Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Od Tołkinów do Tolkienów (III)

U nas dość głowę podnieść, ileż to widoków!
Ileż scen i obrazów z samej gry obłoków!
Bo każda chmura inna (…)

(A. Mickiewicz, Pan Tadeusz, Ks. III, ww. 635-637)

t3Barcja to dziewicza kraina pod niesamowitym niebem. To już część europejskiej Północy, która krajobrazowo, a – dzięki nazwom miejscowym i cechom architektury – także kulturowo przypomina trochę pobliską Litwę. W każdym razie okolice Tołkinów w powiecie rastemburskim (kętrzyńskim) to dla nas prawdziwie „Polska Egzotyczna”.

I tak – to Barcja, nie Warmia! Tołkiny nie leżą w Warmii (bałt. *Varmē *’czerwona’), jak pisałem w poprzednich częściach tego cyklu (teksty Czy Tolkienowie pochodzili z Warmii oraz Tołkiny na Warmii gniazdem rodu Tolkienów)! Owszem, tu także rozciągała się Diecezja Warmińska, ale granica Warmii właściwej – tożsamej w domeną biskupów warmińskich – przebiegała kilka kilometrów na południowy-zachód od Tołkinów (niem. Tolksdorf). Miało to kapitalne znaczenie w czasach Reformacji, bo Tolksdorf – jako przynależny do Prus Książęcych – zgodnie z zasadą cuius regio eius religio stał się obszarem formalnie luterańskim, tuż przy granicy biskupiej, katolickiej Warmii. Tołkiński katolicki kościół z XIV w. stał się tym samym zborem luterańskim (od 1510 r. należał do parafii w Kraskowie/Schönfließ, a od 1528 do już wtedy protestanckiej parafii w Garbnie/Lamgarben). Dodajmy, że wieś od chwili swojego powstania (w 2 poł. XIV w. na prawie chełmińskim, jak inne pobliskie wsie?) leżała poza domeną biskupów (czyli poza Warmią), bezpośrednio pod władaniem Zakonu Niemieckiego, czyli w tej części Barcji, która należała do Prokuratorii Rastemburskiej („Kętrzyńskiej”) w Komturstwie Bałgijskim (Bałga, niem. Balga leży dziś w Okręgu Kaliningradzkim). Ale mimo zwierzchności krzyżackiej był to Archiprezbiterat Reszelski (ozdobiony biskupim zamkiem Reszel, niem. Rößel leży kilkanaście kilometrów od Tołkinów, już na terenie Warmii właściwej).

t5Jesteśmy zatem na ziemi Bartów (niem. Barten, bałt. *Barta *’Kłótnicy, Warchoły’ [?]; lit. bárti ‚lżyć’, łot. bãrt ‚gderać’). Jest to bardzo ciekawa okolica. Tu kilka tematów, które mogą przyciągnąć w tamte okolice innych pasjonatów historii spośród naszych Czytelników: oto w pobliskim Rynie (niem. Rhein) komturię utworzył Wielki Mistrz Konrad von Wallenrode (pierwowzór Mickiewiczowskiego Wallenroda), w pobliskich Bezławkach (niem. Bäslack) jest ponoć ukryty Święty Graal, w Kętrzynie (niem. Rastenburg) w roku 1811 doszło do ostatniego w Europie spalenia  na stosie czarownicy, a tuż obok, w Gierłoży Adolf Hitler kazał zbudować swoją tajną twierdzę, Wilczy Szaniec (niem. Wolfsschanze). A ostatnim właścicielem Tolksdorfu był Heinrich Graf zu Dohna-Schlobitten, współspiskowiec odpowiedzialny za słynny zamach na Führera. Niedaleko naszej wsi, tuż przy resztkach Lasu Krakocin biegnie ciekawy Szlak Grodzisk Pruskich, a w samych Tołkinach zidentyfikowaliśmy potencjalny gródek pruski, którym jest zapewne pagórek ze stojącym na nim dziś kościołem. Okolice Tołkinów są naprawdę fascynujące i jeżeli uda nam się zainteresować polskich tolkienistów tym miejscem, będą mieli oni przez całe lata co poznawać, badać i podziwiać.

