Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Filatelistyka tolkienowska

W pewnym moim felietonie o roli Elendilionu, którego nigdy nie miałem okazji napisać, planowałem zamieścić mniej więcej taką myśl:

Nawet jakby wszyscy obecni redaktorzy Elendilionu mieli dostęp do wszelkich zagranicznych źródeł newsów tolkienowskich, to i tak nie jesteśmy w stanie zamieścić u nas wszystkiego. […] Czasami dany temat redaktora nie interesuje. Co nie znaczy, że wszystkich czytelników też zanudzi. […] Czasami też po prostu brakuje wiedzy, by dobrze przetłumaczyć wiadomość, by dodać coś od siebie. […] Potrzebujemy redaktorów z różnymi zainteresowaniami. Ja nie wezmę na siebie odpowiedzialności za newsa o odkryciu nowego zaimka w sindarinie. Ale wiem, że Galadhorn może docenić to odkrycie i napisać artykuł. Ja mogę opowiedzieć o powstającej grze komputerowej. A ktoś jeszcze inny wysmaży nam piękny felieton o tolkienowskiej filatelistyce, bo właśnie się dowiedział, że brytyjska poczta wypuściła serię znaczków z kotami królowej Beruthiel.

Cóż, felietonu jak nie było, tak nie ma. Nie ma również tego redaktora-filatelisty, który opowiedziałby nam o wpływie Tolkiena na znaczki pocztowe. Myślę, że dziś, 9 października, z okazji Światowego Dnia Poczty, będącego jednocześnie Dniem Znaczka, trzeba powiedzieć „Dość czekania!” i zabrać się samemu za ten artykuł.

Magical WorldsGdybym zapytał, na jaką pocztę należy się najpierw skierować, by znaleźć znaczki tolkienowskie, wśród proponowanych placówek z pewnością padnie poczta brytyjska. Tam skierujmy pierwsze kroki. I rzeczywiście, Poczta Królewska nie zawiodła pokładanych w niej oczekiwań. 21 lipca 1998 roku pojawiła się seria Magical Worlds, mająca uhonorować najwybitniejszych brytyjskich pisarzy książek dziecięcych. Wybór padł na:

  • za 63 pensy Po drugiej stronie lustra (Through the Looking-Glass) Lewisa Carrolla,
  • za 43 pensy Pożyczalscy (The Borrowers) Mary Norton,
  • za 37 pensów Feniks i Dywan (The Phoenix and the Carpet) Edith Nesbit,
  • za 26 pensów Lew, Czarownica i Stara Szafa (The Lion, the Witch and the Wardrobe) C.S. Levisa,
  • i za 20 pensów Hobbit J.R.R. Tolkiena.

I choć miało być o znaczkach, trzeba wspomnieć o zjawisku znanym jako First Day Cover, czyli Koperta Pierwszego Dnia Obiegu. Jest to koperta z naklejonym nowym znaczkiem, ostemplowana datą z dniem w którym znaczek został emitowany. Często koperta ma jakieś specjalne ilustracje i zdobienia z tej okazji. Galerię FDC serii Magical Worlds możecie zobaczyć pod tym linkiem.

50th aniversaryMija kilka lat i przychodzi rok 2004. Szybki rachunek od razu podpowiada: To pięćdziesiąta rocznica wydania Władcy Pierścieni. Idealna okazja by wypuścić nową serię znaczków, czyż nie? I oto 26 lutego 2004 pojawia się zestaw dziesięciu znaczków pierwszej klasy (czyżby w ciągu tych sześciu lat brytyjska poczta przeszła z pensów na klasy?). Autorem ilustracji jest sam J.R.R. Tolkien i jego syn, Christopher. Na znaczkach uwieczniono mapę Śródziemia (autorstwa Christophera), Lothlórien, Pierścień, Rivendell, Bag End, Orthanc, Wrota Durina, Barad-Dûr, Minas Tirith i las Fangorn.
FDC: http://www.bfdc.co.uk/2004/issues/lord_of_the_rings/
Kilka stempli, które pojawiały się na FDC: http://www.norphil.co.uk/2004/lotr.htm.

WizardsZanim opuścimy brytyjską pocztę, trzeba powiedzieć jeszcze o znaczkach, na których nie ma nic związanego z Tolkieniem. Pewnie, takich znaczków jest więcej niż tych tolkienowskich, ale jest pewna seria, która mogła tolkienistów szczególnie zaboleć. A chodzi o wypuszczoną w marcu 2011 roku serię z czarodziejami i czarownicami. Seria liczyła osiem znaczków i znalazły się na nich takie osobistości jak: Merlin i Morgana Le Fay z legend arturiańskich, Rincewind i Niania Ogg ze Świata Dysku, Aslan i Biała Czarownica z Opowieści z Narnii oraz Dumbledor i Voldemort z Harrego Pottera. No jak to, mieli osiem znaczków do dyspozycji i nie znalazło się miejsce dla Tima… tfu… Gandalfa? I czemu tam są fotosy z filmów zamiast ilustracji. Oj, nie popisała się poczta tą serią.

