowski Serwis Informacyjny &#187; Felietony tolkienowskie</title>
	<atom:link href="http://www.elendilion.pl/category/felieton/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.elendilion.pl</link>
	<description>Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Feb 2012 21:10:19 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.2</generator>
		<item>
		<title>&#963;&#960;&#8051;&#961;&#956;&#945; &#950;&#951;&#964;&#949;&#8150;&#957;, czyli o szukaniu Słowa na siłę&#8230;</title>
		<link>http://www.elendilion.pl/2012/01/04/czyli-o-szukaniu-sowa-na-sie/</link>
		<comments>http://www.elendilion.pl/2012/01/04/czyli-o-szukaniu-sowa-na-sie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Jan 2012 15:49:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Galadhorn</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony tolkienowskie]]></category>
		<category><![CDATA[Tolkienowski internet]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.elendilion.pl/?p=7708</guid>
		<description><![CDATA[Źródło: blog Undómë ar tindómë (Lómendil) Znakomity blog Marcina &#8220;Lómendila&#8221; Morawskiego to miejsce, do którego warto zaglądać. Tolkienista znajdzie tam od czasu do czasu prawdziwe tolkienistyczno-filozoficzne perły &#8211; jak omawiany tekst, który świadomie lub nieświadomie, jest nawiązaniem do artykułów, o których pisaliśmy w wiadomości pt. &#8220;Tolkienowska ewangelizacja?&#8221;. Lómendil &#8211; chrześcijanin, filolog i miłośnik Tolkiena &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Źródło:</strong> <a href="http://undometindome.blogspot.com/2012/01/blog-post.html" target="_blank">blog <em>Undómë ar tindómë</em></a> (Lómendil)</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.elendilion.pl/wp-content/uploads/2012/01/magi.gif"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-7709" title="magi" src="http://www.elendilion.pl/wp-content/uploads/2012/01/magi-150x150.gif" alt="" width="150" height="150" /></a>Znakomity blog Marcina &#8220;Lómendila&#8221; Morawskiego to miejsce, do którego warto zaglądać. Tolkienista znajdzie tam od czasu do czasu prawdziwe tolkienistyczno-filozoficzne perły &#8211; jak omawiany tekst, który świadomie lub nieświadomie, jest nawiązaniem do artykułów, o których pisaliśmy w wiadomości pt. <a href="http://www.elendilion.pl/2011/12/30/tolkienowska-ewangelizacja/">&#8220;Tolkienowska ewangelizacja?&#8221;</a>. Lómendil &#8211; chrześcijanin, filolog i miłośnik Tolkiena &#8211; pisze o pojęciu <em>logos spermatikos</em> i o <em>praeparatio evangelica</em> w kontekście mitów pogańskich i baśni &#8211; także w ich nowoczesnej formie opowieści z gatunktu <em>fantasy</em>. Czytamy w eseju o tym, jak szukanie  rozsianego Logosu, obecności jedynego Boga, czasami przyjmuje karykaturalną formę, kiedy staje się  szukaniem na siłę wszystkiego, co da się podciągnąć pod  chrześcijaństwo i Ewangelię w dziełach fantasy i science fiction. Lómendil swoich czytelników odsyła w tym miejscu do jakże ważnego eseju Tolkiena <em>O baśniach.</em> I pisze:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wieża, z której widać  morze, rozbierana jest na kamienie, żeby przywołać inne porównanie  Tolkiena. A już przy nim zostając: to prawda, że sam Tolkien twierdził,  iż <em>Władca Pierścieni</em> jest dziełem religijnym, katolickim &#8211; ale  jednocześnie czuł wstręt do wszelkiej alegorii, którą z takim  upodobaniem i uporem maniaka uprawiają współcześni poszukiwacze  rozsianego Słowa. Religia jest we <em>Władcy</em> nieobecna, niewidzialna, jest  jak podziemna rzeka wśród gór. Nikt normalny nie będzie rozwalał gór po  to, żeby tę rzekę zobaczyć. Ten, kto umie patrzeć, kto umie myśleć, kto  umie czuć &#8211; pozna, że rzeka płynie głęboko pod górami, nie przestając  zachwycać się ich pięknem, i nie próbując za wszelką cenę dostać się do  rzeki. Pewne słowa bardziej przemawiają wtedy, kiedy pozostają  milczeniem, kiedy je przeczuwamy, kiedy dotykają naszych serc. Elfom  drogie jest światło gwiazd, ów półmrok, <em>undómë</em>, zmierzch, w nim  dostrzegają więcej piękna niż w pełnym blasku słońca. Zmorą  współczesności jest rozłożyć wszystko na kawałki, żeby zobaczyć, jak to  działa. <em>Kto psuje jakąś rzecz, żeby lepiej poznać jej istotę, ten zbacza ze ścieżek mądrości</em>,   powiedział do Sarumana Gandalf. Wielu dzisiaj piszących o fantasy i  science fiction, i fiction w ogóle, zboczyło ze ścieżek mądrości, a przy  okazji zabili wiele, wiele piękna w tym i tak brzydkim świecie.</p>
</blockquote>
<p>Warto przeczytać cały tekst Lómendila (<strong><a href="http://undometindome.blogspot.com/2012/01/blog-post.html" target="_blank">tutaj</a></strong>). Pod koniec autor bardzo obrazowo tłumaczy, czym jest baśń i jak ważną pełni ona rolę. I że baśni nie wolno mylić z bajką!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.elendilion.pl/2012/01/04/czyli-o-szukaniu-sowa-na-sie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dziś w Śródziemiu: Zimowe Gody (23-28 grudnia)</title>
		<link>http://www.elendilion.pl/2011/12/20/dzi-w-rodziemiu-zimowe-gody-20-25-grudnia/</link>
		<comments>http://www.elendilion.pl/2011/12/20/dzi-w-rodziemiu-zimowe-gody-20-25-grudnia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Dec 2011 23:01:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Galadhorn</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony tolkienowskie]]></category>
		<category><![CDATA[Kalendarium Śródziemia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.elendilion.pl/?p=6221</guid>
		<description><![CDATA[Pojutrze zgodnie z Reformą Naszego Kalendarza zaczynają się kolejne hobbickie Gody (w sumie sześć dni: 29-30 foreyule&#8217;a, 1 Yule, 2 Yule, 1-2 afteryule&#8217;a czyli nasze 23-28 grudnia z kulminacją w nocy z 25 na 26 grudnia &#8211; uwzględniamy przy tym fakt, że mijający rok 67 CE był rokiem przestępnym). W ogłoszeniu Reformy czytamy: &#8220;W RNK [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Pojutrze zgodnie z <a href="http://www.elendilion.pl/2011/01/22/reforma-naszego-kalendarza/">Reformą Naszego Kalendarza</a> zaczynają się kolejne hobbickie Gody (w sumie sześć dni: 29-30 foreyule&#8217;a, 1 Yule, 2 Yule, 1-2 afteryule&#8217;a czyli nasze 23-28 grudnia z kulminacją w nocy z 25 na 26 grudnia &#8211; uwzględniamy przy tym fakt, że mijający rok 67 CE był <a href="http://www.elendilion.pl/2011/02/06/rok-przestepny-1488-ery-shireu-czyli-67-czwartej-ery/">rokiem przestępnym</a>). W ogłoszeniu Reformy czytamy: &#8220;W RNK już zawsze chrześcijańska noc wigilijna (gdy w tradycji angielskiej pojawia się z prezentami <em>Father Christmas</em>)  będzie przypadała w ten sam czas, co śródziemna noc Godów, czas  przełomu Starego i Nowego Roku w Rachubie Shire&#8217;u&#8221;. Niedługo zaczynamy 68 rok Czwartej Ery! </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.elendilion.pl/wp-content/uploads/2010/12/tide.jpeg"><img class="alignleft size-full wp-image-6222" title="tide" src="http://www.elendilion.pl/wp-content/uploads/2010/12/tide.jpeg" alt="tide" width="193" height="262" /></a>Zbliża się zatem najdłuższa noc w roku &#8211; noc zimowego przesilenia (ang. <em>Yule</em>, pol. <em>Gody</em>).  W wielu rachubach (w tym w starej rachubie Númenoru i w kalendarzu Hobbitów) jest  to noc i dzień Nowego Roku. Na podstawie tekstów Tolkiena można domyślić się, jak świętowanie Godów wyglądało na północnym zachodzie Śródziemia. W noc przesilenia (Yule 1. / Yule 2.) Płomienie domowego ogniska (czy np. kominka)  wygasza się do maleńkiego płomyka. Z pobliskiego lasu (albo po prostu  z dworu) przynosi się Godową Kłodę (ang. <em>Yule Log</em>),  którą o północy podsyca się ogień, rozpala się wszystkie możliwe  światła i źródła ciepła w domostwie (świece, lampy, kominki). Następuje  czas radosnego świętowania, jedzenia smakołyków (np. w Shire śliwkowego  puddingu) i picia trunków, rozdaje się prezenty, śpiewa pieśni  świąteczne, słucha opowieści (może np. elfowie przypominają <em>Ainulindalë</em>). Być może wierzy się w wielu miejscach, że tego dnia przybywa do domów, do dzieci Dziadek Godowy (ang.<em> Grandfather Yule</em>, ojciec tego, który w Anglii nosi imię <em>Father Christmas</em>. <em>Grandfather Yule</em> jest uosobieniem Świąt w czasach przedchrześcijańskich, gdy <em>Father Christmas</em> patronuje chrześcijańskiemu Bożemu Narodzeniu).</p>