prusyChciałbym rozwiać kilka mitów związanych z historią Tołkinów. Oprócz tego, do powstania którego sam się przyczyniłem (że  Tołkiny leżą na Warmii – jak zbadałem, leżą w Barcji na terenie dawnych Prus Książęcych), warto zatrzymać się przy informacji powtarzanej na wielu stronach internetowych, w Wikipedii itd., która mówi, że wieś do roku 1938 nazywała się Tolkynen, a dopiero w ramach germanizacji nazw w III Rzeszy nadano jej nową nazwę Tolksdorf (‚Wieś należąca do Tolk[e]’). To nieprawda i trudno mi dziś dociec, z jakiego źródła ostatecznie pochodzi ta informacja. Powojenna Komisja Nazewnicza wybierając formę Tołkiny oparła się na jednej grupie dokumentów z 1 poł. XV w., tzw. Acten der Ständetage Preussens unter der Herrschaft des Deutschen Ordens, gdzie pod datą 1440 znajdujemy rycerza z Komturstwa Bałgijskiego (niem. Balga), który mianował się Peter Tolkynen (w innym miejscu Peter Tolkyne). Ponieważ nazwiska tego typu najpewniej w niemczyźnie wywodzą się od miejsca zamieszkania, uznano, że mamy tu do czynienia z jedną z form nazwy wsi Tolksdorf, która w innych dokumentach z wieków XV-XVII nazywa się Tolksdorf, Tolcksdorf, Dolksdorf. A zatem najstarsza forma naszej nazwy to różne warianty niemieckiego Tolksdorf ‚Wieś należąca do Tolk[e]’). Jeżeli Tolkyne(n) to rzeczywiście forma tej samej nazwy (a tu musimy zaufać autorytetowi dwóch niemieckich językoznawców, Georga Gerullisa i Maxa Mechowa), to można ją tłumaczyć na gruncie języków słowiańskich (jak zrobiłem to w poprzednim artykule; słow. *Tołkin ‚należący do Tołka’ > l. mn. *Tołkiny > niemieckie tłumaczenie kancelaryjne Tolkynen) albo bałtyckich (jak czyni to w komentarzu do poprzedniego artykułu znawca spraw pruskich o pseudonimie Nērtiks, pisząc o końcówce rodz. nijakiego w języku staropruskim: „Tōlk-in to zmiana suffiksu na pruski -in, występujący w wyrazach rodzaju nijakiego meddin (‚las’), garrin (‚drzewo’). Być może literackiemu -in odpowiadał archaiczny [niemiecki] suffiks -ien/-ehn, co dawałoby prawie dokładną pruską etymologię bez potrzeby odwoływania się do języka niemieckiego. Oczywiście na gruncie niemieckim zmieniał się zapewne zapis nazwiska dostosowując się do fonetyki niemieckiej”). Moją „polską teorię” wspiera na pewno fakt, że jeszcze w XIX w. żyli w tej okolicy słowiańscy Mazurzy, dla których odprawiano w okolicznych kościołach polskie Msze. Obok Tołkinów istnieją też resztki dawnej puszczy, która ma podobną końcówkę – niem. Krakotin, pol. Krakocin (choć może to być też nazwa typowo pruska z końcówką rodz. nijakiego, o której pisał  Nērtiks).

t2Drugi mit (jak mi się wydaje) to pisanie o szlacheckim rodzie von Tolk jako pierwszych właścicielach Tołkinów. Nie spotkałem w źródłach takiego nazwiska wśród rycerstwa Państwa Zakonnego. Istnieje natomiast zapis z roku 1315, w którym czytamy o jakimś człowieku o imieniu/przydomku Tulkin lub Tolken. Wiemy, że po zajęciu interesujących nas ziem przez Zakon w latach 1260-1310 mieszkający tam Prusowie zostali podzieleni na dwie grupy: tych, którzy w czasie walk powstańczych w latach 1261-1275 okazali się lojalni wobec Zakonu i na tych, którzy chwycili za broń. Pierwsi zostali wolnymi Prusami na równych prawach z osadnikami z Dolnych Niemiec i dość szybko ulegli germanizacji. Naszego hipotetycznego Tolk(e) zaliczyłbym do tej właśnie grupy. Po wyznaczeniu odpowiedniej ziemi przez Zakonników, został on zapewne zasadźcą wsi lokowanej na prawie chełmińskim.

