Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Ut unum sint! – połączenie forów
Żart primaaprilisowy

Ut unum sint, czyli ‘Jak jedno będziemy’. Jedni się tej fuzji obawiali, inni się z niej bardzo cieszą. Oto z końcem marca doszło do pełnego zjednoczenia dwóch dużych forów dyskusyjnych o Tolkienie. Pod dzielnym przewodnictwem elfów, Nifrodel i M.L.-a sprawnie przeprowadzono połączenie i tak oto nastało jedno Forum Miłośników Twórczości J.R.R. Tolkiena pod dwiema postaciami. Wciąż pod dwiema, ale w ciągu najbliższego miesiąca połączone zostaną bazy danych obu forów i dokona się transfer użytkowników. Tom Goold, Athrandir i Galadhorn dziękują za wieloletnią współpracę. W związku z emigracją do Wielkiej Brytanii (gdzie jest już Athrandir, a w przyszłą sobotę wyjeżdżają Tom i Gal) kończą już oni działalność na polu tolkienistyki internetowej.

Kategorie wpisu: Tolkienowski internet

37 Komentarzy do wpisu "Ut unum sint! – połączenie forów
Żart primaaprilisowy"

Brecht, dnia 01.04.2008 o godzinie 8:45

To by wyszło wszystkim na dobre, szkoda, że raczej nierealne ;)

tomgoold, dnia 01.04.2008 o godzinie 11:52

Brecht, Twoje marzenie wkrótce się spełni a trójka wygnanych adminów Elendili spotka się w Londynie:)

Tallis Keeton, dnia 01.04.2008 o godzinie 14:44

A mi szkoda, że jest takie cudo możliwe tylko 1 kwietnia :) Fajnie by było :) Ale wierzę, że może ktoś kiedyś pomyśli o tym na poważnie.
poz :)
tal

Kenzo, dnia 01.04.2008 o godzinie 14:48

prędzej piekło zamarznie niż te fora się połączą ;) . I dobrze, bo atmosfera jednego jest poza czasowa niczym na dworze elfów a na drugim lepiej… ;) ;) ;) lepiej nie mówić, ale Ci których już tam nie ma wiedza oc o chodzi

Galadhorn, dnia 01.04.2008 o godzinie 15:05

Święta racja, Kenzo. Widać to zwłaszcza po ilości wpisów, które codziennie pojawiają się na jednym i drugim forum. Różnica między tym ciekawszym i tym nudniejszym jest mniej więcej jak 3:1 :-)

eowyn, dnia 01.04.2008 o godzinie 18:13

Fuzje nie tylko domeną piłkarską. :D Zaskakująca jest tylko przeprowadzka Nifrodel do Sosnowca. ;-)

Tavaro, dnia 01.04.2008 o godzinie 18:26

A dla mnie najlepszym żartem dzisiejszego dnia jest: “w ciągu najbliższego miesiąca połączone zostaną bazy danych obu forów i dokona się transfer użytkowników”. Brawo :) Prawie spadłem z krzesła :P Ale mimo to służę pomocą, bo łatwo nie będzie ;)

eowyn, dnia 01.04.2008 o godzinie 18:28

Hm, a Ci co są na dwóch forach, zostaną zsumowani? :P

Tavaro, dnia 01.04.2008 o godzinie 18:32

Oj, tak łatwo nie będzie :P Sprawa jest w miarę prosta, gdy ma się do czynienia z dwiema bazami, w których użytkownicy nie powtarzają się :) Za to w obecnej sytuacji scalanie forów to w zasadzie robota “na piechotę” :) No i platformy się trochę różnią, ale co tam, zadzwonimy po McGyvera :D

Ankali, dnia 01.04.2008 o godzinie 19:32

A ja się dałam nabrać (gratuluję serdecznie twórcom żartu! ;) ), łzę uroniłam z powodu ogólnej tendencji globalizacyjnej i unifikacyjnej, a zaraz potem zaczęłam kombinować jak to połączenie baz jest możliwe… Na szczęście żadnego połączenia nie ma: fora od forów!