<p style="text-align: justify;">Jest chyba tylko jeden mały opis Godów u Tolkiena. W <em>Hobbicie</em>, str. 226 czytamy:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nim  upłynęła połowa zimy, Gandalf i Bilbo przebyli całą drogę dokoła  Puszczy i stanęli na progu domu Beorna. Tu odpoczywali jakiś czas.  <strong>Zimowe gody spędzili więc w cieple i wesoło. Ze wszystkich stron, z daleka nawet schodzili się ludzie zaproszeni przez Beorna na święta</strong>.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Są to więc święta światła, ciepła i zabawy.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-6221"></span>Na pewno ważną rolę odgrywał  w ich czasie ogień. Świadczy o tym opis elfickiego <em>Turuhalmë </em>(<a href="http://www.elendilion.pl/2010/12/19/o-godach-przesileniu-i-przeciganiu-drew/">czytaj tutaj</a>). Ludzie w przedchrześcijańskiej Europie w czasie  Godów zapalali ognie aby wzmocnić osłabione Słońce &#8211; tak, by mogło  odrodzić się i na nowo zapanować. Aby dni były coraz dłuższe. W  Śródziemiu miesiąc po przesileniu i Godach nazywał się <em>Narvinyë</em> (quen.) &#8216;nowe słońce; nowy ogień&#8217; lub <em>Narwain</em> (sind.) &#8216;nowe słońce, nowy ogień&#8217;.</p>
<p style="text-align: justify;">Jest też wzmianka o Godach (<em>Yule</em>) w wierszu z cyklu <em>Przygód Toma Bombadila</em> &#8211; &#8220;Człowiek z Księżyca II&#8221;:</p>
<blockquote><p>I z innymi gwiazdami przed samymi Świętami<br />
wielkiego nie robiąc hałasu<br />
Przeleciał przestworza i znalazł się w morzu<br />
kipiący wód Belfalasu</p></blockquote>
<p>oraz z tej chyba okazji:</p>
<blockquote><p>&#8220;Pragnę ognia i wina, i ciepłego komina,<br />
starych pieśni, co dźwięczą radośnie&#8221;.</p></blockquote>
<p>oraz</p>
<blockquote><p>Bowiem przybył za wcześnie na rodzynki, co w cieście<br />
z Bożym się wiążą Narodzeniem.</p></blockquote>
<p>Lepiej mówi o tym oryginał angielski:</p>
<blockquote><p>For <strong>puddings of Yule</strong> with plums, poor fool,<br />
he arrived so much too soon</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wiemy zatem, co w Gondorze jest świątecznym smakołykiem (a może smakołykiem w Shire, bo ten wiersz pisany był przez hobbita?) &#8211; pudding ze śliwkami! Opis tworzenia takiego puddingu przez pewnego hobbita znajdziecie <strong><a href="http://home.agh.edu.pl/~evermind/pudding.htm" target="_blank">tutaj</a></strong>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.elendilion.pl/2011/12/20/dzi-w-rodziemiu-zimowe-gody-20-25-grudnia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O Earendelu, blasku światła przedwiecznego&#8230;</title>
		<link>http://www.elendilion.pl/2011/12/19/o-earendelu-blasku-wiata-przedwiecznego/</link>
		<comments>http://www.elendilion.pl/2011/12/19/o-earendelu-blasku-wiata-przedwiecznego/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Dec 2011 07:01:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adaneth</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony tolkienowskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://czytaj.elendili.pl/2007/12/19/o-earendelu-blasku-wiata-przedwiecznego/</guid>
		<description><![CDATA[Z przyjemnością przypominamy naszym Gościom wiadomość sprzed trzech lat. Miłej lektury &#8211; Redakcja. Za kilka dni, 21 grudnia, Kościół katolicki przypomni znane każdemu szanującemu się tolkieniście* (oraz niektórym nietolkienistom) słowa: &#274;al&#257; earendel, en&#289;la beorhtast, ofer middan&#289;eard monnum sended, ond s&#333;&#240;f&#230;sta sunnan l&#275;oma, torht ofer tunglas, &#254;&#363; t&#299;da &#289;ehwane of sylfum &#254;&#275; symle inl&#299;htes. Wersja łacińska, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Z przyjemnością przypominamy naszym Gościom wiadomość sprzed trzech lat. Miłej lektury &#8211; Redakcja</strong>.</p>
<p><object width="501" height="400"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/HAUzuw1l-7U?fs=1&amp;hl=pl_PL" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="501" height="400" src="http://www.youtube.com/v/HAUzuw1l-7U?fs=1&amp;hl=pl_PL" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p style="text-align: justify;"><span class="postbody">Za kilka dni, 21 grudnia, Kościół katolicki przypomni znane każdemu szanującemu się tolkieniście* (oraz niektórym nietolkienistom) słowa:</span></p>
<blockquote><p><em>&#274;al&#257; earendel, en&#289;la beorhtast,<br />
ofer middan&#289;eard monnum sended,<br />
ond s&#333;&#240;f&#230;sta sunnan l&#275;oma,<br />
torht ofer tunglas, &#254;&#363; t&#299;da &#289;ehwane<br />
of sylfum &#254;&#275; symle inl&#299;htes. </em></p></blockquote>
<p>Wersja łacińska, skrócona i oficjalna:</p>
<blockquote><p><em>O Oriens,<br />
splendor lucis aeternae,<br />
et sol justitiae:<br />
veni, et illumina<br />
sedentes in tenebris,<br />
et umbra mortis. </em></p></blockquote>
<p><span class="postbody">Tłumaczenie polskie:</span></p>
<blockquote><p><span class="postbody">&#8220;O Wschodzie, * blasku Światła wiecznego i Słońce sprawiedliwości, / przyjdź i oświeć siedzących w mroku i cieniu śmierci&#8221;.</span></p></blockquote>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://czytaj.elendili.pl/wp-content/uploads/2008/12/wenus_hb.jpg"><img class="alignleft" title="wenus_hb" src="http://czytaj.elendili.pl/wp-content/uploads/2008/12/wenus_hb-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><span class="postbody">Jest to jedna z tzw. O-antyfon lub Wielkich Antyfon (jest ich siedem) śpiewanych np. w brewiarzu w dniach przed Bożym Narodzeniem. Zebrał je pewien Amalariusz z Metzu, który żył w IX wieku. <a href="http://www.opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZD/jak_przygotowac_bn2.html" target="_blank">Tutaj</a> można trochę poczytać sobie o tzw. Wielkich Antyfonach, a <a href="http://www.youtube.com/watch?v=HAUzuw1l-7U&amp;feature=related" target="_blank">tutaj</a> <span> </span>zobaczyć zapis nutowy i wysłuchać łacińskiej wersji piątej antyfony w wykonaniu </span>North American College Choir.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-503"></span><br />
Wszystkie O-antyfony śpiewane są w nieszporach (czyli <a href="http://brewiarz.pl/xii_07/2112/nieszpory.php3" target="_blank">wieczornej modlitwie brewiarzowej</a>) dwa razy, każdego dnia w ostatnich 8 dniach przed Bożym Narodzeniem. <em>O Oriens</em> to piąta z kolei. Te same teksty z reguły powtarzają się w te same dni w tekstach mszalnych (w &#8220;Alleluja&#8221;), chociaż akurat dzisiejsza antyfona jest przeniesiona na samą Wigilię.</p>
<p style="text-align: justify;"><!--[if gte vml 1]><v:shapetype id="_x0000_t75" coordsize="21600,21600"  o:spt="75" o:preferrelative="t" path="m@4@5l@4@11@9@11@9@5xe" filled="f"  stroked="f"> <v:stroke joinstyle="miter" /> <v:formulas> <v:f eqn="if lineDrawn pixelLineWidth 0" /> <v:f eqn="sum @0 1 0" /> <v:f eqn="sum 0 0 @1" /> <v:f eqn="prod @2 1 2" /> <v:f eqn="prod @3 21600 pixelWidth" /> <v:f eqn="prod @3 21600 pixelHeight" /> <v:f eqn="sum @0 0 1" /> <v:f eqn="prod @6 1 2" /> <v:f eqn="prod @7 21600 pixelWidth" /> <v:f eqn="sum @8 21600 0" /> <v:f eqn="prod @7 21600 pixelHeight" /> <v:f eqn="sum @10 21600 0" /> </v:formulas> <v:path o:extrusionok="f" gradientshapeok="t" o:connecttype="rect" /> <o:lock v:ext="edit" aspectratio="t" /> </v:shapetype><v:shape id="_x0000_s1026" type="#_x0000_t75" alt="" style='position:absolute;  margin-left:0;margin-top:0;width:165.75pt;height:168pt;z-index:1;  mso-wrap-distance-left:0;mso-wrap-distance-right:0;mso-position-horizontal:left;  mso-position-vertical-relative:line' o:allowoverlap="f"> <v:imagedata src="file:///C:\DOCUME~1\Rysiu\USTAWI~1\Temp\msohtml1\01\clip_image001.jpg" mce_src="file:///C:\DOCUME~1\Rysiu\USTAWI~1\Temp\msohtml1\01\clip_image001.jpg"   o:title="Earendil" /> <w:wrap type="square" /> </v:shape><![endif]--><!--[if !vml]--><!--[endif]--><span class="postbody"><img src="http://www.kirdanship.narod.ru/I_files/Earendil.jpg" alt="" width="199" height="202" align="left" />Co do tekstu staroangielskiego: jest to fragment poematu &#8220;Crist&#8221; z <em>Exeter Book</em>, wyraźnie wzorowany na dzisiejszej antyfonie, lecz rozbudowany (podałam wyżej tylko fragmenty bezpośrednio odpowiadające tekstowi łacińskiemu). Anglosaski twórca na pewno znał wersję łacińską, a być może w swoim poemacie chciał przybliżyć jej treść rodakom, którzy łaciny nie znali? Jeśli tak, byłby to bardzo ciekawy przykład tego samego zjawiska, jakie do dziś widzimy w Polsce: istnieje bowiem ludowe nabożeństwo ułożone przez kogoś, komu kołatały się w głowie teksty brewiarzowe i kto, być może zachwycony ich pięknem, chciał pokazać je nie znającym łaciny (wówczas jedynego języka Liturgii Godzin) rodakom. Tak ponoć powstała Nowenna przed Bożym Narodzeniem, w której przy okazji dokładnie powtarzają się teksty adwentowych antyfon.</span></p>
<p style="text-align: justify;">Ciekawi mnie tylko, dlaczego Tolkien pisząc o &#8220;Eala Earendel&#8221; w <em>Notion Club Papers</em> (NCP, czyli &#8216;Zapiski Klubu Mniemań&#8217; &#8211; są one prezentowane po polsku w kolejnych numerach <em>Simbelmyn</em>ë) i w <em>Listach</em> nie mógł się zdecydować, do kogo w zasadzie odnosi się antyfona (brał pod uwagę Maryję, Jana Chrzciciela i Chrystusa), skoro w kontekście całego poematu staroangielskiego i w tekstach Kościoła wyraźnie wskazywany jest Chrystus. Tolkien zresztą w NCP sam skłania się ku tej wersji, choć raczej nie jest do końca przekonany&#8230;</p>