Fellowship of the Rings NZOpuszczamy więc Wielką Brytanię i ruszamy dalej. Gdzie? Do Nowej Zelandii, gdzież indziej? I pozwólcie, że już nie będę zamieszczać zdjęć wszystkich znaczków ani ich dokładnie opisywać, bo mówiąc szczerze, właśnie zaczęło się to, co mnie już nie interesuje. Znaczki filmowe. Mnóstwo znaczków, ale wszystkie wzięte wprost z dzieła Petera Jacksona. Oczywiście, są już znaczki z Niezwykłej podróży, pewnie wkrótce dostaniemy również Pustkowie Smauga. Cóż, to było do przewidzenia, ale dla kolekcjonerów to pewnie gratka. Poniżej linki do poszczególnych serii:

Isle of ManWięcej znaczków nie-filmowych nie znalazłem. Ale nie kończymy jeszcze wycieczki po pocztach świata. Owszem, znaczki ozdobione kadrami z filmu mnie nie interesują. A raczej, nie interesują mnie takie znaczki z Nowej Zelandii, bo to żadne zaskoczenie i niemal od początku było wiadomo, że takie tam będą. Ale jest jeszcze kilka krajów, które co prawda też podeszły do sprawy od Jacksona strony, ale są to kraje raczej nieoczekiwane. Zacznijmy od Wyspy Man. 17 grudnia 2003 roku pojawiła się tam seria 9 znaczków z fotosami z filmów, wartość znaczków sięgała od 23 pensów za Elessara do 2 funtów za Pierścień. Ale Wyspa Man leży przecież zaraz obok Wielkiej Brytanii, to żadna niespodzianka.

Aktualizacja: Poniższa część świadczy, że nie wystarczy Google, by napisać dobry tekst filatelistyczny. Zdarzyło mi się swego czasu redagować ten tekst do ponownej publikacji gdzie indziej i dodatkowa chwila poświęcona na szukanie informacji zaowocowała odkryciem, że wymienione poniżej znaczki to podróbki, krążące po portalach aukcyjnych, Ebayu itp. Ale pozostawię ten fragment w oryginalnej postaci, ku przestrodze. Choć, ku swojemu zaskoczeniu dodam, że Kirgistan w 2017 naprawdę wyemitował znaczek z J.R.R. Tolkienem. I Marią Skłodowską-Curie.

Dobrze, to co powiecie na następujące kraje:

  • Somalia – cztery znaczki z Powrotu Króla o wartości 2500 szylingów somalijskich emitowano w 2003 roku, tego samego roku zostały wycofane,
  • Kirgistan – dziewięć znaczków z Drużyny Pierścienia o wartości 20 somów emitowano w 2001 roku, tego samego roku zostały wycofane,
  • Kongo – w 2004 roku zostały emitowane następujące serie znaczków z Powrotu Króla: dziewięć o wartości 120 franków kongijskich, dziewięć po 125 franków i dwa o wartości 400 franków. Uwaga: trzecie zdjęcie to raczej znaczki z Wybrzeża Kości Słoniowej,
  • Wybrzeże Kości Słoniowej – sześć znaczków o wartości 450 franków emitowano w 2003 roku. Link do znaczków kongijskich zawiera również serię sześciu znaczków z Powrotu Króla o wartościach od 100 do 600 franków z 2004 roku,
  • Benin – następujące serie zostały emitowane:
    • 2002, seria dziewięciu znaczków z Dwóch Wież o wartościach od 100 do 500 franków,
    • 2003, seria jedenastu znaczków z Powrotu Króla o wartościach od 100 do 1000 franków,
  • Liberia – cztery znaczki z Powrotu Króla o wartości 1,50 dolarów liberyjskich.

I to koniec moich poszukiwań, więcej znaczków nie znalazłem. Jak widać, dla takich narzekających na zdjęcia filmowe marudów jest tu raczej niewiele, ale filateliści chyba znajdą kilka ciekawych obiektów polowań, zwłaszcza wśród tych wycofanych afrykańskich znaczków. Może w 2037 roku poczta brytyjska pomyśli nad jakąś nową hobbicką serią? O ile ktokolwiek będzie jeszcze wtedy wysyłać zwykłe papierowe listy.

P.S. Mam nadzieję, że wybaczycie mi reklamę Deutsche Post na samej górze, ale ten obrazek idealnie pasuje do tematu, a usuwać napisów identyfikujących jego pochodzenie jakoś nie wypada.

Kategorie wpisu: Eseje tolkienowskie

4 Komentarzy do wpisu "Filatelistyka tolkienowska"

kemmuel, dnia 09.10.2013 o godzinie 23:26

Rewelacyjny artykuł! Dobrze, że straciłeś cierpliwość i go wysmażyłeś. Mnie by nawet nie przyszło do głowy, że takie rzeczy w świecie szerokim mają miejsce. Jestem znów o coś mądrzejszy. Dziękuję.

Galadhorn, dnia 10.10.2013 o godzinie 20:56

Lordzie, po prostu DZIĘKUJĘ! :-)

Lord Ya, dnia 27.10.2013 o godzinie 16:36

Są i znaczki z Pustkowia Smauga: http://stamps.nzpost.co.nz/new-zealand/2013/hobbit-desolation-smaug

Małgorzata, dnia 11.10.2015 o godzinie 14:23

Jestem redaktorem Filatelisty.Mam pytanie czy można wykorzystać ten artykuł i wydrukować go w grudniowym numerze Filatelisty?Niestety jesteśmy czasopismem amatorów piszemy wszyscy non profit>
Z poważaniem
Małgorzata Bykowska

Zostaw komentarz