Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Śniąc o Drzewie… Śniąc o Życiu…

Nasza dobra tolkienowska Znajoma, Arganthe, napisała na Facebooku swoisty przewodnik po tekstach, które w związku z Wielkim Piątkiem i świętem Zmartwychwstania Jezusa mogą zainteresować niejednego tolkienistę. Jej komentarz pojawił się w związku z krótkim ale bardzo pięknym wpisem na blogu Lómendila (Undómë ar tindómë: „Marzenia o zmartwychwstaniu”). Arganthe pisze: «O pogańskiej nadziei zmartwychwstania i chrześcijaństwie jako odpowiedzi na nią uderzająco pisze Tolkien w eseju o Beowulfie. I jest o tym cały Dream of the Rood, mający wiele wspólnych elementów z De incarnatione Verbi Atanazjusza z Aleksandrii, podstawowego tekstu dla teorii odkupienia Christus Victor. Esej Tolkiena jest w polskim wydaniu Potworów i krytyków Prószyńskiego i S-ki (od strony 30), Dream of the Rood przetłumaczyła dla Simbelmynë Adaneth (prezentujemy go poniżej), a O wcieleniu Słowa wg polskiej Wikipedii ukazało się w przekładzie Michała Wojciechowskiego». I korzystając z okazji…

Dobrych, przepełnionych Nadzieją,
dni Triduum Paschalnego

życzy Redakcja

Oto tekst, który zaprezentowaliśmy Wam już w roku 2012:

W związku przeżywanym przez chrześcijan Triduum Paschalnym zapraszamy Was do lektury poematu anglosaskiego (staroangielskiego) pt. Sen o Drzewie anonima z VIII w. w mistrzowskim tłumaczeniu Joanny „Adaneth” Drzewowskiej. Utwór pojawił się w Simbelmynë nr 20 z lata 2004 r. Poemat ilustrujemy rysunkami Krzyża z Ruthwell (patrz Wikipedia), runicznego zabytku, na którym znalazł się fragment Snu o Drzewie oraz reprodukcją anglosaskiego rękopisu, który zawiera poemat (obie fotografie lepiej widoczne po kliknięciu). J.R.R. Tolkien w latach 30. wygłosił wiele wykładów na temat tego chrześcijańskiego dzieła napisanego w ukochanej przez Profesora staroangielszczyznie (patrz Scull, Hammond The J.R.R. Tolkien Companion and Guide, I 154, 167, 175).

Prezentacja Krzyża z Ruthwell

Słuchaj! o śnie opowiem śnionym o północy
gdy ci, co mowę znają zlegli na spoczynek.
Drzewo we śnie widziałem, Drzewo w światło spowite,
wysoko wzrastało wspaniałe Drzewo.
Złotem i klejnotami zakryte w całości,
pięć kamieni drogich w poprzecznej belce tkwiło.
I widziałem przy nim wszystkich Pańskich aniołów
pięknych wieczną pięknością. Nie przybyli
by czcić narzędzie śmierci należnej przestępcy.
Drzewo Zwycięstwa ujrzały duchy niebieskie, a z nimi
ludzie śmiertelni tej ziemi i stworzenie całe.
I ja, choć grzechu winny i grzechem zraniony
widziałem Drzewo Chwały chlubne, radością lśniące,
Drzewo Króla mocnego klejnotami strojne.

Lecz ślady walki zaciętej przez złoto świecące ujrzałem,
krew ran bitewnych po prawej stronie Drzewa
w lęku wielkim, żalem przeniknięty patrzyłem, męstwo Drzewa podziwiając.
A ono w oczach moich odmieniać się jęło,
to krwi wilgocią mokre, to wielkimi skarby
strojne znowu na chwilę, to znowu zranione.
I przemówiło do mnie Drzewo Uleczenia. Pamiętam to dobrze,
choć czas długi minął. Tak mówiło Drzewo:

„W lesie mnie wycięli wyrąbując z korzeni,
wziął mnie w niewolę wróg silny, widowisko chciał sobie sprawić.
Umyślił, bym w górę uniosło, którego uzna przestępcą.
Ponieśli mnie więc na szczyt góry, na wzgórzu utwierdzili mnie mocno.
Tam Pan rodzaju ludzkiego zapragnął, bym wzwyż Go uniosło,
z wielką odwagą i męstwem On sam wejść w śmierć zechciał.
By ugiąć się czy złamać nie było we mnie śmiałości,
choć ziemia pode mną drżała, choć trzęsły się w lęku skały,
choć zabić nieprzyjaciół było w mocy mojej,
nie było we mnie śmiałości lecz bojaźń słowa Pana.

