<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Autentyk czy fałszerstwo?</title>
	<atom:link href="http://www.elendilion.pl/2010/02/02/autentyk-czy-faszerstwo/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.elendilion.pl/2010/02/02/autentyk-czy-faszerstwo/</link>
	<description>Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena</description>
	<lastBuildDate>Sat, 28 Jan 2012 20:37:43 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.2</generator>
	<item>
		<title>Autor: tallis</title>
		<link>http://www.elendilion.pl/2010/02/02/autentyk-czy-faszerstwo/comment-page-1/#comment-12537</link>
		<dc:creator>tallis</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Feb 2010 23:01:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.elendilion.pl/?p=4533#comment-12537</guid>
		<description>Jeśli to był fałszerz, to nie musiał być ten sam. Podpisy mogły zrobić 2 rózne osoby - odchylenia między podpisem zielonym i niebieskim mogą świadczyć, że błędy te robiły 2 osoby. Ale fakt, że oba listy wyglądają na fałszywki. Tyle, że sprawdzić to można głębszą analizą. Skoro jest ktoś kto bada prawdziwe rękopisy, jak C.H. to myślę, że można mu wierzyć, ale być może dopiero jego współpraca z pismoznawcą dałaby ostateczne rozwiązanie. Natomiast treść listów wydaje się zarówbo taka, jaką znamy z prawdziwych listów,jak i taka, jaką mógł napisać Tolkien. Więcej powiedziałaby nam analiza lingwistyczna używana w pismoznawstwie do ustalania różnic w używanym języku między dwoma twórcami dwu tekstów. Utrudnieniem jest fakt, że to nie 2 teksty o których na pewno wiemy, że pochodza od innych osób, ale 2 b.podobne teksty, które mogą pochodzić od jednej osoby. A na koncu analiza lingwistyczna porównałaby oba listy z językowymi elementami prawdziwych listów Tolkiena. 
poz :) 
tal</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli to był fałszerz, to nie musiał być ten sam. Podpisy mogły zrobić 2 rózne osoby &#8211; odchylenia między podpisem zielonym i niebieskim mogą świadczyć, że błędy te robiły 2 osoby. Ale fakt, że oba listy wyglądają na fałszywki. Tyle, że sprawdzić to można głębszą analizą. Skoro jest ktoś kto bada prawdziwe rękopisy, jak C.H. to myślę, że można mu wierzyć, ale być może dopiero jego współpraca z pismoznawcą dałaby ostateczne rozwiązanie. Natomiast treść listów wydaje się zarówbo taka, jaką znamy z prawdziwych listów,jak i taka, jaką mógł napisać Tolkien. Więcej powiedziałaby nam analiza lingwistyczna używana w pismoznawstwie do ustalania różnic w używanym języku między dwoma twórcami dwu tekstów. Utrudnieniem jest fakt, że to nie 2 teksty o których na pewno wiemy, że pochodza od innych osób, ale 2 b.podobne teksty, które mogą pochodzić od jednej osoby. A na koncu analiza lingwistyczna porównałaby oba listy z językowymi elementami prawdziwych listów Tolkiena.<br />
poz <img src='http://www.elendilion.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
tal</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Galadhorn</title>
		<link>http://www.elendilion.pl/2010/02/02/autentyk-czy-faszerstwo/comment-page-1/#comment-12535</link>
		<dc:creator>Galadhorn</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Feb 2010 08:04:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.elendilion.pl/?p=4533#comment-12535</guid>
		<description>Dla mnie oba listy wyglądają na stworzone przez tego samego fałszerza. Podpisy wyglądają nieautentycznie. Pierwszy list ma podejrzany papier, czcionkę i styl. Pisze o tym na Facebooku Carl F. Hostetter, który pracuje na co dzień z rękopisami i maszynopisami Tolkiena.