<p>_______________</p>
<p style="text-align: justify;">* Chodzi o związek tych słów z postacią Eärendila w mitologii Tolkiena oraz o quenejskie słowa <em>Aiya Eärendil elenion ancalima</em>, które oznaczają &#8216;Bądź pozdrowiony Eărendilu, spośród gwiazd przejasny&#8217;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.elendilion.pl/2011/12/19/o-earendelu-blasku-wiata-przedwiecznego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tolkien o Wniebowzięciu</title>
		<link>http://www.elendilion.pl/2011/08/15/tolkien-o-wniebowzieciu/</link>
		<comments>http://www.elendilion.pl/2011/08/15/tolkien-o-wniebowzieciu/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Aug 2011 22:01:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Galadhorn</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biografia Tolkiena]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony tolkienowskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://czytaj.elendili.pl/2008/08/15/tolkien-o-wniebowzieciu/</guid>
		<description><![CDATA[Wiadomość pochodzi z 15 sierpnia 2009 r. Dziś &#8211; 15 sierpnia &#8211; święto kościelne Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (a przy okazji Dzień Wojska Polskiego w rocznicę Cudu nad Wisłą, czyli przegnania wojsk bolszewickich spod bram Warszawy w to maryjne święto, w roku 1920). Jeżeli jest taka okazja, czemu nie prześledzić, jak Wniebowzięcie Najświętszej Bogurodzicy przejawiało [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Wiadomość pochodzi z 15 sierpnia 2009 r.</em></p>
<p><a href="http://www.lyons.co.uk/Titian/large1/Assumption.jpg"><img title="Wniebowzięcie wg Tycjana we franciszkańskim kościele NMP w Wenecji" src="http://www.lyons.co.uk/Titian/large1/Assumption.jpg" alt="Wniebowzięcie wg Tycjana we franciszkańskim kościele NMP w Wenecji" width="180" align="left" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Dziś &#8211; 15 sierpnia &#8211; święto kościelne <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wniebowzi%C4%99cie_Naj%C5%9Bwi%C4%99tszej_Maryi_Panny" target="_blank">Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny</a> (a przy okazji Dzień Wojska Polskiego w rocznicę <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_warszawska_1920" target="_blank">Cudu nad Wisłą</a>, czyli przegnania wojsk bolszewickich spod bram Warszawy w to maryjne święto, w roku 1920). Jeżeli jest taka okazja, czemu nie prześledzić, jak Wniebowzięcie Najświętszej Bogurodzicy przejawiało się w życiu J.R.R. Tolkiena. W jego biografii, listach i pismach kilkakrotnie ten motyw z tradycji Kościoła katolickiego się przewijał. Wpierw wróćmy wspomnieniem do opisywanej tu niedawno <a href="http://czytaj.elendili.pl/2008/08/09/tolkien-we-woszech-lipiec-sierpien-1955/">podróży Profesora do Włoch</a>. W czasie swojej wizyty w weneckim kościele franciszkanów p.w. Najświętszej Maryi Panny myślał on o oglądanym przez siebie obrazie Tycjana p.t. <em>Wniebowzięcie </em>(patrz obok), że jest:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">(&#8230;) łagodnie oświetlony; a jego śliczne barwy czerwieni i złota są najpiękniejsze po prostu jako barwy &#8211; dla mnie zwłaszcza z dystansu zachodniego portalu [czyli przeciwnej do ołtarza części kościoła, skąd nie widać szczegółów obrazu - przyp. tłum.].<br />
<span id="more-918"></span>Nie ma mi on nic do powiedzenia o samym Wniebowzięciu; chcę przez to powiedzieć, że gdy ma się na myśli samo Wniebowzięcie, sam obraz wydaje (mi) się wręcz obraźliwy. Aż zaczyna się tęsknić za obrazem, który nie nawiązuje wprost do religijności. Czy obraz związany z religią może być zadowalający tylko z jednej strony? Uduchowiona ale zła sztuka; wielka sztuka ale zupełnie niereligijna? Wydaje mi się niemożliwym rozplątać te dwa wątki. Jest to zapewne łatwiejsze dla kogoś niereligijnego. (&#8230;) Moje własne religijne odczucia i idee są bez wątpienia tak samo przepełnione ignorancją co moje odczucia i idee artystyczne [<em>The J.R.R. Tolkien Companion and Guide</em>, t. I, str. 466]</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Oto inny fragment z pism Tolkiena, gdzie nawiązuje on do Wniebowzięcia Bogurodzicy. Profesor próbuje porównać kondycję ludzi Ardy, ich gotowość do dobrowolnego umierania z postawą Maryi (list nr 212):</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span class="postbody">Elfowie (oraz nieskażeni Númenorejczycy) żywili pogląd, że &#8220;dobry&#8221; człowiek może lub powinien umrzeć dobrowolnie, oddając ducha z wiarą, zanim zostanie do tego zmuszony (tak jak uczynił to Aragorn). Taka mogła być natura nieupadłego człowieka; nie groził mu przymus, on sam pragnął tego i prosił o pozwolenie &#8220;przejścia&#8221; na wyższy poziom. Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, jedynej osoby nieupadłej, może być uważane za proste odzyskanie w pewien sposób nieupadłej łaski i swobody: poprosiła o przyjęcie i, jako że nie miała już dalszej funkcji na ziemi, została przyjęta. Chociaż, oczywiście, nawet jeśli była nieupadła, nie znaczy to, że pochodziła sprzed Upadku. Jej przeznaczenie (przy którym współdziałała) było o wiele wyższe niż przeznaczenie jakiegokolwiek innego człowieka, gdyby nie nastąpił Upadek. Było też nie do pomyślenia, żeby Jej ciało, bezpośrednie źródło ciała naszego Pana (bez innego fizycznego pośrednika), rozłożyło się czy też zostało &#8220;skażone&#8221;; nie mogło też być długo rozdzielone od Niego po Wniebowzięciu. Nie ma oczywiście żadnej wzmianki, że Maryja nie &#8220;starzała się&#8221; w normalnym tempie swojego gatunku; z pewnością jednak proces ten nie mógł się posunąć (lub nie mogło zostać dopuszczone, by posunął się) do zniedołężnienia czy utraty żywotności i urody. W każdym razie Wniebowzięcie było tak odmienne od Wniebowstąpienia, jak wskrzeszenie Łazarza od (samo-) Zmartwychwstania.</span></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">I jeszcze jedno mitologiczne nawiązanie do wiary Kościoła. Tolkien opisując kondycję ludzi w jego fantastycznej Ardzie przed Upadkiem pisze o tym, że nieskażeni grzechem byli zdolni do przyjęcia indywidualnego &#8220;wniebowzięcia&#8221;. <span class="postbody"><span class="postbody">Z komentarza do <span style="font-style: italic;">Athrabeth Finrod ah Andreth </span>(w HoMe X) wynika, że Ludzie w pierwszym zamyśle Eru mieli żyć na Ardzie aż po odejście z własnego wyboru z ciałem i duszą (a więc &#8220;wniebowzięci&#8221; jak Najświętsza Maryja Panna) do wieczności, do bezczasowej, wolnej od melkorowego zła rzeczywistości Eru. Mogło być to związane z planowaną przez Stwórcę rolą Ludzi w uzdrawianiu Ardy. Gdy ludzie Upadli, Eru zmienił ich kondycję. Od tej chwili dziedzicznie śmierć oznaczała rozdzielenie duszy i ciała (a nie &#8220;wniebowzięcie&#8221; i duszy, i ciała). </span></span></p>
<p style="text-align: justify;">Gdy kończy się dzień Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, warto spojrzeć na to ważne dla katolików święto z tolkienowskiej perspektywy. Jest to spojrzenie ortodoksyjne, a jednocześnie pełne mitologicznych i estetycznych skojarzeń i refleksji. <em>Násië!</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.elendilion.pl/2011/08/15/tolkien-o-wniebowzieciu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tolkien Studies 8</title>
		<link>http://www.elendilion.pl/2011/07/20/tolkien-studies-8/</link>
		<comments>http://www.elendilion.pl/2011/07/20/tolkien-studies-8/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 Jul 2011 21:40:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Telperion</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fandom tolkienowski]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony tolkienowskie]]></category>
		<category><![CDATA[Nowości wydawnicze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.elendilion.pl/?p=7403</guid>
		<description><![CDATA[To już ósmy numer, tego bardzo naukowo traktującego tolkienistykę, rocznika redagowanego przez takich badaczy J.R.R Tolkiena jak  Douglas A. Anderson, Michael D.C. Drout, oraz Verlyn Flieger Poniżej zamieszczamy główny spis artykułów z pominięciem recenzji książek. &#8220;Legend and History Have Met and Fused&#8221;: The Interlocution of Anthropology, Historiography, and Incarnation in J.R.R. Tolkien&#8217;s &#8220;On Fairy-stories&#8221;, by [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;"><strong>To już ósmy numer, tego bardzo naukowo traktującego tolkienistykę, rocznika redagowanego przez takich badaczy J.R.R Tolkiena jak  Douglas A. Anderson, Michael D.C. Drout, oraz Verlyn Flieger</strong></p>
