Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Kalendarium Śródziemia: Dzień Rogu (2 blotmath)

hornofthemark

W tym roku jesteśmy trochę spóźnieni, ale że zbliża się nasze Święto Niepodległości… Odpowiednikiem 2 blotmatha jest nasz 26 października (Reforma Naszego Kalendrza). Jak czytamy w Dodatku D do Władcy Pierścieni: «Każdego 2 listopada [tzn. blotmatha] o zachodzie słońca dęto w Bucklandzie w Róg Marchii, a potem następował czas palenia wielkich ognisk i wesołego ucztowania».

Dnia 2 blotmatha („listopada”; jak wyżej pisaliśmy w naszym kalendarzu jest to 26 października) 1419 r. ery Shire’u (3019 r. Trzeciej Ery) Frodo z towarzyszami wrócili na dobre do swojej ojczyzny i poderwali do powstania ludność Shire – przeciw Sarumanowi Wielu Barw i jego nowym porządkom. Kolejnego dnia doszło do zwycięskiej bitwy pod Bywater, Saruman upadł i prawdziwie zakończyła się Wojna o Pierścień (Dodatek B do Władcy Pierścieni).

– Wzniecić w Shire powstanie! – zawołał Merry. – Zbudzić wszystkich! Oni nienawidzą nowych porządków, sami widzieliście, wszyscy, może z wyjątkiem jednego czy dwóch łotrzyków i kilku durni, którzy chcą zgrywać ważniaków. Tyle tylko, że lud Shire zawsze żył tak spokojnie, że teraz nie wie, co ma robić. Wystarczy jednak jedna iskra i wybuchnie! (…) Chodźcie! Zadmę w róg Rohanu, dam im taki koncert, jakiego nigdy w życiu nie słyszeli!

Skierowali się do centrum wioski. Sam skręcił w bok i pogalopował uliczką wiodącą na południe, ku farmie Cottonów. Nie odjechał daleko, kiedy usłyszał jasne, wyraźne wezwanie rogu, dźwięcznie wznoszące się ku niebu. Zew odbił się echem od dalekich wzgórz, niósł się tak raźno i wesoło, że Sam omal nie zawrócił kuca w pół drogi. (…) Usłyszał jak Merry zmienia nutę. Teraz grał pobudkę Bucklandu.

Zbudźcie się! Wstawać! Gore! Strach! Wróg! Wstawać!

(Władca Pierścieni, Powrót Króla, str. 258-259, tłum. C. i M. Frącowie)

Dodatek „O Rogu Marchii”

O tym, czym jest Róg Marchii czytamy w Powrocie Króla, w rozdziale „Liczne pożegnania”:

Éowina podała Merry’emu starożytny róg, niewielki, lecz pięknie wyrzeźbiony w jasnym srebrze i zawieszony na zielonej taśmie. Rzemieślnik-artysta wygrawerował na nim śmigłych jeźdźców, których rząd ciągnął się od ustnika po wylot, i ozdobił znakami runicznymi.

– To dziedzictwo naszego rodu – powiedziała. – Wykonali go krasnoludowie, pochodzi ze skarbca smoka Scathy. Eorl Młody przywiózł go z północy. Ten, kto w niego zadmie, obudzi strach w sercach wrogów i radość w sercach przyjaciół, którzy natychmiast go usłyszą i przybędą z pomocą.

(Władca Pierścieni, Powrót Króla, str. 231, tłum. C. i M. Frącowie)

 

Kategorie wpisu: Kalendarium Śródziemia

7 Komentarzy do wpisu "Kalendarium Śródziemia: Dzień Rogu (2 blotmath)"

Eldil, dnia 23.10.2009 o godzinie 20:09

Zła pogoda jest jak na ognisko… T.T

Galadhorn, dnia 24.10.2010 o godzinie 9:07

Może dzisiaj zapalimy jakieś ogniska? Pogoda lepsza niż rok temu :-) I dużo suchych liści…

Galadhorn, dnia 06.11.2013 o godzinie 11:11

Ciekawe, że Dzień Rogu przypada w okolicach naszego Wszystkich Świętych i Dnia Zadusznego. Czy Tolkien chciał tu nawiązać do tych współczesnych świąt?

TAO, dnia 27.10.2014 o godzinie 10:51

Czy przeniesienie w Kościele rzymskim tego święta z maja na obecny termin (w VII w.) nie wiązało się z tradycyjnym jesiennym świętem plonów/jesieni/zmarłych (u Celtów Samhain)? W dodatku: Samhain było świętem nowego ognia.

Galadhorn, dnia 27.10.2014 o godzinie 17:14

Na pewno wiązało się ze zwyczajami pogańskimi, które przetrwały w folklorze i dzisiaj nadają charakter tym dniom. Pozdrowienia, TAO!

Galadhorn, dnia 28.10.2014 o godzinie 11:13

Myślę, że w Śródziemiu wiele wspólnego z pogańskim Samhain, z Dziadami, z naszym Wszystkich Świętych ma Eruhantalë – święto, o którym pisaliśmy niżej.

TAO, dnia 30.10.2014 o godzinie 11:10

Zgoda. Hobbickie Święto Rogu mogło być „echem” Eruhantale; w końcu „wysoka”, numenoryjska tradycja była w Shire kompletnie zapomniana. jeśli kiedykolwiek znana.

Ale też – jest to tradycyjny kalendarz rolników półkuli północnej, do którego także Kościół się dostosowywał, „chrzcząc” naturalną religijność tam, gdzie była ona właśnie naturalną, wiec dobrą, wynikającą z poszukiwania dobra I Dobra przed Objawieniem.

Zostaw komentarz