<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: A kiedy zabrzmiał dumny gwizdek Gondoru!</title>
	<atom:link href="http://www.elendilion.pl/2007/11/22/a-kiedy-zabrzmia-dumny-gwizdek-gondoru/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.elendilion.pl/2007/11/22/a-kiedy-zabrzmia-dumny-gwizdek-gondoru/</link>
	<description>Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena</description>
	<lastBuildDate>Sat, 28 Jan 2012 20:37:43 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.2</generator>
	<item>
		<title>Autor: Elendilion &#8211; Tolkienowski Serwis Informacyjny &#187; Blog Archive &#187; Recenzje sztuki &#8220;Stepy rohańskie&#8221; teatru &#8220;Co? Jak. Aha.&#8221;</title>
		<link>http://www.elendilion.pl/2007/11/22/a-kiedy-zabrzmia-dumny-gwizdek-gondoru/comment-page-1/#comment-11560</link>
		<dc:creator>Elendilion &#8211; Tolkienowski Serwis Informacyjny &#187; Blog Archive &#187; Recenzje sztuki &#8220;Stepy rohańskie&#8221; teatru &#8220;Co? Jak. Aha.&#8221;</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Oct 2009 14:08:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://czytaj.elendili.pl/2007/11/22/a-kiedy-zabrzmia-dumny-gwizdek-gondoru/#comment-11560</guid>
		<description>[...] kwestie zarówno samego spektaklu jak i scenerii w jakiej miał on miejsce. Z wielką przyjemnością po raz kolejny przyszedłem na sztukę Adama i po raz kolejny się nie zawiodłem. Fajnie było oglądać zaangażowanie obsady i swoistą nerwowość [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] kwestie zarówno samego spektaklu jak i scenerii w jakiej miał on miejsce. Z wielką przyjemnością po raz kolejny przyszedłem na sztukę Adama i po raz kolejny się nie zawiodłem. Fajnie było oglądać zaangażowanie obsady i swoistą nerwowość [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Elendilion - Tolkienowski Serwis Informacyjny &#187; Blog Archive &#187; Rozmyślania o Rivendell, filmie, teatrze i fandomie</title>
		<link>http://www.elendilion.pl/2007/11/22/a-kiedy-zabrzmia-dumny-gwizdek-gondoru/comment-page-1/#comment-11037</link>
		<dc:creator>Elendilion - Tolkienowski Serwis Informacyjny &#187; Blog Archive &#187; Rozmyślania o Rivendell, filmie, teatrze i fandomie</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Mar 2009 11:13:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://czytaj.elendili.pl/2007/11/22/a-kiedy-zabrzmia-dumny-gwizdek-gondoru/#comment-11037</guid>
		<description>[...] dupska&#8221;* śmiertelnie poważnym tolkienistom w Polsce i za granicą. Z teatrem było inaczej. Adaptacja Teatru Bez Próby wybuchła, zmiotła z powierzchni ziemi widzów i opuszczając sferę profanum znalazła azyl w sacrum [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] dupska&#8221;* śmiertelnie poważnym tolkienistom w Polsce i za granicą. Z teatrem było inaczej. Adaptacja Teatru Bez Próby wybuchła, zmiotła z powierzchni ziemi widzów i opuszczając sferę profanum znalazła azyl w sacrum [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tornene</title>
		<link>http://www.elendilion.pl/2007/11/22/a-kiedy-zabrzmia-dumny-gwizdek-gondoru/comment-page-1/#comment-3738</link>
		<dc:creator>Tornene</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Nov 2007 16:31:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://czytaj.elendili.pl/2007/11/22/a-kiedy-zabrzmia-dumny-gwizdek-gondoru/#comment-3738</guid>
		<description>Dzięki wielkie za wyjaśnienia, Lordzie. :) 
Jest to ważne uzupełnienie moich wypocin!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki wielkie za wyjaśnienia, Lordzie. <img src='http://www.elendilion.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Jest to ważne uzupełnienie moich wypocin!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Lord Ya</title>
		<link>http://www.elendilion.pl/2007/11/22/a-kiedy-zabrzmia-dumny-gwizdek-gondoru/comment-page-1/#comment-3702</link>
		<dc:creator>Lord Ya</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Nov 2007 21:14:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://czytaj.elendili.pl/2007/11/22/a-kiedy-zabrzmia-dumny-gwizdek-gondoru/#comment-3702</guid>
		<description>Po pierwsze, jeszcze raz dziękuję za świetną recenzję. Teraz zastrzeżenia, na które czeka Tornene (właściwie, to zastrzeżeń będzie niewiele, to bardziej komentarze):