<p><a href="http://www.elendilion.pl/wp-content/uploads/2011/07/TS8.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-7410" title="TS8" src="http://www.elendilion.pl/wp-content/uploads/2011/07/TS8-142x300.jpg" alt="" width="99" height="210" /></a>Poniżej zamieszczamy główny spis artykułów z pominięciem recenzji książek.</p>
<p>&#8220;Legend and History Have Met and Fused&#8221;: The Interlocution of  Anthropology, Historiography, and Incarnation in J.R.R. Tolkien&#8217;s &#8220;On  Fairy-stories&#8221;, by<br />
Legenda i historia spotkały się i połączyły&#8221; rozmowy o antropologii, historiografii i wcieleniu w &#8220;On Fairy-stories&#8221; J.R.R Tolkiena &#8211; Philip Irving Mitchell</p>
<p>Tolkien&#8217;s Goldberry and The Maid of the Moor, by John M. Bowers<br />
Tolkenowska Złota Jagoda i The Maid of the Moor &#8211; John M.Bowers</p>
<p>Language in Tolkien&#8217;s &#8220;Bagme Bloma&#8221;, by Lucas Annear<br />
Język w &#8220;Bagme Bloma&#8221; Tolkiena &#8211; Lucas Annear</p>
<p>&#8220;Wingless fluttering&#8221;: Some Personal Connections in Tolkien&#8217;s Formative Years, by José Manuel Ferrández Bru<br />
&#8220;Trzepotanie bez skrzydeł&#8221; &#8211; pewne personalne powiązania w czasach dorastania Tolkiena &#8211; José Manuel Ferrández Bru</p>
<p>Robert Quilter Gilson, T.C.B.S.: A Brief Life in Letters, by John Garth<br />
Robert Quilter Gilson, T.C.B.S.: Krótkie życie w listach &#8211; John Garth<span id="more-7403"></span></p>
<p>The Hen that Laid the Eggs: Tolkien and the Officers Training Corps, by Janet Brennan Croft<br />
Kura która zniosła jajka: Tolkiena oraz oficerowie trenujący odziały żołnierskie &#8211; Janet Brennan Croft</p>
<p>Stron 311</p>
<p>Serdecznie polecamy</p>
<p>Więcej informacji oraz artykuły w języku angielskim możecie znaleźć<a href="http://muse.jhu.edu/journals/tolkien_studies/toc/tks.8.html" target="_blank"> tutaj</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.elendilion.pl/2011/07/20/tolkien-studies-8/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czary wilinego koła, czyli co nieco o słowiańskich elfach</title>
		<link>http://www.elendilion.pl/2011/04/13/czary-wilinego-koa-czyli-co-nieco-o-sowianskich-elfach/</link>
		<comments>http://www.elendilion.pl/2011/04/13/czary-wilinego-koa-czyli-co-nieco-o-sowianskich-elfach/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 Apr 2011 10:00:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Galadhorn</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony tolkienowskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.elendilion.pl/?p=6923</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;(&#8230;) w tym lesie odbywała się uczta i zabawa bez końca. Król leśny miał koronę z liści, a wszyscy śpiewali wesoło&#8221; (J.R.R. Tolkien, Hobbit) &#8220;Kiedy jego stopy dotknęły trawy Doliny, usłyszał śpiew elfów, a na usianej liliami łące nad rzeką zobaczył tańczące dziewczęta (&#8230;)&#8221;. (J.R.R. Tolkien, Kowal z Podlesia Większego) Byłem wtedy dzieckiem. Miałem może [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: right;">&#8220;(&#8230;) w tym lesie odbywała się uczta i zabawa bez końca.<br />
Król leśny miał koronę z liści, a wszyscy śpiewali wesoło&#8221;<br />
(J.R.R. Tolkien, <em>Hobbit</em>)</p>
<p style="text-align: right;">&#8220;Kiedy jego stopy dotknęły trawy Doliny, usłyszał śpiew elfów,<br />
a na usianej liliami łące nad rzeką zobaczył tańczące dziewczęta (&#8230;)&#8221;.<br />
(J.R.R. Tolkien, <em>Kowal z Podlesia Większego</em>)</p>
<p style="text-align: justify;">Byłem wtedy dzieckiem. Miałem może dziewięć albo dziesięć lat. Pamiętam wycieczkę z rodzicami do wujka Iga, który mieszkał w małopolskiej Ponikwi<a href="#_ftn1">[1]</a>. Spacerując nad rzeczką, która przez Ponikew przepływa, zobaczyliśmy zagadkowy krąg w trawie. Ile mógł mieć metrów średnicy? Może dziesięć, może piętnaście&#8230;? Jak wyglądał? Pamiętam go jak utworzony z ciemniejszej, jakby bardziej bujnej trawy. Wtedy myślałem, że to ślad UFO&#8230; Dziś wiem, że prawdopodobnie natkęliśmy się na tzw. <em>wiline koło</em>, <em>igryszcze</em> albo <em>igrowyszcze</em>. Nasi słowiańscy przodkowie wierzyli, że takie miejsce to ślad nocnych igier oraz tańców rzecznych boginek, pieknych elfich Rusałek, nazywanych też Wiłami.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.elendilion.pl/wp-content/uploads/2011/04/rusalki.jpg"><img class="alignleft size-large wp-image-6947" title="rusalki" src="http://www.elendilion.pl/wp-content/uploads/2011/04/rusalki-550x326.jpg" alt="rusalki" width="505" height="299" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Śmiertelnik w niebezpieczeństwie<br />
(J. W. Waterhouse, &#8220;Hylas and the nymphs&#8221;, City Art Galleries, Manchester)</em></p>
<p style="text-align: justify;">Elfy, długowieczne (&#8220;nieśmiertelne&#8221;) istoty, które według Tolkiena uosabiają estetyczną i kreatywną moc ludzkości, <em>long&#230;vi,</em> których magią jest sztuka, a nie władza. Gdyby zawiesić na czas czytania tego felietonu niewiarę współczesnego racjonalisty i pójść tokiem myśli Tolkiena, przed naszymi oczami staną oni &#8211; starsi bracia Śmiertelników, którzy nie posłuchali wezwań Mocy z Najdalszego Zachodu i pozostali przez kolejne tysiące lat w Śródziemiu. Tolkien nazywa takie istoty <em>Unbodied</em> &#8216;Bezcielesnymi&#8217; oraz <em>Lingerers</em>, &#8216;Zwlekającymi&#8217; (patrz J.R.R. Tolkien, <em>Morgoth&#8217;s Ring</em>, str. 223-225).</p>
<p style="text-align: justify;">Oto Elfy, które ociągają się z odejściem za Morze. Kim są Bezcieleśni? Mamy tu do czynienia z istotami, które &#8222;zdziczały&#8221; w  Śródziemiu (czyli przy naszych założeniach w Eurazji), wędrując bezdomne, bez łączności z innymi  pobratymcami, niknąc (elfy z biegiem czasu &#8222;więdną&#8221;; ich ciała są  &#8222;przepalane&#8221; przez ognistego elfiego ducha) i nie chcąc dzielić  szczęśliwszego losu innych elfów na Najdalszym Zachodzie (pamiętamy z <em>Władcy Pierścieni</em>,  że elfy wezwano do opuszczenia Śródziemia &#8211; na statkach odpływały z  Szarej Przystani do Nieśmiertelnych Krain na Najdalszym Zachodzie  świata). Według Tolkiena takie istoty,  nie mające woli opuścić świata Śmiertelników, ale też nie  umiejące już w tym świecie żyć, nawiedzały ustronne miejsca i uroczyska,  opętały samotne drzewa albo źródła. Wiele takich duchów nie oparło się  wpływom Cienia. Tolkien ręką bohatera &#198;lfwine opisuje niebezpieczeństwo związane z Bezcielesnymi:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Zaprawdę głupią i  niebezpieczną rzeczą jest, a nadto nieprawą, bo zabronioną sprawiedliwie  przez wyznaczonych Rządców Ardy, gdy Żywi [tu: ludzie] szukają sposobności,  aby spotkać Bezcielesnego. A bezdomny [duch]  może takiego spotkania pragnąć, zwłaszcza taki, który jest pośród nich  szczególnie nieprawy. Bo Bezcieleśni, wędrujący przez świat, to tacy,  którzy odrzucili wejście we wrota życia i pozostali w poczuciu winy oraz żalu.  Niektórych wypełnia gorycz, zawiść i zazdrość. Niektórych też zniewolił  Mroczny Władca i wykonują oni wciąż jego wolę, choć on sam jest już poza  naszym światem. Nie mówią oni prawdy i nie przekazują mądrości.  Wzywanie ich to głupota. Złem jest próbować zawładnąć ich wolą i uczynić  z nich swoje sługi. Takie praktyki pochodzą od Morgotha; a nekromanci  zaliczają się w poczet poddanych Saurona, sługi Morgotha. (&#8230;)</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Widzimy tu zatem &#8220;zwiędnięte&#8221;, upadłe Elfy, które działają pośród  ludzi z demoniczną mocą <em>poltergeistów</em>&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Inaczej ma się sprawa z elfami Zwlekającymi. Nie są oni  bezdomni, mają swoje własne ciała w odróżnieniu od Bezcielesnych. Nie dążą do zawładnięcia  Śmiertelnikiem, bo ich duch nie szuka cielesnego schronienia. Nie mają  one też chęci władać ludzką wolą lub ciałem. Nie szukaja oni jednak  kontaktu z ludźmi, poza pewnymi rzadkimi wyjątkami &#8211; wtedy, gdy chcą  dokonać dobrego czynu albo gdy poczują, że dany człowiek kocha sprawy  dawne i piękne. W takim przypadku Zwlekający objawia Śmietelnikowi  swoją formę i człowiek może zobaczyć takiego elfa w jego pięknie i blasku. Takich elfów nie trzeba się obawiać, choć naturalną rzeczą  jest, że przy spotkaniu z taką istotą śmiertelnik będzie czuł strach.