Wierząc autorytetowi niemiecko-pruskich językoznawców kończymy tę część artykułu stwierdzeniem, że jest praktycznie pewne: (1) iż nazwisko Tolkien pochodzi z Prus Wschodnich (wbrew twierdzeniom samego J.R.R. Tolkiena),  (2) że etymologia tego nazwiska od przymiotnika tollkühn ‚brawurowy; szaleńczo odważny” to tzw. etymologia ludowa (tzn. nienaukowa) i (3) że gniazdem rodziny Tolkienów jest najpewniej wieś Tołkiny (a nie np. Tolkmicko czy inne miejscowości z elementem Tolk-), bo jak pisze autorytet w tej dziedzinie, Max Mechow (Deutsche Familiennamen prußischer Herkunft, str. 99):

Tolkien, Tollkühn: abgeleitet vom Ortsnamen Tolkynen, später Tolksdorf. Tolks waren prußische (altpreußische) ‚Dolmetscher’ Tolkien bedentet dann in etwa „Mann aus dem Dolmetscherdorf”

A zatem według niemieckiego uczonego Tolkien = ‚człowiek ze wsi tłumaczy’.

*  *  *

t6t7I jeszcze garść wspomnień z naszej ekspedycji „Tołkiny 2010”. Do Tołkinów przyjechaliśmy z Tomkiem Gubałą dnia 17 sierpnia b.r. około godziny 16.00 po pysznym obiedzie w „Dworku Romanowskim” w Sułowie koło Bisztynka (wspaniały barszcz z kołdunami oraz przepyszne pierogi! – do tego przemiła obsługa). Mnie serce mocno zabiło, gdy jadąc ładną drogą wśród lip lub dębów dotarliśmy do tablicy z napisem „Tołkiny”. Od razu znaleźliśmy kościół pw. Matki Boskiej Ostrobramskiej, który urzekł nas swoją XIV-wieczną konstrukcją. Nie udało się do niego wejść (posiadająca do niego klucze pani O., przemiła staruszka, nie zaufała dziwnym przybyszom. A szukaliśmy jej dobre pół godziny!), ale zrobiliśmy wiele zdjęć, m.in. stojącej u wejścia chrzcielnicy, w której – kto wie? – może ochrzczono kilku średniowiecznych przodków naszego Profesora?! Nagrywając film odnaleźliśmy też dwie piękne płyty nagrobne małżeństwa hrabiów von Borcke ze wspaniałymi herbami tego pomorskiego rodu (wywodzącego się od słowiańskiego rycerstwa). Szkoda, że nie dało się wejść do środka, bo znajduje się tam płyta pamiątkowa ostatniego właściciela (tego, który brał udział w antyhitlerowskim spisku) oraz poluterański drewniany ołtarz (wnętrze zobaczycie w tej galerii zdjęć). Msze są w niedziele o 10.00 (o ile dobrze pamiętam).

t8t9Potem udaliśmy się do majątku właścicieli Tolksdorfu. W czasach PRL-u był tu PGR, dziś prywatna firma – za to w czasach ostatniego właściciela,  Heinricha hrabiego zu Dohna-Schlobitten (który został stracony w 1944 r. za udział w zamachu na Hitlera w Wilczym Szańcu), folwark słynął z najlepszych w Prusach koni. I co za gościna! – pan pilnujący gospodarstwa pozwolił nam wejść, obejrzeć miejsce po spalonym przez Sowietów barokowym pałacu, który w końcówce wojny służył jako niemiecki lazaret, porobić zdjęcia. To była wspaniała chwila. Wiedzieliśmy, że to tu żył zapewne średniowieczny *Tolke/*Tolkyn, a po nim rycerze zu Eulenburg, panowie von der Groeben, von Sternberg, du Rosay, von Bonin i von Borcke. Porozmawialiśmy też z mieszkańcami (tajemnicza i nieufna pani O., bardzo gościnna pani, która bawiła się z dziećmi na łące przy kościele i fantastyczny blondasek, który zaprowadził nas do pani O., a gdy jej nie zastaliśmy, do jej syna).  W końcu podjechaliśmy pod las Krakocin i na stację kolejową Tołkiny (mruczek kot na parapecie zawiadowcy był bardzo fotogeniczny!). Piękne widoki. Na pewno kiedyś tu wrócę.

