Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Scull i Hammond o krytyce źródeł biograficznych

Źródło informacji: klemenko (Elendili/Hobbiton)

scull_hammondMałżeństwo znanych badaczy biografii i dzieła J.R.R. Tolkiena – Christina Scull i Wayne G. Hammond – opublikowało niedawno na forum LotR Plaza długi i bardzo ciekawy artykuł pt. Truth or Consequences: A Cautionary Tale of Tolkien Studies (’Prawda albo konsekwencje: opowieść o badaniach tolkienowskich z apelem o ostrożność’). Tekst znajduje się tutaj.

Jak pisze Krzysztof Kędzierski (”klemenko”): “Konkluzja jest taka, że nie do końca można wierzyć nawet uznanym autorom książek o Tolkienie (nawet samym Hammondom). W artykule jest masa przykładów niezbyt dokładnych danych z biografii Tolkiena lub nierzetelnego reklamowania jako związanych z Tolkienem różnych miejscowości i miejsc, a także o fałszywych listach Tolkiena” (cytat z Forum Hobbitonu). Polecamy ten tekst wszystkim badaczom biografii Tolkiena. A może ktoś pokusi się o jego polski przekład?

Nieznany list o filologii i filologach

list1Jest 2 października 1947 r. J.R.R. Tolkien w swoim gabinecie w Kolegium Mertona w Oksfordzie odpowiada na list niejakiego pana A.W. Riddle’a, który żywo interesuje się filologią. Tolkien pisze odpowiedź na list z… 29 marca! Przeprasza za zwłokę. Pisze, że nawet teraz nie może znaleźć czasu, żeby udzielić pełnej odpowiedzi, bo oksfordzcy uczeni nie mogą liczyć na pomoc sekretarki lub asystenta. A jednak kreśli aż sześć stron dyskursu filologicznego na temat takich angielskich form jak to overthrow. W poprzednim liście Riddle właśnie o te formy pytał. Z listu wyłowić można takie zdania:

Ale filolodzy nie tworzą języków – oni je obserwują (z należną pokorą, jeżeli są choć trochę dobrymi filologami). Języki pozostają wytworem, a w pewnym sensie również własnością, zwyczajnych ludzi – jako instrument ich myśli, fantazji czy żartu; a to, co w nich dobre, jest wspólnym dziełem ludzkości: z wrażliwego instynktu oraz jasnej myśli.

(…) historia wykaże, że element przysłówkowy over dostał dołączony do throw (tworząc nowe słowo o wyspecjalizowanym znaczeniu) zanim jeszcze pomyślano o tym szczególnym użyciu to dla oznaczenia (pierwotnie) odmienialnego bezokolicznika.

List, który opisany jest w wydawnictwie domu aukcyjnego Christie’s pt. 20th-Century Books and Manuscripts (Londyn, 6 grudnia 2002, str. 20), a potem w The J.R.R. Tolkien’s Companion and Guide, tom I, str. 323 trafił właśnie na aukcję eBay (tu jest jej adres). Wystarczy 8300 dolarów amerykańskich, żeby ten unikalny 6-stronicowy list Tolkiena znalazł się w Twoich zbiorach. A jeżeli za mało funduszy, może wspólnie odczytamy jego treść ze złej jakości zdjęć, które znajdują się tutaj? Zapraszam do wspólnego badania rękopisu Tolkiena! Zadanie to dla tolkienowskich Indiana Jonesów…

Co wiemy o przodkach J.R.R. Tolkiena (przyczynek)

Nie czekając na zakończenie analiz, prezentowanych przez Ryszarda “Galadhorna” Derdzińskiego (ich część pierwsza znajduje się tutaj, a część druga tutaj), zdecydowałem się przedstawić mój pogląd i wiadomości na temat niemieckiego pochodzenia rodziny Tolkienów.

simbelmyneNie podaję tu źródeł poszczególnych informacji (uczyniłoby to tekst nieczytelnym), ale opierałem się  zarówno na informacjach z J.R.R. Tolkien. Companion and Guide, jak i dostępnych w internecie informacji genealogicznych, zwłaszcza ze strony FamilySearch oraz dyskusji na forum TheOneRing. W drugiej części, przedstawiając informacje o bezpośrednich przodkach Tolkiena w linii męskiej, kompiluję informacje, pochodzące z różnych źródeł.

