Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Tolkienowski spacer w Dzień Zaduszny

Zbliżają się listopadowe dni modlitwy, zadumy, pamięci… Wpierw święto kościelne Wszystkich Świętych (1 listopada), potem Dzień Zaduszny zwany też w Kościele katolickim wspomnieniem wszystkich wiernych zmarłych (2 listopada). Nasi pogańscy przodkowie w noc, którą możemy dziś utożsamić z wigilią Wszystkich Świętych (noc 31 października; ang. All Hallows’ Eve, co przyjęło dziś postać Halloween) obchodzili obrzędy Dziadów Jesiennych. Z okazji tych świąt przypominamy Wam wpisy z serwisu, które łączą się ze wspomnieniową tematyką.

J.R.R. Tolkien (wspomnienie w Dzień Zaduszny)
Wspomnienie profesora Mroczkowskiego

Ona przełożyła dla nas Śródziemie, cz. 1 (o śp. Marii Skibniewskiej)

Ona przełożyła dla nas Śródziemie, cz. 2

Dzień Zaduszny tuż tuż…

Gdy w Warszawie lub Krakowie odwiedzać będziecie groby swoich bliskich, nie zapomnijcie też o miejscach pamięci dwóch osób zasłużonych dla polskiej tolkienistyki. W Warszawie na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, w kwaterze 29A, rząd 2, miejsce 16 znajduje się grób śp. Marii Skibniewskiej (1904-1984), pierwszej polskiej tłumaczki dzieł J.R.R. Tolkiena. To zaledwie kilkanaście metrów od Alei Zasłużonych! Warto tam podejść i zapalić światełko pamięci, bo polscy miłośnicy Tolkiena zawdzięczają tej niezwykłej, operującej piękną polszczyzną tłumaczce bardzo, bardzo wiele.

 

W Krakowie, na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie, w kwaterze LXXXIX, rzędzie 18, miejscu 2 znajduje się grób Przemysława Mroczkowskiego (1915-2002). Krakowscy Tolkieniści, w dniach odwiedzin na krakowskich cmentarzach można zapalić lampkę i wspomnieć w modlitwie słynnego polskiego anglistę.

Dziś w Śródziemiu: Eruhantalë

W Niedokończonych opowieściach, w tekście “Opisanie Wyspy Númenóru” (z ok. 1965 r.) czytamy:

W pobliżu środka wyspy [Númenóru] wypiętrzała się wysoka góra zwana Meneltarma (Kolumna Niebios), miejsce oddawania czci Eru Ilúvatarowi. (…) Każdego roku na szczycie król tylko trzykrotnie przemawiał: witając nowy rok w Erukyermë [niektórzy odczytują Eruhyermë] w pierwszych dniach wiosny, zanosząc modły do Eru Ilúvatara w Erulaitalë w połowie lata i czyniąc dziękczynienie w Eruhantalë z końcem jesieni.

meneltarmaBadacze tolkienowscy różnie lokują w kalendarzu jesienne święto Eruhantalë ‘Dziękczynienie Jedynemu’. Leonid Korablew mówi tu o równonocy jesiennej (23 września), ale bardziej prawdopodobne jest, że “koniec jesieni” umieszczano na przełomie naszego października i listopada (prawdziwy koniec jesieni, podczas gdy równonoc jesienna jest raczej środkiem jesieni). Na forum Elendilich zaproponowałem datę 23 października (= 1 Hísimë w Rachubie Królewskiej, patrz Dodatek D do Władcy Pierścieni i wpis na forum Elendilich). A zatem to dziś…?

Co działo się w dniu Eruhantalë w Númenórze? Król wchodził tego dnia pieszo na szczyt Meneltarmy, a za nim postępował tłum ludzi ubranych na biało i przybranych girlandami. Wszyscy zachowywali święte milczenie. Nad zebranymi polatywali Świadkowie Manwego, trzy orły, które były jedynymi mieszkańcami sanktuarium Jedynego Boga w Númenórze. Kto wie czy król Elessar nie odnowił tego święta w Ponownie Zjednoczonym Królestwie…

Źródło grafiki: DeviantArt

National Geographic w listopadzie o Mercji

Mercja była jednym z królestw anglosaskiej Heptarchii. Obejmowała krainę w dolinie rzeki Trent i jej dopływów – dziś leży tam Środkowa Anglia (ang. English Midlands). Nazwa Mercja to latynizacja (łac. Mercia) formy staroangielskiej, *Mierce albo *Myrce, co znaczyło ‘lud pogranicza’ (por. niemieckie marchie ‘krainy pogranicza’). Królestwo odgrywało najważniejszą rolę w wiekach VIII i IX, w czasach królów Pendy i Offy, a jego ostatnim władcą przed inkorporacją Mercji przez królestwo Wessexu był Ælfwynn, ‘Przyjaciel Elfów’.

Profesor J.R.R. Tolkien wywodził swoje pochodzenie po kądzieli od Mercyjczyków, a konkretnie od ludu Hwycce. Pisze o tym w liście nr 95 (polski przekład A. Sylwanowicz pomija wzmiankę o Hwiccian, dlatego go poprawiamy):

Wyjąwszy (…) krew [niemieckich] Tolkienów (która już dawno temu musiała się bardzo rozrzedzić), ze stron obojga rodziców pochodzisz z Mercjan albo od ludu Hwicce (z Wychwood).

