Jared Lobdell o Tolkienie (magazyn Rally z 1966 r.)
Dzięki ujawnieniu listów Tolkiena do Timothy’ego J. Whellera (piszemy o nich tutaj) poznaliśmy też ciekawy artykuł Jareda Lobdella z pisma Rally z sierpnia roku 1966. Tekst nosi tytuł “Words That Sound Like Castles” (‘Słowa, które brzmią niczym zamki’ – reprodukujemy go poniżej). Artykułowi towarzyszy mało znana grafika przedstawiająca Profesora Tolkiena. Pozwoliliśmy sobie reprodukować ją wraz z tą wiadomością (w pełnych rozmiarach obejrzycie ją po kliknięciu na grafikę po lewej).
Profesor Jared C. Lobdell opublikował kilka książek o Inklingach, w tym o Tolkienie. Najbardziej znane jego prace tolkienowskie to A Tolkien Compass (1975) oraz The World of the Rings (2004). Napisał też wiele artykułów o historii Ameryki i dziejach literatury SF oraz fantasy.
Może ktoś zechce przetłumaczyć artykuł Lobdella dla gości Elendilionu? Serdecznie zapraszamy. Przełożony tekst proszę wysłać na mój adres: galadhorn (at) tlen.pl
Kategorie wpisu: Biografia Tolkiena, Nowości wydawnicze





2 Komentarzy do wpisu "Jared Lobdell o Tolkienie (magazyn Rally z 1966 r.)"
Hyalma, dnia 23.11.2007 o godzinie 20:32
No to tak w skrócie o co chodzi…
To nie przypadek, że kluczowy rozdział we Władce Pierścieni nazywa się “Cień Przeszłości”, bo przeszłość to źródło, z którego JRRT czerpał swoje natchnienie… Autor artykułu wspomina o tym, że Tolkien z dzieciństwa był zafascynowany głębią przeszłości i brzmieniem dziwnych języków – i uważa, że dorosłemu Tolkienowi udało się przekazać tą fascynację swoim czytelnikom. Nigdy nie jesteśmy tak blisko przeszłości, jak wtedy, gdy wchodzimy w świat, wyobrażony przez Tolkiena. A bramą do tego świata są właśnie języki. Oto podstawa mitologii, która istniała wcześniej, niż został napisany Władca Pierścieni.
Z tej mieszanki przeszłości i języków powstaje piękność, która przeszywa jak miecz i pali jak zimne żelazo. Może właśnie to miał na myśli Lewis, gdy napisał, że słowa brzmią niczym zamki. Ten cytat pochodzi z opowieści Lewisa “That Hideous Strength”, a wiadomo, że ona powstała za czasów, gdy Tolkien czytał na głos fragmenty przyszłej książki swoim przyjaciołom. Możliwe, że Lewis był wtedy pod wrażeniem tolkienowskiego języku Wyższych Elfów.
Podobno jak w Beowulfie, chodzi u Tolkiena o walce bohaterów ze złowrogimi rzeczami tego światu, i świat ten jest nie zwykłą nasza maleńka kula ziemska, ale “eormengrund” – wielka ziemia pod nieprzystępnym dachem nieba, otoczona bezbrzeżnym morzem “garsecg”. Ale w przeciwieństwie do światu staroangielskiego, u Tolkiena nie wszystko skończy się klęską – bo nawet w Historii Arwen i Aragorna mówi się, że za kręgami tego światu jest coś więcej, niż pamięć…
Nieco paradoksalnie zakończył autor ten artykuł: no to niech ten, kto chce, przeczyta Władcę Pierścieni, ale lepiej nie polecać tej książki przyjaciołom, bo w razie jeżeli nie podoba się, przyjaźń może pęknąć. Ot tak.
Reasumując – piękny, poetycki artykuł, przepełniony pięknymi cytatami z utworów samego Tolkiena: czyje się, że autor rzeczywiście był zakochany w świat Tolkiena i co do tego, udało mu się pokazać, czym jest spowodowane to zakochanie i jakie drogi prowadzą do tego światu…
Galadhorn, dnia 25.11.2007 o godzinie 23:40
Hyalmo, jesteś kochana. Dziękuję za zreferowanie artykułu. Może zachęci to kolejne osoby do lektury. A my postaramy się kiedyś puścić pełne jego tłumaczenie w Simbelmynë.
Lol, z tym newsem udało nam się być o kilka dni szybszymi od Tolkien Library
Zostaw komentarz