Z analizy dostępnych, licznych, lecz wyrywkowych danych wynika, że rodzinna legenda Tolkienów, wbrew temu, co pisałem, jest mało wiarygodna, jednak niemieckie pochodzenie rodziny – więcej, niż prawdopodobne. Nazwisko Tokien (ze wszystkimi obocznościami) występuje bowiem w Niemczech bardzo często, natomiast w Anglii – stosunkowo rzadko. Znane dokumenty mówią też o dwu Tolkienach, urodzonych w ówczesnych Niemczech, a mieszkających w Anglii, choć żaden z nich nie był bliskim krewnym angielskich przodków J.R.R. Tolkiena (George Henry Tolkien a. Tolkin ur. w Bremie, w 1817 r. oraz Daniel Tolkien, ur. w Gdańsku w 1746 r.). Wynika z tego, że Tolkienowie przybywali do Anglii parokrotnie.

Przeczytaj resztę wpisu »

Symboliczny nagrobek

Symboliczny nagrobek Arthura Reuela Tolkiena w Birmingham oraz uwagi o rodzinie jego ojca, Johna Benjamina Tolkiena. O grobie A. Tolkiena w Bloemfontein serwis Elendilion pisał tutaj.

Grob_JBTolkiena04Grob_JB_Tolkiena05_grudzien2009Poszukując informacji o przodkach J.R.R. Tolkiena, natrafiłem na wzmiankę o jego dziadku, Johnie Benjaminie Tolkienie, pochowanym na cmentarzu Key Hill w Birmingham, a potem – na zdjęcie istniejącej do dziś płyty nagrobnej, które we wrześniu zeszłego roku umieścili na stronie Find a Grave angielscy krajoznawcy Julia i Keld Smedegaard. Następnie od Dicka Empsona z Towarzystwa Przyjaciół Cmentarza otrzymałem dodatkowe informacje i zdjęcia, które tu zamieszczam:

Przeczytaj resztę wpisu »

Tołkiny na Warmii gniazdem rodu Tolkienów? (II)

Przeczytaj też pierwszą część naszego dziennikarskiego śledztwa pt. “Czy Tolkienowie pochodzili z Warmii?”. Piszemy w nim o alternatywnej a bardzo prawdopodobnej etymologii nazwiska Tolkien i o możliwym pochodzeniu Tolkienów z Prus Wschodnich, a konkretnie z Warmii, z małej wioski Tołkiny (Tolksdorf) w dzisiejszej Polsce.

ostpreussenBył obywatelem Królestwa Prus. W roku 1883 ukończył słynne w niemieckim obszarze językowym Collegium Fridericianum w Królewcu (Königsberg; o szkole, zwanej po niemiecku Königlichen-Friedrichs-Kollegium, przeczytacie tutaj). Abiturientem tej samej szkoły był słynny filozof Emmanuel Kant, a uczył w niej między innymi działacz polski, K. C. Mrongowiusz). Jako filolog klasyczny, pracujący w Lipsku (Leipzig), Johannes Tolkiehn napisał między innymi: Homer und die römische Poesie (1900), Philologische Streifzüge (1916), Ars grammatica (1913, 1928). Nosił prawie takie samo nazwisko jak inny Jan Tolkien, filolog z Oksfordu.

