Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Z planu filmowego Born of Hope

Źródło: TheOneRing.net

Wzmiankowany już w naszym serwisie film oparty na dziejach Aragorna, które opisano we Władcy Pierścieni, niczym feniks z popiołów nabiera coraz wyraźniejszych kształtów. W lipcu rozpoczęły się główne zdjęcia, a niedawno pojawił się też całkiem nowy zwiastun (archiwalna informacja o filmie w naszym serwisie).

Od testowych ujęć dwa lata temu, strona filmu mogła wydawać się witryną dość senną – zwłaszcza dla tych, którzy poszukiwali emocjonujących informacji. Jednak przygotowania do zdjęć zawsze są działaniem cichym i zakulisowym. Teraz, wraz z początkiem zdjęć, strona przynosi coraz to nowsze i bardziej gorące materiały. A zatem jeżeli już wiesz o tym ambitnym fanowskim przedsięwzięciu filmowym albo jeszcze o nim nie słyszałeś, koniecznie odwiedź witrynę filmu, która ukazuje wszystkie zmiany, wiadomości i zdjęcia z lipcowego planu. Zapraszamy na witrynę Born of Hope już teraz!

Tolkienowska nowela w formie komiksu

Krążą słuchy, jakoby na polskiej scenie fandomowej miała się ukazać nowela w formie komiksu związana z szeroko pojmowanym tolkienizmem. Ma to być swobodna wariacja na temat Johna Ronalda Reula Tolkiena, tworzonych przez niego dzieł, jak też konglomerat stylu noir (znanego choćby z serii Sin City Franka Millera), filmów akcji Quentina Tarantino i filologicznych rozważań nie pozbawionych odblasków filozofii i religii. Cokolwiek miałoby to oznaczać – szykuje nam się historia, która z pewnością nie przypadnie do gustu ortodoksyjnym tolkienistom. Osobiście spodziewam się czegoś niesztampowego, tworzonego z akcentem na dobrą zabawę i grę z inteligentnym czytelnikiem.

Przeczytaj resztę wpisu »

Tolkien dystrybucjonistów

Wpierw prosta definicja…

Dystrybucjonizm to doktryna polityczna odrzucająca tak kapitalizm z jego monopolami jak i komunizm z jego wszechwładzą państwa, jako ustroje w równym stopniu krępujące indywidualizm i ograniczające własność. Postuluje stworzenie społeczeństwa dobrobytu poprzez upowszechnianie drobnej własności w przemyśle, handlu i rolnictwie. Jej twórcami byli Gilbert Keith Chesterton i Hilaire Belloc, myśliciele konserwatywni, pozostający pod wpływem katolickiej nauki społecznej (encyklika Rerum Novarum papieża Leona XIII).

Wielu badaczy Tolkiena (np. Joseph Pearce) zauważyło, że Tolkien – wielbiciel dorobku publicystycznego G.K. Chestertona i pobożny katolik – idee dystrybucjonistyczne zawarł w swoim opisie gospodarki i społeczeństwa Shire’u, ale również innych wolnych krajów Śródziemia. O wpływie Chestertona na Tolkiena pisaliśmy tutaj.

Z przyjemnością prezentujemy naszym czytelnikom odnośnik do tolkienowskich wątków w serwisie dystrybucjonistycznym The ChesterBelloc Mandate. Znajdziecie tam m.in. świetny wywiad z biografem Tolkiena, Josephem Pearce’m pt. Małe wciąż jest piękne.

Książkowe edycje kursu sindarinu

Kurs sindariński Thorstena Renka doczekał się edycji książkowych! Pedin Edhellen w wersji 3.0 został przetłumaczony na wiele języków (w tym przez naszych przyjaciół z Forum Elendilich na język polski – patrz tutaj), a w końcu doczekał się formy książki w twardej lub miękkiej oprawie. Teraz zamiast z mozołem drukować 160 stron kursu z dostępnych w internecie książeczek pdf, za konkretną sumę w euro można mieć dzieło Thorstena Renka w konkretnej formie.

W tej chwili kurs w formie książki dostępny jest po portugalsku, francusku i oczywiście po angielsku. Wydanie portugalskie ukazało się w oficynie Arte e Letra (ISBN 978-85-60499-05-2) – zamówienia tutaj. Wersja angielska i francuska powstała z inicjatywy witryny Ambar-Eldaron w wydawnictwie Lulu. Możliwość zamawiania oraz inne książki o językach Tolkiena, które można zamówić w Lulu znajdziecie tutaj.