Tutaj: http://www.tolkienlibrary.com/press/fascimilesignatures.htm mamy ciekawy tekst P. Colliera na temat podpisów Tolkiena. Może kiedyś ktoś go spolszczy dla Elendilionu?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dla mnie oba listy wyglądają na stworzone przez tego samego fałszerza. Podpisy wyglądają nieautentycznie. Pierwszy list ma podejrzany papier, czcionkę i styl. Pisze o tym na Facebooku Carl F. Hostetter, który pracuje na co dzień z rękopisami i maszynopisami Tolkiena.</p>
<p>Tutaj: <a href="http://www.tolkienlibrary.com/press/fascimilesignatures.htm" rel="nofollow">http://www.tolkienlibrary.com/press/fascimilesignatures.htm</a> mamy ciekawy tekst P. Colliera na temat podpisów Tolkiena. Może kiedyś ktoś go spolszczy dla Elendilionu?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: tallis</title>
		<link>http://www.elendilion.pl/2010/02/02/autentyk-czy-faszerstwo/comment-page-1/#comment-12534</link>
		<dc:creator>tallis</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Feb 2010 21:23:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.elendilion.pl/?p=4533#comment-12534</guid>
		<description>W &quot;niebieskim&quot; liście wydaje mi się, ze jest kilka literówek, a obrazek z &quot;zielonym&quot; jest zbyt mały by je zobaczyć.
W &quot;niebieskim&quot; widać, że maszyna była albo stara i wysłużona ale miała już dość mało tuszu. Sprawdzenie typu i mniej wiecej pochodzenia maszyny nie byłoby problemem dla laboratorium kryminalistycznego. Każda maszyna do pisania ma drobniutkie odchylenia czcionki, które świadczą o czasie jej produkcji, o typie i pochodzeniu. Laboratoria mają tablice - zestawy czcionek z setek rodzajów maszyn różnych firm. 
poz :) 
tal</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W &#8220;niebieskim&#8221; liście wydaje mi się, ze jest kilka literówek, a obrazek z &#8220;zielonym&#8221; jest zbyt mały by je zobaczyć.<br />
W &#8220;niebieskim&#8221; widać, że maszyna była albo stara i wysłużona ale miała już dość mało tuszu. Sprawdzenie typu i mniej wiecej pochodzenia maszyny nie byłoby problemem dla laboratorium kryminalistycznego. Każda maszyna do pisania ma drobniutkie odchylenia czcionki, które świadczą o czasie jej produkcji, o typie i pochodzeniu. Laboratoria mają tablice &#8211; zestawy czcionek z setek rodzajów maszyn różnych firm.<br />
poz <img src='http://www.elendilion.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
tal</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: tallis</title>
		<link>http://www.elendilion.pl/2010/02/02/autentyk-czy-faszerstwo/comment-page-1/#comment-12533</link>
		<dc:creator>tallis</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Feb 2010 21:14:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.elendilion.pl/?p=4533#comment-12533</guid>
		<description>Ja myślę, że ponieważ wiele z pisania Tolkiena było w paru wersjach, i także listy pisał na maszynie to może być wersja maszynowa prawdziwego listu. Często przecież pisał szkic ręcznie a potem na czysto maszynie, albo odwrotnie. Myślę, że dla wygody mógł pisać niektóre krótkie (bo nigdy nie nauczył się pisać szybko na maszynie - zatrudniał nawet sekretarkę) listy na maszynie. Treść zgadza się z tym co wiemy - pamietam, że coś ze skargą na innych autorów próbujących pisać pod niego było w jednym z litów, jakie są w wydanych listach. Treść oraz wygląd czcionki wydają mi się prawdziwe. Jakieś wątpliwości u mnie (omc grafologa sądowego) :) budzi podpis, który przecież bardzo dobrze znamy z innych listów - ten jest nieco inny od tamtych. Ale te różnice mogą być wywołane przez inne pióro, wydaje się, że podpis pisano grubszym piórem albo flamastrem. Poza tym wątpliwości może budzić różnica w kolorze pióra - zielony i niebieski. 
Profesor, jak mi się zdaje nie należał do ludzi, którzy używają barwnych atramentów zwłaszcza do własnego podpisu, zwłaszcza, jeśli listy są z lat starości - ludzie starzy mogą używać grubszych pisaków/piór/ołówków, ale raczej nie zmieniają ich kolorów. Częste zmienianie kolorków długopisu to domena młodych dam :) I chcących sie wyróżniać kandydatów na gwiazdy :) Poza tym, niepokoją mnie te kleksy w zielonym podpisie. Może to te zwyczajowe kropki się rozlały, bo papier jest cienki a stalówka gruba, ale może to właśnie być oznaka błędu fałszerza. W pierwszym te kropki mają sensowną wielkość. 