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-6923"></span>Andrzej Szyjewski w swojej <em>Religii Słowian</em> (Wydawnictwo WAM, Kraków 2003) opisuje nasze rodzime elfy, czyli wspomniane na początku felietonu rusałki, tak: &#8222;boginki upodobały sobie brzegi zbiorników wodnych, także lasy i jaskinie, skąd wychodzą nocą, zwłaszcza w letnie noce księżycowe, by w postaci ubranych na biało lub nagich, wiecznie młodych dziewczyn z rozpuszczonymi włosami, wabić przechodniów i pieszczotami doprowadzać do śmierci z wyczerpania. Mówi się, że dochodzące z nadwodnych chaszczy dziwne odgłosy to uderzenia kijanek, którymi prały swoje sukienki, lub ich łkanie, gdy rozpaczają nad losem swoim lub swych dzieci. Boginki opiekowały się też zwierzętami leśnymi, zapewniały rybakom dobre połowy, ale rozgniewane niszczyły sieci i odpędzały ryby, płoszyły też konie przychodzące do wodopoju. (&#8230;) Księżyc jest &#8222;bogiem boginek&#8221;, rządzi ich aktywnością. Jednak tym wodnym lub przybrzeżnym duchom przypisuje się też zamieszkiwanie szczytów wzgórz i piargów oraz pilnowanie ukrytych skarbów (&#8230;). Inne, znane w całej Europie wierzenie, dotyczy tzw. <em>wilinych kół</em> albo <em>igryszcz</em> bądź <em>igrowyszcz&#8221;</em>. O tym ostatnim zjawisku pisałem już wcześniej. Szyjewski pisze dalej, że &#8222;jeśli przechodzący opodal młodzieniec spojrzałby na nie, opętany ich pięknością (czarem) wkroczyłby w krąg, wówczas musiałby tańczyć w kręgu aż do samej śmierci. Takie kręgi w lesie porastają grzybami (muchomorami), na łąkach ziołami bądź bujniejszą trawą, albo przeciwnie, pozostają wiecznie jałowe&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">Opis wyglądu tych istot jest bardzo ciekawy &#8211; wiąże je z nimfami, które pojawiły się w wierzeniach innych Indoeuropejczyków &#8211; Greków. Oto, co czytamy w <em>Religii Słowian: </em>&#8222;Wiły są zwykle nagie lub przystrojone zielenią, czasami mają na sobie długie, białe giezła, znak tamtego świata (&#8230;). Mają długie, sięgające ziemi włosy, które idąc &#8222;do ludzi&#8221;, zaplatają w warkocze. Warkocz musi być cały czas mokry; jeśli wyschnie, boginka umiera. Jeśli chcą jechać szybko, dosiadają jeleni, jeśli zaś latać &#8211; smoków, bądź zamieniają się w ptaki wodne. Czasami kąpią się zrzucając pióra i wtedy można wiłę złapać i uczynić żoną, zgodnie z uniwersalnym motywem łabędziej narzeczonej&#8221;. Są wojownicze, strzelają z łuków, walczą z demonami suszy, zamieszkują &#8222;wodne zaświaty&#8221; i matkują czasem słowiańskim herosom &#8211; <em>junakom</em>.</p>
<p style="text-align: justify;">Gdyby elfie rusałki włączyć w Tolkienowe legendarium, można też zastanowić się nad ich językiem. Mógłby on być spokrewniony z innymi językami elfickimi (tak, jak opisał je w swoich książkach i pismach prof. J.R.R. Tolkien) &#8211; ostatecznie wywodziłby się z języka praelfickiego, który był wspólny dla wszystkich Eldarów przed dziesiątkami tysięcy lat (Tolkien nazywa go <em>Proto-Eldarin</em>). Jego fonologia mogłaby na przykład być zbliżona do bałtosłowiańskiej &#8211; jak wspomniany przez Tolkiena w materiałach z ostatniego Parma Eldalamberon (nr 19) język wschodnioavariński (Tolkien pisze, że fonetycznie podobny jest on do&#8230; litewskiego).</p>
<p style="text-align: justify;">Gdy zatem wędrujecie przez uroczyska, odległe a straszne zakątki, nad brzegami wód, uważajcie, by odróżnić Zwlekającego od Bezcielesnego. I czytajcie polskich romantyków, bo tam tkwi mądrość ludu&#8230;</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Ryszard &#8220;Galadhorn&#8221; Derdziński</strong></p>
<hr size="1" />
<p style="text-align: justify;"><a href="#_ftnref1">[1]</a> Wg Brücknera nazwa rzeczna Ponikiew (od niej pochodzi nazwa wsi) wywodzi się od słowiańskiego *<em>poniky</em>. W dawnej polszczyznie słowo <em>ponikwa</em> znaczyło &#8216;rzeka, co w ziemi ginie, by dalej znów wytrysnąć&#8217;. Z tym słowem wiązał się archaiczny czasownik <em>poniknąć</em>. Sama nazwa Ponikwi ładnie pasuje do opowieści o Rusałkach.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.elendilion.pl/2011/04/13/czary-wilinego-koa-czyli-co-nieco-o-sowianskich-elfach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Reforma Naszego Kalendarza!</title>
		<link>http://www.elendilion.pl/2011/01/22/reforma-naszego-kalendarza/</link>
		<comments>http://www.elendilion.pl/2011/01/22/reforma-naszego-kalendarza/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 22 Jan 2011 09:44:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Galadhorn</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony tolkienowskie]]></category>
		<category><![CDATA[Kalendarium Śródziemia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.elendilion.pl/?p=6361</guid>
		<description><![CDATA[W Boże Narodzenie 2010 (w gregoriańskiej rachubie naszych czasów) zaczął się kolejny rok w Śródziemiu. O tym, że niebo nad Europą Anno Domini 2011 to to samo niebo, które mieszkańcy Śródziemia widzą w roku 67 Czwartej Ery, czyli w 1488 wg kalendarza Shire&#8217;u i o tym, jak łatwo znaleźć drogę do Ardy, przeczytacie w poniższym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.elendilion.pl/wp-content/uploads/2011/01/zacmienie1.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-6364" title="zacmienie" src="http://www.elendilion.pl/wp-content/uploads/2011/01/zacmienie1-150x150.jpg" alt="zacmienie" width="150" height="150" /></a><strong>W Boże Narodzenie 2010 (w gregoriańskiej rachubie naszych czasów)   zaczął się kolejny rok w Śródziemiu. O tym, że niebo nad Europą <em>Anno Domini</em> 2011 to to samo niebo, które mieszkańcy Śródziemia widzą w roku 67 Czwartej Ery, czyli w 1488 wg kalendarza Shire&#8217;u i o tym, jak łatwo znaleźć drogę do Ardy, przeczytacie w poniższym felietonie. Ten astronomiczny felieton jest  jednocześnie &#8220;manifestem&#8221; Reformy Naszego Kalendarza, która obejmuje już obecny rok&#8230; Lektura uzupełniająca: <a href="http://elendili.pl/viewtopic.php?t=1552" target="_blank">&#8220;Gdybyśmy żyli po Wojnie o Pierścień&#8230;&#8221;</a> (Elendili). </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><em>Na zdjęciu powyżej częściowe zaćmienie słońca z 4 stycznia b.r. (10 afteryule&#8217;a 67 CE). Fotografia autorstwa felietonisty.</em><strong><br />
</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #ff0000;"><strong>Wstęp</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Gdy spoglądasz na czyste zimowe niebo, rozpoznając piękno jego gwiazdozbiorów, najjaśniejsze gwiazdy i mgławice, i gdy wysilisz mocniej wyobraźnię, masz okazję zachwycić się rzeczywistym niebem Śródziemia. Niebo nad nami w roku 2011 to to samo niebo, które mieszkańcy Śródziemia oglądają w roku 67 Czwartej Ery.</p>
<p style="text-align: justify;">Mogę zaproponować Ci szczególny sposób przenoszenia się w wymiar Śródziemia. Popatrz w mrok naszej nocy, potem podnieś oczy na gwiezdne niebo, wyobraź sobie, że to jest to samo niebo, które widzą mieszkańcy Śródziemia, a potem zniż wzrok, spójrz wokół siebie. Co widzisz?</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-6361"></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #ff0000;"><strong>Zadziwiający splot czasu: 1941-42 oraz 3018-19 TE</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">W książkowym <em>Hobbicie</em> J.R.R. Tolkien przedstawił nam tylko kilka konkretnych dat &#8211; w tamtej narracji preferował on raczej ogólne opisy upływającego czasu. Inaczej we <em>Władcy Pierścieni</em>, gdzie autor nie tylko umieszcza wydarzenia w ścisłej, dokładnej chronologii (znajdziemy ją w Dodatku B), nie tylko tworzy specjalną Rachubę Shire&#8217;u (w której miesiące mają po 30 dni, nawet luty, itd.), ale dba nawet o zgodność zjawisk astronomicznych (wschodów i zachodów słońca i księżyca, faz księżyca) z rzeczywistym kalendarzem astronomicznym. Zimą 1941-42, w samym środku przerażającej II wojny światowej, opisując w rękopisie podroż Drużyny w dół rzeki Anduin, Tolkien zdecydował, że chronologia dwóch lat Wojny o Pierścień (3018 i 3019 Trzeciej Ery, dalej TE) będzie oparta na kalendarzu astronomicznym z lat 1941 i 1942. W przechowywanym w archiwach Marquette University rękopisie MSS/3/1/34 ADDS autor napisał:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: left;">Księżyc zgodnie z latami 1941-2 + 6 [&gt; 5] dni, zatem P[ełnia] K[siężyca] 2 stycznia to 7 stycznia [Ch Scull, W. G. Hammond, <em>Reader&#8217;s Companion and Guide</em>, str. xlvi]</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Tolkienowi udało się uzyskać niezwykłą zgodność opisywanych przez siebie zjawisk na niebie Śródziemia z rzeczywistością astronomiczną Anglii w ciężkich latach wojny. Przykładem niech będzie opis ucieczki Gandalfa z Orthanku. W Dodatku B czytamy, że stało się to we wczesnych godzinach 18 &#8222;września&#8221; 3018 r. TE. W jednej z wersji <em>Polowania na Pierścień</em> (Marquette MSS 4/2/33; inne wersje w <em>Niedokończonych opowieściach</em>) czytamy, że &#8222;Gandalf ucieka nocą 17/18. Jest to 6 dni po pełni&#8221;. W <em>Almanachu astronomicznym Whitakera</em> z roku 1941 czytamy, że pełnia księżyca miała miejsce 5 września, a zatem noc 5/6 września jest nocą pełni. Zgodnie z metodą przeliczeń Tolkiena byłaby to noc 11/12 &#8222;września&#8221; wg Rachuby Shire&#8217;u, czyli dokładnie 6 dni przed wydarzeniami z nocy 17/18 września.</p>