Adaneth, dnia 01.04.2008 o godzinie 22:40

A ja się dalej dzielnie boję Hobbitonu i stransferzyć się nie dam. ;)

Galadhorn, dnia 01.04.2008 o godzinie 22:52

Prima Aprilis! Dzięki za wspólną zabawę!

Conducator, dnia 01.04.2008 o godzinie 23:27

Tallis, po co unifikować? Każde z forów ma własną specyfikę, i gdyby czas pozwolił, zapewne udzielałbym się na obu.
A cały proces “jednoczenia” obserwowałem dziś w nocy. Zrobione to było nieźle, choć Nifrodel miała ciekawe zdjęcia w galerii, a elfy był z Sosnowca, hmm… ;)

Galadhorn, dnia 01.04.2008 o godzinie 23:46

Już zbieramy pomysły na przyszły rok. Mnie się wydaje, że najlepszy kawał wyszedł nam w pierwszy elendilowy Prima Aprilis (wtedy dał się nabrać nawet Athrandir, założyciel forum) – ten z Goblinami. No i rok temu, gdy podmieniliśmy fora pod domeną. 1 kwietnia pojawiło się dziewicze, czyste, bezwpisowe forum Elendilich – istna tabula rasa. Trzeba było zaczynać od nowa i wiele osób naprawdę się przejęło.

Mnie się dziś udało nabrać dużą ilość osób na gg. Podałem, że się żegnam, bo emigruje do Anglii :P

Lord Ya, dnia 02.04.2008 o godzinie 0:22

Przyznam, że pomysł był niezły. Technicznie można było wiele dopracować, można było spróbować zrobić wspólną akcję z Forum Hobbitonu, można było lepiej zamaskować starych adminów, można było… dużo można było. Ale czy to o to chodzi? Bo pomysł był całkiem zacny. I nie było na siłę przekonywania jak rok temu, że to nie żart, że naprawdę jest fuzja. Dla mnie po prostu posłaliście sygnał, że dziś prima aprilis. Że każdy może spróbować pożartować. Choć jeśli miałbym na coś narzekać, to trochę utrudniliście nawigację na forum przez ten nagłówek Forum Hobbitonu.
Przyznam, że sam miałem kilka planów. A to poprosić o jakiegoś warna lub nawet bana, co by postraszyć innych. Albo klasyczne, totalnie zmienić osobowość. Albo po prostu założyć nowego użytkownika i potrollować. I powiedzcie, jak tu nie wykorzystać okazji, że zwolniła się ksywa “Galadhorn” :P . W tym miejscu dziękuję, że pozwolono mi poszaleć. Bo Legolas jest fajny.
Co do poprzednich prima aprilisów, zgadzam się, najlepszy był pierwszy, bo nikt się tego nie spodziewał. A od tamtego czasu co roku jest cała banda użytkowników, która widziała poprzedni prima aprilis i wie, do czego administracja jest zdolna. I chyba wtedy też najwięcej użytkowników włączyło się do zabawy.

Sirielle, dnia 02.04.2008 o godzinie 2:18

Auć, przegapiłam ten żart :( Są jakieś screeny? Bo nie wiem gdzie te galerie, obrazki i fałszywi userzy?

Galadhorn, dnia 02.04.2008 o godzinie 9:27

Dla wszystkich, którzy nie widzieli, świetny kronikarski zapisek Tavaro z wczorajszego dnia w Kronice Elendilich: http://elendili.pl/viewtopic.php?p=109979&highlight=#109979

Kenzo, dnia 02.04.2008 o godzinie 13:04

Gal, jeśli chcesz do ilości sprowadzać ;) . Ale są też inne kryteria… ;)

tomgoold, dnia 02.04.2008 o godzinie 14:40

Kenzo, oczywiście “są też inne kryteria” ale Ty nie podałeś żadnego:) Po co więc czysto subiektywną opinię wspierać “innymi, którzy wiedzą o co chodzi”?