List z niebieskim podpisem wygląda mi lepiej. Drugi mi źle pachnie. :) Chociaż, jak mówię nie trudno dostać stary papier, i stare pióro w antykwariacie. Sama mam parę zeszytów i kartek papeterii z lat 70 tych. Trudniej z samym tuszem, starych wyrobów z np. czasów wojny nie dostanie się tak łatwo. Pewnie niewiele ludzi słyszało, że atramenty, tusze mają swoje receptury i nie każdy jest taki sam. Ale  nie sądzę, by sprzedawcom tych listów chciało się badać papier i tusz. Zresztą wydatowanie papieru, który nie ma paruset lat jest ciężką sprawą, nie ma jakiejś jednej metody chemicznej, ktora to zrobi - trzeba się opierac na wielu przesłankach i metodach, które nigdy nie są idealne. 
Jeśli ten &quot;zielony&quot; to kalka czy cienki papier to mogły powstac kleksy ale jeśli to grubszy papier to imo Tolkien nie zrobiłby aż takich kleksów. Jednak z drugiej strony, jedna cze dwie róznice w stosunku do autentyków nie znaczą, że &quot;zielony&quot; list ktoś napisał. Trzeba by się skupić na podpisie, bo on znacznie lepiej powie nam czy to fałszywka, niż podłoże i materiał kryjący. Nawet ich wydatowanie jakąś fizyko-chemiczną metodą może podać datę (to znaczy podać w sensie &quot;na pewno pochodzi sprzed tego czy owego roku&quot; + nasza częśc wiełek, czyli wydanie WP = z jakiego okresu pochodzi list) ale nawet badanie takie nie powie, czy w nie sfałszowano listu &quot;zielonego&quot; w ktorymś z lat po napisaniu WP. Samo datowanie nie poda autora. Możliwe, że napisał to ktoś już w latach po śmierci Tolkiena ale używając starych materiałów piśmiennych i ktoś dobrze znający jego podpis. W obu popisach jest jeszcze kilka różnic w stosunku do podpisów, jakie widzieliśmy w prawdziwych listach, które mnie niepokoją. Ale oczywiście sprawdzenie tego wymagałoby lupy co najmniej jak nie mikroskopu :) To tyle ode mnie. &quot;Niebieski&quot; wygląda bardziej prawdziwie, &quot;zielony&quot; mniej. Oba mają w sobie coś co mojemu instynktowi zapala lampkę :) 
poz :) 
tal</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja myślę, że ponieważ wiele z pisania Tolkiena było w paru wersjach, i także listy pisał na maszynie to może być wersja maszynowa prawdziwego listu. Często przecież pisał szkic ręcznie a potem na czysto maszynie, albo odwrotnie. Myślę, że dla wygody mógł pisać niektóre krótkie (bo nigdy nie nauczył się pisać szybko na maszynie &#8211; zatrudniał nawet sekretarkę) listy na maszynie. Treść zgadza się z tym co wiemy &#8211; pamietam, że coś ze skargą na innych autorów próbujących pisać pod niego było w jednym z litów, jakie są w wydanych listach. Treść oraz wygląd czcionki wydają mi się prawdziwe. Jakieś wątpliwości u mnie (omc grafologa sądowego) <img src='http://www.elendilion.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  budzi podpis, który przecież bardzo dobrze znamy z innych listów &#8211; ten jest nieco inny od tamtych. Ale te różnice mogą być wywołane przez inne pióro, wydaje się, że podpis pisano grubszym piórem albo flamastrem. Poza tym wątpliwości może budzić różnica w kolorze pióra &#8211; zielony i niebieski.<br />
Profesor, jak mi się zdaje nie należał do ludzi, którzy używają barwnych atramentów zwłaszcza do własnego podpisu, zwłaszcza, jeśli listy są z lat starości &#8211; ludzie starzy mogą używać grubszych pisaków/piór/ołówków, ale raczej nie zmieniają ich kolorów. Częste zmienianie kolorków długopisu to domena młodych dam <img src='http://www.elendilion.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  I chcących sie wyróżniać kandydatów na gwiazdy <img src='http://www.elendilion.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Poza tym, niepokoją mnie te kleksy w zielonym podpisie. Może to te zwyczajowe kropki się rozlały, bo papier jest cienki a stalówka gruba, ale może to właśnie być oznaka błędu fałszerza. W pierwszym te kropki mają sensowną wielkość.<br />