&gt;&gt;Autor zamierza wziąć na warsztat całość opus magnum profesora z Oksfordu - dodam tylko, iż osobiście liczę na uwzględnienie w planie przygód tablic z Tengwarem i Angerthas Moria, oraz &#8222;Od tłumacza&#8221; pióra Jerzego Łozińskiego.

Pomysł nawet niezły, ale chyba aktorów zabraknie na zagranie tych wszystkich tengw. Ale pomyślę nad tym, może wyjdzie z tego jakaś niezła scena dodatkowa ;).

&gt;&gt;Osobiście wyróżniłbym Martę Kuziów w roli Legolasa za doskonałe opanowanie tekstu i niewątpliwy talent

Przekażę. Szkoda, że nie może zagrać w powtórce (trzeba by się za to w końcu zabrać, bo wszyscy zdążą pozapominać teksty), a nawet nie jest pewnie, czy będzie mogła zagrać w kolejnej części.

&gt;&gt; oraz oczywiście Dominika Skiendziela za kreację Froda.

Jednak mieliśmy szczęście, że trafiliśmy na Dominika. Był on obecny na premierze &#8222;Do Rivendell i bez powrotu&#8221;, ale trafił tam przypadkiem w roli widza. A po tych paru latach, gdy pilnie szukaliśmy aktorów, ktoś sobie przypomniał, że ma takiego jednego znajomego, co to lubi Tolkiena. Aby było śmieszniej, przyszedł do nas akurat w momencie, gdy zostało już tylko kilka ról do wyboru i przypadł mu Frodo. Efekt z Frodem, będącym najwyższą osobą w drużynie był raczej przypadkowy, ale następnym razem zwrócimy na takie rzeczy uwagę, bo może z tego wyjść jeszcze kilka niezłych scen. Chociaż moim zdaniem, momentami zbyt go ponosiło na scenie. Ale ostatnim razem to Samwise&#8217;a ponosiło i też zebrał największe laury.

&gt;&gt;Dlaczego wspomniałem wcześniej o nietolkniętej osobie? Dlatego, żeby udowodnić, że można się dobrze bawić na sztukach Lorda Ya nawet, jeśli widziało się tylko film Jacksona, bo pozostałe gagi i smaczki wyłapie większość inteligentnych widzów.

To, że i nietolkniętym się spodobało, jest dla mnie powodem do dumy. Bo to, że zjawią się osoby, które z Tolkienem nie miały dotychczas wiele wspólnego, było prawie pewnie. Bo a to wpadną kumple z klasy, a to rodzice przyjdą zobaczyć jak ich pociecha występuje na scenie. Zapewne pomocnym okazał się fakt, że tydzień wcześniej w telewizji można było zobaczyć &#8222;Drużynę Pierścienia&#8221;.

&gt;&gt;Jakie minusy należałoby wymienić? Przede wszystkim monolog Boromira wydał mi się zbyt długi i za poważny w stosunku do reszty - nawet jeśli miał spełniać rolę hamulca emocji pod koniec sztuki, to osobiście skróciłbym go do niezbędnego minimum.

Podczas prób też zauważyłem minus. Monolog Boromira to był jeden z tych momentów, gdzie mało kto skupiał się na tym, co się dzieje na scenie. Sam tekst nie do końca miał służyć jako hamulec, ale widać nie udało mi się zawrzeć w nim tego humoru, który planowałem, albo ginął w nadmiarze słów. Ale mam nadzieję, że to bardziej zarzut odnośnie samego tekstu, a nie sposobu, w jaki moja siostra odegrała Boromira. Bo choćby przez te monologi, był on rolą trudną i mało kto był chętny do jego zagrania (podobnie jak z Legolasem).