A On, wojownik mężny, szaty złożył i wstąpił odważnie na Drzewo,
Bóg wszechmocny, potężny, piękny w obnażeniu.
Wielu patrzyło na Niego, widząc Odkupienie.
I drżało drewno moje gdy dotknął mnie sobą.
Tak stałem jako Krzyż Króla wielkiego niosąc,
Pana niebios. Gwoździami przebili drewno me ciemnymi.
Oto tutaj są rany otwarte i straszne,
nie śmiałem z nich żadnej zaleczyć ni zataić.

I kpili tam z nas obu. Krew Jego oblała
drewno moje obficie zanim ducha oddał.
Wiele na tamtym wzgórzu wtedy wycierpiałem.
Los mi okrutny przypadł abym tam oglądał
Boga Zastępów straszliwie w śmierci rozpiętego.

Chmury ciemnością nieba Ciało chwalebne przykryły,
całe stworzenie lament śpiewało Królowi.
Tak trwał Chrystus na Krzyżu. A potem, widziałem,
nieliczni przyszli do Króla z daleka poddani.
Wtedy ku ziemi zgiąłem się i ludziom,
zdając w ich ręce poranione Ciało
i zdjęli Go mężowie, a ja pozostałem
krwią pokryty i w ranach okrutnych od gwoździ.

A oni na ziemi złożywszy Ciało patrzyli,
a Król niebios, zdało się, po bitwie zmęczony,
odpoczywał przez chwilę gdy oni opodal
miejsca męki mozolnie kurhan Mu sypali,
grób sposobiąc z kamieni gdzie Króla złożyli
i uczcili lamentem Władcę Zwycięskiego. Cisza zapadła i ciemność
i odeszli. My tylko, tylko drzewa, płakaliśmy dalej,
gdy głos człowieka umilkł, gdy ostygło Ciało.

Na ziemię mnie powalił wyrok złego losu.
W ziemi, w dole głębokim drzewa krzyży zakopano.
Odnaleźli mnie potem słudzy, Pana przyjaciele,
w srebro okuli, w klejnoty i w złoto.
Patrz na mnie oto teraz, któryś wojownikiem:
hańbę i ból niezmierny przebyłem z ręki Złego.
Dziś jestem chwały znakiem, chlubą całej ziemi,
wieżą, niebios kolumną. Niosę uzdrowienie
wszystkim, co się lękają Krzyża, gdzie Syn Boży
cierpiał czas krótki. Kiedyś spośród kar najsroższa,
haniebne męki narzędzie, nienawistne dla ludzi,
teraz drogę wskazuję wśród dróg najwłaściwszą,
drogę życia dla wszystkich władających mową.
Jam to Pana wywyższył ponad wszelkie drzewo,
jak On sam Matkę swoją wyniósł spośród kobiet.

Teraz tobie rozkażę, któryś wojownikiem,
abyś ludziom powtórzył tego Drzewa mowę,
na którym grzechy świata święty Bóg odkupił
i występek Adama swą opłacił śmiercią.
Lecz z grobu powstał Pan potężny i mocny,
odnalazł ludzi śmiertelnych, Śródziemia mieszkańców.

I przybędzie w dniu sądu Pan pośród aniołów,
Sędzia najwyższy swój wyrok ogłosi,
każdemu według czynów słuszną da odpłatę.
Wtedy się nie ostoi kto bojaźni nie zna
słowa Pańskiego, on strachem przelęknie się wielkim.
Lecz ten strachu nie zazna, kto ze wszystkich znaków
najdostojniejszy wybrał i w sercu zachował,
Krzyż wskaże każdej duszy do Królestwa drogę.”

