Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Dr Dan Lunt o klimacie Śródziemia w „Gazecie Wyborczej”

Dzisiaj na stronie internetowej „Gazety Wyborczej” pojawiła się zapowiedź artykułu, który jutro, 3 stycznia 2014 roku, ma się pojawić w gazecie. Rzecz tyczy się doktora Dana Lunta, w pewnych kręgach znanego jako Radagast Bury. Dr Lunt jest pracownikiem Uniwersytetu Bristolskiego, jego specjalizacją jest modelowanie klimatu. A że to właściwie dobrze czasem połączyć pracę z rozrywką, doktor Lunt, wykorzystując uczelniane komputery i bazując na jak najbardziej naukowych przesłankach, zasadach ruchu powietrza, teorii płynów itp., stworzył model klimatu Śródziemia. Pozwoliło mu to wysnuć m.in. twierdzenia, że miało ono klimat zbliżony do tego w zachodniej Europie i północnej Afryce, Mordor i Harad klimatycznie odpowiadały Saharze, w Szarych Przystaniach prądy powietrzne były optymalne do podróży na zachód, a Śródziemie pokrywałyby gęste lasy, gdyby nie interwencje ze strony smoków, orków i tym podobnych sił.

Dorobek prac doktora Lunta, w tym pełen tekst pracy The Climate of Middle Earth (po angielsku, pod linkiem Other Publications) znajdziecie na jego stronie domowej: http://www.paleo.bris.ac.uk/~ggdjl/index.html. Przyznam, że Tolkien nie jest pierwszą osobą, którą bym widział w bibliografii pracy naukowej z zakresu meteorologii.

Pełen tekst zapowiedzi możecie przeczytać tu: Tolkien i zabawy naukowe dr. Lunta. W piątek w „Gazecie Wyborczej”. Ciekawe czy celowo wybrano datę 3 stycznia…

Tolkien i jego muzyka

Tekst poprawiony na 122. urodziny Profesora Tolkiena. Artykuł powstał na podstawie książki Ch. Scull i W. G. Hammonda The J.R.R. Companion and Guide. Reader’s Guide. Wykorzystałem też tłumaczenie Listów Tolkiena Agnieszki Sylwanowicz.

Dnia 16 sierpnia 1964 r. Tolkien pisał do Carey’a Blytona, który poprosił o zgodę na skomponowanie pewnej Hobbit Overture (‚Uwertury Hobbickiej’):

Moja wiedza muzyczna jest znikoma. Chociaż pochodzę z muzykalnej rodziny, w wyniku braków w wykształceniu i zaprzepaszczenia okazji do nauki z powodu sieroctwa, zalążki muzyki tkwiące we mnie zostały stłumione (dopóki nie poślubiłem pianistki) lub przekształcone w kategorie językowe. Muzyka sprawia mi wiele przyjemności, a czasami jest źródłem natchnienia, lecz ja sam stanowię odzwierciedlenie człowieka, który lubi czytać poezję lub jej słuchać, ale bardzo mało wie o jej technice i tradycji czy strukturze językowej (Listy, str. 523).

Humphrey Carpenter notuje w Biografii, że mama Tolkiena „próbowała zainteresować go grą na pianinie, ale bezskutecznie. Wyglądało raczej na to, że miejsce muzyki zajęły w nim słowa, i że to w nie uwielbiał się wsłuchiwać, czytając je, albo recytując, bez znaczenia dla ich sensu”. Wygląda też na to, że Tolkien bez sukcesu uczył się gry na skrzypcach. W liście do Roberta Murray’a, który uczył się gry na wiolonczeli, profesor napisał: Przeczytaj resztę wpisu »

G-i-P Report: Kili’s rune-stone

UPDATE! David Salo on his blog Midgardsmal the inscription has been explained (see here and the comments):

I’ve received an inquiry about the meaning of the runes on Kíli’s talisman stone. The words inscribed on it are innikh dê.

The first is the singular imperative of the verb nanakha “return, come back”, which has a triliteral root √n-n-kh which obviously has been formed from the biliteral root √n-kh “come,” which is in turn clearly related to Adûnaic nakh-. The pattern is iCCiC, as is generally the case with other imperatives. combines a preposition d(u) “to, toward” (whose real-world inspiration is the Gothic preposition du) with the 1st person singular pronominal suffix .

The meaning of the phrase on the stone is therefore “return to me.” Its precise application in Kíli’s case is something I’m not privy to, and I expect that passionate film fans can guess it more easily than I can.

SPOILER ALERT! We have already tried to describe and analyze the runic insctiption on Kili’s rune-stone (see here). Now we have more information about the runes thanks to the the author of a fantastic blog The Dwarrow Scholar. First, what does Kili say about his rune-stone in the movie?