&gt;&gt;Kolejnym jest kwestia interaktywności z widzami - choć efekt specjalny dał nam znać, że należy powstrzymać się od aplauzu w jednej ze scen, to właśnie tej symbiozy mi brakowało najbardziej.

Pomysł z tym napisem wyszedł podczas prób, kiedy zdaliśmy sobie sprawę, że a nuż znajdzie się ktoś, kto zacznie klaskać (bo jak ktoś gada długi i niezrozumiały tekst, to pewnie się sporo napracował, by go wkuć), a wtedy scena pada. Niestety, nie pomyślałem, że jak już wciąga się publiczność do zabawy, to trzeba by to jakoś pociągnąć dalej. Ale pomyślę nad jakimiś elementami interaktywności przy następnej okazji.

&gt;&gt;Ostatni minus, to czysty subiektywizm, który odbija się na postrzeganiu Sama - może wporzo z niego ziom, ale czasem chyba aż za bardzo.

Widać taki urok postaci Sama, że grający go aktor próbuję wczuć się w to ziomkowanie, nawet jeżeli miałoby to oznaczać odejście od pierwotnych ustaleń. Przyznam, że postać Sama była pisana trochę pod aktora grającego go w &#8222;Do Rivendell i bez powrotu&#8221;, bo to on nadał tej postaci życia. Widać jednak, bycie &#8222;spoko&#8221; dla różnych osób różnie wygląda.

&gt;&gt;Jeżeli Teatr Bez Próby zaszczyci świat kolejną adaptacją na deskach teatru [...]

Nie jest pewne, czy Teatr Bez Próby zagra kolejną część. Pewnie i osoby będą te same, ale być może będzie inna nazwa. Bo i ta została wymyślona na szybko podczas załatwiania terminu występu. Po prostu w MDK-u jest sporo grup teatralnych, często też zmieniają nazwy, a akurat kilka osób grało jako w grupie zwanej właśnie Teatr Bez Próby, dlatego cała reszta aktorów została pod tę ekipę podłączona. Trochę czasu spędziliśmy na wymyślaniu nazwy dla naszej ekipy. Jedną z sugestii było np. &quot;Och&quot; (od &quot;Och, Arwen&quot; i &quot;Och, Aragornie&quot;), albo &quot;Nie plumkać!&quot; (w sali, w której mieliśmy próby, stało pianino, na którym non-stop ktoś grał (albo próbował)).

&gt;&gt;Chodzą słuchy, jakoby Peter Jackson sprawdził na mapie gdzie znajduje się Polska i odłożył sporą sumkę na podróż do naszego kraju. Niech się chłopak uczy, jak można interpretować poczciwego staruszka Tolkiena&#8230;

Taka ciekawostka, podczas przemowy przed premierą &#8222;Do Rivendell i bez powrotu&#8221;, padł tekst że proponowaliśmy rolę Legolasa Bloomowi, ale nie chciał. Aha, jeżeli ktoś nie czytał &#8222;Do Rivendell...&#8221;, tam nie ma Legolasa :P.