Galadhorn, dnia 02.04.2008 o godzinie 15:53

Kenzo, ciekawe co by było, gdyby ktoś z miłośników LNDLN wpadł na OPD i powiedział tam, że serwis umiera, a atmosferą i wartością merytoryczną nic mu do LNDLN. Byłoby to uznane za niegrzeczne i pyszałkowate, prawda? A zatem popatrz teraz z dystansu na Twój przemiły wtręt o forum, o którym “lepiej… ;) ;) ;) lepiej nie mówić, ale Ci których już tam nie ma wiedza oc o chodzi”. Niskie i żałosne.

Arwena7, dnia 02.04.2008 o godzinie 17:18

A ja się dałam nabrać i będę miała nauczkę na następny rok i nie dam się nabrać, no chyba, że admini mnie przechytrzą, w co, po wczorajszym dniu, wątpię. ;) A Legolas był świetny :)

Dagnerie, dnia 02.04.2008 o godzinie 19:39

Gdybyście to lepiej dopracowali (nowe konta niby-administratorskie dla Nif, elfy i ML [od kiedy ML jest adminem Hobbitonu :| ??] + grafika + może pseudo-bany dla siebie samych ecc.) to może ktoś by uwierzył.

Galadhorn, dnia 02.04.2008 o godzinie 20:15

Marudzisz, Dagnerie. W przyszłym roku na PA nie zrobimy nic i to właśnie będzie żart :D

Dagnerie, dnia 02.04.2008 o godzinie 20:36

Uczę się od najlepszych… ;)

Zair Ugru-nad, dnia 03.04.2008 o godzinie 0:14

A ja się przez sporo czasu zastanawiałam, co tutaj tak naprawdę było niskie i żałosne… Pomijam już sam fakt “pożyczenia sobie” od kogoś nicka, z którym ten ktoś się identyfikuje. Ale już widok na przykład ortodoksyjnie katolickiego w wymowie postu, a obok niego znajomego mi z Hobbitonu nicka i emblematu, należał w moich raczej do żartów pozbawionych klasy. Ciekawe, jak byś, Galadhornie, zareagował, gdyby ktoś w analogiczny sposób zażartował z Ciebie, umieszczając pod Twoim nickiem wpis o treści antykatolickiej?

Rozumiem potrzebę żartów, w tym również z innych osób, ale istnieje granica pomiędzy żartem a płytkim kawałem i zabawą kosztem czyjegoś imienia. Ale cóż… osobiście głęboko wierzę w sprawiedliwość tego świata i że to, co się od siebie w kierunku innych wypuściło, to prędzej czy później wróci, często w niespodziewany sposób. Dlatego, żartując z kogoś, należy być przygotowanym na to, że samemu można się stać ofiarą “żartów” na podobnym poziomie.

I tyle. Gratuluję ze swej strony dobrej zabawy. Szkoda tylko, że przez śmiech niektórych przebrzmiewała gorycz.

Galadhorn, dnia 03.04.2008 o godzinie 1:14

Przyjmuję tę klątwę na swą klatę :)

Jestem przygotowany na najgorsze… ;)

tomgoold, dnia 03.04.2008 o godzinie 8:50

Zair, rozumiem Twoje zarzuty ale się z nimi nie zgadzam. Nie bawiliśmy się kosztem czyjegoś imienia, a żartowaliśmy z kontekście pewnej ogólnie znanej sytuacji, i to również z siebie. Może większy dystans do do siebie przydałby się nam wszystkim? :)

Zair Ugru-nad, dnia 03.04.2008 o godzinie 10:02

“[...] rozumiem Twoje zarzuty ale się z nimi nie zgadzam.”
To nie były zarzuty, ale tylko moje refleksje związane z tą sytuacją. Napisane PO czasie, właśnie po to m.in., aby zachować dystans. A czy Ty się, Tomie zgadzasz, czy nie, to już Twoja sprawa, nie wnikam w to. Wyraziłam tylko swoje zdanie, nie mając nawet cienia zamiaru do niego kogokolwiek przekonywać.

