Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Wyprawa Tolkienowska 2016
w relacji Magdaleny Słabej

Najpierw spójrzmy na tę niezwykłą mapę… Wykonała ją autorka świetnej relacji z ostatniej tolkienowskiej podróży Elendilich.

mapa_magdaChcemy dziś wspomnieć naszą tegoroczną Tolkienowską Wyprawę do Szkocji i Północnej Anglii Śladami Tolkiena (zapowiadaliśmy ją między innymi tutaj), bo trwają już przygotowania do kolejnej wyprawy – za rok w maju wybieramy się do Anglii i Kornwalii Śladami Tolkiena! Najpierw zachęcamy Was do obejrzenia zdjęć z tego wyjazdu, które w sieci prezentuje Galadhorn:

Wyprawa Tolkienowska 2016 – fotografie

Ale teraz dopiero mamy dla Was rewelację! Już od dłuższego czasu można w sieci przeczytać świetną, dokładną, emocjonującą relację z naszej przygody na blogu Magdaleny Słabej w portalu „Wszystko co najważniejsze”. Magdalena przedstawia się jako „prawniczka, Warszawianka, fanka wycieczek, zapamiętała miłośniczka Tolkiena, muzyki dawnej i kina europejskiego”. Dla nas Magda jest przede wszystkim radosną, pełną pomysłów, entuzjazmu i dobroci Kompanką naszych tolkienowskich ekapad. Jej profil na Twitterze jest niezastąpionym źródłem informacji, z którego czerpiemy całymi garściami na facebookowych stronach Elendilionu.

Magdalena napisała swoją relację w trzech częściach. Zapraszamy Was dziś do lektury tekstu Magdaleny pt. „Ćwiczenia z obecności czyli Wyprawa Tolkienowska 2016”.

______________

Część I

Tak to jest, gdy człowiek zadomawia się w dwóch miejscach świata.

Wyjazd okazuje się powrotem. Między jednym a drugim punktem na mapie wypada droga, raz krzywa, raz prosta, ale zawsze w dobrym towarzystwie, choć właściwie pokonywana samotnie. Nowe miejsca, w których wizyta jest tak długo oczekiwana, wydają się interesująco znajome. Historie zaczynają się powtarzać. I dla każdego są to inne historie. Wyprawa długo planowana, związana z wielkimi oczekiwaniami, jest mitem, zanim się zaczyna. To trochę tak, jakbyśmy jechali kręcić film na wyspie. Każdy wchodzi w rolę i gra z całych sił, jak umie najszczerzej, realizując scenariusz, który uważa za napisany, choć go nie czytał, ale jednocześnie rozważa wybór pomiędzy odegraniem roli a byciem odtwarzaną postacią. Może to dlatego, że w Livingston czeka na nas „Liść dzieło Niggle’a” przeniesione na teatralną scenę i boimy się, czy ta adaptacja może się udać, tak jakby to od nas osobiście zależało powodzenie tego przedstawienia? [czytaj dalej]

relacja1

Fot. Ryszard „Galadhorn” Derdziński

______________

Część II

Dla członka The Tolkien Society miasto Leeds jest miejscem corocznego Tolkienowskiego Seminarium. Tegoroczne odbywa się w Hilton Leeds City na Neville Street w niedzielę 3 lipca i jest poświęcone setnej rocznicy udziału Tolkiena w bitwie nad Sommą. Jako główni prelegenci występują między innymi autorzy opracowania „A Secret Vice”, czyli Dimitra Fimi z Uniwersytetu Cardiff oraz dr Andrew Higgins. Wykłady są poświęcone śmiertelności i nieśmiertelności, mowa między innymi o postawie Tolkienowych bohaterów w obliczu śmierci własnej i bliskich, o radosnym smutku we „Władcy Pierścieni”, o celtyckich inspiracjach w modelu reinkarnacji na przykładzie Glorfindela, o przejściu ? transmisji jako ucieczce od śmierci w dziełach Tolkiena oraz o filologicznych eksploracjach wymyślonych przez Tolkiena słów na oznaczenie życia i śmierci. Seminarium zawsze towarzyszy innmoot, czyli spotkanie w pubie w poprzedzający to wydarzenie wieczór. [czytaj dalej]

relacja2

Fot. Ryszard „Galadhorn” Derdziński

______________

Część III

Jak tu zwiedzać Edynburg, najpiękniejsze miasto Europy, po takich przeżyciach?!

Można zrobić tak.

Po grupowym portrecie pod zamkowym wzgórzem należy wejść na to wzgórze i znaleźć bar podający fish and chips oraz cydr. Gdy wychodzę na ulicę zadowolona po dobrym posiłku w kompletnie pustej restauracji, spotykam dudziarza w zielonym kilcie, grającego dla przechodniów, szczególnie dla pewnej małej dziewczynki, zaczarowanej może nie tyle muzyką, co samym zainteresowaniem ze strony dudziarza.

Potem należy pójść na Royal Mile, ulicę w samym sercu Starego Miasta rozciągniętą między Zamkiem a pałacem Holyrood, aby zakupić elegancki szaliczek z kaszmirowej wełny. Dostarcza mi to dużej przyjemności obcowania z lokalnym rękodziełem oraz anglojęzyczną sprzedawczynią o hinduskiej urodzie, którą rozumiem bez problemu nawet wtedy, gdy przekazuje mi całą dostępną wiedzę na temat ręcznego prania kaszmiru. [czytaj dalej]

relacja3
Fot. Ryszard „Galadhorn” Derdziński

______________

Kategorie wpisu: Fandom tolkienowski, Tolkienowski internet, Wydarzenia

Brak komentarzy do wpisu "Wyprawa Tolkienowska 2016
w relacji Magdaleny Słabej"

Zostaw komentarz