I została mi zwrócona uwaga, że pewna informacja może zostać źle odczytana. Otóż Marcin i Paweł Koj nie są braćmi, a kuzynami (przy okazji, moimi też). Pozostałe osoby współdzielące jedno nazwisko to już rodzeństwa.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Po pierwsze, jeszcze raz dziękuję za świetną recenzję. Teraz zastrzeżenia, na które czeka Tornene (właściwie, to zastrzeżeń będzie niewiele, to bardziej komentarze):</p>
<p>&gt;&gt;Autor zamierza wziąć na warsztat całość opus magnum profesora z Oksfordu &#8211; dodam tylko, iż osobiście liczę na uwzględnienie w planie przygód tablic z Tengwarem i Angerthas Moria, oraz &#8222;Od tłumacza&#8221; pióra Jerzego Łozińskiego.</p>
<p>Pomysł nawet niezły, ale chyba aktorów zabraknie na zagranie tych wszystkich tengw. Ale pomyślę nad tym, może wyjdzie z tego jakaś niezła scena dodatkowa <img src='http://www.elendilion.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>&gt;&gt;Osobiście wyróżniłbym Martę Kuziów w roli Legolasa za doskonałe opanowanie tekstu i niewątpliwy talent</p>
<p>Przekażę. Szkoda, że nie może zagrać w powtórce (trzeba by się za to w końcu zabrać, bo wszyscy zdążą pozapominać teksty), a nawet nie jest pewnie, czy będzie mogła zagrać w kolejnej części.</p>
<p>&gt;&gt; oraz oczywiście Dominika Skiendziela za kreację Froda.</p>
<p>Jednak mieliśmy szczęście, że trafiliśmy na Dominika. Był on obecny na premierze &#8222;Do Rivendell i bez powrotu&#8221;, ale trafił tam przypadkiem w roli widza. A po tych paru latach, gdy pilnie szukaliśmy aktorów, ktoś sobie przypomniał, że ma takiego jednego znajomego, co to lubi Tolkiena. Aby było śmieszniej, przyszedł do nas akurat w momencie, gdy zostało już tylko kilka ról do wyboru i przypadł mu Frodo. Efekt z Frodem, będącym najwyższą osobą w drużynie był raczej przypadkowy, ale następnym razem zwrócimy na takie rzeczy uwagę, bo może z tego wyjść jeszcze kilka niezłych scen. Chociaż moim zdaniem, momentami zbyt go ponosiło na scenie. Ale ostatnim razem to Samwise&#8217;a ponosiło i też zebrał największe laury.</p>
<p>&gt;&gt;Dlaczego wspomniałem wcześniej o nietolkniętej osobie? Dlatego, żeby udowodnić, że można się dobrze bawić na sztukach Lorda Ya nawet, jeśli widziało się tylko film Jacksona, bo pozostałe gagi i smaczki wyłapie większość inteligentnych widzów.</p>
<p>To, że i nietolkniętym się spodobało, jest dla mnie powodem do dumy. Bo to, że zjawią się osoby, które z Tolkienem nie miały dotychczas wiele wspólnego, było prawie pewnie. Bo a to wpadną kumple z klasy, a to rodzice przyjdą zobaczyć jak ich pociecha występuje na scenie. Zapewne pomocnym okazał się fakt, że tydzień wcześniej w telewizji można było zobaczyć &#8222;Drużynę Pierścienia&#8221;.</p>
<p>&gt;&gt;Jakie minusy należałoby wymienić? Przede wszystkim monolog Boromira wydał mi się zbyt długi i za poważny w stosunku do reszty &#8211; nawet jeśli miał spełniać rolę hamulca emocji pod koniec sztuki, to osobiście skróciłbym go do niezbędnego minimum.</p>
<p>Podczas prób też zauważyłem minus. Monolog Boromira to był jeden z tych momentów, gdzie mało kto skupiał się na tym, co się dzieje na scenie. Sam tekst nie do końca miał służyć jako hamulec, ale widać nie udało mi się zawrzeć w nim tego humoru, który planowałem, albo ginął w nadmiarze słów. Ale mam nadzieję, że to bardziej zarzut odnośnie samego tekstu, a nie sposobu, w jaki moja siostra odegrała Boromira. Bo choćby przez te monologi, był on rolą trudną i mało kto był chętny do jego zagrania (podobnie jak z Legolasem).</p>
<p>&gt;&gt;Kolejnym jest kwestia interaktywności z widzami &#8211; choć efekt specjalny dał nam znać, że należy powstrzymać się od aplauzu w jednej ze scen, to właśnie tej symbiozy mi brakowało najbardziej.</p>
<p>Pomysł z tym napisem wyszedł podczas prób, kiedy zdaliśmy sobie sprawę, że a nuż znajdzie się ktoś, kto zacznie klaskać (bo jak ktoś gada długi i niezrozumiały tekst, to pewnie się sporo napracował, by go wkuć), a wtedy scena pada. Niestety, nie pomyślałem, że jak już wciąga się publiczność do zabawy, to trzeba by to jakoś pociągnąć dalej. Ale pomyślę nad jakimiś elementami interaktywności przy następnej okazji.</p>