Kenzo, dnia 03.04.2008 o godzinie 14:36

A co mnie OPD obchodzi? :) Bywam tam równie rzadko, co tu. Gal, jeśli nie zauważyłeś, swoimi tekstami zdążyłeś i Hobbiton i inne serwisy, w tym OPD podsumować (w sensie ocenic negatywnie), a wszystko w imię WILKIEJ TOLKIENOWSKIEJ PRZYJAŹNI. Zabrakło tylko dodać, co zresztą w podtekście było, że WY jesteście jedyni, najlepsi, najwspanialsi itp. A jak na takie zaplecze oragnizacyjne, kadrowe i personalne, to żadnych cudów tu nie widzę. Do kogo się porównujecie? Do jedno lub kilkosobowych serwisów czy forów? Porównajcie się do podobnych organizacji w innych państwach.
Tego właśnienie cierpię: w imię Tolkiena, z wartościami z jego literatury na ustach, a w czynach tyle małostkowości, zawiści, autopromocji i wyścigu szczurów. Jeśli coś z Tolkiena jest w tym to bliższe to Sarumanowi, gdzie nie brak wiedzy i potencjału ale atmosfera nie ta co w u skromnego Gandalfa.
Tolkien jest dla mnie najważniejszym kryterium, jedynym.
W sumie do ludzi stąd, stamtąd ogółem nic nie mam, fani są wszędzie fanami niezależnie od fora czy strony, ale styl lidera ciąży nad całością.

Galadhorn, dnia 03.04.2008 o godzinie 14:41

Twoje wpisy zaś przypominają swoimi prowokującymi wtrętami… gderania trolla. I to nie takiego wielkiego, z tolkienowskich opowieści. Nie lubiłeś naszego serwisu od samego początku i nigdy nie doczekaliśmy się żadnej pozytywnej Twojej oceny. Piszesz wtedy, gdy chcesz nam dokopać. Dlatego się nie lubimy, Kenzo. Masz swoją wizję fandomu polskiego, w której Galadhorn i miejsca netowe z nim związane to czyste zło…

P.S. Autopromocja? Phi! Gdzie? Informujemy o wszystkich inicjatywach, o których dochodzą do nas wieści. Nie przemilczamy tego, co robią inne grupy fanów – a jakże często zdarza się u tych, którzy mają nas za swoją konkurencję.

Lord Ya, dnia 03.04.2008 o godzinie 15:39

Wiesz, Kenzo, Elendilion ma już prawie rok. Z tej okazji mógłbyś napisać jakiś felieton podsumowujący jego działalność. O tym, że nam się nie udało. Że chcieliśmy dobrze (a przynajmniej tak mówiliśmy, kto wie co naprawdę knuliśmy), a robimy wspomniany wyścig szczurów, autopromocję, a każdy myśli tylko o sobie itp. Że jesteśmy marnym serwisem, a do tego gardzimy wszystkimi innymi, że nie biją nam pokłonów. Że marnujemy nasze zaplecze organizacyjne, kadrowe i personalne. Że jesteśmy Sarumanem fandomu tolkienowskiego. Bo o ile wiem, jednym z założeń Elendilionu jest to, że każdy może tu pisać, wystarczy mieć coś do powiedzenia. I powinno to dotyczyć również tekstów nam nieprzychylnych. Niech każdy redaktor Elendilionu ma okazję przeczytać jaki to jest paskudny, a nie tylko Ci, co przeglądają komentarze do tekstów sprzed paru dni.

