Filmowy Hobbit w 2010 i 2011 roku!
Jackson & Walsh, New Line & MGM
Źródło: Tolkien Library
Oto nadszedł dzień ważny dla czekających na filmową adaptację Hobbita! W dniu dzisiejszym nagrodzony Oskarami Peter Jackson, Harry Sloan, jeden z szefów Metro-Goldwyn-Mayer Studios Inc., Bob Shaye i Michael Lynne z New Line Cinema wspólnie ogłosili, że udało im się podpisać kilka ważnych dla filmu umów!
Jackson i Walsh będą producentami wykonawczymi, a New Line i MGM zajmą się koprodukcją i dystrybucją dwóch filmów opartych na powieści J.R.R. Tolkiena pt. Hobbit!
Oba filmy mają być kręcone jednocześnie (jak trylogia filmowa Władca Pierścieni), a proces produkcyjny ma się zacząć tak szybko, jak to tylko możliwe. Zdjęcia zacznie się kręcić w roku 2009, a premiera pierwszego filmu ma mieć miejsce w roku 2010! Kolejna część ma się ukazać w roku 2011!Więcej informacji o filmie Hobbit znajdziecie na stronie Hobbit Blog.
Kategorie wpisu: Adaptacje tolkienowskie


14 Komentarzy do wpisu "Filmowy Hobbit w 2010 i 2011 roku!
Jackson & Walsh, New Line & MGM"
zx, dnia 18.12.2007 o godzinie 20:49
Mimo wszystko wolałbym Jacksona na stanowisku reżysera, ale… będąc obok (bo raczej wątpię, że nie będzie obecny zawsze na planie) i tak wszystko pewnie będzie po jego myśli.
tomgoold, dnia 18.12.2007 o godzinie 21:48
News jest też na YahooMovies zatem wygląda na wiarygodny. Mam wrażenie, że dwa filmy będą tylko dlatego żeby zarówno MGM jak i New Line zarobiły dużo pieniędzy, bo “Hobbicie” fabuła jest ale tylko na jeden film:)
Tallis Keeton, dnia 18.12.2007 o godzinie 23:17
Mnie interesuje kto zostanie reżyserem, bo to, że prędzej czy później dogadaja sie z P.J. żeby miał coś do powiedzenia w produkcji było jasne. Szkoda, że nie reżyseruje ale i tak dobrze wyszło. Chętnie bym tu widziała Andersona.
poz
tal
Hyalma, dnia 18.12.2007 o godzinie 23:24
E tam, Tomie, w “Hobbicie” fabuły wystarczy na dużo filmów – nakręcą jakieś tam Cierpienia młodego Legolasa i Tajemnicze intrygi króla Thranduila… :kwaśny:
Galadhorn, dnia 19.12.2007 o godzinie 1:36
http://www.theonering.net/torwp/2007/12/18/28155-mgm-ceo-harry-sloan-talks-hobbit/ – tu piszą, że Sloan uważa, że to Jackson może być reżyserem obu części dylogii.
_______________________________________
Ja tam nie narzekam. Znowu będzie głośno wokół Tolkiena, pojawią się wznowienia, pojawią się nowe książki, będzie napływ ciekawych ludzi do społeczności tolkienowskich…
Galadhorn, dnia 19.12.2007 o godzinie 9:28
http://www.theonering.net/torwp/2007/12/18/28157-peter-jackson-too-busy-to-direct-the-hobbit/
Piszą tu, że Jackson nie ma czasu reżyserować tego filmu. A kogo Wy widzielibyście jako reżysera?
Galadhorn, dnia 19.12.2007 o godzinie 11:33
Hehe, ktoś wpadł na taki pomysł:
“The Hobbit: There” – 2010
“The Hobbit: Back Again” – 2011
Mellorn, dnia 19.12.2007 o godzinie 12:05
Jak pisze na filmwebie na stanowisku reżyserskim zasiądzie Sam Raimi.
Źródło: http://www.filmweb.pl/%22Hobbit%22+w+dw%C3%B3ch+cz%C4%99%C5%9Bciach++Raimi+re%C5%BCyserem,News,id=39620
tomgoold, dnia 19.12.2007 o godzinie 17:33
Niezupełnie. Tam napisali tylko, że “najprawdopodobniej” – Raimi był wymieniany jako poważny kandydat, ale na razie takiego newsa nie potwierdza sama wytwórnia. Swoją drogą to chyba świetny kandydat, mający szansę przerobić tę historyjkę na coś więcej niż bajkę dla dzieci;) A osobiście dziwię się Jacksonowi, że woli od “Hobbita” film o “Tintinie”…
Elendilion - Tolkienowski Serwis Informacyjny » Blog Archive » Całkiem Samotna Góra…, dnia 21.12.2007 o godzinie 1:51
[...] co pojawiły się potwierdzone informacje o tym, że Peter Jackson zostanie jednym z producentów filmowej wersji Hobbita, a internet huczy od spekulacji co do obsady, [...]
Tallis Keeton, dnia 03.01.2008 o godzinie 22:19
Mnie by się podobała opcja:
Film z Hobbita, ma szanse na przeskoczenie tamtych bajek o kilka poziomów 

Andrew Adamson na rezysera i PJ na (współ)producenta, albo
Alfonso Cuaron na reżysera i PJ na (współ)producenta.
Oczywiście dla zachowania pewnej ciagłości powinni zachować
na ich staowiskach LOTRowych autorów: muzyki, scenografii i kostiumów. Poza tym jednak aktorzy, reżyser, nawet scenarzysci i reszta ekipy powinny być nowe.