I wtedy w tęsknocie wielkiej wzniosłem prośby
ku Drzewu Mocy, bym je mógł odnaleźć.
Wielu moich przyjaciół przeszło z tego życia
do życia chwały z Ojcem żyjącym na wieki.
Ja również oczekuję, że Krzyż, który oczom
moim na ziemi tutaj zechciał się ukazać
w krainę szczęścia wieczną kiedyś mnie wprowadzi.
Przebywał będę zawsze pośród ludu Boga
w ziemi, co jak sen piękna. Pana przyjacielem
pozostać pragnę – On przez Odkupienie
nową nadzieję w serca nasze nalał.

Syn Boży, zwycięzca, wódz tryumfujący,
dusze nieprzeliczone do nieba wprowadził
w chwałę daną aniołom, w szczęście świętych Jego,
i sam z nimi zamieszkał w swoim domu na wieki.
______________________________________________

I jeszcze oryginał dla kochających mowę Anglów i Sasów:

Hwæt, iċ swefna cyst secgan wylle,
hwæt mē ġemǽtte tō midre nihte
syðþan reordberend reste wunedon.
Þūhte mē þæt iċ ġesāwe syllicre trēow
on lyft lǽdan, lēohte bewunden,
bēama beorhtost. Eall þæt bēacen wæs
begoten mid golde; ġimmas stōdon
fæġere æt foldan scēatum; swylċe þǽr fīfe wǽron
uppe on þām eaxleġespanne. Behēoldon þǽr enġel Dryhtnes ealle
fæġere þurh forðġesceaft. Ne wæs ðǽr hūru fracodes ġealga,
ac hine þǽr behēoldon hāliġe gāstas,
men ofer moldan, ond eall þēos mǽre ġesceaft.
Sylliċ wæs se siġebēam ond iċ synnum fāh,
forwunded mid wommum. Ġeseah iċ wuldres trēow
wǽdum ġeweorðode, wynnum scīnan,
ġeġyred mid golde; ġimmas hæfdon
bewriġene weorðlīċe Wealdendes trēow.

Hwæðre iċ þurh þæt gold onġytan meahte
earmra ǽrġewin, þæt hit ǽrest ongan
swǽtan on þā swīðran healfe. Eall iċ wæs mid sorgum ġedrēfed;
forht iċ wæs for þǽre fæġran ġesyhðe. Ġeseah iċ þæt fūse bēacen
wendan wǽdum ond blēom; hwīlum hit wæs mid wǽtan bestēmed,

beswyled mid swātes gange, hwīlum mid since ġeġyrwed.

Hwæðre iċ þǽr licgende lange hwīle
behēold hrēowċeariġ Hǽlendes trēow,
oð ðæt iċ ġehýrde þæt hit hlēoðrode.

Ongan þā word sprecan wudu sēlesta:
Þæt wæs ġeāra iū (iċ þæt ġýta ġeman)

þæt iċ wæs āhēawen holtes on ende,
āstyred of stefne mīnum. Ġenāman mē ðǽr strange fēondas,
ġeworhton him þǽr tō wǽfersýne, hēton mē heora wergas hebban.

Bǽron mē ðǽr beornas on eaxlum oð ðæt hīe mē on beorg āsetton;

ġefæstnodon mē þǽr fēondas ġenōge. Ġeseah iċ þā Frēan mancynnes

efstan elne myċle þæt hē mē wolde on ġestīgan.
Þǽr iċ þā ne dorste ofer Dryhtnes word
būgan oððe berstan, þā iċ bifian ġeseah
eorðan scēatas. Ealle iċ mihte
fēondas ġefyllan, hwæðre iċ fæste stōd.
Onġyrede hine þā ġeong hæleð – þæt wæs God ælmihtiġ,

strang ond stīðmōd. Ġestāh hē on ġealgan hēanne,
mōdiġ on maniġra ġesyhðe, þā hē wolde mancyn lýsan.