Profesor Johannes Tolkiehn należał do wschodniopruskiego rodu (lub gałęzi rodu), który na przestrzeni wieków pisał swoje nazwisko Tolkien i Tolkiehn (a także: Tolken, Tolkihn, Tolkin, Tollkiehn, Tollkien, Tollkuehn, Tollkühn – patrz np. strona wymieniająca wszystkie niemieckie nazwiska). Współcześnie jeden z przedstawicieli tego rodu, niemiecki naukowiec, prof. dr Günther-Ulrich Tolkiehn z Wildau (w Brandenburgii) zapytany w 2003 r. o swoją genealogię przez tolkienistę o pseudonimie Almacundo, wyjaśnia genezę i etymologię swojego nazwiska w następujący sposób (patrz wpis na forum TheOneRing). Dr Tolkiehn na własną rękę przeprowadził kwerendę biblioteczną i badania genealogiczne, mające na celu ustalenie powiązań jego rodziny z angielskimi Tolkienami.  Jego ustalenia (bazujące przede wszystkim na pracy jednego z jego dawnych krewnych, pastora Heinricha Tolkiehna)  są następujące:

Przeczytaj resztę wpisu »

Grób Arthura Reuela Tolkiena (Bloemfontein)

Źródło i fotografie: serwis Find A Grave

a_t1Dzięki informacji, która nadeszła do nas od Tadeusza A. Olszańskiego, wiemy jak wygląda grób Arthura Reuela Tolkiena, ojca J.R.R. Tolkiena. Oto kolejny element, pozwalający na ułożenie naszej tolkienowsko-biograficznej mozaiki.

O samym Bloemfontein pisaliśmy już w naszym serwisie (“Bloemfontein Tolkiena”). W tym południowoafrykańskim mieście, na President Brand Cemetery znajduje się prosty nagrobek (jego zdjęcia reprodukujemy po lewej – pochodzą z serwisu Find A Grave, wykonał je niejaki Iain MacFarlaine w 2008 r.). Nigdy dotąd nie spotkaliśmy takiej informacji i fotografii w biografiach pisarza i w tolkienowskich serwisach informacyjnych. Być może jesteśmy pierwsi!

Napis na nagrobku głosi:

Artur Reuel Tolkien
(18 lut. 1857 – 15 lut. 1896)
z Birmingham w Anglii
Kierownik, Bank of Africa
Bloemfontein
Ukochany mąż
Mabel Tolkien
z domu Suffield
i ojciec
Johna Ronalda Reuela
Tolkiena
oraz Hilarego Artura Reuela
Tolkiena

Ani Mabel, ani synowie Artura nigdy nie odwiedzili tego grobu. Na pewno zrobił to w czasie swojej południowoafrykańskiej służby wojskowej w czasie II wojny światowej Christopher Tolkien (może to on ufundował nagrobek w tym kształcie?).

Przeczytaj resztę wpisu »

“Hobbici będą musieli zarobić dużo pieniędzy…” – nieznany list Tolkiena

wynne_tolkienDnia 28 września 1955 r. Tolkien napisał jeden list (The J.R.R. Tolkien Companion and Guide, str. 476). Nie znalazł się on w zbiorze pod redakcją H. Carpentera (The Letters of J.R.R. Tolkien), ale dzięki temu, że wystawiono go do sprzedaży (Thomas A. Goldwasser Rare Books, przedmiot #23565, cena 2250,- USD), możemy dowiedzieć się dziś, jaka była jego treść. Nie są to jakieś fajerwerki dla badacza biografii Tolkiena, ale z obowiązku (bo chcemy tu prezentować wszystkie nowo pojawiające się listy Tolkiena) podajemy jego treść.

Z listu do panny F. L. Perry ['Miss F.L. Perry'] Oksford, 28 września 1955 [podpisany JRRT, rękopis, 2 strony, na drukowanych kartach korespondencyjnych Tolkiena]