<p>&gt;&gt;Ostatni minus, to czysty subiektywizm, który odbija się na postrzeganiu Sama &#8211; może wporzo z niego ziom, ale czasem chyba aż za bardzo.</p>
<p>Widać taki urok postaci Sama, że grający go aktor próbuję wczuć się w to ziomkowanie, nawet jeżeli miałoby to oznaczać odejście od pierwotnych ustaleń. Przyznam, że postać Sama była pisana trochę pod aktora grającego go w &#8222;Do Rivendell i bez powrotu&#8221;, bo to on nadał tej postaci życia. Widać jednak, bycie &#8222;spoko&#8221; dla różnych osób różnie wygląda.</p>
<p>&gt;&gt;Jeżeli Teatr Bez Próby zaszczyci świat kolejną adaptacją na deskach teatru [...]</p>
<p>Nie jest pewne, czy Teatr Bez Próby zagra kolejną część. Pewnie i osoby będą te same, ale być może będzie inna nazwa. Bo i ta została wymyślona na szybko podczas załatwiania terminu występu. Po prostu w MDK-u jest sporo grup teatralnych, często też zmieniają nazwy, a akurat kilka osób grało jako w grupie zwanej właśnie Teatr Bez Próby, dlatego cała reszta aktorów została pod tę ekipę podłączona. Trochę czasu spędziliśmy na wymyślaniu nazwy dla naszej ekipy. Jedną z sugestii było np. &#8220;Och&#8221; (od &#8220;Och, Arwen&#8221; i &#8220;Och, Aragornie&#8221;), albo &#8220;Nie plumkać!&#8221; (w sali, w której mieliśmy próby, stało pianino, na którym non-stop ktoś grał (albo próbował)).</p>
<p>&gt;&gt;Chodzą słuchy, jakoby Peter Jackson sprawdził na mapie gdzie znajduje się Polska i odłożył sporą sumkę na podróż do naszego kraju. Niech się chłopak uczy, jak można interpretować poczciwego staruszka Tolkiena&#8230;</p>
<p>Taka ciekawostka, podczas przemowy przed premierą &#8222;Do Rivendell i bez powrotu&#8221;, padł tekst że proponowaliśmy rolę Legolasa Bloomowi, ale nie chciał. Aha, jeżeli ktoś nie czytał &#8222;Do Rivendell&#8230;&#8221;, tam nie ma Legolasa <img src='http://www.elendilion.pl/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>I została mi zwrócona uwaga, że pewna informacja może zostać źle odczytana. Otóż Marcin i Paweł Koj nie są braćmi, a kuzynami (przy okazji, moimi też). Pozostałe osoby współdzielące jedno nazwisko to już rodzeństwa.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tornene</title>
		<link>http://www.elendilion.pl/2007/11/22/a-kiedy-zabrzmia-dumny-gwizdek-gondoru/comment-page-1/#comment-3700</link>
		<dc:creator>Tornene</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Nov 2007 20:12:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://czytaj.elendili.pl/2007/11/22/a-kiedy-zabrzmia-dumny-gwizdek-gondoru/#comment-3700</guid>
		<description>Czekam na słowa Lorda odnośnie moich zastrzeżeń z niecierpliwością. A Korez jest &quot;mały ale śmiały&quot;, jak to się mawia ;) Na jego deskach gościło wiele sław (przed i po osiągnięciu sukcesu), więc i Teatr bez Próby ma szanse na zamiesz(k)anie w ludzkiej pamięci... Powodzenia dziewczęta i młodzieńcy! :]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czekam na słowa Lorda odnośnie moich zastrzeżeń z niecierpliwością. A Korez jest &#8220;mały ale śmiały&#8221;, jak to się mawia <img src='http://www.elendilion.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Na jego deskach gościło wiele sław (przed i po osiągnięciu sukcesu), więc i Teatr bez Próby ma szanse na zamiesz(k)anie w ludzkiej pamięci&#8230; Powodzenia dziewczęta i młodzieńcy! :]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Galadhorn</title>
		<link>http://www.elendilion.pl/2007/11/22/a-kiedy-zabrzmia-dumny-gwizdek-gondoru/comment-page-1/#comment-3697</link>
		<dc:creator>Galadhorn</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Nov 2007 19:32:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://czytaj.elendili.pl/2007/11/22/a-kiedy-zabrzmia-dumny-gwizdek-gondoru/#comment-3697</guid>