Bifode iċ þā mē se beorn ymbclypte. Ne dorste iċ hwæðre būgan tō eorðan,
feallan tō foldan scēatum, ac iċ sceolde fæste standan.

Rōd wæs iċ ārǽred. Āhōf iċ rīċne Cyning,
heofona Hlāford, hyldan mē ne dorste.
Þurhdrifan hī mē mid deorcan næġlum. On mē syndon þā dolg ġesīene

opene inwidhlemmas. Ne dorste iċ hira nǽnigum sceððan.
Bysmeredon hīe unc būtū ætgædere. Eall iċ wæs mid blōde bestēmed,

begoten of þæs guman sīdan siððan hē hæfde his gāst onsended.

Feala iċ on þām beorge ġebiden hæbbe
wrāðra wyrda. Ġeseah iċ weruda God
þearle þenian. Þȳstro hæfdon
bewriġen mid wolcnum Wealdendes hrǽw,
scīrne scīman; sceadu forðēode
wann under wolcnum. Wēop eal ġesceaft,
cwīðdon Cyninges fyll. Crist wæs on rōde.
Hwæðere þǽr fūse feorran cwōman
tō þām æðelinge; iċ þæt eall behēold.

Sāre iċ wæs mid sorgum ġedrēfed; hnāg iċ hwæðre þām secgum tō handa,
ēaðmōd, elne myċle. Ġenāmon hīe þǽr ælmihtiġne God,
āhōfon hine of ðām hefian wīte. Forlēton mē þā hilderincas
standan stēame bedrifenne. Eall iċ wæs mid strǽlum forwundod.
Ālēdon hīe ðǽr limwēriġne, ġestōdon him æt his līċes hēafdum;
behēoldon hīe ðǽr heofenes Dryhten, ond hē hine ðǽr hwīle reste,
mēðe æfter ðām miċlan ġewinne. Ongunnon him þā moldern wyrċan

beornas on banan ġesyhðe. Curfon hīe ðæt of beorhtan stāne;

ġesetton hīe ðǽron sigora Wealdend. Ongunnon him þā sorhlēoð galan
earme on þā ǽfentīde. Þā hīe woldon eft sīðian
mēðe fram þām mǽran þēodne; reste hē ðǽr mǽte weorode.

Hwæðere wē ðǽr grēotende gōde hwīle
stōdon on staðole syððan stefn ūp ġewāt
hilderinca. Hrǽw cōlode
fæġer feorgbold. Þā ūs man fyllan ongan
ealle tō eorðan. Þæt wæs eġesliċ wyrd!
Bedealf ūs man on dēopan sēaþe; hwæðre mē þǽr Dryhtnes þeġnas,
frēondas ġefrūnon,
ġyredon mē golde ond seolfre.

Nū ðū miht ġehýran, hæleð mīn se lēofa,
þæt iċ bealuwara weorc ġebiden hæbbe,
sārra sorga. Is nū sǽl cumen
þæt mē weorðiað wīde ond sīde
menn ofer moldan ond eall þēos mǽre ġesceaft,
ġebiddaþ him tō þyssum bēacne. On mē bearn Godes
þrōwode hwīle; for þan iċ þrymfæst nū
hlīfiġe under heofenum, ond iċ hǽlan mæġ
ǽġhwylċne ānra þāra þe him bið eġesa tō mē.

Iū iċ wæs ġeworden wīta heardost,
lēodum lāðost, ǽr þan iċ him līfes weġ
rihtne ġerȳmde reordberendum.
Hwæt, mē þā ġeweorðode wuldres Ealdor
ofer holtwudu, heofonriċes Weard,

swylċe swā hē his mōdor ēac, Marian sylfe,
ælmihtiġ God for ealle menn
ġeweorðode ofer eall wīfa cynn.