Tak, dostałem całkiem szybko i bezproblemowo egzemplarz “Powrotu Króla” do korekty, a także Pani list (…). Mam nadzieję, że nadarzy się szansa spotkania po tylu listach. Ale jestem raczej uwiązany – dzieci opuściły już dom rodzinny & mieszkamy teraz sami z moją żoną w małej willi (…) nie ma miejsca dla towarzystwa, pomocy czy dziewczyny zza granicy (…). Wysłałem [moją żonę] w rejs tego lata, co bardzo jej się podobało (zaznała podczas niego wiele dobra); jednak Hobbici będą musieli zarobić dużo pieniędzy, żeby takie rzeczy mogły dziać się częściej. A jeszcze (tego lata) mam na głowie córkę, która przeżyła raczej ciężkie chwile w slumsach Birmingham jako pracownik “socjalny”.. Zazwyczaj czekam niczym góra na Mahometa, żeby się pojawić – ale nie wynika to z żadnej silnej arogancji. Nie mam żadnych nowin na temat tomu III (…)

Przeczytaj resztę wpisu »

Czy Tolkienowie pochodzili z Warmii? (I)

Niemiecki językoznawca Max Mechow w książce Deutsche Familiennamen prussischer Herkunft (’Niemieckie nazwiska pruskiego pochodzenia’; Dieburg 1994, str. 99) sugeruje, że wbrew samemu Tolkienowi, jego rodowe nazwisko może mieć wschodniopruskie pochodzenie. A Polacy mają być może na obszarze swojego kraju gniazdo rodzinne Tolkienów!

warmiaJ.R.R. Tolkien wielokrotnie potwierdzał, że jego przodkowie przybyli do Anglii w połowie XVIII wieku z obszaru Saksonii. Według rodzinnych przekazów (a może według teorii, której autorem był J.R.R.T.?) mieli oni uciec przed pruską inwazją na Saksonię w roku 1756. Saksonia to dla Tolkiena wiele mówiąca i bliska nazwa, bo pochodzi od ludu wczesnośredniowiecznych Sasów, którzy migrując z kontynentu w czasie Wędrówek Ludów założyli wraz z Anglami, Jutami i Fryzami staroangielską kulturę na Wyspach Brytyjskich – obiekt zachwytu i materiał badawczy Profesora. Anglosasi we wczesnym średniowieczu wysyłali wielu chrześcijańskich misjonarzy na tereny plemienne pogańskich Starych Sasów (jednym z nich był św. Bonifacy/Wynfreth).

W nocie autobiograficznej z 1955 r. Tolkien uzasadniał, że nazwisko Tolkien jest zangielszczoną formą niemieckiego przydomka/nazwiska Tollkiehn, od przymiotnika tollkühn ‘ryzykancki, brawurowy, szaleńczo odważny (dosł. ‘głupio-odważny’). Nie przyjmował innych argumentów. A przecież pojawiały się takie. W liście nr 349 do pani E. R. Ehrardt z dnia 8 marca 1973 r. Profesor pisał, że nie przekonuje go inna etymologia. Chodziło o wywodzenie jego nazwiska od słowiańskiego * tъlkъ ’sens, tłumaczenie, interpretacja, wyjaśnienie’ – rosyjski etymolog Vasmer pisał, że bezpośrednio od formy staroruskiej тълкъ wywodzą się następujące pożyczki: litewskie tùlkas ‘tłumacz’, łotewskie tul̃ks, estońskie tulk, starodolnoniemieckie tolk, staroislandzkie tulkr ‘tłumacz’, niderlandzkie (dolnoniemieckie) tolk (Tolkien dodaje w liście jeszcze fińskie tulkki; więcej o wyrazach pokrewnych przeczytacie w odpowiednim temacie u Elendilich: “Nazwisko “Tolkien” a słowiańskie *tołk/*tłok“).

Przeczytaj resztę wpisu »

Szuflady Profesora Tolkiena

hobbdeskRosyjskie forum tolkienowskie Темный лес Бретиль (’Ciemny Las Brethil’) zaprezentowało listę tekstów J.R.R. Tolkiena, o których wiemy z nielicznych wzmianek lub książek biograficznych, a które wciąż czekają na publikację. Listę tę uzupełnił Johan “Ardamir” Olin na forum The Lord of the Rings. Fanatics Plaza. To kamyczek do ogródka dla tych, którzy dziwią się, że co kilka lat poznajemy nowe książki i nowe teksty Tolkiena… Oto lista materiałów z szuflad Tolkiena (zdjęcie przedstawia biurko Tolkiena z czasów pisania Hobbita):