Jeśli jednak ten film nie przeskoczy poziomem realizacji i interesującą adaptacją Narnii i Kompasu, to będę zawiedziona mocno
poz
tal
Gilraen, dnia 05.01.2008 o godzinie 19:38
Pozostawiając nieco na boku wszelkie newsy -mniej czy bardziej wiarygodne i rodzące się z nich niepewne wciąż jeszcze rewelacje- dotyczące procesu przedprodukcyjnego Hobbita, czyli od konceptu do projektu, należałoby przyznać, że Jackoson jako(potencjalny) reżyser miałby do dyspozycji nie tylko ogrom doświadczenia w “obcowaniu” ze szeroko pojętym zjawiskiem przekreowania fikcyjnego świata w byt całkiem realny i namacalny ale i przebogate zaplecze artystyczne, techniczne i całość złożonej postprodukcji, które to w olbrzymiej mierze przyczyniły się do hipersukcesu Trylogii. No oczywiście jeżeli MGM i New Line pozostawiłyby mu dostatecznie dużą swobodę w doborze ekipy realizującej projekt, jak miało to miejsce przy LoTR , gdzie producenci z New Line zostawiali mu w wielu kwestiach wolną rękę (choć naturalnie nie zawsze). No i oczywiście jeżeli P.J. zdecydowałby się na współpracę ze Swoją nowozelandzką ekipą od Władcy – przynajmniej jeśli chodzi o dość ogólnie rozumianą stronę artystyczną filmów. Przyznaję, że moim skromnym zdaniem film(y) Hobbit(y) wiele by na tym zyskały… Osobiście szczególnie interes. mnie kto skomponuje ścieżkę dźwiękową (bo Howard Shore w LoTR spisał się – wg mnie- znakomicie!).
A swoją drogą, tak na marginesie Jackoson miałby jeszcze dodatkową motywację do dobrego wyreżyserowania Hobbita – otóż On sam przy realizacji Trylogii był powszechnie postrzegany jako.. hobbit.. i to nie tylko ze względu na warunki fizyczne (coś musi w tym być–)
Korzystnie dla filmu jeżeli przy produkcji wraz z Jacksonem obecna będzie F. Walsh – bo razem to dobrany duet, czego dowiedli wieloletnią udaną współpracą na planach filmowych.
A na razie poczekamy – zobaczymy – ocenimy i znów będzie o czym dyskutować…..
Pozdrawiam;))
Gilraen
Tallis Keeton, dnia 05.01.2008 o godzinie 23:12
Jesli o scenariusz chodzi to nie widzę powodu, by nie miała go robić “spółka” Jackson, Walsh & Boyens, którzy się znają i na adaptowaniu fantasy i na sobie nawzajem. Sprawdzili się, jako scenarzyści pracujący razem. Jeśli Jackson jest producentem, to do współpracy przy scenariuszu powinien się włączyć, zwłaszcza jeśli to Boyens i Walsh piszą scenariusz.
i ludzie, ktorzy pójdą na film spodziewając się czegos podobnego bardzo do Władcy ale w mniejszej skali, zawiodą się strasznie. Bo za dużo będzie lekkiego i wesołego materiału wprost z książki dla dzieci. Pamiętam, że owszem Hobbit to bajka ale jednoczesnie jest to poważny, epicki materiał napisany _językiem przeznaczonym dla dzieci_.Byłabym zawiedziona, gdyby nie chcieli spróbować dokopac się do tego poważniejszego materiału i wyciągnąć z ksiązki to, co jest podobne do klimatu poprzedniej adaptacji. Jak Hobbit nie będzie kompatybilny z klimatem Pidżejowego LOTRa będzie się to widzom bardzo gryzło, choćby nawet użyli tych samych zdjęć, planów i kostiumów. Jeśli udziecinnią film – zgodnie z tym, jakim językiem pisany jest Hobbit, a nie go wydoroślą zgodnie z tym, jaki ta ksiązka ma temat, no, to dla mnie będzie porażka. Jeśli LOTRa nakręcili na poważnie, jako kronikę i epos, to Hobbita też powinni wcisnąć do LOTRowego świata, jako jeden z ważnych epizodów III ery. Chciałabym by kręcili samą opowieść i znów zrekonstruowali jej świat – Śródziemia ale nie, język powieści dla dzieci.
Interesuje mnie, jak i co zrobią, aby kręcąc Hobbita, zrobić coś nowatorskiego, w zakresie adaptacji ale, jednocześnie, jeśli idzie o wygląd filmowego świata pozostać przy jak największej przystawalności świata tego filmu do LOTRa. Różnica lat miedzy oboma historiami jest tak nieduża, że obraz świata musi być bardzo zbliżony – kostiumy, barwy, scenografia, przyroda, muzyka. Natomiast jak chodzi o klimat – czyli, czy utrzymają bardziej poważny LOTRowy, czy też raczej pójdą w stronę baśni w rodzaju Narnii i innych filmów dziecięcych, jak pierwsze Pottery, to osobiście wolalabym, by utrzymali ton LOTRa, ale boję się, że zmienią klimat na bardziej luźny i bajkowy. Po pierwsze po to, by ściągnąć do kina więcej dzieci, po drugie, by móc powiedzieć, że postawili na nowość, na odświerzające zmiany, na to, by kolejna adaptacja Śródziemia byla inna – czego przecież wielu fanów by chciało. Obawiam się, że zrobią z Hobbita komedyjke dla młodszej młodzieży i nawet jeśli zachowają wygląd świata z Pidzęjofilmu, to nadadzą mu taki lżejszy, bajkowy klimat
poz
tal
styx, dnia 30.03.2008 o godzinie 11:18
Phe znowu komercyjna produkcja wysmienitej ksiażki… i to jeszcze celowo podzielona na dwie czesci – smutne i zalosne.
Zostaw komentarz