Bibliografia

Bp J. Obłąk, ks. A. Kopiczko, Historia Diecezji i Archidiecezji Warmińskiej, Olsztyn 2010

Lietuvos istorios atlasas, Vilnius 2001

Języki indoeuropejskie, t. II, pod red. Leszka Bednarczuka, PWN, Warszawa 1988

Tołkiny na stronach gminy Korsze: tutaj
________________________________________

Cykl: „Pruskie korzenie rodu Tolkienów”

Kategorie wpisu: Biografia Tolkiena

10 Komentarzy do wpisu "Od Tołkinów do Tolkienów (III)"

Tom Goold, dnia 25.08.2010 o godzinie 0:15

Ciekawe uzupełnienie naszej wyprawy i informacja o której jeszcze tydzień temu nie wiedzieliśmy. To dobrze, bo przed nami jeszcze ukończenie filmu – dotychczasowy materiał wygląda bardzo obiecująco.

Tornene, dnia 27.08.2010 o godzinie 10:35

Nonono – rzekłem był – Zacna robota, waszmościowie.

Galadhorn, dnia 29.08.2010 o godzinie 0:29

Dzięki, Panowie. A ja powiem Wam tylko, że przeglądam teraz dokumenty krzyżackie, które dostępne są w kodeksach dyplomatycznych i dochodzę do coraz większej pewności, że Tolksdorf nosił równoległą (słowiańską? bałtycką?) nazwę *Tolkin i od niej pochodzi nazwisko, które pojawia się po raz pierwszy w dziejach w Komturstwie Bałgijskim, a potem w odmianach Tolkyn, Tolkien, Tolkiehn, Tollkuhn itd. rozpowszechnia się w innych krainach niemieckich, a po raz pierwszy na Wyspy Brytyjskie dociera około 1550 r. Pasjonujące badania. Potrzebuję jeszcze kilku miesięcy, żeby ogłosić ich ostateczny dla mnie wynik.

tallis, dnia 29.08.2010 o godzinie 11:21

Ciekawe czy serię tych artów o historii nazwiska, lub wyciąg z nich, dałoby się gdzieś wydrukować w zagranicznym czasopiśmie? Może w Tolkien Studies? Znaczy, imo fajnie by było, gdybyśmy się tymi polskimi odkryciami pochwalili przed tolkienowskim światem, co nie? :)
poz
tal

Galadhorn, dnia 29.08.2010 o godzinie 11:31

Oczywiście. Angielska wersja artykułu, który powstanie na zakończenie badań, ukaże się w Gwaihirze w 2011 r. Polska wersja tego artykułu będzie zapewne w 30 numerze Simbelmynë. A do tego czasu wszystko po polsku i angielsku można przeczytać na Elendilionie.

Elendilion – Tolkienowski Serwis Informacyjny » Blog Archive » Ekspedycja “Tołkiny 2010″ (cz. 2), dnia 09.09.2010 o godzinie 14:12

[…] oczy zobaczymy te mityczne już dla nas Tołkiny. O tym jak było w Tołkinach możecie przeczytać TUTAJ w szczegółowej relacji Ryśka. Wspomnę tylko, że miejscowość przeszła nasze najśmielsze oczekiwania, […]

TAO, dnia 14.09.2010 o godzinie 10:24

Mam kilka uwag do Twoich nowych konkluzji. Pierwsza, że trop słowiański (polski) jest mało wiarygodny, gdyż Mazurzy żyli w okolicach Kętrzyna jeszcze w XIX w., ale byli to potomkowie osadników z okresu nie wcześniejszego, niż XIV w. (w tych stronach – raczej przełom XV/XVI ww.) lub spolonizowanej pod ich wpływem ludności prusko-niemieckiej. A nazwę znamy z połowy XV w. jako już ustaloną, trwałą, skoro od niej ma pochodzić nazwisko (jeśli rzeczywiście tak było). Skoro tak – nie może być to nazwa o podstawie słowiańskiej.