List z niebieskim podpisem wygląda mi lepiej. Drugi mi źle pachnie. <img src='http://www.elendilion.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Chociaż, jak mówię nie trudno dostać stary papier, i stare pióro w antykwariacie. Sama mam parę zeszytów i kartek papeterii z lat 70 tych. Trudniej z samym tuszem, starych wyrobów z np. czasów wojny nie dostanie się tak łatwo. Pewnie niewiele ludzi słyszało, że atramenty, tusze mają swoje receptury i nie każdy jest taki sam. Ale  nie sądzę, by sprzedawcom tych listów chciało się badać papier i tusz. Zresztą wydatowanie papieru, który nie ma paruset lat jest ciężką sprawą, nie ma jakiejś jednej metody chemicznej, ktora to zrobi &#8211; trzeba się opierac na wielu przesłankach i metodach, które nigdy nie są idealne.<br />
Jeśli ten &#8220;zielony&#8221; to kalka czy cienki papier to mogły powstac kleksy ale jeśli to grubszy papier to imo Tolkien nie zrobiłby aż takich kleksów. Jednak z drugiej strony, jedna cze dwie róznice w stosunku do autentyków nie znaczą, że &#8220;zielony&#8221; list ktoś napisał. Trzeba by się skupić na podpisie, bo on znacznie lepiej powie nam czy to fałszywka, niż podłoże i materiał kryjący. Nawet ich wydatowanie jakąś fizyko-chemiczną metodą może podać datę (to znaczy podać w sensie &#8220;na pewno pochodzi sprzed tego czy owego roku&#8221; + nasza częśc wiełek, czyli wydanie WP = z jakiego okresu pochodzi list) ale nawet badanie takie nie powie, czy w nie sfałszowano listu &#8220;zielonego&#8221; w ktorymś z lat po napisaniu WP. Samo datowanie nie poda autora. Możliwe, że napisał to ktoś już w latach po śmierci Tolkiena ale używając starych materiałów piśmiennych i ktoś dobrze znający jego podpis. W obu popisach jest jeszcze kilka różnic w stosunku do podpisów, jakie widzieliśmy w prawdziwych listach, które mnie niepokoją. Ale oczywiście sprawdzenie tego wymagałoby lupy co najmniej jak nie mikroskopu <img src='http://www.elendilion.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  To tyle ode mnie. &#8220;Niebieski&#8221; wygląda bardziej prawdziwie, &#8220;zielony&#8221; mniej. Oba mają w sobie coś co mojemu instynktowi zapala lampkę <img src='http://www.elendilion.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
poz <img src='http://www.elendilion.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
tal</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: TAO</title>
		<link>http://www.elendilion.pl/2010/02/02/autentyk-czy-faszerstwo/comment-page-1/#comment-12526</link>
		<dc:creator>TAO</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Feb 2010 09:48:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.elendilion.pl/?p=4533#comment-12526</guid>
		<description>Jak dla mnie, zastrzeżenia budzi przede wszystkim to, że w obu przypadkach nie znamy znamy adresata (a pierwszym - także daty) listu i że żaden z nich nie został wystawiony w renomowanym domu aukcyjnym (drugi - wręcz na Ebayu). Nie znamy też pochodzenia listów (skąd miała je pierwsza osoba sprzedająca).

Kluczową dla określenia autentyczności tych listów jest jednak ich analiza językowa: czy napisane są one takim językiem, jakiego używał Tolkien (np. bez późniejszych amerykanizmów). Przyznam, że niektóre konstrukcje stylistyczne zgrzytają mi (zwłaszcza &quot;generosity as per catholic matter&quot;), ale brak mi dostatecznej wiedzy, by to ocenić. Może warto spytać Ch. Scull?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jak dla mnie, zastrzeżenia budzi przede wszystkim to, że w obu przypadkach nie znamy znamy adresata (a pierwszym &#8211; także daty) listu i że żaden z nich nie został wystawiony w renomowanym domu aukcyjnym (drugi &#8211; wręcz na Ebayu). Nie znamy też pochodzenia listów (skąd miała je pierwsza osoba sprzedająca).</p>
<p>Kluczową dla określenia autentyczności tych listów jest jednak ich analiza językowa: czy napisane są one takim językiem, jakiego używał Tolkien (np. bez późniejszych amerykanizmów). Przyznam, że niektóre konstrukcje stylistyczne zgrzytają mi (zwłaszcza &#8220;generosity as per catholic matter&#8221;), ale brak mi dostatecznej wiedzy, by to ocenić. Może warto spytać Ch. Scull?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