<p style="text-align: justify;">W roku 1942 doszło do pewnego ciekawego zjawiska astronomicznego, którego Tolkien nie opisał na kartach <em>Władcy Pierścieni</em> &#8211; a szkoda. Chodzi o całkowite zaćmienie księżyca z 2 marca. Zaczęło się ono o 22.31 czasu Greenwich. A jednak w jednej z tabel chronologicznych (Marquette MSS 3/1/36) Tolkien zapisał między 7 i 8 &#8222;marca&#8221; 3019 r. TE: &#8222;Całkowite zaćmienie o 22.30&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">Według świadectwa badaczy Tolkienowych rękopisów, Christiny Scull i Wayne&#8217;a Hammonda, w tabelach chronologicznych Tolkien często zapisywał dokładną (co do minuty) godzinę wschodów i zachodów słońca oraz księżyca, a także czas wyruszenia Drużyny i przybycia na nocny postój. Pomagało mu to określić w czasie pisania, ile czasu mieli bohaterowie na przeżycie podanych zdarzeń. W samym tekście <em>Władcy Pierścieni</em> te dokładne dane czasowe zastępował Tolkien ogólnymi określeniami: &#8222;o świcie&#8221;, &#8222;wczesnym rankiem&#8221;, &#8222;w południe&#8221;, &#8222;o zmierzchu&#8221; itp.</p>
<p style="text-align: justify;">Dziś wieczorem majestatyczny <em>Menelvagor</em>, Niebiański Wojownik (Orion) w świetlistym pasie rusza powolnie na nieboskłon. Jasno świeci <em>Helluin </em>(Syriusz), a Borgil (Betelgeza albo Aldebaran) jak krwisty klejnot wyznacza kierunek południowo-wschodni. <em>Remmirath</em> (Plejady) widoczne jest dla wprawnego oka wysoko nad głową&#8230; Na północy jaśnieje <em>Valacirca</em>, Sierp Valarów.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #ff0000;"><strong>Reforma Naszego Kalendarza: 2011 oraz 67 CE</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Pierwsze kalendarze Parmadilich (a potem Elendilich), w których daty kalendarza gregoriańskiego przeliczaliśmy na daty Rachuby Shire&#8217;u, Kalendarza Imladris oraz Nowej Rachuby Elessara powstały pod koniec ubiegłego wieku. Nie znając tabel chronologicznych opisanych i zaprezentowanych przez Ch. Scull i W.G. Hammonda w ich <em>Reader&#8217;s Companion</em> przyjąłem w swoich przeliczeniach, że skoro Gody (ang. <em>Yule</em>) pokrywają się mniej więcej z astronomicznym przesileniem zimowym, należy im przyporządkować dzień 22 grudnia. Tymczasem dzięki materiałom z <em>Reader&#8217;s Companion</em> wiemy, że dla Tolkiena odpowiednikiem dni 1 Yule i 2 Yule (czyli ostatniego i pierwszego dnia roku) był nasz 24 i 25 grudnia (Wigilia i Boże Narodzenie). Jest to zgodne z obserwacją ruchu słońca, gdy nie jesteśmy wyposażeni w skomplikowane urządzenia. Ludzie epok poprzedzających erę nowożytną uważali, że przesilenie dokonuje się w okolicach naszego 25 grudnia (a nie 22 grudnia), bo dopiero wtedy można zwykłym okiem zauważyć wydłużający się dzień i <em>Narvinya</em>, &#8222;Nowe Słońce&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">W naszych rachubach kalendarzowych na rok 2011 (podkreślimy je dobitniej w drukowanym <em>Kalendarzu Elendilich 2012</em>) wprowadzamy pewne zmiany, które nazywamy &#8222;Reformą Naszego Kalendarza&#8221; [RNK]:</p>
<ol>
<li style="text-align: justify;">Rozpoczynamy nową rachubę określając punkt początkowy jako 25 grudnia 1941 roku, czyli Nowy Rok (2 Yule) 3019 TE. W związku z tym, że w Rachubie Shire&#8217;u rok przestępny jest liczony &#8211; jak w kalendarzu gregoriańskim &#8211; co cztery lata, dochodzimy do tego, że rok 2011 jest astronomicznie odpowiednikiem roku 67 Czwartej Ery.</li>
<li style="text-align: justify;">Uznajemy, że do naszych kalendarzy z lat poprzednich wkradł się błąd. Korygujemy tamte ustalenia dodając 3 dni.</li>
<li style="text-align: justify;">W RNK już zawsze chrześcijańska noc wigilijna (gdy w tradycji angielskiej pojawia się z prezentami dla dzieci <em>Father Christmas</em>) będzie przypadała w ten sam czas, co śródziemna noc Godów, czas przełomu starego i nowego roku w Rachubie Shire&#8217;u. Czy w kolejne Gody odwiedzi nas <em>Grandfather Yule</em>? Zobaczymy.</li>
</ol>
<p style="text-align: right;">Piancavallo (Włochy), 19 stycznia 2011, czyli 25 <em>afteryule</em>&#8217; 67 CE</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.elendilion.pl/2011/01/22/reforma-naszego-kalendarza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tolkienowskie Wydarzenie Roku 2010 w komentarzu</title>
		<link>http://www.elendilion.pl/2011/01/03/tolkienowskie-wydarzenie-roku-2010-w-komentarzu/</link>
		<comments>http://www.elendilion.pl/2011/01/03/tolkienowskie-wydarzenie-roku-2010-w-komentarzu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Jan 2011 20:05:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tom Goold</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fandom tolkienowski]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony tolkienowskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.elendilion.pl/?p=6277</guid>
		<description><![CDATA[Wyniki tegorocznego plebiscytu nie powinny być dla nikogo zaskoczeniem. Wznowienie Listów J.R.R. Tolkiena przez Prószyńskiego zwyciężyło bezapelacyjnie otrzymując blisko 1/3 wszystkich głosów. Od wielu lat Listy były prawdziwym białym krukiem osiagając na Allegro zupełnie absurdalne ceny. Teraz nie dość, że książka ma nazewnictwo dostosowane do przekładu Marii Skibniewskiej, to można ją kupić za dużo mniejsze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wyniki tegorocznego plebiscytu nie powinny być dla nikogo zaskoczeniem. Wznowienie <em>Listów J.R.R. Tolkiena</em> przez Prószyńskiego zwyciężyło bezapelacyjnie otrzymując blisko 1/3 wszystkich głosów. Od wielu lat <em>Listy</em> były prawdziwym białym krukiem osiagając na Allegro zupełnie absurdalne ceny. Teraz nie dość, że książka ma nazewnictwo dostosowane do przekładu Marii Skibniewskiej, to można ją kupić za dużo mniejsze pieniądze (nawet 38 zł w ofertach promocyjnych). Nic dziwnego, że polscy miłośnicy Tolkiena zagłosowali na nią nogami (kupując książkę w księgarniach) i rękami (głosując w naszym plebiscycie). Brawa dla Prószyńskiego, że wreszcie odważył się wydać tę książkę.</p>
<p>Przez pewien czas wydawało się, że <em>Listom </em>może zagrozić ubiegłoroczny koncert muzyki z <em>Władcy Pierścieni &#8211; Powrotu Króla</em> połączony z wizytą Howarda Shore w Polsce. Ostatecznie zabrakło całkiem sporo. Nie zmienia to jednak faktu, że uczestnicy plebiscytu wskazali wyraźnie również na to wydarzenie, dzięki czemu zajęło pewne drugie miejsce na podium. Na czym polega fenomen tego wydarzenia?<span id="more-6277"></span> Przede wszystkim był to ostatni z serii krakowskich koncertów a wielki finał uświetnił swoim uczestnictwem sam Howard Shore. Sama impreza odbyła się natomiast w cieniu powodzi i przez pewien czas wydawało się, że może się w ogóle nie odbyć. Ostatecznie wszystko się udało a  przeniesienie koncertu do Hali Ocynowni Huty Sendzimira było strzałem w dziesiątkę, nadając mu zupełnie unikalny klimat. Poza tym ten koncert, tak jak i poprzednie edycje był okazją do spotkań tolkienistów z całej Polski. Nic dziwnego, że forumowicze docenili to wszystko głosując na majowy koncert.</p>
<p>Kolejne dwa miejsca dzieli już od liderów prawdziwa przepaść. Są to dwie niezwykle interesujące inicjatywy pochodzące z Forum dyskusyjnego miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena &#8211; projekt <em>The Peoples of Middle-earth po polsku</em> oraz fanowskie wydanie książki <em>Narn e&#183;Dant Gondolin</em> (Opowieść o upadku Gondolinu). Wydarzenia te ostro konkurowały ze sobą w plebiscycie (i to na obu forach) a ostatecznie rzutem na taśmę wygrało pierwsze z nich (jednym głosem!) zajmując ostatnie miejsce podium. Obie te inicjatywy dowodzą, że wbrew temu co mogłoby się wydawać w świecie polskich tolkienistów jest ciągle miejsce na działalność czysto fanowską a działania te są oczekiwane i doceniane. Niezwykle ciekawe jest porównanie rozkładu głosów na te wydarzenia na forach Elendili i Hobbitonu. Na drugim z nich zajęły one ex aequo pierwsze miejsce! Jak widać forumowicze Hobbitonu doceniają szczególnie inicjatywy pochodzące z ich własnego forum.</p>
<p>Piąte miejsce to dość niespodziewany sukces wznowienia klasycznej biografii Carpentera. Niepodziewany, bo książka jest prostą reedycją poprzedniego wydania,  z jedynie zaktualizowaną bibliografią polskich wydań Tolkiena.</p>
<p>Szóste miejsce zajął Blok Tolkienowski Triconu 2010, chyba najbardziej niedocenione wydarzenie naszego plebiscytu. Szkoda, bo była to najlepsza konferencja tolkienowska jaka kiedykolwiek miała miejsce w Polsce a jej organizatorki (A. Sylwanowicz, M. Pudlik i E. Rudolf) z pewnością zasłużyły co najmniej na miejsce na podium. Impreza odbywała się w wakacje, w malowniczym Cieszynie i można tylko żałować, że tak niewielu tolkienistów postanowiło w niej uczestniczyć.</p>