Staroangielski pełnym głosem

Chcemy polecić tę płytę, choć nie jest ona bezpośrednio nagraniem tolkienowskim. Nagrał ją prof. Michael Drout, pracownik naukowy w Wheaton College oraz autor i wydawca, specjalizujący się w tematyce anglosaksońskiej, średniowiecznej oraz fantastycznej (ma na swoim koncie prace na temat Tolkiena i Ursuli Le Guin). Najbardziej znamy go jako badacza Beowulfa – wydał świetną książkę Beowulf and the Critics by J. R. R. Tolkien (2002), która wygrała Mythopoeic Award za prace badawcze w dziedzinie studiów nad Inklingami (2003). Jest redaktorem J.R.R. Tolkien Encyclopedia: Scholarship and Critical Assessment (2006) oraz współredaktorem periodyku Tolkien Studies: An Annual Scholarly Review. A zatem autor płyty jest jak najbardziej w kręgu naszych zainteresowań. Sam język anglosaksoński (staroangielski) był prywatną i naukową pasją J.R.R. Tolkiena, więc i tutaj wzmianka o takim nagraniu ma wszelkie cechy informacji okołotolkienowskiej.

Płyta prof. Drouta nosi tytuł Anglo-Saxon Aloud: Greatest Hits. Poems in Old English, Modern English Translations and Commentaries by Michael D.C. Drout. Jest ona pokłosiem wieloletniej pracy nad nagrywaniem i publikowaniem w internecie fragmentów poezji Angów i Sasów. Projekt Anglo-Saxon Aloud ma swoją witrynę tutaj. Nie znamy jeszcze ceny płyty, ale znamy jej treść.

Przeczytaj resztę wpisu »

Tolkiena kwity z pralni…

Wyszukane w Sieci Szeloby… Komiks pochodzi ze strony Sheldon Comics. Oczywiście na taki żart może zdobyć się tylko ktoś, kto nie poznał prac Tolkiena, które z szuflad ojca wyciągnął i opublikował jego syn, Christopher. Jest śmiesznie ale nieprawdziwie. Bo przecież “Tolkiena kwity z pralni” nie tylko dają nam przeogromny zasób wiedzy na temat procesu powstawania Tolkienowskich opowieści i na temat złożoności świata przedstawionego. Te “kwity z pralni” są przede wszystkim wielkim sukcesem komercyjnym. Gdyby były to książki takie, jak ta z komiksu, nie sprzedałoby się więcej niż dwa tomy HoMe…

Lato 1954 – Tolkien w Kerry

Lato roku 1951. Sierpień. Irlandia. J.R.R. Tolkien na tę okazję kupił nowy szkicownik. Griffin firmy Windsor and Newton, rozmiar 177 x 253 mm. Profesor będzie w nim tworzył grafiki inspirowane krajobrazami Szmaragdowej Wyspy, gdzie spędza wakacje. Grafiki nie zajmą niestety więcej niż połowy 32-stronicowego szkicownika. Zapisy przy rysunkach świadczą o tym, że Tolkien zatrzymał się w hotelu lub nadmorskim domku w Castle Cove, na zachodnim wybrzeżu Kerry, na północnym brzegu rzeki Kenmare, blisko miejsca, gdzie wpływa ona do Atlantyku.

Narysował tam dziewięć widoków krajobrazu Kerry. To więcej niż w jakimkolwiek miejscu, w którym dotychczas zatrzymywał się na wakacje. Rysunki są też dużo bardziej impresjonistyczne niż dotychczasowe prace. Porusza go szczególnie niebo, zmienna pogoda, chmury mknące nad wzgórzami. Jedna z niedokończonych prac (zachód słońca nad naszkicowanymi tylko wzgórzami) mówi o technice Tolkiena. Wpierw szkicuje wszystko ołówkiem. Potem pastelami wypełnia papier kolorem. Zaczyna od góry rysunku.

Powyżej prezentujemy najlepszą z prac Tolkiena z Kerry (grafika i powyższy opis pochodzą z książki Scull i Hammonda pt. J.R.R. Tolkien: Artist and Illustrator). Powstała na szarym kartonie. Tolkien pozostawił wiele niezakolorowanego tła, żeby oddać efekt wieczornego światła. Pięknie oddano tu kształt wzgórz. Wzrok przyciągają jednak dynamicznie przedstawione chmury. W książkach Tolkiena jest tak wiele sugestywnych opisów nieba. W sztuce plastycznej udało mu się to właśnie na tym rysunku.

* * *

Planujemy odwiedzić to miejsce. Zapraszamy latem na naszą wyprawę do Irlandii śladami J.R.R. Tolkiena (więcej tutaj). Poniżej premiera reklamowego banera, którego możecie używać na Waszych stronach i forach, jeżeli chcielibyście nam pomóc w powiadomieniu o wyprawie innych. Prosimy i zapraszamy!

Aktualizacja silnika

Zaktualizowaliśmy dzisiaj silnik systemu WordPress, na którym opiera się działanie serwisu. Mamy nadzieję, że przyczyni się to do zmniejszenia aktywności botów publikujących spam na Elendilionie. Zabezpieczenia – wg twórców WordPress – w najnowszej wersji są silniejsze.

Wszystkich autorów prosimy również o zapoznanie się z nowym (i bardziej intuicyjnym!) oknem tworzenia wpisów.

