Nowość z oficyny Walking Tree Publishers
Jak informuje redakcja strony Tolkien Library, od wczoraj dostępna jest nowa książka wydawnictwa Walking Tree Publishers pt. Tolkien’s Shorter Works (patrz oferta w Amazon.com). Śródziemie Tolkiena i całe związane z tym światem legendarium przyciąga od lat większość uwagi badaczy i krytyków. Tymczasem istnieje całe bogate uniwersum krótszych form literackich Profesora. Rudy Dżil i jego pies, Kowal z Podlesia Większego, Łazikanty i poezje Tolkiena. I choć nasz pisarz znany jest przede wszystkim jako twórca Śródziemia, te małe formy literackie to bezcenne perły, które wcale nie są mniej interesujące od form większych i popularniejszych. W przeszłości analizowano już te mniejsze opowiadania, jednak najczęściej działo się to na marginesie opisu Władcy Pierścieni albo Hobbita. Przyszedł zatem czas aby dokładniej przyjrzeć się tym “krótszym pracom” Tolkiena. Nowa książka zbiera razem teksty z konferencji współorganizowanej w roku 2007 przez Walking Tree Publishers (które w ten sposób uczciło 10 lat swojego istnienia), Niemieckie Towarzystwo Tolkienowskie oraz Uniwersytet Friedricha Schillera w Jenie w Niemczech.
Różnorodne interesujące motywy, szczegóły i nawiązania, które opisuje nowa książka nie tylko pomagają lepiej poznać krótkie formy literackie Tolkiena, ale również sam proces tworzenia fantastyki przez Tolkiena oraz jego osobę.
Redaktorzy: Margaret Hiley, Frank Weinreich
Data wydania: 09/03/2008 (Szwajcaria)
Okładka: broszurowa
ISBN-10: 3905703114
ISBN-13: 978-3905703115
Extent (approx.): 364 pages
Cena 17,50 £
Kategorie wpisu: Nowości wydawnicze


1 komentarz do wpisu "Nowość z oficyny Walking Tree Publishers"
Hyalma, dnia 10.03.2008 o godzinie 16:23
Dzięki. Zapowiada się ciekawe, tym bardziej, że te krótkie opowiadania zawsze mi ciekawiły. Nie zrozumiałam jednak – czy będzie tam mowa tylko o wymienionych powyżej opowieściach, czy piszą tam również o Liście Niggla, Powrocie Beorhtnotha itp?
Zamówiłam, chociaż bardzo się boję, bo z angielskiego Amazonu tej książki nie wysyłają do Rosji, a z amerykańskiego może wcale nie dotrzeć (już miałam smutne doświadczenia) :-/
:estel:
Zostaw komentarz