Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Herr Der Ringe

9 lutego z Wrocławia wyruszyła na miesięczną trasę koncertową po Niemczech symfoniczna interpretacja Władcy PierścieniHerr Der Ringe pod dyrekcją Marka Tracza. Orkiestrę stanowią muzycy oraz chórzyści z Symfonii Warszawskiej. Materiał ma zawierać ścieżkę dźwiękową z filmu Władca Pierścieni napisaną przez znanego nam dobrze kompozytora Howarda Shore’a. Oprócz warszawskiej symfonii, na instrumentach perkusyjnych zasiądą charyzmatyczni muzycy lubińskiego zespołu folkowego Rivendell. Sponsorem całej trasy jest niemiecka fundacja kulturalna Gastspiel-Gerhartz, na stronie której możemy dowiedzieć się szczegółów dotyczących trasy oraz rezerwacji biletów: szczegóły. Osobiście miałem przyjemność uczestniczenia w niejednej próbie i muszę przyznać, że wyniosłem z nich niezapomniane wrażenia…Polecam zatem gorąco!

Kategorie wpisu: Adaptacje tolkienowskie, Informacje medialne

10 Komentarzy do wpisu "Herr Der Ringe"

Telperion, dnia 11.02.2008 o godzinie 11:55

Moriquendi dzięki wielkie za tego newsa… A czy wiadomo coś o trasie koncertowej po Polsce? Czy są takowe plany? Mogę sobie tylko wyobrazić jakie wrażenie robi wykonanie symfoniczne muzyki do Władcy Pierścieni i to w dodatku na żywo…
Pozdrawiam

Moriquendi, dnia 11.02.2008 o godzinie 12:30

Niestety nie będzie żadnych koncertów w Polsce.Z tego co wiem, głównie Niemcy oraz parę koncertów w Austrii oraz Szwajcarii. A co do efektu, to prawda, jest niesamowity…co prawda to były tylko próby, lecz kawałki brzmiały niesamowicie ….do tej pory czuje dreszcze ;P

Elendilion - Tolkienowski Serwis Informacyjny » Blog Archive » Fellowship of the Ring w Monachium, dnia 18.02.2008 o godzinie 22:56

[…] Moriquendi pisał o symfonicznej interpretacji Władcy Pierścieni – Herr Der Ring, oraz o trasie koncertowej Symfonii Warszawskiej po Niemczech. Tymczasem jakiś czas […]

Eldalie, dnia 24.02.2008 o godzinie 10:08

Witam
Tak sie składa ze śpiewam w chórze i mój drygent akurat śpiewał w Der Herr der Ringe :) Jeśli chcecie moze bd mógl zdobyc partyture.

Ania, dnia 03.03.2008 o godzinie 14:24

Uważam że muzyka jest niesamowita. Nasz dyrygent chóru, w którym śpiewam, przebywa na turnee w Niemczech, Szwajcarii i Austrii. Wielka szkoda, że nie bedzie można koncertu usłyszeć u nas w Polsce.

Telperion, dnia 03.03.2008 o godzinie 19:35

A co powiecie na to?

From the folks at HowardShore.com: We at HowardShore.com feel it is necessary to alert fans and followers of The Lord of the Ring Symphony that there are a number of concerts touring Germany that have no association with Howard Shore. The promoter, Gastspiel- und Theaterdirektion Gerhartz GmbH, calls these concerts “Herr der Ringe von Howard Shore in Concert” in effect confusing the ticket buyer. Please be warned, Howard Shore has nothing to do with these concerts. The music that they play is assembled from commercially available sheet music.

This situation is frustrating and disheartening for Mr. Howard Shore and his associates, who are committed to presenting only the highest quality performances of The Lord of the Rings Symphony created by Howard Shore himself from his award-winning composition.

We realize it is often said that imitation is the sincerest form of flattery, and we might agree, but unfortunately these performances discourage venues and presenters from booking Howard Shore’s The Lord of the Rings Symphony, thereby cheating concert-going fans of the experience of hearing the music performed live the way it was intended by the composer.