W innym liście Tolkien utyskujący na postępującą globalizację i unifikację pisze:

Chyba będę musiał posługiwać się wyłącznie staromercjańskim.

J.R.R. Tolkien był jednym z tych uczonych, którzy studiowali i promowali mercyjski dialekt języka staroangielskiego. W jego książkach znajdziemy wiele nazw, które wywodzą się nie tyle z klasycznej staroangielszczyzny, co właśnie z dialektu mercyjskiego. Dotyczy to przede wszystkim Królestwa Rohanu, znanego jako Mark (to mercyjska forma staroangielskiego *Mierce ‘Mercja’). W polskim przekładzie Skibniewskiej jest to ‘Marchia’. Mowa Rohanu to we Władcy Pierścieni dialekt Mercji, a kilka imion królów Marchii to imiona królów Mercji: np. Fréawine, Fréaláf i Éomer. Z dialektem mercyjskim spotkamy się też w Utraconej drodze i Zapiskach Klubu Mniemań – są to niedokończone, mniej znane utwory Tolkiena, znane z cyklu Historia Śródziemia.

W najnowszym numerze polskiej edycji National Geographic (listopad 2011) znajdziecie artykuł Caroline Alexander pt. “Złote miecze Anglosasów”, który opowiada o Mercji (warta polecenia jest ciekawa mapa na str. 54-55) i o największym skarbie anglosaskim odkrytym w mercyjskim Staffordshire w roku 2009. Artykuł ozdobiony jest pięknymi grafikami i zdjęciami. Ciekawostka dla miłośnika biografii i badacza zainteresowań Tolkiena. Elendilion poleca!

G-i-P report: Evangeline Lilly speaks Sindarin!

Sources: Access Hollywood interview, SFX interview

 

Let us watch and listen to Evangeline Lilly or Tauriel the Silvan Elf in the Hobbit movies. In the interview for Access Hollywood, recorded during the Real Steel premiere, she chats Laura Saltman about filming Peter Jackson’s The Hobbit. So, is she worried about how J.R.R. Tolkien fans will take to her character? Plus, Evangeline speaks Sindarin! We’ve tried to decipher these phrases and here it is – the reconstruction of the Sindarin sentences which will be probably used in the Hobbit movie:

(1) Tolo hí! ‘Come down’ (or: ‘Come here’): tolo! ‘come’, sí ‘here’ (lenited hí)
(2) Lyst in saim ‘The cells are empty’: lost ‘empty’, in ‘the’ (pl.), sam, pl. *saim ‘chamber, *cell’

[according to "Edhelharn" Lilly actually says Tolo hi! (si < hi 'now', cf. edro hi ammen) and Lyst i saim (i < in 'the pl.', cf. Echad i Sedryn).]

Evangeline Lilly, who played the role of Kate Austen on Lost, is now living in New Zealand for the duration of Peter Jackson’s dual Hobbit shoots, playing a newly-created character not from the books – Tauriel the Silvan Elf from Mirkwood. In an interview in the SFX magazine Evangeline answered few questions concerning the movie:

Now you’re in New Zealand filming The Hobbit with Peter Jackson. It’s a long commitment which would make some actors balk. Was that a concern?

I will be in and out of New Zealand for the course of a year. It worked out well. For a lot of actors, being that tied down would be problematic for their careers because they wouldn’t have the freedom to take any other part in the meantime. For me it’s perfect because I want to have time to spend with my family and relax and focus on my writing. This role gives me a framework within which to do that because I’m not working all the time but I’m working enough. When you’re not working at all, you get lost in space and time and don’t accomplish anything. It’s a flexible work environment and I don’t have to be estranged from my family.

When you played Kate you were always doing physical scenes and stunts. How are you prepping for The Hobbit?

With every film, you have to educate yourself on the material and it’s often things you don’t know a lot about. Right now I’m studying Elvish and having conversations with people about learning how to be an archer, a swordsperson and how to fight like an elf instead of a gritty convict. [Laughs]

Did you have any reservations about joining The Hobbit cast?

With The Hobbit, it was a no-brainer because I have been a fan of those books since I was 13-years-old.

G-i-P Report: David Salo consults The Hobbit movie!

Source: TheOneRing.net

During last Geek Kon at the University of Wisconsin-Madison, which was held on September 9 to 11, there were three Tolkien-related events, all involving David Salo, an expert on the JRR Tolkien’s invented languages. David’s main contribution to the study of the languages of Middle-earth has been the book A Gateway to Sindarin (see cover on the left). He also was employed as the “Tolkien linguist” for Peter Jackson’s film adaptation of The Lord of the Rings. As we have already analized it on the G-i-P website, he translated phrases and passages from the script into various Middle-earth languages, primarily Sindarin (“Elvish”). David also devised passages in Khuzdul (the secret language of the dwarves), including choral portions in the musical score for the scenes in Moria. David also translated the phrases seen engraved on the swords and other armaments, and he recorded readings of his translations for the language coaches to use in training the actors.

And here we have a great news! We are delighted to know that David Salo is currently performing the same tasks for The Hobbit!

Przeczytaj resztę wpisu »