Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Olimpiada Tolkienowska przekształcona…

Jak możemy przeczytać na stronie internetowej II LO w Bydgoszczy, Olimpiada Tolkienowska zmieniła nazwę na Olimpiadę Wiedzy o Kulturze Popularnej. W związku z tym zmienia się także formuła i zakres tematyczny konkursu. Z życia i twórczości Mistrza, na ogólne zagadnienia zawiązane z fantasy. Jedyną pozostałością po „Tolkienowskim” charakterze olimpiady, jest umieszczenie w utworach do wykorzystania w czasie pisania pracy, książek Tolkiena.

W tym roku odbywa się on po hasłem

„Dobrą baśń wyróżnia to, że oferuje ona swemu słuchaczowi nie tylko niezwykły świat lub fantastyczne i straszne wydarzenia, ale i nade wszystko owo zatrzymanie oddechu, gdy nadchodzi „zwrot” akcji, owo gwałtowne bicie serca i uniesienie, łzy niemal.”

J.R.R. Tolkien, Drzewo i liść

Dokładne informacje na temat samej olimpiady można znaleźć tutaj. Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszam do udziału.

Kategorie wpisu: Fandom tolkienowski

11 Komentarzy do wpisu "Olimpiada Tolkienowska przekształcona…"

Adaneth, dnia 20.10.2007 o godzinie 18:12

Kultura popularna to przecież także muzyka disco polo… i nie wiem, czy się śmiać, czy nie… :(

Eruanno, dnia 20.10.2007 o godzinie 20:03

Mnie też trochę boli nazywanie fantasy (!) a tym bardziej dzieł Mistrza (!!) przejawem kultury popularnej. Nazwa wyszła od organizatorów. Jak można przeczytać w regulaminie, prace mają oceniać maja naukowcy… Ciekawe co z tego wyniknie…

M.L., dnia 20.10.2007 o godzinie 22:18

Cóż, to stygmat ciążacy na literaturze fantastycznej od dawna i paradfoksalnie z czasem coraz silniejszy. Prof. Lichański długo walczył o uznanie dla literatury fantastycznej jako przedmiotu badań literackich , ale darował sobie. Miał dosyć szarpania się.

No cóż jak wszyscy wiedzą Masłowska to „Wielka Literatura” a Tolkien nie. Dlaczego? To już nikt nie umie logicznie i racjonalnie odpowiedzieć, ale w końcu nie o to chodzi.

Po pierwsze Fatnastyka to stek bzdur?
Po drugie jeżeli uważasz, ze nie to patrz punkt pierwszy. 😀

Pozdrawiam

M.L.

Adaneth, dnia 21.10.2007 o godzinie 13:39

No dobrze, ale nawet odmawiając fantastyce miana Wielkiej Literatury, czy trzeba ją koniecznie mieszać z całokształtem kultury popularnej w jednej olimpiadzie? Bo za trzy-cztery lata okaże się, że – zgodnie z nazwą konkursu – więcej pytań będzie z tekstów piosenek (a nie napiszę kogo, sami dopowiedzcie) niż z literatury fantastycznej. A z Tolkiena to najwyżej jedno i to przedostatnie. 😛

M.L., dnia 21.10.2007 o godzinie 13:47

Nie, nie trzeba, ale przylepiona etykietka robi swoje. Nie miejmy pretensji do organizatorow olimpiady. W końcu krakowski Imladris zaczłą się jako konwent tolkienowski, ateraz Tolkiena tam nie uświadczy, samo RPG.

Smutna to tendencja, ale cóż poradzić. Zostaje zalamać ręce i robić swoje, nie oglądając sie na innych.

Pozdrawiam

M.L.

Conducator, dnia 21.10.2007 o godzinie 13:54

Spojrzałem pod podany w tekście link i mam nadzieję, że w olimpiadzie nie będzie raczej egzegezy tekstów Dody czy pytań o życie prywatne Mandaryny. Poszerzenie formuły może jej posłużyć, podobnie jak opieka naukowa UAM – choć „kultura popularna” traktowana jest jako termin deprecjonujący, można uznać, że jest po prostu opisowy – fantastyka JEST popularna.

Przypomnę, że tematy prezentują się następująco
1. Od realizmu ku fantazji. Poetyka literatury nierealistycznej.
2. Gra konwencjami w różnych tekstach kultury (literatura, film, gry komputerowe, itp.,).
3. Sposoby kreacji postaci Złego w literaturze.
4. Wizerunek kobiety w tekstach kultury.

Drugi może prowadzić do ciekawych rozważań, bo – o ile mi wiadomo – gry komputerowe nie były przedmiotem refleksji teoretycznej (semiologicznej, intertekstualnej itd.) Widziałem jedno polskie opracowanie, które opierało się głównie na zagranicznych. 1 i 3 też są ciekawe, 4 może doprowadzić do tego całego genderowego ohydztwa, które jest równie uniwersalnym kluczem do znaczeń tekstu kultury jak marksizm. A uniwersalny klucz, to – jak wiadomo – wytrych. Bądź łom.

Eruanno, dnia 21.10.2007 o godzinie 19:55

Osobiście wspomnę tylko, że podana literatura jest do wyboru. Czyli po prostu jeśli ktoś chce, może wykorzystać tylko twórczość Tolkiena. Wszyscy doskonale wiemy, że jego książki wystarczą do wyczerpania tematu bez odwoływania się do innych książek.

Adaneth, dnia 22.10.2007 o godzinie 14:20

Tak, ale z drugiej strony, jeśli ktoś nie chce, nie ma obowiązku odwoływania się do tolkienistyki, zresztą jak patrzę na temat numer cztery, to i o fantastyce wcale wzmianki nie ma, ja bym mogła pisać chociażby o wizerunku kobiety w tekstach polskiej piosenki lat osiemdziesiątych – i co?
Obawiam się, że takie odchodzenie będzie narastać i zostaniemy bez olimpiady tolkienistycznej.

M.L., dnia 22.10.2007 o godzinie 15:17

Z drugiej strony trudno się dziwić. Tolkienistyka, to jednak bardzo hermetyczny dział fantastyki. Dla wielu z nas fascynujący, ale jednak ograniczony do jednego autora i jego dzieł. Bardziej mi przeszkadza wrzucanie hurtem calej fantastyki do kategorii literatury popularnej.

Pozdrawiam

M.L.

Eruanno, dnia 22.10.2007 o godzinie 16:17

Mam nadzieje, że wkrótce powróci do nas olimpiada tolkienowska w pełnym tego słowa znaczeniu, a tegoroczny eksperyment odejdzie w zapomnienie.
Zgadzam się z M.L. , najgorsze co z fantasy można zrobić to, zdegradować ją, albo wymieszać z innymi gatunkami…

A., dnia 29.02.2008 o godzinie 18:44

Czyżby aż tak wzrok bronił się od współgrania ze mną, abym nie mogła dostrzec wyników? Czy najzwyklej na świecie one się jeszcze nie pojawiły?

Zostaw komentarz