Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Nowy zwiastun filmu Hobbit: Bitwa Pięciu Armii


I oto jest… nowy zwiastun ostatniej części filmowej przygody ze Śródziemiem. Jakie są Wasze wrażenia?

Kategorie wpisu: Adaptacje tolkienowskie, Filmy: Hobbit i WP, Wydarzenia

5 Komentarzy do wpisu "Nowy zwiastun filmu Hobbit: Bitwa Pięciu Armii"

snajper, dnia 07.11.2014 o godzinie 10:08

Gdyby ten partacz Jackson wzial sie kiedykolwiek za Silmarilliona, ktos powinien go wowczas „zdjac”.

Kluczowe elementy takie jak przygoda, zabawnosc, wyglad, smok, dobrze opowiedziana historia itd. itp. umarly w jego „dzielach” na rzecz cukierkowej papy, srednich efektach, slabej rezyserii i smutach. PORAZKA !!

Filmline, dnia 07.11.2014 o godzinie 12:10

Hobbit, to jest to na co czekam w szczególności, poprzednie dwie części bardzo kolorowe i takie bajkowe, aż chciałoby się przenieść do tego magicznego świata.

Erundur, dnia 18.11.2014 o godzinie 22:00

Niektórzy uważają, że może ktoś obejrzy i potem sięgnie do książki, ale z moich rozmów wynika, że raczej ludzie zatrzymują się na wersji pop, czyli filmie.
Przypomniał mi się czyjś komentarz dotyczący wykonania Toccaty Bacha przez Vanessę Mae: „Popieram chęć popularyzowania muzyki klasycznej, ale czy trzeba w tym celu ciągnąć Bacha do dyskoteki?”.

KacperP, dnia 20.11.2014 o godzinie 16:13

Ze mną było tak:
-Nic nie czytałem(tylko lektury), nie przepadałem za książkami
-Obejrzałem filmy, przed którymi wcześniej się wzbraniałem(Harry’ego Pottera i Władcę Pierścieni)
-Pomyślałem „filmy były fajne, może książki też będą(a może nawet lepsze)”
-Przeczytałem Pottera
-Powoli przekonywałem się do książek
-Przeczytałem Władcę Pierścieni
-Pomyślałem „TO JEST SUPER!”
-Przeczytałem Hobbita, Silmarillion, Niedokończone Opowieści, Listy itd.
-Przeczytałem liczne książki okołotolkienowskie
-Zacząłem je kolekcjonować
-Zacząłem czytać wiele innych książek, innych autorów np. „Koniec Wieczności” i „Równi Bogom” Asimova, „Las za światem” Williama Morrisa, Kalewalę(na razie w wersji dla dzieci) itd.

Erundur, dnia 28.11.2014 o godzinie 17:14

Brawo KacperP!
Ja czytałem najpierw Hobbita, potem Władcę, ale bardzo trudno było złapać kolejny tom, bo ciągle były w wypożyczeniu. Kupić nie było gdzie. 😉
Potem Silmarilion i inne. Oczywiście nie raz i nie dwa.
Asimova czytałem wcześniej niż Tolkiena, ale to inna bajka. Przez Kalewalę nigdy nie przebrnąłem, ale próbowałem tylko w szkole średniej.
Pottera coś przeczytałem, ale mnie znudził. :)

Zostaw komentarz