		<description>To w Korezie zaczynali chyba genialni ludzie z Mumio, prawda? Mam nadzieję, że tak jak oni, tak Lord Ya i jego &quot;komanda&quot; uraczą nas kiedyś nie tylko nagraniami w necie, ale też własną płytą DVD z dramatami Lorda. &quot;Władco Ty&quot;, jesteś wielki. A Tornene zasługuje na najwyższe pochwały jako znakomity recenzent. Dziękujemy Wam, Chłopaki!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To w Korezie zaczynali chyba genialni ludzie z Mumio, prawda? Mam nadzieję, że tak jak oni, tak Lord Ya i jego &#8220;komanda&#8221; uraczą nas kiedyś nie tylko nagraniami w necie, ale też własną płytą DVD z dramatami Lorda. &#8220;Władco Ty&#8221;, jesteś wielki. A Tornene zasługuje na najwyższe pochwały jako znakomity recenzent. Dziękujemy Wam, Chłopaki!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tornene</title>
		<link>http://www.elendilion.pl/2007/11/22/a-kiedy-zabrzmia-dumny-gwizdek-gondoru/comment-page-1/#comment-3696</link>
		<dc:creator>Tornene</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Nov 2007 19:12:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://czytaj.elendili.pl/2007/11/22/a-kiedy-zabrzmia-dumny-gwizdek-gondoru/#comment-3696</guid>
		<description>Dziękuję za miłe słowa, Telperionie. :)
Istnieje rzeczone nagranie, choć nie oddaje ono klimatu panującego owej pamiętnej nocy w Korezie, jak też jest niekompletne :( Jeśli ktoś jednak uprze się, by zobaczyć, to znajdzie je na oficjalnej stronie autora, albo w jednym z postów Lorda na forum elendili.pl :) = http://elendili.pl/viewtopic.php?p=90564#90564</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję za miłe słowa, Telperionie. <img src='http://www.elendilion.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Istnieje rzeczone nagranie, choć nie oddaje ono klimatu panującego owej pamiętnej nocy w Korezie, jak też jest niekompletne <img src='http://www.elendilion.pl/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' />  Jeśli ktoś jednak uprze się, by zobaczyć, to znajdzie je na oficjalnej stronie autora, albo w jednym z postów Lorda na forum elendili.pl <img src='http://www.elendilion.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  = <a href="http://elendili.pl/viewtopic.php?p=90564#90564" rel="nofollow">http://elendili.pl/viewtopic.php?p=90564#90564</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Telperion</title>
		<link>http://www.elendilion.pl/2007/11/22/a-kiedy-zabrzmia-dumny-gwizdek-gondoru/comment-page-1/#comment-3695</link>
		<dc:creator>Telperion</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Nov 2007 18:30:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://czytaj.elendili.pl/2007/11/22/a-kiedy-zabrzmia-dumny-gwizdek-gondoru/#comment-3695</guid>
		<description>Ciekawy jestem czy istnieje nagranie video tego spektaklu? Myślę że wzbudziłoby zainteresowanie wielu osób, które nie mogą z przyczyn niezależnych :D brać tak aktywnego udziału w życiu kulturalnym Katowic jak Tornene... :D Lordzie Ya gratuluje pomysłu i samozaparcia. Może następnym razem uda się nagrać spektakl i go upublicznić? :D Autorowi wpisu powiem tyle - za moim polonista z liceum- &quot;bombowe pióro, bombowe...&quot;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawy jestem czy istnieje nagranie video tego spektaklu? Myślę że wzbudziłoby zainteresowanie wielu osób, które nie mogą z przyczyn niezależnych <img src='http://www.elendilion.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  brać tak aktywnego udziału w życiu kulturalnym Katowic jak Tornene&#8230; <img src='http://www.elendilion.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  Lordzie Ya gratuluje pomysłu i samozaparcia. Może następnym razem uda się nagrać spektakl i go upublicznić? <img src='http://www.elendilion.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  Autorowi wpisu powiem tyle &#8211; za moim polonista z liceum- &#8220;bombowe pióro, bombowe&#8230;&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