<p>Siódma lokata należy do <em>Ekspedycji Tołkiny 2010</em>. Trochę żartobliwie nazwaliśmy naszą wyprawę ekspedycją, jednak jej owocem są niezwykle ciekawe badania R. Derdzińskiego dotyczące możliwych pruskich korzeni rodu Tolkienów. Dziś mamy już pierwsze wnioski a nieśmiała koncepcja zmieniła się już w nieźle udokumentowaną hipotezę.</p>
<p>Kolejne dwa miejsca &#8211; ósme i dziewiąte to wydawnictwa, które ukazały się za granicą. <em>Kalendarz Tolkienowski</em> 2011 to oczekiwana publikacja z grafikami awangardowego artysty Cora Bloka a książka Adamsa to kompletne kompedium wiedzy na temat muzyki w filmowej trylogii Petera Jacksona. To ciekawe wydawnictwa i dobrze, że zyskały głosy w naszym plebiscycie.</p>
<p>Pozostałe wydarzenia: płyta <em>Feanor, a jeho synove</em>, gra komputerowa <em>Wyprawa Aragorna</em>, festiwal w Walii oraz wznowienie <em>Potworów i krytyków</em> nie odegrały żadnego znaczenia w głosowaniu zyskując minimalne poparcie głosujących.</p>
<p>W tym roku po raz pierwszy głosowaliśmy na dwóch największych polskich forach tolkienowskich: Forum dyskusyjnym miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena i Elendilich a liczba głosujących sięgnęła 150 osób! Dziękujemy wszystkim forumowiczom za udział w tej zabawie i zapraszamy do kolejnego głosowania już za rok.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.elendilion.pl/2011/01/03/tolkienowskie-wydarzenie-roku-2010-w-komentarzu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Quenya na zimową porę&#8230;</title>
		<link>http://www.elendilion.pl/2010/11/28/quenya-na-zimow-pore/</link>
		<comments>http://www.elendilion.pl/2010/11/28/quenya-na-zimow-pore/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Nov 2010 07:55:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Galadhorn</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony tolkienowskie]]></category>
		<category><![CDATA[Kalendarium Śródziemia]]></category>
		<category><![CDATA[Lingwistyka tolkienowska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://czytaj.elendili.pl/2007/11/10/quenya-na-zimow-pore/</guid>
		<description><![CDATA[Przypominamy Wam tekst z 10 listopada 2007 r. Oto nadchodzi zima&#8230; Jak powiedziałby Elf: Yé, hrissë! Si niquë, samilmë i lossë an i niquitsi lantar menello&#8230; (&#8216;O, śnieży! Właśnie pada, mamy śnieg, bo płatki opadają z nieba&#8230;&#8217;). W wielu regionach Polski zrobiło się dziś naprawdę biało &#8211; choć tylko na chwilkę. I choć to dopiero [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><span class="postbody">Przypominamy Wam tekst z 10 listopada 2007 r.</span></em></p>
<p style="text-align: justify;"><span class="postbody">Oto nadchodzi zima&#8230; </span><span class="postbody">Jak powiedziałby Elf: </span><span class="gensmall"><em>Yé, hrissë! Si niquë,  samilmë i lossë an i niquitsi lantar menello&#8230; </em>(&#8216;O, śnieży! Właśnie pada, mamy śnieg, bo płatki opadają z nieba&#8230;&#8217;).</span><span class="postbody"> W wielu regionach Polski zrobiło się dziś naprawdę biało &#8211; choć tylko na chwilkę. I choć to dopiero zapowiedź zimy my chcemy dziś mówić o czymś, co wiąże się z zimy końcem &#8211; o przebiśniegu&#8230; Prezentujemy wiersz Tolkiena o takiej trochę zimowej tematyce.</span><span class="gensmall"> I przypominamy, że elficka zima kalendarzowa rozpocznie się naszego 22 listopada. Warto o tym pamiętać (informacja na podstawie <a href="http://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?t=3352" target="_blank">Kalendarza Parmadilich 2007</a>)! </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span class="postbody"><a href="http://www.elendilion.pl/wp-content/uploads/2007/11/snowdrop.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-3921" title="snowdrop" src="http://www.elendilion.pl/wp-content/uploads/2007/11/snowdrop-300x300.jpg" alt="snowdrop" width="267" height="267" /></a>W przedostatnim numerze <span style="font-style: italic">Parma Eldalamberon</span> (nr 16, 2006, &#8220;J.R.R. Tolkien: Early Elvish Poetry and Pre-Fëanorian Alphabets&#8221;) otrzymaliśmy wielką gratkę! Oprócz niezwykle ciekawych tekstów poetyckich i kaligrafii Tolkiena z lat 20. zespół redakcyjny zaprezentował nam wersję wiersza <span style="font-style: italic">Nieninqe </span>z roku&#8230; 1955! Jest to zatem utwór w quenya z czasów pisania dodatków do <span style="font-style: italic">Władcy Pierścieni</span>. Jego słownictwo i gramatyka należą do tego samego okresu koncepcyjnego, który najbardziej interesuje badaczy języków ze świata opisanego w WP i <span style="font-style: italic">Silmarillionie</span>.</span><span id="more-388"></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span class="postbody">Wiersz oznaczono symbolem N2, a pochodzi on z dni 26 czerwca &#8211; 2 lipca 1955. Wygląda on tak:</span></p>
<p><span style="font-size: 15px; line-height: normal"><span style="font-weight: bold">Norolinda pirukendëa<br />
lende tanna Nielikkilis,<br />
sana wende nieninquëa<br />
yan i wilyar antar miquelis<br />
I&#183;oromandi tanna lende<br />
ar wingildi wilwarindie<br />
losselie telerinwa:<br />
táli lantalasselingie.</span></span></p>
<p>Słowniczek:</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold">norolinda</span>, adj., <span style="font-weight: bold">noro</span>-<span style="font-weight: bold">linda</span> *&#8217;lekka w biegu&#8217;; Tolkien podaje glosę do słowa <span style="font-weight: bold">linda</span> &#8216;soft, gentle, light; miękki, delikatny, lekki&#8217; &#8211; *<span style="font-weight: bold">noro-</span> to najpewniej element pochodzenia czasownikowego. Mamy w QQ rdzeń NORO &#8216;biec, posuwać się gładko, jechać, obracać się&#8217;. Przymiotnik <span style="font-weight: bold">norolinda </span>utworzony jest zatem przez dodanie tematu czasownika do przymiotnika. Czy w ten sposób można tworzyć inne przymiotniki? Np. *<span style="font-weight: bold">tullinta</span> &#8216;szybki w biegu&#8217;?</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold">pirukendëa</span>, adj., <span style="font-weight: bold">piru-kendëa</span> &#8216;[biegnąca] na koniuszkach palców; *palco-koniuszkowa&#8217; (ang. &#8216;on the points of her toes&#8217;); Tolkien podaje, że <span style="font-weight: bold">piru</span> to l. podwójna słowa <span style="font-weight: bold">pire</span> &#8216;palec u stopy&#8217;. Słowo <span style="font-weight: bold">cende</span> to w glosie Tolkiena &#8216;koniuszek, czubek&#8217;. Przymiotnik tworzy się tu przez dodanie *<span style="font-weight: bold">-(a)ya </span>&gt; <span style="font-weight: bold">-ëa</span>.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold">lende</span>, v. pret., &#8216;przyszedł, przyszła, przyszło&#8217;. W eseju <span style="font-style: italic">Quendi and Eldar</span> z tego samego okresu Tolkien pisał, że formą czasu przeszłego czasownika <span style="font-weight: bold">lelya-</span> &#8216;iść, poszuwać się (w jakimkolwiek kierunku), podróżować&#8217; jest właśnie <span style="font-weight: bold">lendë</span>.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold">tanna</span>, adv. (pron.), &#8216;tam, do tamtego (miejsca)&#8217;; jest to allatyw zaimka wskazującego <span style="font-weight: bold">ta</span> &#8216;tamten&#8217;.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold">Nielikkilis</span>, imię <span style="font-weight: bold">Nielikki</span> (zdrobnienie imienia *<span style="font-weight: bold">Nieli</span>?) *&#8217;Łzami-spływająca&#8217; (?) z dodanym przyroskiem <span style="font-weight: bold">-lis</span> &#8216;słodka&#8217;, a zatem &#8216;Słodka Nielikki&#8217;.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold">sana</span>, pron., zaimek wskazujący &#8216;ta (wcześniej wzmiankowana)&#8217;. Zwrot <span style="font-weight: bold">sana wende</span> = &#8216;ta właśnie dziewczyna&#8217;.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold">wende</span>, n., &#8216;dziewczę; ang. maiden&#8217;</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold">nieninquëa</span>, adj., &#8216;przebiśniegowa&#8217; od n. <span style="font-weight: bold">nieninquë</span> &#8216;przebiśnieg&#8217; z przymiotnikową końcówką <span style="font-weight: bold">-ëa</span>.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold">yan</span>, pron. (Dat.), &#8216;której&#8217;, czyli <span style="font-weight: bold">ya</span> w formie celownika.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold">i wilyar</span>, n. pl., &#8216;powietrze&#8217; (w liczbie mnogiej, czyli &#8216;podmuchy powietrza&#8217;?). Dodajmy, że mamy tu formę archaiczną, bo jak podaje Dodatek E do WP w III Erze słowo to brzmiało już jako <span style="font-weight: bold">vilya</span> (&lt; <span style="font-weight: bold">wilya</span>) &#8216;powietrze; niebiosa&#8217;.