Uczennica Czarodzieja
Ursula K. Le Guin skończyła wczoraj 80 lat. Wspaniałej Autorce, szczęśliwej Jubilatce życzymy kolejnych zdrowych i radosnych dekad twórczego życia. Le Guin, twórczyni Ziemiomorza i Ekumeny, ale także wydanej niedawno w Polsce powieści historycznej Lawinia, zdobywczyni wielu pisarskich nagród, autorka zaangażowana społecznie w sprawy środowiska naturalnego, polityki i feminizmu, w wywiadzie, którego udzieliła gazecie Los Angeles Times przyznaje się do Tolkienowskich inspiracji:
I’m following Tolkien’s prescription for fantasy creation,” Le Guin says, sitting in her living room. “You are making a world out of words, and the only thing that’s going to hold it together is its inner consistency.
W dowolnym tłumaczeniu:
Stosuję wciąż przepis Tolkiena na kreację fantastyczną. Tworzy się świat zbudowany ze słów, a jedyną rzeczą, która utrzymuje go w jednej całości jest jego wewnętrzna spójność.
Na swojej stronie internetowej Ursula Le Guin dziękuje za życzenia urodzinowe również nawiązując do Tolkiena i jego bohaterów:
SERDECZNE PODZIĘKOWANIA dla tych licznych miłych ludzi, którzy złożyli mi życzenia urodzinowe! Z przyjemnością zacytuję pana Bilba Bagginsa, który z okazji swoich stu jedenastych urodzin powiedział:
“(…) chcę wam oświadczyć, że bardzo was wszystkich lubię i że sto jedenaście lat wydaje mi się okresem zbyt krótkim, by nacieszyć się życiem w towarzystwie tak znakomitych i miłych hobbitów. Ani połowy z was nie znam tak dobrze, jak bym pragnął; a mniej niż połowę z was lubię o połowę mniej, niż zasługujecie.”
I dodaję do tego: “Żyjcie zgodnie z pragnieniami Waszych serc, i niech rozbłysną Wam sztuczne ognie Gandalfa w Wasze urodziny!”
Nawiązania do Tolkiena w tekstach i wywiadach Le Guin znajdziecie tutaj.
Kategorie wpisu: Informacje medialne


2 Komentarzy do wpisu "Uczennica Czarodzieja"
Ivellios, dnia 22.10.2009 o godzinie 20:35
A dzisiaj imieniny
Wszystkiego najlepszego…
Galadhorn, dnia 22.10.2009 o godzinie 20:46
Najlepszego! Dla mnie proza Le Guin jest zaraz po Tolkienie i Lewisie. Nie zgadzam się z jej feminizmem, ale kocham światy, które kreuje. Nie wiem – może tak naprawdę dopiero jej światy, tak dalekie od mojego światopoglądu (inaczej niż światy Tolkiena) są prawdziwym światem pod “zielonym słońcem”, krainą wewnętrznie spójnej fantazji.
Kocham i Ziemiomorze i świat Hainu. A “Lawinia” to jest jedna z moich książek roku 2009.
Zostaw komentarz