Nū iċ þē hāte, hæleð mīn se lēofa,
þæt ðū þās ġesyhðe secge mannum,
onwrēoh wordum þæt hit is wuldres bēam
se ðe ælmihtiġ God on þrōwode
for mancynnes manegum synnum
ond Adomes ealdġewyrhtum.
Dēað hē þǽr byriġde; hwæðere eft Dryhten ārās
mid his miċlan mihte mannum tō helpe.
Hē ðā on heofenas āstāg, hider eft fundaþ
on þysne middanġeard mancynn sēċan

on dōmdæġe Dryhten sylfa,
ælmihtiġ God ond his enġlas mid,
þæt hē þonne wile dēman, se āh dōmes ġeweald,

ānra ġehwylcum swā hē him ǽrur hēr
on þyssum lǽnum līfe ġeearnaþ.
Ne mæġ þǽr ǽniġ unforht wesan
for þām worde þe se Wealdend cwyð.
Frīneð hē for þǽre mæniġe hwǽr se man sīe,
se ðe for Dryhtnes naman dēaðes wolde
biteres onbyriġan, swā hē ǽr on ðām bēame dyde.
Ac hīe þonne forhtiað, ond fēa þenċaþ
hwæt hīe tō Criste cweðan onġinnen.
Ne þearf ðǽr þonne ǽniġ anforht wesan
þe him ǽr in brēostum bereð bēacna sēlest,
ac ðurh ðā rōde sceal rīċe ġesēċan
of eorðweġe ǽġhwylċ sāwl
sēo þe mid Wealdende wunian þenċeð.

Ġebæd iċ mē þā tō þan bēame blīðe mōde,
elne myċle, þǽr iċ āna wæs
mǽte werede. Wæs mōdsefa
āfýsed on forðweġe; feala ealra ġebād
langunghwīla. Is mē nū līfes hyht
þæt iċ þone siġebēam sēċan mōte
āna oftor þonne ealle men,
well weorþian. Mē is willa tō ðām
myċel on mōde, ond mīn mundbyrd is
ġeriht tō þǽre rōde. Nāh iċ rīċra feala
frēonda on foldan, ac hīe forð heonon
ġewiton of worulde drēamum, sōhton him wuldres Cyning,

lifiaþ nū on heofenum mid hēahfædere,
wuniaþ on wuldre, ond iċ wēne mē
daga ġehwylċe hwænne mē Dryhtnes rōd
þe iċ hēr on eorðan ǽr scēawode
on þysson lǽnan līfe ġefetiġe
ond mē þonne ġebringe þǽr is blis myċel,
drēam on heofonum, þǽr is Dryhtnes folc
ġeseted tō symle, þǽr is singal blis,
ond mē þonne āsette þǽr iċ syþþan mōt
wunian on wuldre, well mid þām hālgum
drēames brūcan. Sī mē Dryhten frēond,
se ðe hēr on eorþan ǽr þrōwode
on þām ġealgtrēowe for guman synnum.
Hē ūs onlýsde ond ūs līf forġeaf
heofonlicne hām. Hiht wæs ġenīwad
mid blēdum ond mid blisse þām þe þǽr bryne þolodan.

Se Sunu wæs sigorfæst on þām sīðfate,
mihtiġ ond spēdiġ þā hē mid maniġeo cōm,
gāsta weorode, on Godes rīċe,
Anwealda ælmihtiġ, enġlum tō blisse
ond eallum ðām hālgum þām þe on heofonum ǽr
wunedon on wuldre þā heora Wealdend cwōm,
ælmihtiġ God, þǽr his ēðel wæs.

Kategorie wpisu: Biografia Tolkiena, Kalendarium Śródziemia

2 Komentarzy do wpisu "Śniąc o Drzewie… Śniąc o Życiu…"

Galadhorn, dnia 11.04.2009 o godzinie 9:21

I jeszcze ode mnie osobiście – dobrych, radosnych, zdrowych i mądrze przeżytych Świąt!

Morfinnel, dnia 23.04.2011 o godzinie 11:01

Ja także życzę wszystkim bywalcom Elendilionu (i nie tylko) spokojnych, zdrowych i przeżytych w sposób prawdziwie chrześcijański Świąt Wielkiej Nocy!

Zostaw komentarz