Przeczytaj resztę wpisu »

List “Rybaka”

Źródło: Manhattan Rare Books

Na rynek antykwaryczny trafiła kolekcja książek i listów ze zbiorów Roberta W. Burchfielda. Składa się ona z listów i dwóch związanych z nimi książek. Mamy tam jeden nieznany wcześniej list sygnowany przez J.R.R. Tolkiena i jeden przez Ch. Tolkiena, a także listy C. S. Lewisa.

burchfieldR. W. Burchfield (1923-2004) to uznany filolog, leksykograf (był głównym redaktorem “Suplementu” do Oxford English Dictionary – OED) i przyjaciel J.R.R. Tolkiena. Przybył na Uniwersytet w Oksfordzie jako stypendysta z Nowej Zelandii w roku 1949. W Magdalen College studiował język angielski zarówno u Tolkiena jak i u C. S. Lewisa. Wkrótce stał się bliskim kolegą Tolkiena, który stał się dla młodego Burchfielda mentorem i mistrzem. Gdy wybrano go głównym redaktorem “Suplementu” do OED, rozpoczęła się jego ciekawa korespondencja z J.R.R.T. (Tolkien sam był asystentem leksykografem podczas tworzenia pierwotnej edycji OED w latach 1918-20), dotycząca etymologii słowa Hobbit. W liście z 11 września 1970 r. Tolkien pisał o swoich wątpliwościach co do stwierdzenia “Invented by J.R.R. Tolkien”. Skutkiem tej korespondencji było przedefiniowanie wyjaśnienia jako “In the tales of J.R.R. Tolkien (1892-1973)” (patrz list nr 316 w zbiorze H. Carpentera).

chtolkienjrrtolkienNa początku lat 60. to Burchfield we własnej osobie, “wówczas sekretarz redakcyjny stowarzyszenia Early English Text Society, wraz z prof. Normanem Davisem, przewodniczącym EETS, [był tym, który] ‘grzecznie ponaglał’ Tolkiena”, żeby dokończyć i dosłać jego edycję tekstu Ancrene Wisse. Tolkien zaczął prace nad tym średnioangielskim tekstem w roku 1936. W roku 1989 Burchfield napisał dla gazety Independent artykuł zatytułowany “My Hero”, w którym opisuje on wpływ, jaki wywarł na niego Tolkien. Pisał o Tolkienie jako o “rybaku, który złapał mnie w swoją filologiczną sieć”.

Tolkienowskie listy w kolekcji Burchfielda to:

1) List podpisany przez Christophera Tolkiena. Wysłany do Burchfielda i datowany na 27 lipca 1974. Syn Tolkiena wyjaśnia w nim, że odnalazł książkę (Kentish Place-Names Wallenberga – omawiany egzemplarz znajduje si w wystawionej na sprzedaż kolekcji) wśród rzeczy zmarłego ojca. Teraz chce tę książkę oddać.

2) List podpisany przez J.R.R. Tolkiena, wysłany do Burchfielda i datowany na 11 czerwca 1972 r., pisany z Merton College. W liście Tolkien przeprasza za przetrzymywanie książki, którą pożyczył:

Mój drogi Burchfieldzie!

Wypakowując moje książki przywiezione z wybrzeża [?; może chodzić o Bournemouth, skąd Profesor wrócił w marcu 1972 r.] odkryłem tę, która należy do Ciebie. Pożyczyłeś mi ją dawno temu – ale że byłem w szpitalu, gdy dostałem uniwersytecką nagrodę [chodzi o honorowy doktorat], nie ma we mnie winy za przeniesienie jej do Poole, choć winię się (z jeszcze większymi przeprosinami) za to, że nie oddałem Ci jej później. Wybacz mi, proszę.

Twój…

J.R.R. Tolkien

← Późniejsze wpisy · Wcześniejsze wpisy →