Nowości u Kasiopei

logo.gif

Na stronie internetowej Kasiopei (czyli Katarzyny Kariny Chmiel-Gugulskiej) nowości! Na forum Hobbitonu, artystka tak zapowiada nowy cykl prac zatytułowany Nan Elmoth;

Pragnę zaprosić wszystkich zainteresowanych do mojej galerii Kasiopea Art.
http://tolkien.com.pl/kasiopea , gdzie, począwszy od dziś, co tydzień będą się pojawiać nowości. Za radą przezacnej Nifrodel, postanowiłam nie zasypywać Was od razu efektami mojego dziubdziania z doskoku, których to, nie powiem, uzbierało się całkiem sporo, lecz niecnie je dawkować.
Czas jakiś temu naszło mnie pragnienie, by bliżej przyjrzeć się Nan Elmoth i temu co się tam działo, a co, jak wiemy, zostało zapisane w opowieści O Maeglinie. Analizowałam niemalże wers po wersie i ilustrowałam w szale tfurczym. Nadawałam im robocze tytuły z przymrużeniem Oka, zamierzając potem zmienić je na oficjalne cytaty z Silmarillionu, ale w międzyczasie okazało się, że te zwariowane mają swoich sympatyków, więc w polskiej wersji zdecydowałam je zostawić.
Dziś zatem, w odsłonie pierwszej, znajdują się dwie prace (proszę nie sugerować się kolejnością ich pojawiania się, chronologicznie lepiej je będzie układać, jak już się ukaże cała seria Nan Elmoth) – czyli: Strzemiennego, skarbeńku? oraz Miałeś, chamie, czarny miecz. W oficjalnej wersji miało to być: Maeglin zaciął się w zimnym milczeniu; odtąd nie towarzyszył ojcu w jego podróżach i utracił ojcowskie zaufanie oraz Drugi miecz od pary, Anguirela, zatrzymał dla siebie, aż do czasu, gdy mu ten oręż ukradł rodzony syn Maeglin (tak, ostatni cytat wyjątkowo pochodzi z opowieści o Turinie Turambarze, ale dla akcji w Nan Elmoth był bardzo istotny).
Za tydzień pojawi się kolejny kadr z Nan Elmoth, a do tego mały dodatek, odmienny w nastroju i klimacie. Czas bowiem najwyższy – myślę – by odświeżyć przypadki pewnego młodocianego Gondorczyka i sprawdzić, skąd tak naprawdę biorą się dzieci w Minas Tirith.

Zapraszamy wszystkich bardzo serdecznie do galerii Kasiopei!

Wyprawy tolkienowskie w roku 2009

Tutaj znajdziecie najświeższe informacje o naszej Wyprawie do Irlandii.

A droga biegnie w przód… Po bardzo udanej literackiej podróży do Anglii “Śladami Tolkiena” nasza Drużyna szykuje się do dwóch tolkienowskich wyjazdów w roku 2009. Najnowszy numer Simbelmynë (nr 29), który ukaże się w okolicy Bożego Narodzenia, 2008 zawierać będzie relacje, recenzje i zdjęcia związane z tegoroczną Wyprawą. A już dziś możecie się zapoznać ze wstępnym programem przyszłorocznego wiosennego wyjazdu do… Walii i Irlandii!

Irlandia zaprasza!

Podczas literackiej podróży do Walii i Irlandii “Śladami Tolkiena” chcemy odwiedzić takie miejsca jak: Bath i Cambridge w Anglii, Cardiff, St David’s, Caernarfon, Snowdonię czy Llanfairpwllgwyngyllgogerychwyrn- -drobwllllantysiliogogogoch (sic!) w Walii oraz Cashel, Pętlę Kerry, Clare i Galway, Wyspy Aran, Dublin, Glendalough i Newgrange w Irlandii. Będziemy też w mniej znanych, a odwiedzanych przez Tolkiena miejscach jak irlandzkie Castle Cove, Derrynane albo walijskie Trywn Llanbedrog. Planujemy też – jeżeli Valarowie pozwolą – podróż Prostą Drogą do Valinoru… Szczegóły znajdziecie tutaj.

Zimą 2008/2009 zapraszamy Was też na wyprawę narciarską pt. Na narty z Tolkienem i Elfami Śnieżnymi (włoskie Dolomity). Wyobraźcie sobie wyjazd za około 1500 zł (w tej cenie przejazd autokarem w obie strony, śniadania i obiadokolacje w formie “szwedzkiego stołu” w hotelu przy wyciągach, skipass na 6 dni i 25 km pięknych alpejskich tras, sześć noclegów w hotelu ***), podczas którego nie tylko jeździmy na nartach, ale też wieczorami uczymy się (kto oczywiście chce) języka Elfów Śnieżnych (by David Salo) i np. gramy sobie w Elfy Śnieżne w MERP-a. Termin to 8 dni podczas ferii zimowych 2009. Szczegóły tutaj.

Chętnie wysłuchamy Waszych opinii o naszych propozycjach i zmodyfikujemy nasze plany zgodnie z Waszymi sugestiami. Piszcie do nas, wstawiajcie tutaj i na forach swoje komentarze. Zapraszamy!

← Późniejsze wpisy · Wcześniejsze wpisy →