Tauriel: The stone in your hand, what is it?

Kili: It is a talisman…. A powerful spell lies upon it. If any but a dwarf reads the runes on the stone, they will be forever cursed… or not. Depending on whether you believe that kind of thing. It’s just a token… a rune-stone. My mother gave it to me so I’d remember my promise.

Tauriel: What promise?

Kili: That I would come back to her…. She worries. She thinks I’m reckless.

In our opinion the runes on the stone are Angerthas Moria (see Appendix E in The Return of the King book) and they read:

I N I Kh D Ê.

What does *inikhdê mean? From the different versions of the rune-stone presented in the book by Weta™ The Hobbit: The Desolation of Smaug: Chronicles: Art & Design (see picture on the left found on The Dwarrow Scholar blog) it means something like ‚Return!’ (imperative; earlier forms of the runes read this word in English). The final version has *inikhdê (or *inikh dê) which – what is quite sure – means the same in Neo-Khuzdûl by David Salo. We know the Dwarvish root √N-Kh ‚come’ from Tolkien (?), and it appears as *tanakhi ‚it comes’ in David Salo’s Neo-Khuzdûl Durin’s Song (from the LotR sountracks as nakha/tanakhi/nakh, v.III: ‚come’ [√NKh]; see here). And if so, maybe -dê means ‚to me’?

_________________________

G-i-P stands for Gwaith-i-Phethain, ‘The Fellowship of the Word-smiths’€™ or the linguistic website devoted to post-Tolkienian constructions in the ‚reconstructed’€ languages of Middle-earth [link].

Visit us on Facebook

Zapraszamy na urodzinowe spotkanie
„Pod Rudym Goblinem”

Miejsce: Gospoda „Rudy Goblin”, ul. Wita Stwosza 5, Katowice (Facebook)
Czas: piątek 3 stycznia 2014, godz. 18.00
Goście: Tomasz Gubała (Tom Goold) & Ryszard Derdziński (Galadhorn)
Patronat medialny: Elendilion
Opis wydarzenia: Facebook

Z ogłoszenia katowickiej gospody „Rudy Goblin”:

(…) Trzeciego stycznia w Rudym Goblinie obchodzimy urodziny Tolkiena. W prezencie od człowieka, któremu już tak wiele zawdzięczamy dostajemy tego dnia dwa wykłady:

Mazurskie Tołkiny i pochodzenie rodziny Tolkienów – najdawniejsze dzieje rodziny Tolkienów próbuje zrekonstruować i zilustrować zdjęciami nasz niezastąpiony nauczyciel elfickiego – Galadhorn (Ryszard Derdziński)

oraz

Od Bakshiego do filmowego „Hobbita” – mniej znana historia adaptacji dzieł J.R.R. Tolkiena – autorem prelekcji jest inny tolkienista, Tom Goold (Tomasz Gubała), a oto jak Tomek streszcza swoje wystąpienie:

Przeczytaj resztę wpisu »

Jutro toast w 122. urodziny J.R.R. Tolkiena!

Jutro Tolkien będzie Ribadyan (w oryginalnym westronie ‚jubilat’)! Jak będzie wyglądał Wasz jutrzejszy toast „Za Profesora”? W tym roku zapraszamy Was do sfotografowania i opisania Waszej celebracji Urodzin Profesora. Łączmy się tego wieczora na Facebooku, w serwisie „Elendilion” i na forach tolkienowskich!

Brytyjskie Towarzystwo Tolkienowskie (The Tolkien Society) już po raz 13. zachęca miłośników Profesora do urodzinowej celebracji, która połączy tolkienistów na całym świecie. Trzynasty Doroczny Toast Urodzinowy będzie miał miejsce jutro, 3 stycznia 2014 roku o 21.00 czasu lokalnego. Jak wznieść Toast?

Aby wznieść Toast Urodzinowy, wstajemy, podnosimy w górę szklaneczkę napoju (niekoniecznie alkoholowego) i mówimy Za Profesora! (ang. The Professor!), a następnie wypijamy łyk napoju. Potem siadamy i dopijamy w spokoju napój do końca (Źródło: The Tolkien Society)

J.R.R. Tolkien urodził się w Bloemfontein, w dzisiejszej Republice Południowej Afryki (a wtedy w Wolnym Państwie Oranii) 3 stycznia 1892 r. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj: “Toast ‘Za Profesora’ w 119. rocznicę urodzin”, „Dziś 120. urodziny i Toast ‚Za Profesora!'”, “Wszystko zaczęło się 116 lat temu”, “Bloemfontein Tolkiena”.

O świętowaniu urodzin w Śródziemiu przeczytacie tutaj: Byrding czyli o hobbickich urodzinach”.

← Późniejsze wpisy