Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Children of Húrin Super Deluxe

de_luxe_children_of_hurin.jpgZ czystej przekory i ciekawości, postanowiłem Was informować o nowościach odnośnie tego ekskluzywnego wydania (Super Deluxe) :D Wydawca- Harper Collins – umieścił na stronie internetowej tolkien.co.uk formularz zgłoszeniowy, dzięki któremu osoby zainteresowane będą otrzymywać informacje odnośnie wydania. Rejestracja na tej stronie jest jedyna szansa na zakup książki. Pozycja mimo iż Deluxe, nie zawiera żadnych nowych ilustracji. Wydawca uznał, że dodając ilustracje do tego ekskluzywnego wydania, zawiódłby tysiące fanów którzy kupili książki z pierwszego normalnego nakładu. Ta pozycja przygotowana jest specjalne dla kolekcjonerów. Jedno się nie zmieniło, cena pozostała przy 300£.

Źródło : Tolkien Library

Kliknij na zdjęcie aby powiększ

Kategorie wpisu: Nowości wydawnicze

10 Komentarzy do wpisu "Children of Húrin Super Deluxe"

M.L., dnia 15.11.2007 o godzinie 18:29

Jak się wnerwię i zdobędę trochę kasy to wydam w 10 egzemplarzach Narn e-’Rach Morgoth w twardej superbajeranckiej oprawie, i bedę szpanowal wydaniem super duper de luxe.

Pozdrawiam

M.L.

tomgoold, dnia 15.11.2007 o godzinie 19:04

Ponieważ nie zależy mi na superbajeranckiej oprawie to wybrałbym tego paperbacka za 20 zł;) Co do książki HarperCollinsa – niech wydają sobie co chcą jeżeli tylko są na to chętni. W końcu i u nas jest podobnie, by wspomnieć tylko reedycję “Silmarillionu” – może nie super-hiper deluxe, ale jednak nabywcy wydania sprzed roku mogą być trochę rozczarowani.

M.L., dnia 15.11.2007 o godzinie 20:55

Wiesz, argument, ze wszyscy to robią nie trafia do mnie. I oczywiście masz rację, niech wydają co chcą i jak chcą, ale moje prawo wytykać im to i wyrażać swoją dezaprobatę, dla takiego postepowania.

Pozdrawiam

M.L.

Na razie nie ma żadnej wersji. Ostał się jeden egzemplarz, a ten jest zarezerwowany.

tomgoold, dnia 15.11.2007 o godzinie 22:33

Nikt temu prawu przecież nie zaprzecza, chociaż przyznam nie do końca rozumiem takie narzekania. To trochę jakbym narzekał, że wypuścili nowy model Mercedesa chociaż i tak nie nigdy go nie zamierzałem kupić. Co do drugiej książki, najwidoczniej część nakładu od razu trafiła na czarny rynek:)

M.L., dnia 16.11.2007 o godzinie 2:22

Ależ Tomie, powiedzmy wprost, nie musisz tego rozumieć. Nikt tego od Ciebie nie wymaga. Jak coś mi się nie podoba, to o tym mówię. A o czarnym rynku nic mi nie wiadomo. Czyżbyś miał jakies informacje??

Pozdrawiam

M.L.

Galadhorn, dnia 16.11.2007 o godzinie 11:19

Tom ma prawo mówić, że mu się nie podoba, gdy ktoś mówi, że coś mu się nie podoba ;-)

Witajcie. Wróciłem z Litwy. I nie mam zamiaru kupować żadnej wersji de luxe akurat TEJ książki.

M.L., dnia 16.11.2007 o godzinie 17:46

Czy ja kwestionuje, za ma prawo mowić. Niech mowi co chce, poki mamy wolnośc slowa. Ja tylko mówię, że nie musi rozumieć. ;D

Mama w sumie dwa egzemplarze Dzieci Hurina, oryginalny i polski i starczy. Nigdy nie bylem kolekcjonerem.

Pozdrawiam

M.L.

Telperion, dnia 16.11.2007 o godzinie 18:25

M.L oczywiście ze masz prawo do wolności słowa :D nikt Ci go nie broni…. Ja mam tylko oryginalne wydanie Children of Hurin i tez starczy (dzołk)… Pamiętaj również, że pojawiają się tutaj informacje odnośnie rożnych wydarzeń, może nie tylko tych, które nas bardzo interesują, ale takich które naświetlają co się w polskim i światowym fandomie dzieje. Są to przecież często ciekawostki, sygnały wydążeń poza krajem, czy wydań książek których (może) nikt z nas nie kupi. :D Ich rolą nie jest zachęcenie nas do wydania 300£ tylko informacja o takim wydaniu która może zainteresować kilka osób. Pozdrawiam

M.L., dnia 16.11.2007 o godzinie 20:04

Mam polskie wydanie, bo Agnieszka Sylwanowicz w pewnym stopniu ratuje ten tekst, przywracając, między innymi, lekka archaizację.
Nota bene, to jest casus pokazujący, że czasami tlumacz moze ulepszyć ksiązkę.
Niektorzy twierdzą, ze tak jest w przypadku tlumaczenia Pratchetta przez Piotra Cholewę.

Pozdrawiam

M.L.

M.L., dnia 18.11.2007 o godzinie 11:40

Już wiem, co miałeś na myli Tomie mowiąc Tomie o czarnym rynku. Nie wiem kto bardziej powinien się wstydzić. Ten, kto mnie oszukał, czy ten, który na tym oszustwie skorzystał.

Dzięki za zwrócenie mi uwagi.

Pozdrawiam

M.L.

Zostaw komentarz