Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Film dokumentalny The Real Middle-earth

realZapraszamy Was w godzinną filmową podróż do Śródziemia. Sir Ian Holm, radiowy Frodo (w adaptacji BBC) i filmowy Bilbo (w ekranizacji Sir Petera Jacksona) opowie nam o miejscach, które zainspirowały Tolkienowskie Śródziemie. Film pt. The Real Middle-earth (‚Rzeczywiste Śródziemie’) znalazł się na YouTube (i nie wiemy jak długo tam pozostanie, więc warto obejrzeć jak najszybciej…).  Ten fascynujący dokument przenosi nas do Anglii, do krajobrazów i budowli, które pomogły ukształtować w wyobraźni Tolkiena jego fantastyczny świat. Więcej o filmie można dowiedzieć się na tej stronie. Niechaj będzie on dziś naszym prezentem z okazji rocznicy Upadku Saurona.

Oto dane na jego temat:

Długość: 105 minut
Cena: 24,95 USD
ISBN: 1-56839-234-6
Data produkcji: 2006
Producent: Mullti Media Arts Limited

Kategorie wpisu: Biografia Tolkiena, Tolkienowski internet

3 Komentarzy do wpisu "Film dokumentalny The Real Middle-earth"

Drzewiec, dnia 18.03.2010 o godzinie 13:42

Eh :) szkoda że nie ma polskich napisów ^^

Galadhorn, dnia 19.03.2010 o godzinie 0:06

A może ktoś z naszych anglistów stworzy takie napisy? Zapraszamy!

tallis, dnia 19.03.2010 o godzinie 3:35

Fajny ten film. Właśnie oglądam. Wprawdzie nie ma na razie nic czego byśmy już wcześniej nie słyszeli ale widoczki i głos sir Iana starczą za wiele. Teraz właśnie trafiłam jednak na jedno ciekawe stwierdzenie. Jeden z tych badaczy/fanów mowi, że odkrył, że w innych rejonach świata – Afryka, czy Ameryka południowa a nawet Włochy i południowa Europa czytelnicy nie koniecznie zdają sobie sprawę z zamierzenia autora, co do tego, by Shire było angielskie. Jednocześnie jednak podoba się im Shire nie jako coś angielskiego ale jako coś co znają z własnych kulturowych odpowiedników. To nie jest Shire Tolkiena ale to jest ich Shire – małe, niezależne, rolnicze wspólnoty, po częsci kolektywne po cześci archaicznie arystokratyczne, żyjące w bliskości z naturą i nie mieszające się do szerokiego świata. Każda kultura być może ma taki ideał wśród swoich legend, opowieści czy historii. Ten badacz mówi, że oni mogą nawet nie odebrać kontekstu angielskiego ale Shire trafia do nich, choćby żyli w Afryce. Tyle, że wyobrażają je sobie po swojemu, jako podobne do ich ekwiwalentu, z ich krajobrazem.
Niedawno na Elendilich był temat podobny – byliśmy ciekawi, jak poza europejskie kultury widzą Tolkiena i jak odnosza się do niego fani. To jest imo jedno ze stwierdzeń jakie można do tego tematu dołączyć.
poz :)
tal

Zostaw komentarz