Wygląda na to ze koncert nie ma ani pozwolenia, ani błogosławieństwa Howarda Shore’a, a sam kompozytor jest wyraźnie oburzony i nazywa rzecz po imieniu – oszustwem.
Informacja pochodzi ze strony theonering.net ( http://www.theonering.net/torwp/2008/02/26/28421-howard-shore-concert-updates-and-beware-of-fakers/ ), ale można ja również znaleźć na oficjalnej stronie kompozytora.

Tallis Keeton, dnia 07.03.2008 o godzinie 19:25

Ej, no ja myślałam, że rzecz jest dogadana z Shorem. Bo trasa LOTR Symphony o jakiej w ostatnich latach słyszałam przewidywała, że tylko częścią koncertów dyryguje Shore a większość różni inni z wielu krajów. Więc ja naprawdę myślałam, że to jest część tej wielkiej trasy po Europie, które zaczęła się w 2004 czy 2005 r. Jeśli są to po prostu kawałki muzyki z płyt to nie jest to symfonia Shora, bo symfonia była specjalnie zaaranżowana z tych 12 godzin materiału filmowego. Kawałki muzyki z filmu to jeszcze nie symfonia – symfonie słyszałam i wyraźnie było widać, że ma specyficzny układ i aranżacje. to nie były po prostu luźne kawałki z filmu.
poz :)
tal

Eldalie, dnia 04.04.2008 o godzinie 9:35

Jednocze sie z Ania. Wlasnie mój drygent należy do tych szczesliwców. Mam pełna wersję wystepu na płycie. Trwa on 1.5 h i jest poprostu NIESAMOWITY!!!
Jesli ktos chcialby posluchac chętnie(jeszcze nie wiem jakim sposobem) umieszcze występ w sieci.
Namarie

Fruzia, dnia 15.04.2008 o godzinie 1:46

Witam! Niecały miesiąc temu wróciłam z tej trasy koncertowej po Niemczech, Szwajcarii i Austrii. Grałam w orkiestrze. Utwór był zaaranżowany przez polskiego młodego kompozytora na podstawie symfonii Shore’a. Nasza symfonia składała się z dwóch części (27 numerów). Cały tytuł naszego koncertu był stworzony chyba tylko po to by zebrać jak największą publiczność. Muzycy są z orkiestr z całej Polski, wiele osób jest z Wrocławia, większość chórzystów jest z Katowic oraz Śląska. Agencja, która organizuje te wyjazdy (www.promusica.pl), ma lokalizację we Wrocławiu, tak więc nazwa Warschauer Symfoniker ma tylko przyciągnąć niemiecką publiczność (która z polskich miast kojarzy pewnie tylko Warszawę) i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. W zapowiedziach koncertu jako dyrygenci figurują Peter Moss i Marek Tracz. Petera Mossa nikt z nas na oczy nie widział. Pan Tracz rzeczywiście dyrygował kilkoma koncertami i to jego wizja artystyczna była realizowana przez młodą uzdolnioną dyrygentkę Marzenę Diakun, która prowadziła większość koncertów.
Zagraliśmy 38 koncertów, każdy z nich był coraz wspanialszym wydarzeniem. Dostawaliśmy olbrzymie owacje na stojąco:-)
Mimo tego, że nie był to oryginał (w wielu momentach aranżacje były dużo ciekawsze), cudownie grało się w tym projekcie. Było to dla mnie niesamowitym przeżyciem i z wieloma osobami wspominamy to do tej pory:-)
Pozdrawiam

Jan, dnia 20.02.2011 o godzinie 21:25

Kiedyś odbywałem tournee koncertowe z Markiem Traczem. To były wspaniałe czasy. Dziś już tylko wspominam, jestem w Lego wieku … Dużo Mu zawdzięczem, Pozdrawiam Jego i Jego Małżonkę. JP

Zostaw komentarz