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold">antar</span>, v. pl. pres., &#8216;dają&#8217;, l. mn. czasownika w czasie teraźniejszym <span style="font-weight: bold">anta</span> &#8216;daje&#8217;.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold">miquelis</span>; &#8216;słodki (miękki) pocałunek&#8217;; Tolkien w glosie podaje temat <span style="font-weight: bold">mikwi-</span> &#8216;pocałunek&#8217; (quen. <span style="font-weight: bold">miquë</span>?) i formę <span style="font-weight: bold">miquelis(s)-</span> &#8216;miękki, słodki pocałunek&#8217;. W l. mn. słowo to brzmiałoby najpewniej *<span style="font-weight: bold">miquelissi</span>.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold">i&#183;oromandi</span>, n. pl., &#8216;(ci) mieszkańcy gór&#8217;; w glosie Tolkien podaje <span style="font-weight: bold">oromandi</span> &#8216;mountain dweller&#8217; &#8211; czyli l. poj. = l. mnoga? Ciekawe jest to, że rzeczownik w liczbie mnogiej jest tu podmiotem dla orzeczenia w l. poj. (<span style="font-weight: bold">lende</span>). Może zatem, jak sugerują redaktorzy PE, rzeczowniki w liczbie zbiorowej (<span style="font-style: italic">collective plural</span>) mogą być określane i modyfikowane formami w liczbie poj.? Z drugiej strony Tolkien w glosie pisze o <span style="font-weight: bold">oromandi</span> jako o l. poj. &#8211; może dosłowne tłumaczenie to &#8216;mieszkaniec gór przyszedł tam&#8217;?</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold">ar</span>, conj., &#8216;i, oraz&#8217;.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold">wingildi</span>, n. pl., &#8216;nimfy, piano-panny, dziewczęta żyjące w pianie fal; ang. foam-maidens&#8217;</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold">wilwarindie</span>, adj. pl.; Tolkien w glosie podaje przymiotnik <span style="font-weight: bold">wilwarindëa</span> &#8216;motylowaty; jak motyl&#8217;, l. mn. <span style="font-weight: bold">wilwarindie</span> (jak <span style="font-weight: bold">laurëa : laurie</span>)</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold">losselie</span>, n., &#8216;śnieżnobiały lud&#8217;</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold">telerinwa</span>, adj., &#8216;z ludu Telerich, teleriński&#8217;.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold">táli</span>, n. pl., &#8216;stopy&#8217;</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: bold">lantalasselingie</span>, and. pl.; w glosie Tolkien podaje, że jest to l. mn. przymiotnika <span style="font-weight: bold">lantalasselingea </span>&#8216;spadająco-liściasto-dźwięczny; ang. with musical sound of falling leaves&#8217;. Tolkien podaje też słowa <span style="font-weight: bold">lasselantaligea</span> &#8216;?&#8217; i <span style="font-weight: bold">linge</span> &#8216;dźwięk muzyczny&#8217;.</p>
<p style="text-align: justify;">Dosłowne tłumaczenie wiersza to zatem:</p>
<p style="text-align: justify;"><em> Biego-lekka palco-koniuszkowa<br />
przybyła tam Słodka Nielikki,<br />
ta właśnie dziewczyna przebiśniegowa<br />
której podmuchy powietrza dają słodki całus.<br />
Mieszkańcy gór tam przybyli<br />
i nimfy motylowate,<br />
śnieżnobiały lud Telerów:<br />
stopy spadająco-liściasto-dźwięczne.</em></p>
<p style="text-align: justify;">Może ktoś przełoży ten wiersz bardziej poetycko na język polski?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.elendilion.pl/2010/11/28/quenya-na-zimow-pore/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wybory Burmistrza!</title>
		<link>http://www.elendilion.pl/2010/11/21/wybory-burmistrza/</link>
		<comments>http://www.elendilion.pl/2010/11/21/wybory-burmistrza/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Nov 2010 22:31:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Galadhorn</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony tolkienowskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.elendilion.pl/?p=6082</guid>
		<description><![CDATA[W Shire nie potrzeba instytucji przymusu jaką jest silne państwo, bo jest to utopijna kraina poczciwych obywateli, którzy przestrzegają prawa zazwyczaj z dobrej woli, ponieważ są to prawa &#8220;starożytne i sprawiedliwe&#8221; (WP I 27). Tolkien w liście nr 183 określa Shire &#8220;pół-demokracją, pół-arystokracją&#8221;. Ja to określenie rozumiem tak, że w Shire poszczególnymi jego ziemiami rządzili [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><span>W Shire nie potrzeba instytucji przymusu jaką  jest silne państwo, bo  jest to utopijna kraina poczciwych obywateli, którzy  przestrzegają  prawa zazwyczaj z dobrej woli, ponieważ są to prawa  &#8220;starożytne i  sprawiedliwe&#8221; (WP I 27).</span></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span><a href="http://www.elendilion.pl/wp-content/uploads/2010/11/shire.jpeg"><img class="size-full wp-image-6083 alignleft" title="shire" src="http://www.elendilion.pl/wp-content/uploads/2010/11/shire.jpeg" alt="shire" width="195" height="258" /></a>Tolkien w liście nr 183 określa Shire  &#8220;pół-demokracją,  pół-arystokracją&#8221;. Ja to określenie rozumiem tak, że w  Shire  poszczególnymi jego ziemiami rządzili arystokraci (Tukowie i inne  możne  rody, np. Bagginsowie) za aprobatą mas ludowych. Gdyby hobbitom   pozwolić wybrać swoich przywódców, to w tej idealnej krainie wybraliby z   pewnością przedstawicieli wielkich rodów. Nie pamiętam z kronik  Shire&#8217;u  sytuacji, gdy wybrali oni na Burmistrza kogoś spoza wyższych  sfer (bo i  Sam Gamgee, Burmistrz przez kilka kadencji, w chwili wyboru  był już właścicielem ziemskim, gdyż Frodo przekazał mu swój  majątek). </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span>U nas dziś wybory samorządowe (właśnie podliczane są głosy w całej Polsce), a w Shire głosowanie następowało raz na siedem lat w Michel Delving, podczas Wolnego Jarmarku w dniu letniego przesilenia, czyli w <em>Lithe</em>. Do nieformalnej stolicy Shire&#8217;u położonej na Białych Wzgórzach ściągali  wtedy Hobbici z całego kraju. Wolny Jarmark nazywał się &#8216;wolnym&#8217; dlatego, bo każdy kto chciał, mógł za darmo postawić w tych dniach w Michel Delving swój stragan (<em>A Tolkien Compass</em>, &#8220;Guide to the Names in <em>The Lord of the Rings</em>&#8220;, str. 199). Wybory Burmistrza były jedynym elementem demokracji w Shire, który porównać możemy z naszymi wyborami samorządowymi. </span>Z Prologu do <em>Władcy Pierścieni</em> dowiadujemy się, że:</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-6082"></span></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span><span><span>Jedynym  rzeczywistym urzędem w  ówczesnym Shire była godność burmistrza Michel  Delving, którego  wybierano co siedem lat podczas Wolnego Jarmarku na  Białych Wzgórzach w  Sobótkę (<em>Lithe</em>), czyli w Dzień Środka Roku.  Obowiązki  burmistrza ograniczały się niemal wyłącznie do przewodniczenia  na  bankietach wydawanych z okazji świąt hobbickich, nadzwyczaj  licznych.  Lecz z godnością burmistrza łączyły się funkcje Najwyższego  Poczmistrza  i Pierwszego Szeryfa, musiał więc kierować listonoszami i  szeryfami.</span></span></span></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span> </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span>Inaczej niż u nas, Burmistrz, jak myślę, nie potrzebował żadnego &#8220;państwowego  uposażenia&#8221;, bo był samowystarczalny, miał własny duży majątek. Ratusz, w  którym czasami rezydował, mógł być po prostu przekazywany w dzierżawę  kolejnemu burmistrzowi jako tzw. &#8220;burmistrzowe&#8221; i jego obowiązkiem było utrzymanie tego budynku oraz zawiadywanie  firmą pod tytułem &#8220;Poczta Shire&#8217;u&#8221; jako Najwyższy Poczmistrz (WP I 28). Taka firma mogła przynosić określone zyski, które zużywano na  wynagrodzenie dla listonoszy  i utrzymanie budynku. </span></p>
<p style="text-align: justify;">Pierwszym Burmistrzem, którego poznajemy na kartach <em>Władcy Pierścieni</em>, jest Will Whitfoot. Rządził on w czasach Wojny o Pierścień, w 1419 r. Ery Shire&#8217;u (czyli w 3019 r. Trzeciej Ery). Gdy wojna się zakończyła,  schorowany z powodu uwięzienia Will przekazał swoją władzę Frodowi Bagginsowi jako swojemu zastępcy aż do Dnia Środka Roku 1420. Gdy Whitfoot przeszedł w stan spoczynku w roku 1427 (czyli w 6 r. Czwartej Ery), na urząd Burmistrza wybrano Samwise&#8217;a Gamgee. Wybierano go ponownie w latach 1434, 1441, 1448, 1455, 1462 i 1469 &#8211; służył na tym urzędzie aż do roku 1476.</p>
<p style="text-align: justify;"><span>I to tyle o podobieństwach i różnicach między wyborami &#8220;samorządowymi&#8221; w Shire i wyborami samorządowymi w naszym świecie.<br />
</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.elendilion.pl/2010/11/21/wybory-burmistrza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