Etymologia pruska jest bardziej prawdopodobna (gdyby słowo było niemieckie, nie byłoby chwiejności T/D w pisowni; tego rodzaju chwiejność wskazuje na to, że nazwa nie pochodziła z języka zapisującego). Jeżeli mamy poświadczone imię Tolken/Tulkin (co może być zapisem formy, którą my usłyszelibyśmy i zapisali jako Tolkin) oraz formy nazw miejscowych na -in, w tym Tolkin, mamy prawo założyć, że są one związane. Ale z tego nie wynika jeszcze kierunek związku: imię może pochodzić od miejscowości, miejscowość od imienia, ale też – jedno i drugie mogą pochodzić od słowa pospolitego, podobnie jak np. Wierzba (nazwa dwu miejscowości w Polsce, ale także nazwisko, dawniej imię/przydomek).

Forma Tolksdorf jest strukturalnie niemiecka, zatem wydaje się ona germanizacją formy pierwotnej (pruskiej), więc późniejszą, a nie równoległą (choć obie formy mogły występować w źródłach równolegle, dopóki pruski pozostawał językiem żywym). Skoro tak, to *Tolkin mogło równie dobrze brzmieć *Tolke/Tolky (zwłaszcza, skoro -in to sufiks).

Co sądzisz o podanej na stronie Korszy (www.korsze.com/Historia%20gminy/tolkiny.htm) informacji o wymienieniu w akcie lokacyjnym Tolkinów z 1344 r. osoby nazwiskiem Mathes Tolc (czyli Tolk, stosownie do ówczesnej pisowni, zapewne łacińskiej). Warto by dowiedzieć się, czy autor dysponuje pełnym odpisem tego aktu, poznać jego treść, która może wyjaśnić, czy wieś lokowano pod nową nazwą, czy też – pod dotychczasową (lokacja nie zawsze oznaczała założenie nowej miejscowości).

Etymologię Mechowa mam za „ludową” (naukowcy też niejednokrotnie formułowali takowe). O staropruskim wiemy niewiele – Tolk(s) mogło mieć także inne znaczenia. A istnienie „wsi tłumaczy” jest mało prawdopodobne: to nie było zajęcie, mogące być przedmiotem służebności gruntowej (jak wytwarzanie strzał czy tarcz, skąd nazwy Grotniki i Szcztyniki). Co więcej – taką służebność mógł nałożyć dopiero Zakon, a skoro tak – nazwa od początku byłaby niemiecka, nie pruska. Jeśliby imię/nazwa Tolki(e)n rzeczywiście wywodziła się od pruskiego określenia tłumacza, bardziej prawdopodobne jest, że najpierw była to nazwa osobowa, a dopiero potem – urobiona od niej nazwa miejscowa.

Jeżeli nazwisko Tolkin/Tolkyn (z formami pochodnymi) było rozpowszechnione w krajach niemieckich już w XVI w. (co pośrednio wynika ze wzmianki o pojawieniu się go na Wyspach w tym czasie), przemawia to przeciw jego pochodzeniu od nazwy miejscowej, a na rzecz pochodzenia od imienia lub słowa pospolitego. Co więcej, przemawia to za tym, że nazwisko to miało niezależne źródła, tj. że jego nosiciele nie mieli wspólnego przodka o tym nazwisku/przydomku. Tego jednak raczej nie będziemy w stanie zweryfikować. Natomiast samo stwierdzenie tego faktu potwierdza pogląd, że nie wszyscy brytyjscy Tolkienowie, znani z zapisów z XVIII i XIX ww. byli spokrewnieni.