Ok, trochę w tym z niepotrzebnej złośliwości jest, ale rocznica działania Elendilionu to dobra okazja do podsumowań i oceń. Ciekawie by było, jakby pojawiło się kilka tekstów na ten temat. A nie powinny być to teksty pisane tylko przez “fanatyków Elendilionu”, którzy stwierdzą, że gdyby Tolkien dalej żył i miał internet, pisałby na Elendilionie. Niech ktoś z zewnątrz na nas spojrzy.

tomgoold, dnia 03.04.2008 o godzinie 15:52

Uwielbiam ten typowo belfrowski ton we wpisach Kenzo :)

eowyn, dnia 03.04.2008 o godzinie 17:32

Oj, Kenzo… Wiesz skąd się biorą zgrzyty między różnymi internetowymi społecznościami fanów? Właśnie z takich agresywnych wypowiedzi, jak Twoja wyżej. Prawda jest taka, że wszyscy internetowi miłośnicy Tolkiena się w miarę dogadują, a konflikty są, ale tylko takie jak wszędzie indziej. Nie wierzysz? Wobec tego jakim trafem wielu forumowiczów jest i na Forum Elendili i Hobbitonu. W tej grupie jest także Galadhorn, którego najwyraźniej nie lubisz. Przecież, gdyby był na inne serwisy taki anty-, to by go na Hobbitonie nie było. A jest.

Porównanie nas do żołdaków Sarumana jest bardzo wyrafinowane. Aż się cieszę, że w Mordorze nie wylądowaliśmy. :P Potraktuję to jako osobisty komplement.

I wiesz, nie musisz wszystkich lubić. Tak samo jak wszyscy nie muszą lubić Ciebie. Wniosek wyciągnij sam. Nie cierpię, jak co niektórzy kochają krytykować wszystko i wszystkich na podstawie… Na nie wiadomo jakiej podstawie. Może jednego jakiegoś wpisu, a może z zasady? Raz, dwa, trzy, dziś na celowniku jesteś Ty… Uważaj, żeby na Ciebie nie wypadło.

Zazdroszczę Ci. Zazdroszczę Ci, że mimo takiej Twojej postawy Galadhorn, Lord i Tom mieli tyle życzliwości dla Ciebie. A przecież, gdyby Cię chcieli zwalczyc, to by zrobili. Galadhorn jako moderator serwisu mógłby “przypadkiem” usunąć Twoją milutka wypowiedź. Ale tego nie zrobił, bo ma dla Ciebie szacunek, mimo iż na niego nie zasługujesz.

Ankali, dnia 04.04.2008 o godzinie 15:30

Eoś, litości, noga na hamulec!
Miałam zamiar w ogóle darować sobie komentarz, gdyż miałby on głęboką treść w rodzaju “zupełnie się zgadzam” :) Piszę to, bo z wyjątkiem ostatniego zdania pod każdym Twoim słowem mogłabym się podpisać.
Wydaje mi się, że paskudnie jest (i rzeczywiście trochę sarumanowato) mówić człowiekowi (w dodatku to na piśmie), że nie zasługuje na szacunek…
Swoją drogą, szkoda, że wszystko dzieje się w internecie. W realu można by np. rozegrać mecz w kosza LNDLN na Hobbiton i wiele złej energii by się wyładowało ;)
Pozdrawiam :)

Galadhorn, dnia 04.04.2008 o godzinie 16:11

Ankali, całkiem się z Tobą zgadzam. Nie byłoby większości tych konfliktów, gdyby nasze relacje były bezpośrednie, a nie przez internet. W necie największe diabelstwo czasami z człowieka wychodzi, a efekty są opłakane.

Pozdrowienia. Właśnie dopinam walizkę. Jutro ruszamy na tolkienowską “pielgrzymkę” do Anglii. Spodziewajcie się relacji :)

eowyn, dnia 05.04.2008 o godzinie 14:30

Spodziewamy. :D Długich, obszernych i szczegółowych. ;-) Miłej wyprawy :kwiatuszki:

M.L., dnia 05.04.2008 o godzinie 21:33

I przyjęcie na klatę nie wyszło.

Zostaw komentarz