Cały czas nie daje mi spokoju wzmianka Tolkiena o „krwi Saksonii i Polski” w jego żyłach oraz rodzinna tradycja, wiążąca przybycie tej rodziny Tolkienów na Wyspy z wojną siedmioletnią (ta zdecydowanie zniekształcona). Oznacza to, że pod koniec XIX w. w rodzinie Tolkienów trwała świadomość pochodzenia z Kontynentu i że zawierała ona pamięć o związkach z Górną (elektorską) Saksonią oraz z Polską. Skoro nazwisko jest pochodzenia pruskiego, wzmianka o Polsce może oznaczać Prusy Królewskie (z tego, że Tolksdorf leży w Prusach Książęcych, nie wyklucza, że jedna z gałęzi Tolkienów – albo inna rodzina tego nazwiska – mieszkała w XVIII w. w Prusach Królewskich lub np. na Mazowszu), zaś wskazanie na Saksonię oznaczałoby może „saksoński” ożenek kogoś z Tolkienów? Nie sądzę, by udało się zbliżyć do odpowiedzi na te pytanie bez odnalezienia innych potomków George Williama Tolkiena, najstarszego znanego nam przodka Profesora.

Galadhorn, dnia 18.09.2010 o godzinie 11:23

Dziękuję Tadeuszu za ten ciekawy komentarz. Czytałem go w dniu, gdy jadąc przez Litwę mijałem miejscowość Tołkajny :-)

Spróbuję się odnieść do Twoich uwag.

(1) Co do słowiańskiej etymologii – nie zbadałem jeszcze struktury nazewniczej na interesującym nas obszarze Prus. Brakuje mi książki o dziejach osadnictwa na ziemi rastemburskiej (takiej jak na przykład leżąca u mnie na półce książka Idziego Panica na temat osadnictwa i nazewnictwa w Księstwie Opolskim). W okolicy mamy starą nazwę Lasu Krakocin. Ciekawe, że i tam jest końcówka -in. Po słowiańsku tamtą nazwę można by interpretować jako ‚[las] należący do [jakiegoś] Krakoty’. Szukam źródła, które omawia nazwy na interesującym nas terenie. Może ktoś taką książkę zna i może polecić?

(2) Chwiejność t/d w pisowni nazw średniowysokoniemieckich jest mi znana ze źródeł śląskich. I dotyczy ewidentnie niemieckich (a nie słowiańskich) nazw. Najciekawsze jest to, że nie znalazłem w źródłach pruskich ani jednej formy Tolkynen (którą przytacza tylko Mechow), ale jest forma Tolkyner Güte co może oznaczać ‚dobra w miejscowości Tolkyn’ lub ‚dobra rodu Tolkyn’.

(3) W źródłach występuje oczywiście ród Tolc/Tolk. I ja sam od tego nazwiska/przydomku wywodziłbym formę Tolksdorf. Gdyby istniała nazwa miejscowa Tolkyn/Tolkin/Tołkin, też mogłaby być formą nazwy miejscowej od takiego nazwiska/przydomka. Tyle, że byłaby to nazwa słowiańska z końcówką dzierżawczą -in (jak Będzin, Działoszyn, Krotoszyn itp.).

(4) Jak dotąd odkryłem, że interesujące nas nazwisko najpierw pojawia się w Prusach, potem w Brandenburgii i dopiero potem w innych krajach niemieckich. Moim zdaniem może to świadczyć o migracji rodu szlacheckiego z Prus na zachód Niemczyzny.

(5) Zdanie Tolkiena o krwi Saksonii i Polski uważam za hipotezę, która ma drugorzędne znaczenie. Jest to moim zdaniem albo przypuszczenie samego JRRT na podstawie ograniczonej wiedzy o dziejach nazwisk niemieckich, albo tradycja rodzinna, która po tylu stuleciach od przybycia do Anglii może być naprawdę dość wątpliwej natury. Wpierw wybadajmy, co na temat nazwiska mówią onomastyczne źródła niemieckie, a potem porównajmy to z tradycją rodzinną Tolkienów.

Galadhorn, dnia 06.11.2010 o godzinie 8:52

Piszę wyżej, że nie znajduję w źródłach nazwiska Tolk. Otóż jest takie (proto)nazwisko w regestach krzyżackich, ale ród Tolk i Tolkyn(e)/Tolkin to jednak różne rody.

Galadhorn, dnia 16.11.2010 o godzinie 8:44

A ostatecznie okazało się, że istniał i ród rycerski Tolk, i że to ten sam ród co Tolkin. Zobaczcie kolejną część tego artykułu tutaj: http://www.elendilion.pl/2010/11/11/o-rycerzu-tolkienie-czerwonym-wilku-i-pieknym-lesie-iv/

Zostaw komentarz